rewolucje przemysłową piętnuje
Piętnuję rewolucje przemysłową w Anglii w XIX wieku.
Do tego czasu wstawał człowiek rano i kombinował jak przeżyć kolejny dzień. Zapieprzał w pocie czoła
nie oglądając się na nikogo. W niektórych krajach co najwyżej obejrzał się na babe zaprzęgniętą do
pługa, aby sprawdzić czy prosto idzie.
I uważał to ówczesny człowiek za normalne.
Rewolucja wymyśliła "te durackie maszyny" i od tego momentu ich właścicielom zaczeło się bardziej
opłacać szkolenie robotników i potem wiązanie ich z zakładem na dłużej.
Zaczeli między innymi budować osiedla robotnicze w pobliżu fabryki, aby małorolny nie uciekł z

Jak już był zajechany to dostał urlop i jak się kasa skończyła to sam z chęcią wracał do roboty.
Wiadomo było dla wszystkich, że właścicielowi fabryki "per saldo" po prostu się to wszystko
opłacało. I NIC WIĘCEJ.
Od tego czasu mineło już jednak wiele lat i praprawnukom tych małorolnych wydaje się, że mieszkanie,
praca, urlop, tania kaszanka, szynka i wódka SIE PO PROSTU NALEŻY. Obojętne jest dla nich skąd i za
ile, ALE MUSI BYĆ.

Drogę zastawią i sąsiada nie przepuszczą, bo się tania kaszanka skończyła i trzeba zacząć mysleć
skąd ją znowu brać.
Jakie pokrętne poczucie prawa, każe im domagać się od innych czegokolwiek?
Piętnuję rewolucje przemysłową!

mer


     

  Piętno dla polityków

Myślę że po skopaniu PO teraz przyszedł czas na LPR i złego Giertycha...
teraz wszystko będzie jego winą...  :)



Ano. Wyglada na to, ze tak. Tajne spotkanie, Giertycha nie chca nasi
politycy...

Nastepny sukces naszych politykow "bezpieczne ulice" - Policjanci z CBŚ
do końca świąt wielkanocnych będą patrolować Warszawę. Zamiast
rozpracowywać najgroźniejsze gangi, mają łapać kieszonkowców, sprawców
ulicznych rozbojów i pilnować banków.

Dlaczego nasi politycy tak ciagna do zloba? Pos?ów trzyma w Sejmie nie
tylko troska o pan'stwo czy pienia;dze podatników, ale i obawa o w?asne,
niesp?acone kredyty.

Politycy obiecali bezrobotnym kraj "melkiem i miodem plynacy" - i oto
skutki. Ci co nie uwierzyli - wyjechali do szwecji, anglii, irlandii
(bezrobocie wiec w statystykach spadlo). Ci co zostali - trwaja w
nadzieji spelnienia obietnic, i do pracy sie nei kwapia "Inwestor
otwiera w Toruniu kolejna; fabryke;, ale nie ma che;tnych do pracy"

Dumni opowinnismy byc z tych, ktorzy sie ucza. Furore zrobila swego
czasu matura zdawaan przez poslanki. Ale co tam. Sa ludzie ambitniejsi.
"Tylko obcokrajowcy, niepe?nosprawni i pose? PiS Jacek Kurski zdaja;
egzaminy na prawo jazdy w sposób indywidualny. W sali sa; wtedy tylko
dwie osoby - zdaja;cy egzamin i egzaminator. W przypadku pos?a by? to
jego przyjaciel."

Czy po przegladzie porannej prasy komus jeszcze potrzebna jest kawa na
podniesienie cisnienia?


  nie do wiary TVN - tajna bron Niemcow - latajace spodki

(pociete) Oprócz faktu że Niemcy 80 Km od Wrocławia
| cholernie się natrudzili żeby zbudować, nie wiadomo co. Jak na podziemną
| fabrykę to Wrocław jest chyba za daleko żeby stać się celem nalotu
| strategicznych bombowców startujących z Anglii. A był za blisko frontu
| Radzieckiego.
Co tam budowali? Nie ogladalem, wiec prosze mnie oswiecic...



Coś.... można domniemywać wiele tym bardziej że jak dotąd nikt nie dokopał
się do wiarygodnych akt. Wykończona grota wyłożona kafelkami może równie
dobrze sugerować przyszły kibel (sorry ;) jak i laboratorium chemiczne /
biologiczne, czy wreszcie z uwagi na bliskość Jachymova ośrodek
wzbogacania rudy uranowej. Innymi słowy więcej gdybania niż zasadnych
hipotez.
Ponadto stacja która to wyemitowała należy raczej (IMHO) do pokazujących
wiele sensacji - coś w rodzaju niektórych tytułów prasowych które żyją z
tego, że gdy nie ma sensacji na pierwszej stronie to nikt nie kupi...
smutne, ale prawdziwe (zwłaszcza gdy do pracy biorą się ludzie którzy
czytali książeczki z serii "Tygrysa" i prawdopodobnie niewiele więcej).

Pozdrawiam
Włodek


  Teraz to juz i sprawa polska!
Polska jak zwykle wychodzi na frajera. Na poczatku II wojny swiatowej
wypieli na nas dupe...po jej zakonczeniu tez...oddajac pod "Wielkiego
Brata".
My zas ciagle nadstawiamy leb za innych... np.: Sobieski  pod Wiedniem,
polscy lotnicy w bitwie o Anglie, itd.
I co z tego mamy? Ano np. ze jescze niszcza nasza gospodarke. Pomyslmy np. o
Wedlu, Polarze, Stomilu. Tak..tak...wyprzedaz i likwidacja naszych fabryk
/miejsc pracy/, a w przyszlosci "polak nic nie posiada"... oprocz lba do
nastawiania.
:-(((((
Arek Kusep
P.s.
jestem pewien, ze gdyby wojska rosyjskie na nas najechaly, albo niemieckie,
to nikt by palcem nie kiwnal  !!!!!

     

  Teraz to juz i sprawa polska!
no to by przegieli po raz kolejny :(( moje dzieci by im tego nie darowały
:))

pozdr
goro

Polska jak zwykle wychodzi na frajera. Na poczatku II wojny swiatowej
wypieli na nas dupe...po jej zakonczeniu tez...oddajac pod "Wielkiego
Brata".
My zas ciagle nadstawiamy leb za innych... np.: Sobieski  pod Wiedniem,
polscy lotnicy w bitwie o Anglie, itd.
I co z tego mamy? Ano np. ze jescze niszcza nasza gospodarke. Pomyslmy np.
o
Wedlu, Polarze, Stomilu. Tak..tak...wyprzedaz i likwidacja naszych fabryk
/miejsc pracy/, a w przyszlosci "polak nic nie posiada"... oprocz lba do
nastawiania.
:-(((((
Arek Kusep
P.s.
jestem pewien, ze gdyby wojska rosyjskie na nas najechaly, albo
niemieckie,
to nikt by palcem nie kiwnal  !!!!!




  KTO UKRADL KISZKE?
Nie, Swinski Ryju.
To po to abys nie zapomnial kto usilowal kiedys zrobic
z ciebie Czlowieka.

fatso



fatso w kraju juz niewielu ludzi zostalo, ktorzy moga sie mienic polska
inteligencja, najpierw hitlerowcy wykanczli naszych nauczycieli, wykladowcow
i naukowcow,(nie mowiac o wczesniejszym okresie zaborow) pozniej przyszly
dziesiatki lat walki klasowej, kiedy jelopy zalegly sie w fabrykach i na
urzedach ( czy sie stoi czy sie lezy wyplata sie nalezy) (dopiero teraz
wydajnosc pracy i produktywnosci sie podnosi), reszte dokanala sterowana
emigracja, kiedy rzady polski pozbywaly sie ludzi madrych, z dyplomami, alebo
przedsiebiorczych (jak chocby hydraulikow) ostatnio wyjechaly miliny do Angli
tym ktorym sie chce, poziom sredniej spolecznej inteligencji sie stale i
nieodwracalnie obniza i nawet jak niektorzy w parlamencie robia pospiesznie
matury i studia, niczego to nie zmieni, zwlaszcza ze ostatnio nawet jak
dostaniesz pale na maturze to swiadectwo pozytywnie zweryfikowane i tak
dostajesz, te jednostki tworzace kulture i nauke zniszczone perfidnie przez
zaborcow i komune juz nie wzogaca naszego spoleczenstwa swymi genami
macHanys


  "polskie" zimowki ;-)


| Jedna firme bym rozumial, ale dwie to juz
| chyba oznaka jakiegos ciekawszego zjawiska ..

co masz na mysli?



ano to ma, ze zamiast robić opony w Polsce i dac Polakom prace to sie
je robi dla polskiej fabryki w....Angli... dziwić sie ze bezrobocie u
nas jest....


  "polskie" zimowki ;-)






| Jedna firme bym rozumial, ale dwie to juz
| chyba oznaka jakiegos ciekawszego zjawiska ..

| co masz na mysli?

ano to ma, ze zamiast robić opony w Polsce i dac Polakom prace to sie
je robi dla polskiej fabryki w....Angli... dziwić sie ze bezrobocie u
nas jest....



A dlaczego tak jest? Bo w Polsce sa za wysokie podatki, zbyt duze
utrudnienia dla pracodawcow, zbyt silne lobby zwiazkowe i za bardzo
rozbudowane panstwo opiekuncze itd. itp. Tak wiec zamiast snuc spiskowe
teorie, proponuje postawic sie na miejscu menagera np. Goodyeara i pomyslec
gdzie zainwestowac zarzadzane przez siebie mln USD: tam gdzie etyka pracy
jest wysoka, kadra pracownicza lepiej wykwalifikowana, ulatwienia dla
pracodawcow, infrastruktura lepsza (Anglia) czy tam gdzie tych zalet nie ma
(Polska). Wybor chyba jest prosty. Skoro Polska nie moze juz widocznie
konkurowac z innymi krajami niskimi kosztami produkcji (lub roznice w
kosztach produkcji, pracy itd. miedzy np. GB a PL nie rownowaza przewagi
infrastrukuralnej np. Wlk. Brytanii, to trudno-zwijamy interes i produkujemy
w Wielkiej Brytanii) To wszystko, niby proste, ale, jak widac, niestety nie
wszyscy to rozumieja...
pozdrawiam

Krzysztof
------------------------------------
Toyota Carina E
http://www.ania-i-krzysztof.prv.pl


  "polskie" zimowki ;-)

pracodawcow, infrastruktura lepsza (Anglia) czy tam gdzie tych zalet nie
ma
(Polska). Wybor chyba jest prosty. Skoro Polska nie moze juz widocznie
konkurowac z innymi krajami niskimi kosztami produkcji (lub roznice w
kosztach produkcji, pracy itd. miedzy np. GB a PL nie rownowaza przewagi
infrastrukuralnej np. Wlk. Brytanii, to trudno-zwijamy interes i
produkujemy
w Wielkiej Brytanii) To wszystko, niby proste, ale, jak widac, niestety
nie
wszyscy to rozumieja...



UK to jeszcze ujdzie... Ale polskie firmy otwieraja fabryki na wschodzie....
Ostatnio chyba w Newsweeku czytalem artykul, ze oplacenie mafii wychodzi
taniej niz placenei u nas podatkow :-)))

Jarek


  KUBEŁ ZIMNEJ WODY NA ŁBY AMERYKANOFILÓW I INNYCH FANTASTÓW !!!

Ależ oczywiście, że w obecnym "cudownym" ustroju ludzie mają całą masę
papierowych praw ale w rzeczywistości mają wielkie "G" a nie prawa
ponieważ, nie mogą z nich skorzystać. Znaczy teoretycznie mogą ale
raczej im się to nie opłaca gdyż próba założenia związków lub strajku
kończy się wywaleniem za bramę.



A jednak w podobnych warunkach wiek temu w USA zwiazki powstaly i sie
rozrosly.

I zapominacie np o niedawnej sprawie Fiata - w bylych panstwowych,
ale tez od dawna prywatnych zakladach zwiazki maja sie dobrze.
I protestuja ostro przeciw 6-dniowemu tygodniowi pracy [czy moze
ktos opisac o co naprawde poszlo - przeciez kodeks pracy mowi
wyraznie 40 czy tam 42h, nie 48]

No a wtedy to pozostaje już tylko
skorzystanie z twojego trzeciego "prawa": "Torba, kij na drogę i jazda
szukać szczęścia w świat szeroki", znaczy czarnej roboty na plantacjach
niewolników w Italii u jakiegoś współczesnego Krassusa.



Przesadzasz. Mozna tez do podobnej fabryki w Anglii, Irlandii,
wkrotce w Niemczech.

J.


  Produkcja wojenna III Rzeszy

Tylko, że my te błędy widzimy mając o wiele większą wiedzę, nich Hitler
w chwili ich popełniania.



Mam na myśli głownie błędy polityczne: podejście do Zydów,
praca robotników przymusowych, nie zatrudnianie w fabrykach
kobiet, polityka wobec narodów wschodniej europy. To były
podstawowe, grube błędy które przesądziły o klęsce Hitlera.
Przy nich przykładowa decyzja o zmianie celów z lotnisk na
Londyn podczas Bitwy o Anglię jest nieistotnym drobiazgiem.


  homoseksualizm

glodowi? Nie jest zbyt istotnym jaki system wprowadzisz w krajach
afrykanskich, tam zawsze bedzie glod, jezeli beda zdane tylko na siebie.



Bzdura. Co za problem zalozyc tam fabryki? Jesli tylko nie zrobisz rewolucji to
znienawidzony przez Ciebie kapitalizm na pewno je zalozy - bo bedzie potrzebowal
taniej sily roboczej a w zamian ta tania sila bedzie miala co jesc.

W Angli, Francji sa bardzo silne ruchy lewicowe i nie wynika to bynajmniej z
luksusu zycia.



Tylko z chorych pogladow.

Przed druga wojna swiatowa na zachodzie byl ogromny kryzys, ktory nie
dotknal ZSRR.



Co nie zmienia ze w ZSRR nawet bez kryzysu zylo sie gorzej niz na Zachodzie w
czasie tegoz.

W kapitalizmie maja sie dobrze jedynie wlasciciele fabryk, sklepow i innych.



Nieprawda. Ja tez mam sie dobrze a nie jestem wlascicielem zadnego srodka
produkcji.

Oni to dorabiaja sie na pracy robotnikow, ktorzy ze swojej pracy dostaja
tylko glodowe racje.



Mi ta racja wystarczy (nie jestem robotnikiem bo nie umiem walic mlotem, wiec
musialem zadowolic sie nedzna praca umyslowa).

Piotr


  Zwolnienia w bankow - warto przeczytac!

w/g mnie nie ma sie z czego cieszyc
zwolnienia bankowcow pociagna zwolnienia w innych firmach
no bo jak sam nie bedzie mial pracy/kasa to jej nie wyda
czyli nie kupi jakiegos produktu
a spadek sprzedazy przelozy sie na zwolnienie w firmie
produkcyjnej



Czy aby nie reprezentujesz postawy pewnego robotnika w Anglii ktory razem ze
zwalnianymi przyjaciolmi wpadal do pierwszych fabryk i mlotami rozbijal
mechaniczne maszyny tkackie?!?

Zauwaz - ze ktos to oprogramowanie robi, ktos napelnia bankomaty, ktos tym
wszystkim zawiaduje, ktos rozszerza dzialanosc, moze byc konkurencyjny - no
wlasnie to ostatnie. Zobacz taki Multibank - male zatrudnienie, wysoka
wydajnosc kanalow elektronicznych - niskie oprocentowanie. Niskie
oprocentowanie - ludzie chetniej biora kredyty - chetniej biora kredyty -
wiecej kupuja - wiecej kupuja - przedsiebiorcy wiecej zatrudniaja - takze
tych zwalniancyh z bankow - ci maja prace - maja potrzeby - finansuja je z
jeszce tanszych kredytow (masa krytyczna, konkurencja robi swoje) i kolka
sie kreci.

Jakos w USA wszyscy to rozumieja, u nas dalej ludzie uwarzaja, ze po co
kupowac jedna koparke, jak 100 ludzi z powodzeniem tez wykopie row...
Ech.


  PRACA POZNAŃ Grafik etat

| Sugerujesz, że koncerny stawiając swoje fabryki w Chinach, płacą
| chińskim pracownikom są takie same stawki, jak ich kolegom wykonujących
| taką samą pracę tyle, że w Europie lub Korei Płd?
Sugerujesz, że praca w Poznaniu ma się do tej warszawskiej jak chińska do
europejskiej?



Odwrotnie: praca w Poznaniu ma się do tej warszawskiej jak europejska do
chińskiej :-

Przykład może zbyt ekstremalny :P, ale jakby poszukać bliżej, to do
Anglii nasi rodacy zapewne wyjeżdżają tylko i wyłącznie dla
"okolicznosci  przyrody".
W końcu praca m.in. na tzw. zmywaku jest taka sama jak w Polsce i Anglii...

Podrowienia
PN

PS. Jakby kto miał wątpliwości: pierwsze zdanie w tym poście, które

podtekstów...


  Ankieta polityczna
Nie rozumiem, dlaczego miałoby to być tańsze od dodania jednej godziny, która nazywałaby się wychowanie seksualne? Więcej podręczników? Biologiczny też musiałby być poszerzony. Nie rozumiem tego argumentu.
Ponieważ nie trzeba kształcić nowej kadry, nie trzeba nowych podręczników, ani nowych nauczycieli. Kosztem jest tylko przygotowanie przez nauczyciela materiałów - po biologii jest wykształcony na tyle aby bez problemu poprowadzić takie zajęcia oraz pensja za godzinę(nauczyciel dyplomowany niecałe 25zł/h z podatkami). Zatrudniając nowego nauczyciela o wiele więcej.
Pewnie dlatego międzynarodowe koncerny wycinają lasy deszczowe, a ich matecznik - USA jest największym producentem gazów cieplarnianych?
Płacą ogromne kary, które przeznaczone są na ochronę środowiska. USA za to kupuje od innych państw państw ich miejsce w emisji gazów, a kasa idzie na ochronę środowiska pośrednio. Do tego lasy deszczowe - nikt nich nie wycina, nie bądźmy śmieszni, nie opłaca się w wycinać lasów i w klimacie gdzie rosną lasy deszczowe stawiać jakiś fabryk.
Wolny rynek nie jest w stanie zapewnić wszystkim opieki zdrowotnej nawet w tak bogatym kraju jak USA, więc co by było, gdyby sprywatyzować ochronę zdrowia w Polsce?
Zapewnia tam gdzie jest zapotrzebowanie.
To nie jest żadna mrzonka. Człowiek po studiach często potrzebuje oddechu, na rozejrzenie się za pracą itp. Jeśli nie ma źródła utrzymania to jest po prostu zmuszony albo pracować w Biedronce alb wyjechać do Anglii.
Oddech złapie na emeryturze, albo na wakacjach na Hawajach jak zacznie pracować. Sek w tym że ludzie w Polsce idą na studia dla zabawya większość już przed studiami planuje że po magisterce jedzie na zmywak.

  [eXX] doswiadczenia ze sprzeglem jakie kupic?
pracowalem przez 3 mies w angli w fabryce.byla taly tam trzy tasmy ale wszystko bylo produkowane z jednego surowca i prze tych samych ludzi tymi samymi narzedziami. ale w zaleznosci od zamowienia pakowalismy prdukty w niebieskie albo biale albo czerwone tacki i ten jeden produkt kosztowal od 2,5 do 7,5 Ł a roznicy w jakosci ani surowcu ani obsludze nie było zadnej. ale to marketing decydowal co za ile i komu sprzedawac. nie mam 100% pewnosci ale podejrzewam ze wszystkie fabryki tak robią i sachs tez. chcetnie poczytam inne opinie i spostrzezenia/doswiadczenia.

  JobCenter
JobCentre to Angielski odpowiednik Polskiego Urzedu Pracy
Jest to jedna z najpopularniejszych stron internetowych dla osób poszukujacych pracy w Wielkiej Brytanii

Zapraszamy Panstwa do odwiedzenia polskiej wersji serwisu JobCentre pod adresem www.jobcentre.pl

Serwis ten podlaczony jest do bazy ponad 53.000 aktualnych ofert pracy we wszystkich sektorach gospodarki.
Znajduja sie w nim oferty z terenu calej Wielkiej Brytanii.

Posiadamy obecnie:
7452 miejsca pracy w fabrykach
3991 miejsc pracy dla kierowców
11009 miejsc pracy w budownictwie
1202 miejsca pracy dla nauczycieli i szkoleniowców
306 miejsc pracy dla lekarzy
5458 miejsc pracy w rolnictwie
3126 miejsc pracy w cateringu i hotelarstwie
989 miejsc pracy dla informatyków
2185 miejsc pracy w handlu
1988 miejsc pracy w opiece

i wiele wiele inncyh

Zobacz juz teraz WWW.JOBCENTRE.PL i znajdz prace.

Jesli szukasz informacji o zyciu i pracy w Wielkiej Brytanii, to zobacz koniecznie na www.anglus.pl - Portal Polaków w Anglii

Jesli chcesz, aby praca znalazla Cie sama - Zarejestruj swoje CV w najwiekszej bazie polskich CV w Wielkiej Brytanii na www.cv.europraca.orgJobCentre to Angielski odpowiednik Polskiego Urzedu Pracy
Jest to jedna z najpopularniejszych stron internetowych dla osób poszukujacych pracy w Wielkiej Brytanii

  Program PiS szansą dla wszystkich
PO, PSL, LiD winne emigracji

Politycy PO, PSL i LiD przez lata prowadzili politykę, która doprowadziła do tego, że gdy pojawiły się możliwości wyjazdu do pracy za granicę, z Polski wyjechało półtora czy dwa miliony ludzi - powiedział Jarosaw Kaczyński.

- Można powiedzieć, oni ich z Polski wypchnęli. Dziś wylewają krokodyle łzy i zapowiadają cud. My ich cuda już znamy - dodał.

- Cuda fabryk przejmowanych za bezcen, cuda NFI, kiedy prawie 300 tys. ludzi straciło pracę. Kolejny cud z Balcerowiczem, gdy po 1997 r. uzyskał władzę nad gospodarką. Miał być tygrysi skok, a co było naprawdę - spadek wzrostu gospodarczego prawie do zera i ogromny wzrost bezrobocia. Taka jest prawda o tych cudach - dodał. Podkreślił, że "każdy to widzi".



Co za gówniarskie i prymitywne zachowanie. Wszyscy są winni tylko nie PiS.
Jaruś mówił dzisiaj w telewizorni, że bezrobocie spadło, powiększyła się liczba miejsc pracy o 3 miliony A zaraz po tym we wiadomościach podano, że do Anglii wyjechało 2 miliony Polaków. Po pierwsze Jarcio nie dodał, że te miejsca pracy to Anglia, po drugie walnął się bidok o jednego miliona Ale co to jest milion w porównaniu do wydatków na szarokaczenie rządu, najdroższe jak do tej pory Mały człowieczek z wielkimi kompleksami.

  PRACA-Gdzie pracujecie?
Wiek: 20
Dołączył: 06 Sty 2007
Posty: 1917
Skąd: Bham, London
Wysłany: Wczoraj 19:14



Czy Ty skopiowałaś moje...? Dlaczego...???

Ja w Anglii jestem od 4 stycznia, co dla mnie najważniejsze studiuje. Pracować pracuje, żeby mieć na 'własne wydatki' i dlatego nie robie narazie tego co bym chcial. Pracuje sobie w fabryce i ostatnio poprostu kontroluje prace mojego teamu. Jak sie nalezy to opierdzielam, jak nie, to siedze i gadam. O zarobkach nie chce pisac, bo nie moge... 'raczka, raczeke myje'.

  szukam pracy
Jestescie dopiero 3 miesiące w anglii to w złym momencie trafiliście a nie oglądaliście w polsce telewizji jak trąbią że w anglii jest kryzys zwalniają ludzi i fabryki zamykają, ja jestem w Birmingham 4 lata i do dzisiaj nie znam angielskiego i nie mam stałej pracy i w różnych fabrykach pracowałam a agencji pracy to już żadnej nie ufam a zwłaszcza polskiej w trzech agencji nie wypłaciło mi kasy co za damo charowałam po 12-14 godzin i teraz jestem bez pracy 5 miesięcy bo zamknęli fabryke tak nagle a miała być pewna praca i co dobre to szybko sie konczy, ty może jeszcze prace sobie znajdziesz bo dla dziewczyn trudno z pracą, widze czasami ogłoszenia na polskich sklepach że poszukują meżczyzne na budowe lub do innej pracy ale też musisz uważać żebyś nie trafił na oszusta bo prawie każdy to polak bo na początku się okazuje że spoko gościu a pózniej można sie rozczarować ja wiem bo wiele przeszłam i wiele innych osób
życzę Ci powodzenia w poszukiwaniu pracy

  przeprowadzka do Anglii
Kiki może i o busa ja to zrozumiałem inaczej to doradz kobiecie anie sie czepiasz na tym forum zauważyłem ze niema porad tylko kazdy przemądrzały polak bo zarobił troche w angli i stac go na skarpetki czepia sie gowi....zamiast pomagac. Czy ktos kiedykolwiek widział ogł.np. Potrzebuje pracy i odpowiedz umnie w fabryce potrzebuja jesli chcesz pomoge.Bo ja niewidziałem każdy dba o swoje 4 litery i na forum się tylko ludzi dołuje i kazdy wie najlepiej wszystko ale taka mentalnosc narodu polskiego tylko kosa w plecy.Wracajac do tematu mam zioma co lata raz w tyg busem białystok bham jesli chodzi o bagaże i przewóz osób info na gg 7687303 lub prive pozdrawiam was wszystkich

  Wtorek przeciwko płatnym studiom
no tak sie zastanawiam jak ja bym pogodzila prace i studia :/ to bylo by ciekawe... studiuje biologie na uj :/ dzinnie zeby nie bylo a i to pewnie kierrunek ekskluzywny bo to moje widzimisie po co komu biolog??? a jeszcze o chemikach nie zapomnijmy to pasja tak :] wogole Ci nic innego nie robia tylko amfetamine na zajeciach!!!!powinnismy za to placic ale niestety gdyby nie czesto pomoc "panstwa" i "bezplatne" studia siedziala bym w zapyzialej dziuze z matura w kieszeni bo by mnie na studia nie bylo stac :/ i pewnie uciekla bym do anglii albo irlandii i zapierdzialala w jakiejs fabryce a potem ze uciekaja ze to ze tamto... moze Ci jest to ciezko zrozumiec moze nigdy nie byles w takiej sytuacji ale skoro tak to masz pieniadze na wszystko ja niestety jakos wiaze koniec z koncem i dzieki kombinowaniu.... wiesz ciezko sie zdeterminowac jak spisz 3-4 godziny na dobe zeby zdazyc ze wszystkim z nauka sprawozdaniami i innymi duperelami na zajecia a jak tego nie zrobisz to wybacz nie ma zmiluj poprtawki mnie nie interesuja a przychodzi sobota i ja nie mam sily na nic... nie wiem jak mialabym w sobote isc do pracy to bym juz wogole nie dala rady z niczym... to moja osobista dygresja na temat a odnosnie bezplatnych studiow wierz albo nie naprawde duzo wydaje na studia... nawet zaopatrywanie sie w przedmioty niezbedne troche kosztuje :/ juz nie chodzi o zadna anarchie bo twoje wypowiedzi na ten temat sa smieszne i niedozeczne ale poprostu o dostep do mozliwosci rozwijania sie....i pozniej robienia czegos z czego bedziesz mogl sie utrzymac w zasranym swiecie a co bedzie Ci sparawiac przyjemnosc

PS a co do asp i kierunkow artystycznych nawet nie masz pojecia ile oni wydaja na studiach dzinnych pieniedzy ile oni musza za swoja edukacje zaplacic :/.....

  Spektrum DX7 ?
Uwierz mi ,że małe Chinskie łapki w skłądaniu takich drobiazgów sa najlepsze i najszybsze.Jest jeszcze cos takiego w kazdej fabryce jak kontrola jakosci i firma Graupner czy Futaba nie pozwli sobie na wypuszczenie bubli.Obecnie wszystkie firmy przenosza swoje fabyki do Chin i wychodzi im to znacznie taniej dlatego mozesz kupic radio z synteza za 999zł gdyby taka fabryka była np Angli nikt za takie pieniądze jak w Chinach nie poszedł by do takiej pracy więc firma w tym wypadku jest zmuszona dostosowac sie do stawek wynagodzenia jakie panują w danym kraju a radio automatycznie kosztuje wiecej bo koszty produkcji rosną logiczne. Nie dziwie sie ,że wiekszosc firm tak robi bo przy odpowiedniej kotroli jakosci i przeszkoleniu pracowników wspópraca z Chinami całkiem dobrze sie układa.

  Uciąć wszechwładzę związków zawodowych
Nie Twoja, ale tak świat jest skonstruowany i nie ma pewności, że Ty nie bedziesz kiedyś na ich miejscu lub Twoi znajomi. Patrz katastrofa w Halembie. Związki trąbiły o tym od lat, wiem bo czasem tata - hutnik przynosi mi gazetkę związkową Sierpnia 80. Trąbiły o zagrożeniu i nic. Trąbiły o ustawionych przetargach i nic. Przyszła tragedia i nagle cała Polska się dziwi jak to? a dlaczego? Minister Poncyliusz gada, ze wszystko w porzadku a przedstawiciel związków psioczy, że sie fałszuje pomiary metanu, że sie olewa pracownika i liczy się zysk. Zrobiono dochodzenie i związkowiec miał racje. Ale o tym już liberalne media nie podały. Oczywiście, że są też tam ludzie, którzy na plecach zwykłych pracowników robią kariery. Baaa w jednej kopalni jest kilkanaście związków które nie potrafią sie dogadac ze soba i czesc walczy o lepsze stawki a czesc jest kontrolowana przez kadre zarzadzajaca i łatwiej idzie na ustępstwa. Są patologie ale są też plusy. Ja bym władzy nie ukrócał, bo jak ktoś choć raz spróbowała pracy fizycznej w fabryce chociaż czasowej to raczej wie o co chodzi. Wyzysk jest i nie da się tego ukryć, a że nie jesteśmy krajem z bezrobociem do 5 % - uznawanym za normalne w gospodarce kapitalistycznej to związki są potrzebne. To jest moje zdanie i żadnego twardego liberała nie przekonam tak jak on mnie ze trzeba je zlikwidować. Najlepiej niech wszyscy, którzy sobie nie radzą wyjadą do Anglii, to sobie nawet pupy nie podetrzesz bo nie bedzie papieru, a w kolejce w supermarkecie się zestarzejesz bo kasjerek nie będzie. Trochę szacunku dla ludzi. Nie wszyscy, którzy nie mają studiów są głupimi menelami. Z różnych względów ludziom w życiu nie wychodzi.

  Wynagrodzenia za pracę w Ochronie Mienia Ranking!!!
W najgorszym przypadku to 1.70zl/h na reke, przy pracy 17 sluzb w mesiacu po 15h. Wtedy dstalem wyplaty 450zl i 50zl bonus bo to byl grudzien, wiec laskawca mi pobil za sluzbe w Swieta i Nowy Rok.
W najlepsiejszym przypadku to 40zl/3h pod firma Sold, glownie za koncerty bez potrzeby licencji.
Miejscowosc - Krakow

W Londynie zarabialem ok. 5 funtow za godzine pracy wrastajac w podloge w jakis sklepach pod firma Securiplan. Jakby ktos kiedys wyladowal w Londynie, to strzezcie sie tej firmy, moze i placa zgodnie z terminem, ale rypia ludzi rowno z betonem. Nie moge inaczej napisac(pewnie dostane ostrzezenie od Admina... znowu), ale system pracy jest jak dziwka na telefon, kiedy potrzebuja wtedy dzwonia, a kiedy nie to moznakilka tygodni siedziec w domu bez pracy, juz nie wspomne o innych przekretach. Ku przestrodze, wszystkim szukajacym roboty w Anglii i w Irlandii moge napisac, zeby sie strzegli oficjalnego polskiego posrednika w tych sprawach, o ktorym pisala nawet gazeta "metro", a chodzi tu o pana Tomasza Wybranowskiego. Mialem z tym jegomosciem do czynienia, roluje ludzi ile fabryka dala kryjac sie pod plaszczykiem przyjaciela, sprzymierzenca i czlowieka niasacego pomoc polskim p.o.

  WAKAT z Kutna
http://www.gowork.pl/foru...owlist&id=18497
spytaj tam
WAKAT Krzysztof Popławski 99-300 Kutno
E-mail: pracanawyspach@op.pl Telefon: 024 254 17 26
Praca bez kwalifikacji w fabrykach linia produkcyjna,magazynach w Anglii. Stanowiska na które rekrutowani są kandydaci, to: ~przychodzenie towaru ~sprawdzanie wszystkich towarów, które przychodzą do magazynu do właściwej sekcji ~wychodzenie towaru ~wywóz towaru przy użyciu wózków ręcznych na tiry do sklepów ~pakowanie, metkowanie towaru ~praca na transporterze taśmowym ~praca ze skanerem, prześwietlaczem ręcznym, żeby sprawdzić towar na ciężarówkach ~sprzątanie przejść ~sprzątanie podłóg i uprzątanie pudeł, paczek ~obsługa wind ~pracownik produkcji ~obsługa wózków widłowych Informacje dodatkowe: ~wiek kandydata 19 - 48 lat ~wynagrodzenie wypłacane jest co tydzień, ~okres zatrudnienia wstępnie na 3/12 m-c kontrakt z możliwością przedłużenia, ~37-54 godzin tygodniowo nadgodziny możliwe i praca w sobote i niedziele ~ zakwaterowanie koszt 40-50 f/tydzień ~stawki: 5,52 - 6,00 f/h WYJAZDY DO PRACY W CZERWCU I W LIPCU 2008 CO TYDZIEŃ ________________________________________ Kontakt: WAKAT Proszę wysłać CV na e-mail: pracanawyspach@op.pl Telefon: 024 254 17 26 Kom. 0-511 575 507

  biuro Karen Way
pracowalem w szkocji tej firmy nie znam ale podam nr. tel.... do fabryki w Angli biuro Karen Way 08701129060 mobil 079840800 praca ok. jest to praca bez posrednika zalatwiaja mieszkanie sezon zaczyna sie od 1 wrzesnia na godzine 5,75 f 8 godzin pracy plus nadgodziny proponujia stala prace 50 min. przerwy tylko straszna dziura male miasteczko 10 fabryk z rybami fabryka nazywa sie Macrii miejscowosc Fraserburgh jak dzwonicie proscie translektera polaka jezyk angielski nie konieczny na dzialach pracujia wajzezy co sa polakami i znimi sie rozmawia .Musicie wiedziec ze jest tam zimno ,pochmurno i pada deszcz ja dostawalem depresji i to zdecydowalo ze jestem w polsce sami zadzwoncie jak moge innym pomuoc to sie ciesze Powodzenia

  Czy chcielibyście zamieszkać w Japonii???
Marudzić czy nie marudzić, jasne że nie marudzić... ale nawet jeśli to mieć w głowe żeby coś robić...

Co do języka, kwestia ambicji, podobno chcieć to móc.

Co dalej idzie przechodzimy do tej ciężkiej pracy... żeby do czegoś dojść napewno trzeba cieżko pracować, ale przedewszystkim trzeba mieć na uwadze do czego ma się predyspozycje, bo ciężka praca może dać dużo, ale jeśli pracujemy ciężko nad czymś do czego mamy smykałke będziemy jeszcze lepsi, jeśli ktoś ma problemy z nauką języka nie pcha się do lingwistyki. Polecam brać poprawki na to co się może, a okaże się że lepiej nie do Japoni sprzedawać miotły czy mangi w sklepiku tylko w Polsce lub Angli otworzyć fabryke grabi.

  [N15] Ile pali wasza n15?
Ja niestety jestem dosc nerwowym kierowca (jak trzeba szybko rano do pracy to i 150 w miescie jade-tylko na dobrze znanej trasie) pozatym "kocham" dzwiek stozka przy pedale wcisnietym w podloge
...w miescie (wiekszosc na zimnym silniku) - srednia z calego baku (powiedzmy z 40 paru litrow) to na ogol ok.10-10,5 litra na 100km
...jak sie nie ograniczam i kazdy wyjazd z ronda (anglia -jest ich tam sporo) to 5,5-6000 obr na 1 i 2 a kazde nastepne rondo to hamowanie biegami bo inczej bym nie wyrobil to i pali wiecej rekord to 11.85 litra na 100km (nie jestem pewien czy nie bylo wtedy po drodze testowania przyspieszen 0-100) oczywiscie calego baku tak nie wyjezdzam czesto jade wolniej i nawet 5 wrzucam czasem

W Polsce jescze nie sprawdzalem ale czuje, ze bedzie mniejsze nawet pomimo korkow (jezdze spokojnie)ktorych w tamworth nie mam. (nie da sie tu szalec -straszne dziury, kostka, a opony 205/45 R17 i miasto duzo wieksze i drogi bardziej uczeszczane -Wrocław)

...na trasie rekord to 7.8 litra na 100km trasa 750km, w tym gory sporo hamowania biegami (z gorki) 2soby na pokladzie a na autostradach tyle ile fabryka dala 170-190km/h w porywach pod200 (ograniczone szerokimi oponami -200km.h juz nie wyciagne)
... na samych autostradach 2100km 2os. + zaladowane auto spalanie 8 - 8.45 litra predkosc maksymalna do zastanych warunkow 130-160 i 160-190 bez deszczu.
Czasem 120-130 ale nie da sie tak dlugo jechac zwlaszcza na niemieckich autostradach

  wygrodzone miejsce na lotniski
bo kadre kierowniczą juz posiadaja z innych miast


nie tak do końca blaster znam przypadki osób z okolicy które to dostały pracę..... za ładną kasę....

ja bym to zmienił na coś innego

co z tego że Brzeg czy okolice miało by 20 nowych fabryk ? jak i tak ludzi jakich potrzebują to do taśmy za najnizsze wynagrodzenie

nie ma bo są w Anglii czy Irlandii

  Cadbury-Skarbimierz
w Anglii zwolnią, a u nas zatrudnią....ciekawe kiedy "polskie" firmy zaczną zwalniać masowo pracowników i przenosić się...hmmm...na wschód...do Chin

Już niedługo. Same "mury" nowych fabryk są tak robione, że szybko można je rozebrać, teren zaorać, a maszyny wywieźć. Niczym nie przypominają np. łódzkich obiektów fabrycznych z końca XIX wieku. Kierunek Chiny jest bardzo obiecujący dla inwestorów zagranicznych. Przeniesienie produkcji do krajów arabskich (Islam) było raczej nieprawdopodobne z powodu decydującego wpływu głowy rodziny na żony. Rzecz w tym, że w tych krajach wystarczy, aby mąż zabronił żonie pójścia do pracy z sobie wiadomych powodów i w sobie wiadomym okresie, aby to stało się prawem. W Chinach coś takiego nie występuje, a dodatkowo praca jest znacznie tańsza niż w Polsce.

  Luznych i niepoukladanych wspomnien kilka...
Heh dostałem propozycje pracy w anglii ale jakos sie nie mogę jednak przekonać do północnych wysp europy - jak kogoś znacie kto chce jechać to dajcie znać. Praca na 3 miesiące w fabryce. Ja po przemyśleniu jakoś sie tam nie widzę. Zresztą obecnie w także pl pogoda nie nastraja już tak optymistycznie... brrr nadchodzą pierwsze chłody...

  Luznych i niepoukladanych wspomnien kilka...
Hej - praca jest w fabryce suszarek bębnowych. 50 km od Manchesteru. Wymagana jest śrdniozawansowana znajomość angielskiego - w praktyce rozmowa jest bardzo prosta. Wyjazd 14 września. Pensja 1020 funtów brutto + bonus miesięczny + bonus po skończeniu kontraktu. Od tego odpada jeszcze podatek i NIN. Agencja organizuje wyjazd do anglii autobusami - na miejscu pomagają w zalozeniu konta i organizuje zakwaterownia (platne 50 & tygodniowo) oraz codzienne dojazdy do pracy. Jesli ktoś chce to powininen sie szybko decydowac - rozmowy mają być w przyszłym tygodniu w szczecinie. Naturalnie nie są pobierane zadne opłaty za pośrednictowo. Jeśli ta osoba będzie zainsteresowana przesle szczegoly i namiar na e-mail

  Pozdrowienia ze Szkocji i przestdoga dla chcacych emigrowac
... moj kolega jest w tej chwili w anglii wyjechal przez posrednika z mojego miasta mala firemka ... smsujemy wiec w obozie nie jest

pracuje jako monter ... chca mu zrobic kurs na spawacza .. nie wiem czy tu czy tam ...

odebral 2 tygodniowki po 400euro ... czyli tak jak obiecywali ... narazie sobie chwali ...

podobno sie nieprzepracowuje ... po 10h dzinnie 6 dni w tygodniu ...

ja pracujac po 8h - 5 dni w tygodniu miesiecznie dostaje 1250zl do reki ... wiec co tu wogole poronywac ...

jak moja corka pojdzie do szkoly czyli za 2-3 lata a ja nie bede mial dobrejn pracy to tez znikam

Nie wiem jak jest w Anglii bylem we Francji w malym miasteczku w fabryce Renault Truck 60km od Lyonu ... w sumie moze duzo nie zarabiali bo okolo 1200euro ale beznyna jest u nich po 1e z kawalkiem ... czynasz za mieszkanie w bloku 150-200euro ... zarabiaja podbnie jak u nas ale przelicznik 1-1 o ktorym mowia politycy jest smieszny ... faktycznie chleb tam kosztowal 900centow ... ale np. mleko mozna bylo kupic za 2zl czyli prlatycznie tak jak u nas ...

We Francji nie maja duzych zarobkow ale wg ich zarobkow zycie jest tansze ...

  Europejskie zdobienia i praca Stylistki.
LONDYN-ANGLIA popularne TIPSY akrylowe. Szybka usluga (1h).
Fabryki paznokci opanowane przez Chinczykow.

Zdobienie tradycyjne.
Wsrod razy kolorowej moda na szalone paznokcie a wiec blyszczace, odwazne kolorowe.....

Praca dla Polek - ogloszenia w prasie.
Rynek dosc mocno obsadzony.

  NOWOŚCI B&C
to Muller już nie robi membran ? miał przecież fabrykę w Niemczech i w Anglii, mam jeszcze gdzieś stary katalog s setkami różnych modeli.
A co do mocy, to nieskromnie polecę mój art pod tytułem "czy moc jest z nami"
który można sobie ściągnąć stąd:

http://www.pmp.civ.pl/?menu=technika&s=n

jest tam trochę zrzędzenia starszego już człowieka, ale też i trochę prawdy, która czasem wyzwala, np w okresie Świąt
A co do wyrobów kina domowego z marketów, to chyba nie jest właściwe miejsce dla omawiania tego typu wynalazków ? - napisałem w artykule, że trzeba na nie spuścić litościwą zasłonę milczenia. Gorzej, gdy kupuje się paczkę z założenia przeznaczoną do pracy ( zawodowej ) i producent podaje że ma 300W, a faktycznie ma 80......to już nie są żarty ze sklepu nie dla idiotów....

  emigracja część 2...
Cześć!!Razem z dziewczyną mamy dosyć angli,pracy dla agencji za marne pieniądze które nie starczają na nic prócz mieszkania i życia.Chcemy po prostu jechać do holandii lecz mało wiemy na ten temat.Jeśli macie trochę czasu-wrzućcie coś na temat pracy,zarobków,dostępności pracy,miejsc gdzie łatwiej o pracę na początek(zakłady,fabryki) ja mówię po angielsku komunikatywnie -znam się na budownictwie(jakie są tam zarobki w tym sektorze).Wogóle piszcie cokolwiek bo bilety już kupilismy i wasze porady bardzo nam się przydadzą-w zamian mogę zaoferować pomoc w rozeznaniu na rynku angielskim(mogę pomóc tym którzy sie tu wybierają) bo jestem tu już dwa lata.Pozdrawiam-czekam.

  Czy ktoś zna firmę WorkToday?
Ja to wam powiem ze z tymi opiniami o agencjach to o dupe rozbic,jedni mowia tak inni znowu inaczej,czlowiek nie wie co ma myslec.Pracowalem w Anglii przez agencje i bylo elegancko co prawda mieszkanie mialem zalatwione na wlasna reke ale praca byla wporzadku(fabryka ciastek-tasma) nie probowali nas oszukac ani nic , wyplaty w terminie itd.nie bylo lekko no ale specyfika pracy.... stanie 9 godzin,powtarzanie tej samej czynnosci(wiadomo z rotacjami)wszystko tak jak powinno byc. Szukalem z ciekawosci opini na temat tej agencji na necie znalazlem kilka stron negatywnych i teraz sam nie wiem czy to zalezy od szczescia czy to poprostu najzwyklejsza w swiecie Polska mentalnosc. Pozdrawiam!

  witam, mam problem z zalozeniem konta...
na razie to nie mam czego wpłacać na konto... Ten kolo wyrazistą angielszczyzną oznajmił mi że karta, którą już otrzymałem pocztą, nadaje sie tylko do wybierania pieniędzy z kasz maszine. A jak zacznę pracować i wpłyną jakieś pieniądze na konto to otrzymam kartę, która będę mógł płacić w sklepach itd. Ale właśnie muszę donieść coś od pracodawcy. Nie dopytałem jak jest w przypadku otworzenia własnej działalności gospodarczej w Anglii. Jako, że nie mogę znaleźć pracy bardzo poważnie o tym myślę. Na razie mam dwa pomysły. Pierwszy to Szkoła mimów a drugi to Fabryka Akordeonów. Ale proszę nie telefonować do mnie o prace, bo chcę zatrudnić tylko Anglików i płacić im w złotówkach według stawek polskich.

  Norfolk
Norfolk to jakas mała miejscowość? wieś? obrzeża miasta? są tam jakies markety? większe sklepy np. typu Netto, jest biblioteka z internetem? a tak wogóle mało czy dużo jest tam polaków? są tam fabryki lub inne instytucje gdzie łatwo znaleźć pracę? i w jakiej kwocie można wynająć mieszkanie (jedynka 1 osoba)

Za odp dziekuje


Norfolk- hrabstwo, czesc Wschodniej Anglii.
Norwich to małe miasto okolo 200 tys. mieszkancow
Sa markety i supermarkety, a Netto to raczej sie do zadnej z tych kategorii nie zaliicza, Jedno Netto to widzialem w Swaffam chyba. A Polakow i Polek to nie wiem ile. Fabryki sa, ale czy latwo znlezc prace - nie wiem. Mieszkan mozna poszukac w interneie i sie dowiedziec o cenie.

  Richard Morgan
Anglia to nie Polska, gdzie wydaje się wszystko, byle był elf, smok, albo kosmita - jakość nie ma znaczenia
Po raz kolejny dzielisz sie z nami tego typu opinia i zaczynam podejrzewac, ze Ci 'Fabryka Slow' odrzucila ksiazke : ) - tak, wydaje sie u nas duzo chaly, ale ilez mozna o tym pisac?

I w zasadzie nie wiem co jeszcze dodać Nie popełniłem grzechu napisania czegokolwiek fabularnego, poza tym, co robię w pracy - ale to pisanina - jakkolwiek sensacyjna, to niewdzięczna dosyć. Także z czystym sumieniem objeżdżam polską fantastykę i mnie to na razie nie nudzi A i sympatii też pewnie nie przysparza Ale: a nóż widelec - uda mi się doprowadzić do zburzenia polskiej Kartaginy? No - teraz megalomania przez mnie przemawia.... Moje narzekania to niestety jedyne co mi zostało tak naprawdę, bo FS jako królestwo chłamu ma się dobrze.

W zasadzie duzo mnie zatem łączy z Morganem (znowu megalomania....), ale on jest bardziej hardcorowy.

Black Man zebrał słabe recenzje? Ha, nie wiedziałem, ale i czasu nie mam ostatnio, aby czytać recenzje zagraniczne. Dam mu jednak kredyt zaufania, bo zasłużył Ale szkoda, bo recenzenci - za przeproszeniem - zjebujący jakąś ksiązkę, zazwyczaj rację mają.

  Praca i życie za granicą.
Ja obecnie przebywam w Anglii - cóż mogę Ci powiedzieć. Za różowo to nie jest, ale źle też nie. Jednak musisz mieć trochę gotówki na start i lepiej załatw sobie możliwość mieszkania u znajomych (chociaż na jakiś czas) bo inaczej będzie problem. Co do pracy: prawdopodobnie czeka Cię jakaś fabryka lub magazyn, można trafić różnie. Są miejsca, gdzie trzeba zapie... jak bury osioł są także takie w których praca jest naprawdę ok. Chyba, że Ci się pofarci i trafisz do jakiegoś biura.
Co do samego wyjazdu. Ja planuje posiedzieć tutaj około roku (muszę zarobić m.in. na wesele ) - jak będzie zobaczymy.
Co do wyjazdów - nie lubię tego. Jaki by nasz kraj nie był to jest moje miejsce na Ziemi. Mam nadzieję wrócić i nie być już zmuszony nigdzie wyjeżdzać.

Mam też za sobą 5 letnie doświadczenie sezonówek w Niemczech na plantacji tytoniu - to dopiero była "jazda", ale nie oszukujmy się w 3 miesące zarabiałem tyle co w Polsce przez rok.

Życzę Ci powodzenia!

  Komercja a zawodowstwo
"Łoskot maszyny miarowo dudni - po co dzisiaj nam szantymen?"

Żagle wyparte ze statków przez maszyny, a my dzisiaj śpiewamy i szanty i nowoczesne piosenki morskie i żeglarskie (vide Porębski).

Kiedyś byli tacy, co wpadali do fabryk i niszczyli maszyny, bojąc się, że jak się manufaktury zamknie, a otworzy fabryki, to oni stracą pracę. Jeszcze niedawno w Północnej Anglii były tysiące kopalni. Obecnie są tam nieliczne zakłady chemiczne. Ludzie wciąż mają pracę, jak nie w zakładach, to w usługach i miewają sie nawet jakby lepiej.

Marginalizacja i upadek szant nastąpią, kiedy myśleniem magicznym zastąpimy myślenie racjonalne i nadążanie za nowymi czasami, spokojnym nieśpiesznym rozkołysanym rytmem.

  RENTING A HOUSE/FLAT
Coffee, kilka spostrzeżeń mam

Najniższa krajowa (czyli minimum wage) - możesz ją dostać, ale nie jest powiedziane, że jeśli zaczynasz, dostaniesz właśnie tyle - dla przykładu ja zaczynałam pracę w knajpie za minimum, ale dostawałam regularnie napiwki (jakieś 20-30 funtów tygodniowo więcej); kelnerzy w bardzo ruchliwych restauracjach maja w granicy 5,50 za godzinę, ludzie pracujący w fabrykach (przy taśmach, itd) mają koło 6 funtów, za nadgodziny i w weekendy koło 8 (nie chce uogólniać, ale tak to mniej więcej wygląda). Rzadko, prawdę mówiąc, spotykam osoby, które dostają "gołe" minimum.

Koszt mieszkań - sporo zależy od dzielnicy... I generalnie rzecz ujmując w okolicy Newcastle jest tak, że na północ od rzeki (Newcastle, North Tyneside) jest lekko drożej, niż na południe od rzeki (Gateshead, Sunderland, etc.). My mieszkamy w jednej z droższych dzielnic (Gosforth), ale trafiliśmy naprawdę dobrą okazję i płacimy za małe mieszkanie z jedną sypialnią (małej pokój, my śpiwmy w livingu), ale za to z wielgachnym ogrodem (lisy, króliki, bażanty, nawet sarenki przychodzą czasem ) 380 funtów (plus TV, inne opłaty wliczone mamy w cenę).
Inna sprawa - mieszkania z council housing - warto się starać, bo cena wynajmu 3 bedroom house to w granicach 60-80 funtów tygodniowo, no i dość często można trafić ładny domek w dość przyjemnej dzielnicy.

Koszty życia - zakupy na dłużej robione w marketach sa tańsze - ubrania, sprzęt do domu i inne - trzeba wiedzieć, gdzie kupować, nie dzieliłabym tu Anglii na tańszą i droższą.

  [Bad Ass Wszechczasów] Mister Sinister vs Phaeton
My fellow Decepticons

Brawa dla kolejnych dzisiejszych zawodników!

Mister Sinister! Albo Nathaniel Essex. XIX – wieczny naukowiec, żyjący w wiktoriańskiej Anglii. Zafascynowany pracami Karola Darwina, stwierdził, że ludzie osiągną szczyt ewolucji, gdy staną się mutantami. Wyśmiany w towarzystwie naukowym, prowadził nielegalne eksperymenty na bezdomnych i kalekach. Z pomocą Apocalypse’a zyskał nadludzką moc, wytrzymałość, szybkość oraz powiększył swe IQ. Dalej eksperymentował z DNA mutantów, wchodząc w drogę wychowankom Xaviera.



Phaeton! Przywódca i dyktator imperium Neospapiens (genetycznie zmodyfikowanej rasy nadludzi). Odbudował nieczynne fabryki na Marsie i stworzył potężną armię, która miała podbić Ziemię i zniszczyć ludzkość. Nieufny szaleniec, domagający się od swych generałów fanatycznej lojalności, często karzący nawet za domniemane zdrady.



Walka!

  Mamy z Anglii
madzia, to nie jest fabryka
fabryka jest w chinach
my tylko je sprzedajemy

elmagra, mi sie wydaje ze w anglii sa lepsze warunki i pieniadze
(meza siostra jest w irl)
mieszkanie mozna znalezc w mig!
zalezy tlyko jakie i za ile.
najtaniej gdyby sie do kogos dolaczyl i wynajmowal pokoj.

praca? roznie.
zalezy czy zna jezyk.
na poczatku moze byc ciezko, ale powinien cos znalezc.

na moj gust nie proponowalabym lodynu bo tam jest juz wielu polakow.
moze jakies troche mniejsze miasto...?
ja w takim mieszkam i polacy ktorzy choc troche sie juz orientuja
znajduja dosc szybko prace.

kiedys koledze liczylam ile powinien miec na poczatek i wyszlo ok 5-6tys zl.
liczylismy mieszkanie+ kaucja i wyzywienie i podroz.
zawrotna suma.
w koncu bardziej sie oplacilo pojechac z biura.
zaplacil 2tys zl a przywiozl juz na czysto ponad 10tys zl(byl tylko 3 miesiace w uk)

jeszcze niech sie zastanowi nad szkocja bo tam naprawde lubia polakow i ich cenia.

  unia a Polska za jakiś czas ..... krótki czas
Kochany Zdzisiu!

mamusi wszystko po staremu. Co prawda mój dom się ostatnio zawalił, bo wobec
braku właściciela nie było komu go wyremontować ale lato jest u nas upalne w
tym roku wiec co najmniej do zimy dotrwam. Na szczęście działka pod domem
jest moja, więc jest gdzie rozstawić namiot. Mam też trochę kłopotów
finansowych... Pamiętasz może jak przez kilka lat pracowałam we Francji?
Okazało się, że ten okres nie wlicza się do mojej emerytury, bo Białoruś nie
ma takich umów z UE :-(
Do tego ta kolejna reforma finansów publicznych - dlaczego zawsze oszczędza
się na emerytach?
Ale nic to... Ja tez kupiłam sobie kolorowy telewizor! Nasz, rodzimy!
Białoruski! Niestety działał tylko dwa dni. Ale i tak było fajnie...
Próbowałam zareklamować ale podobno fabryka już padła (wykończył ją napływ
taniej, chińskiej elektroniki).
U taty wszystko w porządku. Trochę się złości na konieczność wykupywania
wizy za każdym razem gdy jedzie na piwo do Słowacji ale już się
przyzwyczaił. Martwi mnie jego wątroba. Niestety Białoruski Fundusz Zdrowia
nie jest w stanie pokryć kosztów jego operacji. Ktoś mi powiedział, że gdyby
była konkurencja w ramach tzw. unijnego przepływu towarów i usług to może
ceny operacji poszły by w dół. Ale ja myślę, że to unijna propaganda.
Romuś, Twój brat :-) , próbował znaleźć pracę w Anglii. Nagrał sobie jakąś
robotę w Londynie ale cofnęli go z granicy, bo podobno nie był obywatelem
UE. Faszyści. A u nas bezrobocie wciąż rośnie...
Z tą eutanazją i aborcją to mnie przeraziłeś. Ale też o tym słyszałam.
Podobno mają wprowadzić przepis, że po 60 roku eutanazja w UE będzie
obowiązkowa! Dzięki naszej prawicy aborcja i eutanazja nam nie grozi. Co
prawda trochę szkoda mi tych dzieci wyrzucanych na śmietnik ale mimo
wszystko to lepsza śmierć niż na skutek aborcji.
Kończę synku, bo komornik puka do drzwi (wiesz, elektrownia ostatnio
podniosła koszty prądu - podobno to na skutek braku jakichś mechanizmów
wolnorynkowych czy czegoś takiego). Muszę go wpuścić.

Pozdrawiam,
Twoja Mamusia.


  Mamusia odpisuje synkowi ;)

Mińsk, 28.12.2005 r.
Kochany Zdzisiu!

mamusi wszystko po staremu. Co prawda mój dom się ostatnio zawalił, bo wobec
braku właściciela nie było komu go wyremontować ale lato jest u nas upalne w
tym roku wiec co najmniej do zimy dotrwam. Na szczęście działka pod domem
jest moja, więc jest gdzie rozstawić namiot. Mam też trochę kłopotów
finansowych... Pamiętasz może jak przez kilka lat pracowałam we Francji?
Okazało się, że ten okres nie wlicza się do mojej emerytury, bo Białoruś nie
ma takich umów z UE :-(
Do tego ta kolejna reforma finansów publicznych - dlaczego zawsze oszczędza
się na emerytach?
Ale nic to... Ja tez kupiłam sobie kolorowy telewizor! Nasz, rodzimy!
Białoruski! Niestety działał tylko dwa dni. Ale i tak było fajnie...
Próbowałam zareklamować ale podobno fabryka już padła (wykończył ją napływ
taniej, chińskiej elektroniki).
U taty wszystko w porządku. Trochę się złości na konieczność wykupywania
wizy za każdym razem gdy jedzie na piwo do Słowacji ale już się
przyzwyczaił. Martwi mnie jego wątroba. Niestety Białoruski Fundusz Zdrowia
nie jest w stanie pokryć kosztów jego operacji. Ktoś mi powiedział, że gdyby
była konkurencja w ramach tzw. unijnego przepływu towarów i usług to może
ceny operacji poszły by w dół. Ale ja myślę, że to unijna propaganda.
Romuś, Twój brat :-) , próbował znaleźć pracę w Anglii. Nagrał sobie jakąś
robotę w Londynie ale cofnęli go z granicy, bo podobno nie był obywatelem
UE. Faszyści. A u nas bezrobocie wciąż rośnie...
Z tą eutanazją i aborcją to mnie przeraziłeś. Ale też o tym słyszałam.
Podobno mają wprowadzić przepis, że po 60 roku eutanazja w UE będzie
obowiązkowa! Dzięki naszej prawicy aborcja i eutanazja nam nie grozi. Co
prawda trochę szkoda mi tych dzieci wyrzucanych na śmietnik ale mimo
wszystko to lepsza śmierć niż na skutek aborcji.
Kończę synku, bo komornik puka do drzwi (wiesz, elektrownia ostatnio
podniosła koszty prądu - podobno to na skutek braku jakichś mechanizmów
wolnorynkowych czy czegoś takiego). Muszę go wpuścić.
Pozdrawiam,
Twoja Mamusia.
[joemonster]



pozdro


  Smutno co ?

Wstaje  rano, włączam moje japońskie radio, zakładam
amerykańskie spodnie, wietnamski podkoszulek i chińskie tenisówki, po
czym z holenderskiej lodówki wyciągam niemieckie piwo.
Siadam przed koreańskim komputerem i w amerykańskim banku zlecam
internetowe zakupy w Anglii, po czym wsiadam do czeskiego samochodu
i jadę do francuskiego hipermarketu na zakupy. Po uzupełnieniu
żarcia w hiszpańskie owoce, belgijski ser i greckie wino wracam do
domu, siadam na włoskiej kanapie i szukam pracy w polskiej gazecie.

Znowu nic...
Zastanawiam się, dlaczego do cholery w Polsce nie ma pracy...



- - w Polsce nie ma pracy bo japończycy robią lepsze radia, amerykanie
fajniejsze spodnie, Wietnamczycy tańsze podkoszulki, Chińczycy tańsze
tenisówki, Holendrzy lepsze lodówki, Niemcy mają mniejszą akcyzę na piwo,
Koreańczycy nie płacą najdroższego na świecie zusu i nie straszą inwestorów
swoją ciemnotą- dzięki temu amerykanie zbudowali u nich fabryki, amerykanie
opanowali i postawili wszystko na technologie informatyczne a u nas Internet
klasie rządzącej kojarzy się jedynie z porno a telekomunikacja jako
monopolista utrzymuje najwyższe na świecie ceny na dostęp do sieci, czesi
potrafili się ze wszystkimi dogadać w sprawie przemysłu samochodowego i
wzięli się do roboty a u nas "koleś wziął kasę" a bezrobotni przeszli na
wcześniejsze emerytury sfinansowane przez bankructwa nielicznych, którzy
mogliby się rozwinąć, francuskie hipermarkety dostały  w Polsce zwolnienia z
podatku a w tym samym czasie polskie firmy zarżnęła skarbówka, Hiszpanie
potrafili odpowiednio wykorzystać swój naturalny potencjał a my nie,
Belgowie robią lepszy ser niż polskie spółdzielnie mleczarskie - gdzie nie
przestrzega się podstawowych standardów higieny, grecy robią lepsze wino,
włosi lepsze kanapy i takie tam różne...


  Smutno co ?

| Wstaje  rano, włączam moje japońskie radio, zakładam
| amerykańskie spodnie, wietnamski podkoszulek i chińskie tenisówki, po
| czym z holenderskiej lodówki wyciągam niemieckie piwo.
| Siadam przed koreańskim komputerem i w amerykańskim banku zlecam
| internetowe zakupy w Anglii, po czym wsiadam do czeskiego samochodu
| i jadę do francuskiego hipermarketu na zakupy. Po uzupełnieniu
| żarcia w hiszpańskie owoce, belgijski ser i greckie wino wracam do
| domu, siadam na włoskiej kanapie i szukam pracy w polskiej gazecie.

| Znowu nic...
| Zastanawiam się, dlaczego do cholery w Polsce nie ma pracy...

- - w Polsce nie ma pracy bo japończycy robią lepsze radia, amerykanie
fajniejsze spodnie, Wietnamczycy tańsze podkoszulki, Chińczycy tańsze
tenisówki, Holendrzy lepsze lodówki, Niemcy mają mniejszą akcyzę na piwo,
Koreańczycy nie płacą najdroższego na świecie zusu i nie straszą
inwestorów
swoją ciemnotą- dzięki temu amerykanie zbudowali u nich fabryki,
amerykanie
opanowali i postawili wszystko na technologie informatyczne a u nas
Internet
klasie rządzącej kojarzy się jedynie z porno a telekomunikacja jako
monopolista utrzymuje najwyższe na świecie ceny na dostęp do sieci, czesi
potrafili się ze wszystkimi dogadać w sprawie przemysłu samochodowego i
wzięli się do roboty a u nas "koleś wziął kasę" a bezrobotni przeszli na
wcześniejsze emerytury sfinansowane przez bankructwa nielicznych, którzy
mogliby się rozwinąć, francuskie hipermarkety dostały  w Polsce zwolnienia
z
podatku a w tym samym czasie polskie firmy zarżnęła skarbówka, Hiszpanie
potrafili odpowiednio wykorzystać swój naturalny potencjał a my nie,
Belgowie robią lepszy ser niż polskie spółdzielnie mleczarskie - gdzie nie
przestrzega się podstawowych standardów higieny, grecy robią lepsze wino,
włosi lepsze kanapy i takie tam różne...



gratuluje
trafiles w sedno sprawy
sami sobie jestesmy winni, zrzucanie wszystkiego na miedzynarodowy spisek
daleko nie prowadzi

Tuvok


  LCD LG składane w Polsce

Dotychczas monitory LCD firmy LG były składane w Anglii. Teraz pojawiły



        Dlaczego? LG sporo zainwestowalo w PL.

Myślałem, że Polak potrafi wyprodukować ziemniaka, ale nie LCD ;)



        ...i stado bachorow, tak? ;P

Myślicie, że takie polskie LCD mogą być gorsze od tych angielskich?



        Dlaczego?

Domyślam się, że zarówno angielskie, jak i polskie są składane z tych
samych chińskich części.



        Niekoniecznie chinskich, ale tych samych tak.

Wyobrażam sobie jednak polskiego robotnika w kufajce i z
pecikiem w ustach, który składa sobie taki monitor;) Nie napawa to
optymizmem.



        Naogladales sie Barei. W tych nowych fabrykach robotnik, a walsciwie
technik na linii produkcyjnej nawet nie pierdnie w niewlasciwej tonacji, bo
bedzie sie bal ze straci dobrze platna prace, jakiej raczej nie dostanie a
po krotkim okresie nawet zasilku nie. Podejrzewam ze robotnik w Anglii jest
jednak mniej zmotywowany. Swiatowe przedsiebiorstwa wdrazaja wszedzie takie
same normy jakosciowe, a ich przestrzeganie zalezy w duzej mierze od
motywacji pracownikow i kontroli. Nie kazdy ma taki bajzel na linii
produkcyjnej jak Optimus, ale pwenie nawet tam sie to zminilo pod wplywem
tych wszystkich ISO itp - mam oglad z 1995 r. i nie sprawialo to dobrego
wrazenia.

Czy moje obawy co do jakości polskiego LCD są niesłuszne?
Czy składany w Polsce i składany w Anglii monitor spełnia takie same
normy jakościowe?



        Powiem tak - Panasonic montuje TV w Czechach, Sony w Hiszpanii. TV
Panasonica maja teraz wyranie mniejsza awaryjnosc, o czym swiadczy chcoby
2 letnia gwarancja, w odrozniniu od rocznej Sony. To powinno Ci wystarczyc
za odpowiedz.  


  Japonia vs Anglia

| To może podaj racjonalne uzasadnienie swojej odpowiedzi? Nowy Accord różni się
| od modelu USA, więc rynek USA odpada. Auta z Japonii obłożone są cłem w
| wysokosci 10%, więc sprowadzanie z Japonii jest mniej konkurencyjne.



Byles w Angli kiedys ? Wiesz jakie tam sa koszty pracy? Rover rozpatrywal kupno
dajewo fso dlatego ze tu jest wyzsza jakos czy dlatego, ze liczyl na zwolnienia
podatkowe itp+ nizsze wynagrodzenia dla ludzikow?
Przyszlo Ci do glowy, ze np,. accord nie okazal sie hitem rynkowym w Europie i
calosc tracila sens?

| i ludzie są od dawna w UK. Poza tym to Honda zdaje sie oficjalnie podała taki
| zarzut.



a oficjalnie nasi kierowcy na ostatnia eliminacje mistrzostw swiata nie pojechali
ze wzgledu na stan zdrowia (takie jest oficjalne stanowisko)... a wszyscy wiedza,
ze chodzilo o kase
Moglbys podac mi namiary na "zrodlo" takiej informacji czy powiedzial Ci to
kolega, ktory uslyszal do kolegi, ze ten uslyszal jak taksowkarz to powiedzial
drugiemu taksowkarzowi

| Poza tym opinia o jakości montażu Brytyjczyków jest gorsza niż Japończyków.



Twoja ? Powtarzam... lokalizacja nie ma znaczenia... w Tajwanie i Chinach od dawna
produkuje sie elektronike, pewnie niejedna czesc w japonskich hondach jest z tych
krajow. Dlaczego PSA buduje fabryki na Slowacji? - bo tam jest "wyzsza jakosc" niz
we Francji? Wiesz, ze mase aut z zachodu ma poduszki powietrzne szyte w Polsce -
dlatego, ze tu lepiej szyja niz w Niemczech? Sprawa jest prosta... stawiasz ludkow
przy maszynach, narzucasz normy jakosci, nadzorce poczatkowo dajesz zaufanego,
szkolisz ludzi i robisz auta ... czy silniki isusu z POLSKI wkladane do hond sa
niskiej jakosci?
Powtarzasz jakies zaslyszane slogany NICZYM nie poparte... Moze wysilisz sie i

autoryzaowanego zrodla), moze pokazesz mi test bezawaryjnosci z ktorych np. civic
5d wypadnie gorzej niz civic 4d(2 podobne auta jedno z lewusow a jedno z kraju
ryzojadow)?- a dlaczego civica 5d nie przeniesli do Japoni?-BO ON SIE DOBRZE
SPRZEDAJE w przeciwienstwie do accorda (jak sprzedaz civica 5d bylaby niska to juz
dawno podzielilby los accorda)
Przemek


  Hitler z bomba atomowa?

| |

| Niemcom brakowało strategicznego nosiciela dla broni atomowej.

| Tu bym polemizował. Na Londyn mogli próbować dostarczyć to choćby na jakimś
| V-1 czy V-2. Szanse załóżmy jakieś tam były. Prace nad wystrzeliwaniem
| rakiet z okrętów podwodnych chyba też prowadzili. Kilka razy spotkałem się z
| takimi wzmiankami. Tak wiec mogli zaatakować nadmorskie miasta w USA. To
| mogło by zmienić bieg wojny.

| Tyle, że Rosji by chyba nie zdołali zatrzymać. Trafić w Moskwę, by
| sparaliżować dowodzenie raczej szans nie mieli. Ze stratami Stalin się nie
| liczył. Tak więc podejrzewam, że po użyciu broni jądrowej i ewentualnym
| wycofaniu się z wojny Wielkiej Brytanii czy USA (zakładam hipotetycznie), to
| po prostu komunizm zapanował by w całej Europie i tyle.

Chodziło mi o cos co mieliby na Rosje, V-1 i V-2 by nic nie dały w atakowaniu
zaplecza za Uralem, z cieżkimi bombowcami było tez krucho. W Angli to zamiast
Londynu lepiej atakowac porty i zaplecze przemyslowe.
Chyba ze chciano ja stosowac jako taktyczną bron jadrowa.
Na jakiem etapie były proby z wystrzeliwaniem rakiet z okretów podwodnych????



Prób to nie było żadnych,wszystko toczyło sie wśród pełnych fantazji pomysłów
Hitlera który obmyślał plany nad ostrzelaniem rakietami Nowego Jorku,zrzuceniem
komandosów Skorzennego na Magnitogorsk zeby zniszczyc fabryki i inne pomysly
ktore sie rodzily w 1944 roku kiedy Adolf utracil zdolnosc kontaktowania ze
swiatem rzeczywistym.
PS
Wiecie ze Hitler nigdy nie odwiedzil czy chocby nie zobaczyl zadnego ze
zbombardowanych miast niemieckich przez aliantów? Zawsze odmawial takiej
wizytacji.


  Zwolnienia w bankow - warto przeczytac!

"Michał 'Amra' Macierzyński" wystukał co następuje:

Czy aby nie reprezentujesz postawy pewnego robotnika w Anglii ktory razem
ze
zwalnianymi przyjaciolmi wpadal do pierwszych fabryk i mlotami rozbijal
mechaniczne maszyny tkackie?!?



Wiesz to chyba nie o to całkiem chodzi ... Skala zwolnień przybiera na
wartości. Zatrudnienie można redukować bez uszczerbku dla jakości usług do
pewnego momentu. W chwili gdy redukuje się w oddziale 40 - 50 % personelu
(oczywiście stopniowo, ale sumarycznie efekt jest taki) a pracy nie ubywa to
dzieje się to kosztem klientów oraz pozostałych w pracy pracowników.
Wydajność pracy jednego pracownika ma jakieś maksimum. Moja znajoma pracuje
w BZ WBK, które p[o fuzji zredukowało we Wrocławskiej centrali ok. 40%
personelu. Od średnio roku pracuje od godz. 7.30 do 22.00. W następnym
miesiącu planowane są dalsze redukcje .... Pytanie brzmi - ile jeszcze
(pomimo wdrażania nowego - podobno efektywniejszego systemu - ale to dopiero
faza wstępna) jeden pracownik może przejąć obowiązków. A może w ogóle nie
powinna wychodzić z pracy ??? Dodam na marginesie że wrocławski rynek pracy
nie jest chłonny delikatnie to ujmując i kobieta za bardzo nie ma możliwości
zmiany pracy...

Zauwaz - ze ktos to oprogramowanie robi, ktos napelnia bankomaty, ktos tym
wszystkim zawiaduje, ktos rozszerza dzialanosc, moze byc konkurencyjny -
no
wlasnie to ostatnie. Zobacz taki Multibank - male zatrudnienie, wysoka
wydajnosc kanalow elektronicznych - niskie oprocentowanie.



Zauważ również że Multibank jest częścią grupy BRE Banku. I jesgo niskie
zatrudnienie wynika z tego, że może on się posiłkować wewnątrzgrupowym
outsorcingiem ....

Niskie
oprocentowanie - ludzie chetniej biora kredyty - chetniej biora kredyty -
wiecej kupuja - wiecej kupuja - przedsiebiorcy wiecej zatrudniaja - takze
tych zwalniancyh z bankow - ci maja prace - maja potrzeby - finansuja je z
jeszce tanszych kredytow (masa krytyczna, konkurencja robi swoje) i kolka
sie kreci.

Jakos w USA wszyscy to rozumieja, u nas dalej ludzie uwarzaja, ze po co
kupowac jedna koparke, jak 100 ludzi z powodzeniem tez wykopie row...
Ech.



Nie porównuj tych dwóch gospodarek - to śmieszne .... Różnic w warunkach
rozwoju przedsiębiorczości jest tak dużo że nawet mni się nie kce pisać ....

Pozdroofka





  EURO - Wplyw wprowadzenia euro na poziom cen
BG schrieb:


| Jeden z projekt w badawczy na zlecenie BISE (NBP)
| Czas skonczyc pieprzyc o cenach i okradaniu.
| Bandytom z PIS trzeba powiedziec STOP OKLAMYWANIU I STRASZENIU

Dla otrzezwienia proponuje przeczytac cos wiecej, niz tylko obowiazkowa
unijna literature, np. to:
http://www.naszdziennik.pl/index.php?typ=po&dat=20081030&id=po01.txt



I ten pan jest doradca prezesa NBP?

    - Przyczyną "szoku płatniczego" jest szkodliwa społecznie wyprzedaż
    instytucji finansowych inwestorom zagranicznym, połączona z
    krytykowaną przeze mnie sprzedażą polskich przedsiębiorstw
    zagranicznym inwestorom strategicznym.
    (...)
    Oparcie eksportu na inwestorach strategicznych ma ponadto tę wadę, że
    w chwili kryzysu światowego i ograniczania skali produkcji mogą oni -
    w ramach działań oszczędnościowych - likwidować zbędne moce
    produkcyjne właśnie w Polsce, nie oglądając się na nasz deficyt
    płatniczy.

Czyli co - jakby dalej dzialaly FSO, FSM i podobne, to w czasach kryzysu
zwiekszylibysmy eksport Polonezow i "malych Fiatow" na rynki swiata,
podtrzymujac tym eksport?
Jakby fabryki zarowek (np. Pila) nie zostaly sprzedane Philipsowi, to w
czasach swiatowego kryzysu zalalibysmy swiat tradycyjnymi,
przestarzalymi zarowkami, ktore w niektorych rejonach swiata sa juz
zakazane?

Dla tych, ktorym nie chce sie czytac rozmowy w calosci - dalej jest o
tym, jak to nas w przeszlosci okupowaly Austria i Niemcy; ze
wprowadzenie wspolnej waluty w przeszlosci (na terenach okupowanych)
spowodowalo emigracje "za praca" (ciekawe, dlaczego teraz Polacy jezdza
do pracy do Niemiec, Anglii, Francji itp. - przeciez u nas nie ma euro,
wiec jezdzic nie powinnismy).

Jest jeszcze troche o tym, ze nie ma ani jednego przykladu kraju, dla
ktorego wprowadzenie wspolnej waluty byloby korzystne.

Daje sporo do myslenia.


  ostatnia szansa- po ciezkim starcie
Wlasnie... trzeba uwazac- niestety nasz pierwszy wyjad do anglii nie byl ( jest) udany, wiec uwazajcie na agencje, posrednikow itd. U nas bylo tak ze praca miala byc pewna, przyjechalysmy w poniedzialek od wtorku miala byc praca, tak jak bylo umawiane potencjalny pracodawca wyslal po nas pracownika, ten zas zaprowadzil nas na mieszkanie- okazalo sie ze to cyganie... i tak sie zaczela ta historia, pracy nie bylo, zaplacilysmy kaucje za mieszkanie, czynsz, a pracy jak nie bylo tak nie bylo... pracodawca obiecywal wieczor za wieczorem ze wpadnie z umowa... Kiedy ukladanka zaczela tworzyc logiczna calosc zrobilo sie niebezpiecznie... w piatek rano mialysmy wraca do plolski.. no niestety nie zdazylysmy, tej nocy sznowny pan pracodawca podjechal pod naszie mieszkanie ze swoimi wspolnikami i sila chcial nas wyrwac jak to sam mowil do "pracy" cale szczescie szybka interwencja policji pomoga nam sie wydostac- no ale co z tego? kasy nie ma jego nie zlapali...wspominalysmy o i nnych osobach ktore tez sa w niebezpieczenistie to argumentowali ze to nie nasz dzialka sami musza sie zglosic( i to jest naprawde dolujace)i dalej robia to samo z ludzmi, nam sie udalo ale co z innymy? brak slow! Na koniec napisze jeszcze ze czekajac na pociag do Edynburga... spotkalysmy polakow - trzech mlodych chlopakow, z ciekawosci zapytalam czy przypadkiem nie czekaja na "pana M.." okazalo sie ze dokladnie ten sam scenariusz.. te same smsy typu wysylam juz po was pracownika, te same obietnice i tyle samo za kasy za posrednictwo itd. wiec widzicie... Polak potrafi! szybko znalezli nastepcow i nowe zrodlo utrzymania :[ UWAZAJCIE! Nie dajcie sie oszukac tak jam my! szczegolnie studentki- to moglo sie naprawde zle skonczyc!

Ps. dalej prosze o pomoc i namiary na pewne firmy, fabryki itd. no niestety jakos to musimy odpracowac i wrocic do kraju

  PROSZE O POMOC
różne są opinie na temat tej firmy np taka:

"Na temat firmy Art.Pee moge Ci powiedziec, ze warto zaryzykowac. Wplacilem tak samo jak ty pieniadze i to troche wiecej. najpierw zapytalem sie za co chca. Dostalem odpowiec ze za tlumaczenia przysiegle dokumentow dla Angoli. Poszedlem do tlumacza przysieglego i sprawdzilem u niego koszta. Tlumacz zarzyczyl sobie 2000zl za przetlumaczenie tych wszystkich dokumentow. Zaryzykowalem i zaplacilem (tak jak mowili ze biora polowe). Wyszlo mnie wszystko 750zl. Zrobilismy tak z kolegami i jestesmy w anglii od roku. "

ALE I TAKIE:
"WITAM wszystkich!jestem jedna z osób które pojechały za posrednictwem tej firmy!Niestety okazało sie zamiast na rok miałam prace na miesiac i wróciłam do domu straciłam na sama firme ok 2000zł"

"w miesiącu styczniu wpłaciłem 500 złotych na tłumaczenie dokumentów i załatwienie pracy w UK. Do dnia dzisiejszego zwodzą że jeszcze trochę, jeszcze chwilę itd. a pracy ciągle nie ma.Wspominali coś jeszcze że jak załatwią pracę trzeba będzie jeszcze wpłacic 250 funtów na jakieś ubezpieczenie. Naszczęście biuro jeszcze istnieje - nie ulotnili się. W/w firma prawdopodobnie istniała kiedyś pod nazwą Bart III w Kunowicach. Sprawdziłem na nieszczęście moje po wpłaceniu 500 zł ,że firma nie posiada certyfikatu MGP i PS sprawdziłem na http://www.praca.gov.pl, więc świadczy usługi "niby" nielegalnie. Nie wiem jak to się ma do tego że firma oferuje płatne praktyki zawodowe w UK. "

warto sie zastanowic, troche nieciekawie to wyglada ale zawsze jest tak ze prawda lezy gdzies po srodku.

ja nie znam tej firmy wiec nie moge pomoc ale w East Kilbride pracuje w fabrykach wielu polakow wec moze kogos znajdziesz.
A jaka ta firma w ktorej masz pracowac? powiedzieli Ci?

  Mecalac
Mecalac'i to bardzo popularny francuski sprzęt, jest tego tylko na Dolnym Śląsku przynajmniej z 250 sztuk. Największą popularnością cieszą się Mecalac'i 12-stki. Można do nich podłączyć około 30 różnych narzędzi min łyżki koparkowe, ładowarkowe, ładowarkowe 4w1 (otwierane), łyżki do skarpowania, widły do palet, uchwyt dźwigu, zamiatarkę, narzędzia do koszenia i wiele innych. W Angli najczęściej Mecalac jest wykorzystywany do pracy na torach. Wystarczy zamontować specjalny wózek i masz "drezynę".
Maszyna w swojej budowie jest nieco bardziej skomplikowana od konkurencji, a co za tym idzie trochę trudniejsza w obsłudze. Jest to jednak kwestia wprawy.
Rzeczą najbardziej charakterystyczną, a zarazem bijącą konkurencję na głowę, jest możliwość wymiany narzędzia (np łyżki) bez wysiadania z kabiny dzięki zastosowaniu hydraulicznego szybkowypinacza - zarówno w starych 11-stkach, jak i w najnowszych modelach.

Raczej nie można powiedzieć, że Mecalac jest koparką przedsiębierną. Na kilkadziesiąt sztuk, z którymi miałem do czynienia tylko trzy miały taką możliwość. Jest to kwestia zastosowanego szybkowypinacza. Tamte miały tzw szybkowypinacz holenderski i tylko z takim jest możliwość zamontowania łyżki w dwóch różych pozycjach - podsiębiernie i przedsiębiernie.

Jeżeli chodzi o awaryjność to nie jest ona specjalnie wyjątkowa, ani na plus, ani na minus. Chociaż ciekawe jest to, że raczej ciężko spotkać dwa takie same Mecalac'i myślę tutaj o budowie, zastosowanych podzespołach. Z zewnątrz wyglądają identycznie, ale mają np różne pompy hydrauliczne, różne pompy wtryskowe, itd.
Warto też pamiętać o kilku podstawowych sprawach.
1.Raczej nie zalecałbym długich jazd na kołach szczególnie po asfalcie, lepiej wozić maszynę po mieście niż ją remontować.
2. Do pracy z młotem to Mecalac raczej nie powinien być używany - za dużo w nim łamań ramienia, a co za tym idzie sworznii i tuleji. Mecalac poza standardowym łamaniem ramienia ma jeszcze skręt ramienia (nie mylić z obrotem wieży)
3. Przy długim postoju maszyny - kilka miesięcy, zalecam co pewien czas odpalić maszynę i trochę ją pogimnastykować. Potrafią paść uszczelnienia na obrotnicy i to już jest trochę problem. Nie tyle same uszczelnienia, bo są dostępne, ale wymiana to niezła zabawa, szczególnie w 12-stkach.

trochę się rozpisałem, ale przez dłuższy czas zajmowałem się serwisowaniem takich "zabawek" więc mogę godzinami opowiadać

jako ciekawostkę dodam jeszcze, że były też Mecalac'i 16-stki. chociaż nawet fabryka nie bardzo się do nich przyznaje, ale mi udało się zobaczyć jedną sztukę. podobno wyprodukowano tego tylko 300 egzemplarzy.

  Maszyny KOMATSU
w Stalowej Woli były montowane maszyny Komatsu i był to jeden model spycharki, polegało to na tym ze komponenty przyjezdały w kontenerach a w Stalowej Woli były spawane ramy lemiesze zrywaki, i jakies tam inne podzespołyi tu maszyna byla składana malowana, naklejane były naklejki komatsu, druga sprawa maszyny obecnie produkowane w Stalowej Woli to po czesci maszyny na licencji, otóż ta licencja przyszła do Stalowej Woli przed około 30 laty i była to licencja international harvester, z biegiem czasu IHC został przejety przez Dresser wiec maszyny ze stalowej woli wychodziły pod nazwą DRESSER w latach 90 komatsu przejeło dressera i pchnoł troszke japońskiej mysli technologicznej w te maszyny wiec automatycznie w maszynach ze stalowej woli pojawiły sie komponenty z maszyn Komatsu takie jak silniki, pompy, filtry, i inne komponenty, w maszynach ze Stalowej Woli sa komponenty takich firm jak carro, danfoss, rexroth, komatsu, cummins, ZF, maszyny ze Stalowej Woli na rynek Polski zawsze były sprzedawane pod nazwą Stalowa Wola, na rynki zagraniczne były naklejane naklejki International, pozniej Dresser a obecnie jest to Dressta ta ostatnia to firma należąca do HSW,
co jeszcze dodam maszyny cały czas są unowoczesniane przez polskich inzynierów maszyny ktore obecnie są produkowane to zupełnie inna bajka niz to co było tu robione przed np 5, 10 czy więcej lat, chyba wszyscy tu wiedza ze obecnie produkowane maszyny musza spełniać najwyzsze normy emisji spalin THIER 3 przed tym był THIER 2 a przed tym jeszcze cos innego kazdy z tych silników ma inne parametry pracy czyli w przypadku kazdego z tych silników musiały być zastosowane inne skrzynie biegów mosty, pompy, obudowy silników hłodnice itp, wiec obecnie produkowane maszyny to produkt mozna powiedziec Polski, wszystko zostalo zmienione, wiele komponentów powstaje w HSW inne sa importowane z zagranicy jak i z innych fabryk w kraju, wiadomo szyby z kad indziej filtry inna fabryka opony jeszcze inne miejsce.
i na sam konec ktos powie ze np Audi jest niemieckie a i owszem silnik montowany w czechach troszke w angli pozniej w rumunii, siedzenia z polski wycieraczki z francji amortyzatory z hiszpanii a opony z korei wiec to auto jest niemieckie cz ogolnoświatowe??
i tak jest z maszynami jak niektórzy koledzy tutaj zauwazyli producenci kozystja z doswiadczenia innych producentów kazdy podpatruje cos u konkurencjii i tak sie nam to kreci
pozdrawiam wszystkich, i życzę każdemu z was przedewszystkim duzo zdrowia w nowym roku i Pracy calej masy klijentów i i oby wasze maszyny śmigały bez zarzutu!!!!!

  Las sportowca
Sportowiec na wysypisku
13.02.2007r. 02:18

Agata Wróbel - brązowa medalistka Igrzysk Olimpijskich w Atenach, skończyła swoją sportową karierę na segregacji odpadów w Wielkiej Brytanii. Choć problem może wydawać się brukowym, jest on w rzeczywistości ekspresją polskiej rzeczywistości do możliwości w niej istniejących, które zachęcają do emigracji coraz większą liczbę obywateli. Najbardziej prymitywna praca za granicą gwarantuje bowiem częściowe zaspokojenie poczucia godności człowieka, o które to w kraju, gdzie każda ciężko zarobiona złotówka obrabiana jest przez żarłoczny system podatkowy do skromnego grosza, trzeba walczyć niekiedy nawet podczas snu.

Dzisiejszy "SE" pisze:

"Dwukrotna medalistka olimpijska w podnoszeniu ciężarów mieszka i pracuje w Peterborough, niewielkim mieście w północnej Anglii. Jest jedną z wielu Polek zatrudnionych w fabryce zajmującej się segregacją odpadów.

- Kiedy się do nas zgłosiła, nie mogłem w to uwierzyć - opowiada Klaudiusz Wesołek, który zatrudnił Wróbel. - Jaka to smutna historia! Medale igrzysk, sukcesy, sława. A teraz? Została na lodzie, bez środków do życia.
W Polsce Agata została olana

Była mistrzyni świata pracuje, stojąc przy taśmie.

- Tylko tak jej mogłem pomóc - przyznaje Wesołek, kierownik - jak to określa - "polskiej zmiany". - Polaków jest u nas dużo. Wielu z nich wie, kim jest Agata. Odnoszą się do niej z dużą życzliwością. Ale tak jak ja, nie mogą się nadziwić, że tak utytułowana sportsmenka musi wykonywać taką pracę, że w Polsce została olana. Zanim do nas trafiła, długo nie mogła znaleźć pracy.

Sportową karierę sztangistka zakończyła w grudniu.

- Ból nadgarstka jest nie do zniesienia - tłumaczyła. - Dalsze treningi nie mają już sensu, jestem zbyt słaba psychicznie... "

Jeśli sukcesem można się zarazić, czym w takim razie zaraża młodych Polaków Agata? Czy podczas następnego grania hymnu narodowego Agacie towarzyszyć będą te same uczucia, które wzruszyły ją podczas rozdania medali w Atenach?

Opracowanie: hotnews

Źródło/autorstwo: SE, HOTNEWS/r.n.

  Nauka Anglia/Polska
to tez zalerzy od zawodu, pracodawcy i szczescia niestety, jak juz mowilem moj mujek po studiach inz jest dyrektorem w firmie produkujacej maszyny do fabryk wiec niezly interes jakis czas temu mieli glownego dyrektora, ktory robil pod siebie firma wpadala w dlugi i mogli wszyscy stracic prace wpadl nowy dyrektor i wszystko poprzestawial wyjebal ludzi co byli tam tylko dzieki uklada i teraz firma jest chyba najwieksza w polsce. Tak samo PKS dyrektor PKSu chcial doprowadzic na skraj bankructwa firme a potem wykupic za grosze Nie mowie, ze w angli zarobki za zle ta sa dobre jeszcze jak patrze na mojej siostry 5 lat studiow do tego kursy i mianowany stopien czy jak to sie zwie teraz podyplomowe maja prawie 2x etat i niecaly tysiac haha ich uczen po szkole np: z tech kucharz zarabia wiecej a nie musial wladowac tyle czasu, pieniedzy, wysilku i nerwow w to. Ale my nie dyskutujemy o poziomie zycia tylko o szkolnictwie a pl i ang. W polsce nie jest idealnie i daleko do dobrych zarobkow ale tez mnie np wqrwiaja pielengniarki co nie koncza studiow i chca zarabiac na wstepie 3tysiace nosz qrwa moga tyle rzadac jesli inni beda 4tys min po studiach zarabiac racja nie jest to latwa ich praca ale czy nauczyciel ma latwiej idze rano do pracy wraca wieczorem musi sie przygotowac na jutro do pracy do tego sprawdzic prace z kilku klas powiedzmy 3 klasy po 30 osob to mamy 90 prac :O Ale znowu sie rozpisalem taki juz mam charakter, mowie w naszym szkolnictwie pierwsze co bym zmienil to to, ze nauczyciela sie broni a nie biedne dzieciaczki siostra w chamskiej klasie zrobila kare ucznia za odzywki itp.. nic specjalnego karktowki itp.. poszli do dyrektorki a tu zaraz siostra na dywanik i nie mozemy dokuczac biednym dzieciaczka moim zdaniem owa dyr to chora kobieta, inna byla akcja przed 3 lat uczen poszed do odpowiedzi nie odpowiedzial na zadne pytanie i dostal oczywiscie ndst jego reakcja byla ty jebana qrwo dorwe cie i zajebie, poszedla do dyra a ten (wtedy byl jeszcze koles), ze nic mu nie moga zrobic. A jak by taki nauczyciel sila chcial wyprosic takiego ucznia z klasy to by bylo, ze pobil go i zostaje dozywotnie zawieszony w prawie do wykonywania zawodu czyli lata studiow i wszystkiego poszly sie jebac. Straszny offtop znowu wale eh kiedys mnie tengel zbanuje za to a wczesniej uly za brak kropek

  Praca za granica!!!
Praca za granica!!!
Wielu ludzi, a w tym okresie glownie studentow wyjezdza w wakacje do pracy za granica. Jednak uwazajcie, bo latwo mozna sie przejechac! W maju wyjechalem do Anglii do pracy jako pakowacz. W polskiej agencji (Impel HR Service z Wroclawia - klamcy jakich Polska jeszcze nie widziala) powiedzieli mi, ze jade do przyjemnej pracy w Leeds, tymczasem trafilem do pracy w Malton Bacon Factory, a mieszkam w Hull. Na miejscu dostalem sie pod inna agencje "The Workplace" (omijac z daleka). Jej menadzerem jest Carl Murphy, a polskim konsultantem Grzegorz Szymanski (tylko lac po mordach i patrzec czy rowno puchnie). W skrocie sa to 2 ***, ktorzy zrobia wszystko, aby jak najwiecej na tobie zarobic. Wynajeli nam mieszkanie w agencji UNICOM, ktorej jest szefem cpun Simon, nie znam nazwiska. Nie dosc, ze domu sa w stanie odbiegajacym od normy ( delikatnie mowiac), to ostatnim razem wlamal sie do naszego mieszkania i sila przeprowadzil 8 osob do szecio-osobowej nory, pomimo, ze naleznosci byly regularnie placone. Gdy chcielismy z nim porozmawiac spierdolil przez tylne wyjscie, poniewaz wiedzial, ze to nielegalne. Gdy zadzwonilismy do naszego konsultanta i menadzera to powiedzieli, ze ich to nie interesuje. Ogolnie jedno wielkie gowno, a Polacy w tej agencji sa traktowani jak smieci, ktorzy sa pracownikami tylko przez 8 godzin, gdy sa na terenie fabryki, a w pozostalym czasie nikim. Gdy kumpel spadl ze schodow i zwichna bark, powiedzieli mu, ze odszkodowania nie dostanie, bo nie stalo sie to w pracy, a placil skladki na ubezpieczenie, gdy natomiast znajoma nadwyrezyla nadgarstek w pracy i nie mogla pracowac, to nie zaplacili jej chorobowego, bo uznali, ze sie nie nalezy. Tak wiec jezeli juz chcialbys/chcialabys pracowac w tym przekletym miejscu to tylko pod fabryke, ale i tam nie jest dobrze, bo dla nich czlowiekiem jest tylko anglik, a reszta to gowno, ktorym mozna pomiatac. W tym konserwatywnym zakladzie anglikom wolno wszystko, a tobie nic. Nie bede juz przytaczal przykladow, bo nie wiem od ktorego zaczac.
Podsumowujac, bo az mnie glowa boli od przytaczania tych wszystkich przestepstw omijajcie agencje ktore wymienilem z daleka i wogole uwazajcie na anglikow, bo jest to narod strasznie hamski i szowinistyczny, a mimo te ze zyje tu wielu kolorowych bardzo czesto mozna spotkac sie z objawami rasizmu. Konczac zycze wszystkim wyjezdzajacym do pracy do Angliiaby mieli wiecej szczescia niz ja. Powodzenia!!!

  Pakowanie artykułów wędkarskich - 00447501785651
UWAGA !!! UWAGA !!!

Dostałam widomość od oszukanych w Angli którzy pojechali z ogłoszenia w Gazecie Wyborczej

To już kolejny numer na kase za mieszkanie na który nabierają się polacy

witam,w dniu 3.02.2009r.znalazlam ogloszenie w gazecie praca:pracownik fizyczny,pakowanieart.wędkarskich,0prowizji, tel. 00447501785655, LONDYN,zadzwonilam-odebral pan przedst.sie jako ARTUR URBANIAK,byl bardzo konkretny praca 6 dni w tyg.stawka za godz.7,78f.dojazd do pracy i mieszkanie miesiecznie 240f.mowil ze jest tlumaczem bo fabryka LEEDA ktora ma nas zatrudniac ma szefa anglika ktory nie zna polskiego i on jest posrednikiem.BARDZO WAZNE:JEST PODOBNE OGLOSZENIE ALE PAKOWANIE RYZU,TE.PRAKTYCZNIE TEN SAM: 00447501785651 ,ODBIERA PANI I MOWI PODOBNE BREDNIE CO TEN FACET!!wiec wyladowalismy w sobote na Stansted i mial po nas ktos wyjechac byla godz.17.ale facet powiedz ze musimy dojechac do Heatrow wiec pojechalismy National Express.na miejscu bylismy po 18,czekalismy na dworcu facet zapewnial ze po nas ktos przyjedzie czekalismy 3 godz.zadzwonil w koncu ze musimy jechac taxi podal adres:65GLENCOE ROAD,UB4,YEADING,NA PRZECIWKO BURGERKINGA.poszlismy pod dom czekalismy 40min.juz wtedy czulismy ze wpakowalismy sie w gowno!!!byla godz.23 zimno,zmeczeni,psychika siadala!w koncu okazalo sie ze to nie ten dom.w koncu spotkalismy sie z polakiem,ktory mowi:najpierw kasa pozniej wejscie do domu!wiec mowimy ze mialo byc odwrotnie,dzwoni do faceta z ktorym caly czas sie kontaktowalam,rozmowa jest skonstrulowana tak aby nas dokonca dobic psychicznie,poszlismy pod dom dalismy kase i facet znikl!! zaczelismy szybko uciekac stanelismy kolo baru BURGER K.i zobaczylismy jak jacys kolesie kreca sie i nas obserwuja,STRACH BYL PARALIZUJACY!wiec szybko zaczelam walic w okna baru jak sie okazalo byl zamkniety!co NASI RODACY wiedzieli na pewno!ale mielismy szczescie bo na zapleczu sprzatali pakistancy,ktorzy zadzwonili po policje i taxiPOALK OKRADNIE!kur...jak to jest ze Pakistanczyk pomoze a ,stracilismy razem 1200f.!!mielismy kase i znamy angielski inaczej nie wiem jak bysmy se poradzili.ale zyjemy i mamy wszystkie dokumenty,choc psychicznie prosze o kontakt!!!

  Pytania w sprawie wakacyjnej pracy :)
Hmm.. tez chce wyjechac na wakacje, pierwszy raz,

(ciach!)

Ogolnie jest tak ze w samym londynie w wakacje jest troche problem z pracą bo masa ludzi sie tam zjeżdża, ale juz poza londynem, manchester i inne miasta.... juz nie ma problemu.



o kurde, ale mnie wkurzaja tacy ludzie. Najpierw piszesz ze nie byles, a potem tonem wielkiego znawcy-obiezyswiata wypowiadasz prawdy ludowe, ktore sa na dodatek guzik warte.

Otoz moi mili, problem z praca na poczatku wakacji _jest_ w calej Anglii i Irlandii. Oprocz masy polskich studentow przyjezdzaja tam takze Czesi, Slowacy, Ukraincy, Rosjanie, Hiszpanie, Francuzi, Wlosi...

Osobiscie znam ludzi, ktorzy z Southampton i Manchesteru wrocili z kwitkiem, albo znalezli prace tak pozno, ze wyjazd ledwo dopieli w budzecie. I nie sa to jakies matolki, co nie potrafia wydukac slowa po angielsku, tylko np studenci SGH.

Jesli jedziesz to:
1. jedz jak najwczesniej

2. jesli interesuje Cie praca w fabrykach - zarejestruj sie przez internet jeszcze z Polski

3. pamietaj o rezerwach - musisz miec kase, zeby utrzymac sie przez pierwsze 3 tygodnie (jesli znajdziesz prace po tygodniu, to wyplate zazwyczaj dostajesz w tydzien po ukonczeniu pierwszego przepracowanego tygodnia). Przykladowe ceny - miejsce w pokoju dwuosobowym 30 - 50 funtow, da sie dobrze wykarmic za 30 funtow na tydzien (samemu gotujac), ale i za 20 by sie udalo.

4. zalatw sobie jakiegos znajomego z kontem bankowym - czesto jest to warunek przyjecia do pracy, zalozenie swojego - 1-2 tygodnie, o ile masz wszystkie dokumenty (zazwyczaj nie masz)

5. biurokracja angielska = biurokracja polska^2

6. przygotuj sie na wypelnianie setek podan, ale nie zniechecaj sie, raczej sie uda!

7. Zostan jak najdluzej, nawet do polowy pazdziernika (btw wtedy to dopiero mozna sobie znalezc prace)

8. jak bedziesz mial pierwsza prace, ze znalezieniem drugiej raczej nie ma problemu (masz juz jakas historie w anglii, czasem referencje, konto, NIN, adres, itd itp)

Pomimo tego wszystkiego - bardzo goraco polecam, wspaniala przygoda, okazja sprawdzenia siebie i przywiezienia jakichs konkretniejszych pieniedzy.

Pozdrawiam, zycze powodzenia i troche zdrowego rozsadku w wypowiedziach.

  Kryzys?
Żeby dobrze zapłacić, to pracownik powinien należycie i sumiennie wykonać powierzone zadanie a z tych bezrobotnych którzy pozostali "chleba nie upieczesz". Pracodawcy doskonale wiedzą ile i za co mogą zapłacić i jakie pieniądze..
Już kiedyś pisałem że bezrobocie w naszym kraju w 50% to fikcja. A przez tyle lat przeobrażone zostało przez bezrobotnych w niechęć do pracy i brak obowiązkowości co do jej wykonywania...

Co się tyczy pozyskiwania inwestorów to Gmina nie powinna oglądać się na przebudowę 16-tki i jakieś korzyści z tego płynące, bo takowych nie będzie. Powinna więcej się przyłożyć do pozyskania inwestorów. Jeśli firma Dell przenosi większą część produkcji do Łodzi bo w Anglii jest za drogo to dlaczego inna firma nie miała by wybudować fabryki pod Biskupcem ale trzeba trochę się wysilić i poszperać przedstawić zachęcające warunki. Ogłoszenie się że oto mamy ziemię pod inwestycje, przybywajcie i budujcie, uważam że trochę za mało.
Moim zdaniem Gmina powinna obniżyć trochę poprzeczkę dot. wymogów i opłat jakie potencjalny inwestor miałby ponieść w związku z inwestowaniem w naszej Gminie. A na pewno sprawa ruszyłaby z miejsca pomimo zbliżającego się kryzysu. Uważam też że ów kryzys nie koniecznie dosięgnie takich "dolin" jak Gmina Biskupiec. Mimo to trzeba sprawę obserwować.
Ja rozumiem urzędników którzy w dobie kryzysu boją się o swoje ciepłe posadki i żaden nie wychyli się z inicjatywą żeby potem nie było "na niego" jak coś pójdzie nie tak. Ale ludzie kreatywni z inicjatywą nie powinni obawiać się o stanowisko bo takim pracy nie zabraknie pomimo potknięć.
No chyba że w naszym urzędzie jest banda nieudaczników...

  Opowieść z dna świata. Jak ubożeje Ameryka
A ja mowie prosto z mostu spierd...aj i mam spokoj. Zwolnic nie zwolnia bo zawsze i tak zrobie co do mnie nalezy(a za kogos lub na kogos robic nie bede) a nawej jesli to znajde inna robote ale za kare to ja do Angli nie przyjechalem i zapier...c nie mam zamiaru. Jesli raz pokazesz ze moga toba pomiatac i ci dokladac roboty to juz po tobie. Kiedys pracowalem w fabryce(2 tyg. sam sie zwolnilem), Polacy tam traktowani jak zwierzeta. Tylko szybciej, szybciej jak w obozie. Postawili mnie na maszyne po tyg. bo niby po ang. troche umiem. Przyszedl menadzer i zaczal podkrecac maszyne. Po 2 min. idzie do mnie i pyta sie czego maszyna idzie pusta - a czy ja ci wygladam na konia?? Zwolnij maszyne to pujdzie zaladowana i tyle:) Tylko nie pokazuj ze umiesz - angol czy ciapaty tez umie tak szybko jak my ale jak mi to kiedys powiedzial znajomy angol - Stupid is, stupid do!!! Teraz nie wazne gdzie pracuje jak widze ze mi chca dolozyc roboty to od razu gadam ze ich chyba du..a boli. Moze i jest klotnia ale wierzcie mi zaczna na was inaczej patrzec i sie z wami jako tako liczyc. Tylko sie nie zgadzajcie!!!

[ Dodano: Sro 27 Sie, 2008 11:46 ]
Własnie podziękowałem agencji za prace. Wysłali mnie dzisiaj do firmy która przewozi meble. Miałem jechać gdzieś tam(juz nie pamietam, mam prawko C na dostawcze się znaczy) jako kierowca. Przychodze do firmy, wsiadam za kółko no i jedziemy. Już na pierwszym skrzyzowaniu okazało się że auto ma niesprawne hamulce(7.5 tony pełen ładunek). Mówie do klijenta który jechał ze mną że coś nie tak z hamulcami a on robi ze mnie idiotę że mnie nie rozumie o co mi chodzi. Więc zawracam no i wtedy okazuje się że jednak mnie rozumie. Woła szefa całej firmy i gada mu że ten piepszony Pol nie chce jechać bo hamulce są soft(ja mu że pompa nawaliła i nie trzyma ciśnienia). Szef podjeżdza nówką BMW 7 wsiada za kółko dostawczego i mówi że wszystko oki. Ja mu że jak oki to nich jedzie sam bo ja do więźienia za swiadome spowodowanie wypadku siedzieć nie będę. No to mi gada idź do domu. Myślałem że to jakiś tam menadzer transportu więc idę do głównego menadzera i słyszę jak nawija przez tel. że dostaw dzisiaj nie zrobią. Próbuję mu wytłumaczyć że to jest niebezpieczne bo jak coś mi wyskoczy na ulicy to pewna masakra, nie dam rady go zatrzymać a on że jak tak to mam isć do domu a oni juz mają nowego kierowcę(gów..no prawda, przecież słyszałem) Żaden angol im nie pojedzie tym heblem więc chcieli wykorzystać mnie. Czasmi trza się postawić a praca jak to praca, dzisiaj jest, jutro nie ma a pojutrze się znów znajdzie. Im się wszystkim wydaje że jest nadal 2004 i Polak to biały murzyn, piepszone głąby. Pozdro

  Mendelsohn Erich
Mendelsohn Erich
ur. 21 III 1887 r. w Olsztynie
zm. 15 IX 1953 r. w San Francisco (USA)



Architekt, uchodzący za inicjatora nowego kierunku, zwanego konstruktywizmem. Jego budowle wyróżniają się niepowtarzalnym językiem formy, opływowymi korpusami, horyzontalnymi gzymsami pasowymi, łukowatymi narożnikami, dynamicznymi elementami konstrukcyjnymi. Wpływ na ten styl mieli malarze niemieckiego ekspresjonizmu.
Był synem żydowskiego kupca. Po ukończeniu gimnazjum w Olsztynie, na życzenie ojca, podjął studia ekonomiczne w Monachium, ale już po pierwszym roku studiów przeniósł się na architekturę. Pracę dyplomową napisał pod kierunkiem Theodora Fischera. Związany był z ekspresjonistyczną grupą „Błękitni Jeźdźcy". Po zakończeniu I wojny światowej osiadł w Berlinie. Urządził tam wystawę swoich projektów. Eksponował je także w Hanowerze, Chemnitz, Stutt-garcie i Kolonii. Pierwszym bardziej znaczącym projektem, realizowanym w latach 1920-1921, był wieża Einsteina w Poczdamie, następnie do my towarowe w Stuttgarcie (1927) i Chemnitz (1928), kino „Universum" i „Columbus-Haus" w Berlinie. Projektował budynki fabryk pończoch i trykotaży w Leningradzie. W 1933 r. opuścił Niemcy i jakiś czas przebywał w Holandii, potem w Anglii, gdzie projektował budynek kasyna w Bexhill (1934). Na podstawie projektów Mendelsohna powstały budowle na Wyspach Brytyjskich, w Palestynie. W 1941 r. osiedlił się w Stanach Zjednoczonych. Według jego projektów zbudowano m.in. szpital w San Francisco, domy „Pacific Heigts", wiele synagog (St. Louis, Grand Rapis, St. Pauli). Był profesorem architektury na uniwersytetach amerykańskich. Napisał dwie książki: Amerika. Bilderbuch eines Architekten oraz Russland-Europa-Amerika. Ein archi-tektonischer Querschnit (1928).

Źródło:
Jan Chłosta, Więksi i najwięksi twórcy kultury niemieckiej z Prus Wschodnich, Olsztyn 1999.

  Referendum dot. odłączenia p. brzeskiego od woj. opolsk
Co sie dzieje obok nas!!!!!

Nowi inwestorzy w Wałbrzyskiej Specjalnej Strefie Ekonomicznej

Maciej Miskiewicz 26-12-2005 , ostatnia aktualizacja 27-12-2005 20:12

Kolejni inwestorzy szykują się do budowy swoich fabryk na Dolnym Śląsku. Dzięki temu ma powstać ponad dwa tysiące nowych miejsc pracy

Inwestorów przyciąga Wałbrzyska Specjalna Strefa Ekonomiczna. - W styczniu rząd powinien przyjąć rozporządzenie w sprawie zmiany granic naszej strefy - zapowiada Mirosław Greber, prezes WSSE. Strefa ma być powiększona o 59,3 ha. Na włączonych do WSSE terenach kilkanaście firm ma zainwestować 562 mln zł i stworzyć 2190 miejsc pracy.

Najbardziej spektakularne przedsięwzięcie szykuje się w Stanowicach pod Oławą. Amerykański koncern motoryzacyjny American Axle Manufacturing chce wybudować swój zakład na terenie poradzieckiego lotniska. W walce o tę inwestycję Polska rywalizowała z Litwą. Firma zainwestuje u nas 50 mln dolarów i zatrudni 250 osób. Ale niewykluczone, że ta liczba może w przyszłości wzrosnąć nawet dwukrotnie.

Będzie to pierwszy w Polsce zakład tego koncernu. AAM produkuje systemy napędowe i podwozia do: ciężarówek, autobusów, samochodów wyścigowych i osobowych. Firma ma fabryki w Michigan, Nowym Jorku i Ohio oraz biura lub zakłady w Brazylii, Chinach, Anglii i Szkocji, Niemczech, Indiach, Japonii, Meksyku oraz Korei Południowej. W 2004 r. koncern sprzedał produkty za 3,6 mld dolarów i osiągnął 466 mln dolarów zysku.

W Oławie powstanie nowy zakład jednego z poddostawców szwedzkiego koncernu Electrolux. Stanie obok budowanej właśnie przez Szwedów fabryki pralek.

Nowe tereny dla kooperantów Electroluksa mają być utworzone też w pozostałych miastach, w których Szwedzi mają postawić swoje fabryki. W Świdnicy strefa ma powiększyć się o 23,3 ha (na tym terenie będzie też zakład wytwarzający pastę do zębów firmy Colgate-Palmolive ), a w Żarowie o 4,8 ha.

W czwartek pozwolenie na działanie w świdnickiej podstrefie dostała firma Klingenburg International. Na działce o pow. 2,1 ha firma postawi fabrykę urządzeń chłodniczych i wentylacyjnych. Inwestor wyłoży na budowę 4,8 mln zł i zatrudni 45 pracowników. Produkcja ruszy do końca stycznia 2007 r.

Władze strefy chcą też utworzyć nową podstrefę w Strzegomiu. Terenami w tym mieście interesuje się kilka firm. - To poddostawcy dużych koncernów AGD obecnych już w naszym regionie - mówi prezes Greber. Firmy deklarują utworzenie ok. 350 miejsc pracy w nowej podstrefie.

Nowy inwestor może pojawić się też w Nowej Rudzie. Firma ZPAS NET chce uruchomić zakład produkcji sprzętu elektrotechnicznego. Wartość inwestycji to 4 mln zł. Zatrudnienie znajdzie 15 osób.



  Cadbury-Skarbimierz
Witam,
owszem, jak powiedział Roztropek zachodnie firmy budują u nas fabryki z powodu niskich kosztów produkcji czyli pracowników pracujących za psie pieniądze w porównaniu z ich odpowiednikami na zachodzie - to fakt. Niestety to tylko i wyłącznie wina "rządzących" że ustalają najniższą krajową na poziomie głodowym, a podatki średniowieczne. Nie ma się co dziwić, że jeżeli prawo mówi że nie trzeba płacić więcej niż najniższa krajowa to pracodawcy nie wywalą własnych pieniędzy i nikt ich do tego nie zmusi. A po tyłku dostajemy my.
Z drugiej strony ktoś zyskuje a ktoś traci. Jedna fabyka jest budowana u nas a inna jest likwidowana, u nas 300 ludzi dostaje pracę a gdzieś 300 traci bo pracodawcy nie opłaca się produkcja w macierzystym kraju (przykładem zakłady VW, Opla czy innych wielkich koncernów) Kasa nie liczy się z maluczkimi. Za parę lat jak strefy ekonomiczne stracą swą moc prawną (bodajże 2010 lub 2012 rok) to najstarsze nasze fabryki w strefach powędrują poza unię np na Ukrainę czy Białoruś i wtedy znowu będziemy płakać że nie ma roboty.
Cadbury, Keiper i inne zostaną bo to nowa inwestycja ale nikt nie gwarantuje co będzie za 10 lat.
Wracając do wysokości zarobków najbardziej odczuwają ją pracownicy najniższego szczebla, ale również inżynierowie czy kadra menedżerska też nie ma wesoło. Owszem ich wypłaty są na takim poziomie że da się z tego uczciwie żyć ale co gdy znowu porównamy to z zachodem? Jak uczciwie to uczciwie - ich też szlag trafia, że byle jaki inżynier w Niemczech czy w Anglii dostaje na równoległym stanowisku 5000 i więcej EUR i stać go na chałupę i nowe BMW a u nas trzeba brać bandyckie kredyty i jeździć wozami po emerytach z zachodu. I gdzie tu sprawiedliwość??
Nie zgadzam się z twierdzeniem że dostajemy tyko montownie i wytwórnie. Znam kilka firm gdzie przeniesiono działy technologiczne i rozwojowe właśnie do Polski ze względów lepszego wykształcenia i chęci do pracy i oczywiście kosztów!!

krt napisał:
- ciekawe jeszcze fabryki nie było, a wszystkie ważne stanowiska biurowe były już zaklepane dla rodzin i kolegów.


Znam całą kadrę zarządzającą i inżynierską w Cadbury - nikt nie został zatrudniony "po znajomości", wszyscy mają kwalifikacje i ciężko walczyli o stanowiska, zanim tak napiszesz ponownie to się zastanów bo kogoś obrażasz.

...no niestety ma Pani 50lat i niestety potrzebujemy młodszych...


To jawna niesprawiedliwość, zgadzam się. Tak nie powinno się traktować ludzi. Nie mogę się ustosunkować do tego choć znam kilka osób po "pięćdziesiątce" pracujących w CS.
Rozumiem, że na Mlecznej jest biuro rekrutacyjne firmy zewnętrznej pracującej na zlecenie CS?

  uwaga, naciągacze i oszuści - niektórzy pośrednicy
Im więcej ludzi, którzy potrzebują pracy, tym więcej oszustów i wyzyskiwaczy. Kombinatorzy zauwazyli, że na tym można zarobić. Według polskiego prawa, firmy pośredniczące nie mają prawa żądać żadnych pieniędzy za swoje usługi, prze załatwieniem pracy. Jeśli ktoś chce, aby mu zapłacić kilkaset złotych to jest to łamanie prawa.

Przed swoim wyjazdem chciałem skorzystać z biura LIDER z Kutna. Zacząłem szperac, węszyć i okazało się, że mają kilkaset niezadowolonych klientów, którzy czekają w Walii na rozpoczęcie pracy, której niestety nie ma. Płacą za mieszkanie itp... a po kilku tygodniach wracają z niczym. Trzeba być bardzo ostrożnym i wystarczy przeszperać fora internetowe by się dowiedzieć z kim mamy do czynienia.

Kolejną plagą są "kochani" rodacy, którzy z chęcią wyciągną do nas pomocną dłoń. Nie wierzmy w bajki. Nie ma nic za darmo i beziteresownie. Nikomu nie dawajmy pieniędzy i nie wierzmy, że za 300Ł będziemy mieli super robotę, bo stracimy tylko kasę...

Ja przechodziłem 3 etapowe interview w Katowicach. Poważne biuro, rozmowy po angielsku, na końcu pracodawca przyleciał z Anglii na rozmowę. Byłem pewny, że to nie jest ściema. Dobry kontakt telefoniczny. Żadnych komórek. Detale też są ważne...

Pracuję w fabryce motorów Triumph Motorcycles. Mam świetne warunki pracy i znakomite wynagrodzenie... mimo, że nie wierzyłem, że się dostanę, bo wybrali tylko 4 osoby. Jesteśmy jedynymi Polakami w Triumph Motorcycles.

Warto próbować, jednak trzeba przy tym zachowywać należytą ostrożność i nieufność.

Pozdrawiam i mam nadzieję, że Ci, którzy zamierzają wyjechać nie natrafią na oszukańczego pośrednika.

p.s. nie minęło kilka godzin od napisania tekstu a mamy to:

http://wiadomosci.onet.pl/1483154,11,item.html

  mega-hiper-super ważne ogłoszenie.
gah, Ehelto nie wytrzyma ze szczęścia
...
co powiecie na epokę wiktoriańską (tylko to już początek XIXw. -olać)- klimat a la Thief:Antologia?

"Gracz kieruje poczynaniami młodego złodzieja o imieniu Garrett w fantasy-steampunkowym świecie przypominającym połączenie średniowiecza, Epoki wiktoriańskiej oraz elementów prymitywnej technologii. "

Steampunk

Epoka wiktoriańska -> rewolucja przemysłowa
* urbanizacja związana z migracją ludności ze wsi do miast
* postęp wiedzy medycznej i higieny
* zmniejszenie zatrudnienia w rolnictwie - zwiększenie w usługach
* narodziny proletariatu
* prawo pracy - ochrona przed wyzyskiem
* narodziny ruchu robotniczego i ideologii socjalistycznej
* zwiększenie wydobycia węgla i żelaza
* powstanie i rozwój kolei
* zastosowanie maszyn parowych w fabrykach, na statkach oraz na kolei
* zwiększenie rozwoju miast północnej i północno wschodniej Anglii (Manchester, Liverpool, Birmingham)
* wzrost liczby ludności, przede wszystkim w miastach (migracja; zwiększony przyrost naturalny)

(będziemy mieć małą rewolucję)
--
może wypada wybrać kilka krajów, w których się to rozpocznie..(hm, kilka zwariowanych laboratoriów i eksplodujące połacie krajów; profesje zajmujące się tym?)
ach, zapach prochu i prymitywne, ciągle zacinające się strzelby ;3
(a nałóg tytoniowy?)
magia vs, technologia? (kilka systemów się na tym opiera z ciekawym skutkiem)
---
więc cóż, samą konwencję broni palnej można poprowadzić w wielu kierunkach, jak nie trudno zauważyć
do którego wieku (hm.. zbyt ogólnie)
jak zaawansowane mogą być te bronie?
--
mogę pomóc, naprawdę mogę ;3

broń strzelecka

-- jak najbardziej sobie zdaję z tego sprawę, historia óczy -> bagnet.

  nie pchajcie sie w to gowno
Zgodze sie z Toba, nie uwazam tego za przywilej(kibelek itd.), jednak w niektorych pracach nie zawsze mozesz sobie pozwolic na to kiedy masz ochote prawda
Nie rozumiem tylko tej kwestii z nadgodzinami
Normalne jest ze dostaniesz podwojna stawke bo zawsze w niedziele placa podwojna stawke, nawet przez agencje.Problem jest tylko wtedy gdy przychodzi payslip Kwota sie nie zgadza, ale wiadomo to wszystko jest robione DLA pieniedzy.
Troszke moze niezbyt dokladnie opisalem to o co mi chodzilo w tym poscie odnosnie "murzynow".Chodzilo mi o to ze jesli Ty osobiscie moglbys zarabiac na kims, kto nie zna jezyka i z tego powodu nie moze zalatwic sobie mieszkania to bys nie zastanowil sie jak tu zarobic na tym Ja bym pomyslal o tym jesli zatrudnialbym pracownikow (w takich "ilosciach") z innego kraju Ale prosze Ciebie i Wszystkich ktorzy przeczytaja ten post, zeby nie mysleli ze mi chodzi we wszystkim o kase NIE W TAKIM SENSIE O TYM PISZE
Moze mam taki punkt widzenia bo to jest moja jedynapraca w anglii jaka mialem do tej pory, ale mam znajomych co "pozmieniali" ta prace na inna i nie sa zbytnio zadowoleni (Przyzwyczajenie chyba do tego ze tak naprawde nic nie robisz w tej fabryce ).
A kontrakty daja, tylko tzeba troche sie wykazac, nie jest tak ze popracujesz 3 m-ce i dostjesz kontrakt z usmiechem na twarzy od kogos tam. To jest tez z tego powodu ze jest duuuzo ludzi ktorzy przyjezdzaja, nie rozumieja kapletnie nic po angielsku, zostaja na 3 m-ce i wracaja do polski z zalem ze tutaj jest tak czy owak.
A ile jest przypadkow ze jak juz sie dostana do tej fabryki to a to to sie wyniesie, a to tamto (kombinatorzy) i co niektorzy "wpadaja". Musza miec jakis dystans do tych ludzi.
Znowu sie rozpisalem
Ale wiecej mozemy podyskutowac o tym kiedys przy piwq nie
Mam nadzieje ze nie odstraszylem ta paplanina i ze nie myslicie o mnie tak ja teraz mysle o was ze co wy myslicie o mnie teraz -CO Jakies to zawile heh

Pozdrawiam

  W tym tygodniu zawitam w Norwich - prosze o cenne wskazowki.
Witam Was wszystkich serdecznie,

Aktualnie przebywam w Polsce, ale jutro wyjezdzam do Norwich.
Dostalem oferte pracy przez easyjob w A-NOVO.
Wiem, ze temat tej firmy byl poruszany wiele razy na forum - mam nadzieje ze nikt sie nie obrazi ze porusze go jeszcze raz we wlasnym imieniu.
Podobno mam byc technikiem poziomu 3.
Przez ostatnie pol roku pracowalem w Anglii przez agencje.
Powiedzcie mi - agencja oferuje mieszkanie - czy zgadzac sie na to czy poszukac czegos na wlasna reke - jesli tak to jak wtedy bedzie wygladac sprawa z praca - czy ktos bedzie krzywo patrzyl na to ze pracuje w A-novo a nie korzystam do konca z uslug agencji?
Jesli mozna bez problemow wynajac pokoj na wlasna reke to czy ktos z tego forum jest w stanie zaoferowac mi cos? moze ktos ma jakis pokoj do wynajecia w rozsadnej cenie?
Jak w ogole z praca? rozne opinie czytalem - jedne gorsze, inne lepsze - podobno sa jakies lawinowe zwolnienia?
Agencja przez ktora pracowalem do tej pory podpisala ze mna kontrakt na pol roku i nie bylo mowy o zwolnieniu.
Wszystkie papiery takie jak HomeOffice i NIN mam.
Jest jakas szansa zatrudnic sie bezposrednio w A-Novo? wysylalem im maila z CV ale bez odzewu.
Pracowalem w APS Siemens, Nokia, SE, Samsung w Polsce - posiadam szkolenia z CCS i CRC.

Generalnie cieszylem sie ze dostalem prace w swojej branzy, ale czytajac te wszystkie opinie mam mieszane uczucia - ludzie narzekaja - owszem pracowalem w fabryce w UK wiec wiem ze nie kazdy jest do konca zadowolony, ale jak ktos juz zaczal prace to ciezko bylo ja stracic - nawet jesli ktos nie chodzil do pracy lub sie opierniczal to i tak mial zatrudnienie - kara bylo tylko to ze nie mial overtime.

Mam sie spotkac z Mr. Webb, On ma mnie podobno zawiesc do miejsca zamieszkania.

A moze ktos tak jak ja tez wyjezdza w tym tygodniu do pracy? chetnie sie spotkam, pogadam

Co mi doradzicie szanowne kolezanki i koledzy?
Jak wystartowac w Norwich? jak zaczac prace w A-Novo - jak sie odnalesc itd
Wszystkie cenne wskazowki mile widziane.

Wielkie dzieki.

  polskie studia w Anglii
Dalej te same brednie - typowy domorosly specjalista od siedmiu bolesci...zapoznaj sie z zadadami przyznawania BA w Anglii a potem dyskutuj.

tak aby skutecznie odstraszyć tych Polaków, którzy chcieliby zajmować się tu czymś bardziej wyszukanym niż sprzątanie, albo praca w fabryce.



Chyba cos Ci sie z lekka popierdzielilo. Nikogo nie odstraszam, bo kazdy dyplom polski mozna nostryfikowac. Ostrzegam tylko tych, ktorzy czerpia swoje informacje z wikipedii, ze jesli licza na natychmiastowe dostanie BA to sie rozczaruja. Dyplom zostanie nostryfikowany, ale nie bedzie rownowazny z BA.
Ciekaw jestem cwaniaku tylko ile pieniazkow zarabiasz - dam sobie reke uciac ze MNIEJ niz osoba majaca brytyjski BA(S).

Ktoś kto uważa, że uzyska szerszą wiedzę w 2 lata nauki part time 3 h / tygodniowo, niż podczas 3 letnich studiów dziennych z kilkudziesięcioma godzinami zajęć tygodniowo, powinien zająć się czymś mało odpowiedzialnym, a na pewno nie oceniać kwalifikacje innych.



Czlowieczku...skonczylem licencjat w Polsce i skonczylem MD w Anglii - mialem okazje porownac i z czystym sumieniem moge przyznac, ze studia polskie to w wiekszosci stek nieprzydatnych bzdetow. Jesli Twoja ambicja jest siedzenie na dupie na uczelni, kombinowanie jak zalatwic lewe zwolnienia lekarskie i uczenie sie nieprzydatnych rzeczy to zostan sobie z tym swoim licencjacikiem. Studia angielskie to solidna dawka wiedzy, ktora nie jest tak jak w Polsce okraszona nieprzydatnymi zajeciami, byle tylko wyrobic minumum godzinowe na semestr. Smiech ogarnia patrzac na poziom takich studiow jak np. filologia - znam niejednego magisterka, ktory ladnie opowie o tworczosci Szekspira i wyrecytuje kilka zdan w staroangielskim a gdy spotka sie twarza w twarz z native speakerem to zaczyna dukac z mongolskim akcentem tak ze nie da sie go zrozumiec.

Poza tym nie wiem w jakiej dziedzinie jesteś specjalistą (a po tym co prezentujesz, to wątpię, że w jakiejkolwiek), ale od spraw akademickich powinieneś się trzymać z daleka.



Widac ze musze byc skoro zarabiam szesciokrotna stawke minimalna na godzine. A Ty czym sie zajmujesz ze swoim 'nostryfikowanym przez university of birmingham licencjacikiem'? Domyslam sie ze magazynier za £6 / h? Czy moze osiagnales juz wyzyny swoich ambicji i jestes popychadlem w biurze za CALE £8 / h?

  Co Was kreci ?
praca, analiza, programowanie, bankowosc, grafika generowana w czasie rzeczywistym, dobra trawa, dobre piwo albo woda, podrozowanie po europie, niemcy, szkocja, anglia:) no i jeszcze jazda samochodem w nocy na trasie lublin zamosc ile fabryka dala:)