|
|
| Wyświetlono wypowiedzi znalezione dla frazy: pracy Praca Dla Studentow w Poznań |
|
|
| do poznaniakow | |
hehe, odp "duzo firm" ;) to co moge poradzic - gazeta wyborcza w poniedzialki ;) swoja droga fajnie by bylo znac takie pewniaki, wtedy szukanie pracy byloby tylko w bajkach ;p mi sie udalo po ~4mcach. trzymam kciuki! anyway, wiem ze http://www.imperial-tobacco.com/ ostatnio szukalo sporo ludzi.. ja prace mam od zaraz ("tam" gdzie w ubieglym roku. praca nie jest jakos strasznie ambitna ale pracuje u znajomego o jesli chodiz o moj kierunek studiow i tegoroczny plan zajec to nie wiem czy jakis pracodawca puszcal by mnie co jakis czas na jakies wycieczki i praktyki do biur podrozy a wiem ze ludzi z roku miewaja nie male problemy ) ale nie odpowida mi za bardzo jesli chodzi o godziny no alke bede sie musial dostosowac! 14 wyjezdzam do poznania pochodze po jakis duzych firmach i moze ktos zechce studenta tir'u ;) btw bede mieszkal na kosmonautow nie wiem dokladnie gdzie bo moja kobieta z jej kuzynka wyszukaly to mieszkanie, ale znajac kuzynki zamilowanie do chodzenia to pewnie mieszkamy visavis jakeigos przystanku ;) hmm i odnosnie http://www.imperial-tobacco.com/ rozumiem ze jest siedziba w poznaiu bo znalazlem tel (wydaje mi sie) do przedstawiciela w tarnowie podgornym a to kawalek od poznania | |
|
NTG = | |
| To zypełnie nie na temat ale jeden student zaoczny wegetarianin w | Poznaniu szuka pracy .Gdybyscie zwracam sie do poznaniakow | wiedzieli o jakies ciekawej pracy to prosze o kontakt na mój adres Tak się zastanawiam, ile osób byłoby gotowych zostać wege, żeby dostać jesli ktos im by gotowal, to podejrzewam, ze sporo. wyobraz sobie wsie popegerowskie...... oni tam wegetuja. praca + (wege) zarcie to o wiele lepsza perspektywa. zreszta zalezy o ktorym "stopniu wtajemniczenia" mowisz ;) pat | |
|
| |
kierunku informatyka: na Politechnice Poznańskiej czy Uniwersytecie Adama Mickiewicza w Poznaniu? Dostalem sie na obie uczelnie i sam juz prawie dokonalem wyboru (nie zdradzam), ale jestes ciekaw fachowcow w branzy - co by mi polecali. Szczegolnie interesuje mnie, jak to bedzie wygladalo pod katem rynku pracy za 5 lat (gdyz wtedy skoncze studia). Student Hmmm to zalezy od rangi uczelni to powinienes wiedziec lepiej. A praca?? To nie zalezy od szkoly tylko od ciebie. Jesli naprawde cie cos pasjonuje i tym sie zajmiesz to szkola ci nie przeszkodzi w tym pozniej pracowac. Ja skonczylem studia o kier. automatyka i robotyka i od 2 lat (od obrony) jestem informatykiem nawet praca dyplomowa miala malo wspolnego z AiR. | |
| PeKaO SA III O. Wrzeszcz i kredyt studencki [dlugie] | |
Oto co mnie dzis spotkalo w PeKaO SA... No i nie wytrzymalem... "Tak? To prosze mi powiedziec, dlaczego przez te dwa miesiace - za pierwszym razem nie wiedziala pani nic o kredytach, za drugim razem powiedziala mi pani ze potrzebny jest jeden poreczyciel i w przypadku zaswiadczenia z zakladu pracy o zarobkach nie jest potrzebne zaswiadczenie z US, a za trzecim nie dostalem od pani wniosku na uczelnie?" I tak miałeś dużo szczęścia. Znam przypadek z Pekao SA Oddział w Poznaniu, gdzie chcieli: - 2 poręczycieli - 2 zaświadczenia z zakładów pracy - 2 zaświadczenie z US Wszystko to dla kredytu 4000 PLN. Swoją drogą banki nieżle zarabiają nawet na kredytach od studentów. Nie zgadzam się jednak z Twoim stwierdzeniem, że "szanowne panie powinny sie zatrudnic w warzywniaku" (te od kredytów w pierwszym banku). Myślę, że to dla Nich również zbyt odpowiedzialna praca. Pozdrawiam Waldek | |
|
| |
Oferujemy prace dla studentów oraz z Poznania, Warszawy, Torunia, Bydgoszczy, oraz innych miast wojewódzkich. Chodzi o rozniesienie kilkuset ulotek w ściśle określone miejsca tych miejscowości .Przewidywane wynagrodzenie za obiekt 10 zł rozmowa w obiekcie nie dłużej niż 5 min i zostawienie ulotek. UMOWA O DZIEŁO. Osoby zainteresowane prosze o przesłanie swojego tel. lub maila my oddzwonimy PRACA DLA NAUCZYCIELI - WYCHOWAWCA NA OBOZIE W CZASIE WAKACJI | |
|
| |
Oferujemy prace dla studentów oraz z Poznania, Warszawy, Torunia, Bydgoszczy, oraz innych miast wojewódzkich. Chodzi o rozniesienie kilkuset ulotek w ściśle określone miejsca tych miejscowości .Przewidywane wynagrodzenie za obiekt 10 zł rozmowa w obiekcie nie dłużej niż 5 min i zostawienie ulotek. UMOWA O DZIEŁO. Osoby zainteresowane prosze o przesłanie swojego tel. lub maila my oddzwonimy PRACA DLA NAUCZYCIELI - WYCHOWAWCA NA OBOZIE W CZASIE WAKACJI Ja bym sie bal powierzyc swoje zarobki firmie, ktora oglasza sie w taki sposob... wiec podziekuje :D Andrzej 'Soulless' Kozakowski | |
| rozdawanie ulotek :> | |
Mieszkalem w Warszawie dlugo - mieszkalem rowniez we Wroclawiu. Aktualnie mieszkam w Poznaniu - We Wroclawiu z propozycja bezplatnych praktyk spotkalem sie raz - jakkolwiek po miesiacu dostalem pewna gratyfikacje, o ktorej wczesniej mowy nie bylo i ktora (o dziwo!) byla calkiem satysfakcjonujaca (3/4 pensji zwyklego pracownika). A widzisz, tak mnie sie zdaje ze we Wroclawiu to nie ma takich praktyk. Za to calkiem niezle rozbudowane jest posrednictwo pracy dla studentow itp. Ale w Poznaniu aktualnie dosc czesto mozna spotkac propozycje bezplatnych praktyk - szczegolnie sie tutaj plasuje IT, Marketing i PR. Zgadza sie, w IT chyba najczestsza sprawa - podobnie w gafice komputerowej (choc to moze podpadac pod marketing). Moim zdaniem tylko ludzie ktorzy nie sa nic warci lub tylko tak uwazaja zgadzaja sie na darmowe praktyki. Bo mimo wszystkich problemow z praca, jakie mamy w tym kraju, znam wielu mlodych ludzi ktorzy radza sobie bez nich. | |
| rozdawanie ulotek :> | |
A widzisz, tak mnie sie zdaje ze we Wroclawiu to nie ma takich praktyk. Za to calkiem niezle rozbudowane jest posrednictwo pracy dla studentow itp. | Ale w Poznaniu aktualnie Zgadza sie, w IT chyba najczestsza sprawa - podobnie w gafice komputerowej Z pewnym stwierdzeniem sie zgadzam. Nigdy nie pracowalem za darmo i nie czuje sie zle z tego powodu. Jednak trzeba wziac pod uwage, ze nie wszystko obraca sie wokol pieniedzy. Praca w wielkim koncernie za darmo bedzie miala wieksze znaczenie niz praca za wielka kase w sklepiku u pana Zdzisia. Szczegolnie w CV danej osoby - jako element, ktory poswiadcza czyjes doswiadczenie oraz jako dobre zrodlo referencji. ..:: fabio | |
|
| |
Witam Poszukuje pracy, ponizej kilka slow o mnie. Inżynier z długoletnim stażem zawodowym na stanowiskach kierowniczych. Posiadam uprawnienia do zasiadania w radach nadzorczych i zarządach spółek Wydaje mi się, że podane wyżej umiejętności i doświadczenia znakomicie mogą kontakt tel. 603073077 pozdrawiam Sztachu | |
|
Wynajme mieszkanie | |
| rozejrzyj się dookoła, kto w tym miescie głownie wynajmuje mieszkania? | wydaje mi sie ze przyjezdni... a najwieksza grupa przyjezdnych stanowia | studenci wlasnie, bo za praca to ludziki wyjezdzaja z wroclawia do warszawy | lub poznania | standard jak standard - mieszkanie w bloku (no przykro mi ale nie posiadam w | tym mieszkaniu wanny z hydromasażem) | cena natomiast jest na poziomie cen rynkowych 1. to NIE JEST SŁUP OGŁOSZENIOWY Ok. rzeczywiście to nie jest słup ogłoszeniowy, wszystkich poirytowanych z tego powodu bardzo przepraszam. Cena nie jest wygórowana ponieważ mieszkanie stoi puste, ja posiadam pracę więc te pieniądze (1050 zł) nie będą moim źródłem utrzymania. Pozdrawiam wszystkich i zycze milego dnia | |
| Biotechnologia na UJ | |
Lech Trzeciak: | W Warszawie są w związku z tym najwyższe koszty życia i Masz rację, ale tylko w liczbach bezwględnych. Względnie (koszt życia Reszta uwag bardzo słuszna, niestety. m.b. No nie wiem czy Krakow jest takie drogi...moze ostanio jeszcze podrozal... Warszawa odstaje do reszty kraju, pod wzgledem koszow i zarobkow. Jezeli rodzice musza utrzymywac nie pracujacego studenta to chyba jednak,lepiej zeby nie studiowal w Warszawie. Wiem, ze studenci w Warszawie czesto zarabiaja na siebie bo ich rodzice nie sa wstanie ich utrzymac. Nie zeby to bylo zle, popieram samodzielnosc finansowa studentow. Ale zadziwiajaco czesto praca staje sie dla nich wazniejsza niz studia. Ba! Jakie to STUDIOWANIE - gdy caly "wolny" czas poswiecasz na prace i myslenie o niej. | |
| doktorat | |
Dziękuje za poparcie mojej decyzji, choć niektórzy mają inne zdanie o doktoracie ale ja uważam że to najlepsza, jedyna i najbardziej rozwijająca praca, przynajmniej dla mnie. Kończe biologie molekularną w Gdańsku, znalazłam coś, ale nie jestem przekonana. Może pan mógłby mi coś doradzić i pomóc jak i gdzie szukać. Jak mi jeszcze raz powiesz "pan", to się obrażę. Jestem doktorantem, i chociaż bardzom stary, to przecież nie aż tak. Co do tego, gdzie szukać -- hm, ja znalazłem miejsce w Niemczech przez przypadek, przebywając tu na stypendium. Kolega z Poznania, co pracuje piętro wyżej, odpowiedział po prostu na ogłoszenie zamieszczone w "Nature". Oględnie mówiąc, możliwości jest mnóstwo, ale najczęściej wiążą się one niestety z wyjazdem z Polski. Gdzie można szukać pozycji w Polsce, nie wiem -- kiedy kończyłem studia, zazwyczaj na doktorantów przyjmowano byłych magistrów danego profesora. Na Zachodzie są trochę inne zwyczaje, możliwości doktoratu są ogłaszane publicznie, a doktoranci najczęściej przychodzą "z zewnątrz". Kilka dalszych uwag znajdziesz w wątku "doktorat z terapii genowej". Poza tym, warto przeglądać strony domowe różnych grup naukowych -- często są tam ogłoszenia dotyczące wolnych miejsc. Z jakiej dziedziny robisz pracę dyplomową? Czym się zajmujesz, co umiesz? Serdeczności, | |
|
| |
Witam Skoro juz temat ten zostal poruszony. To ktos moze jednak ma jakies Od miesiaca rozgladam sie za przyszla praca i jak na razie nic - ani Czy ktoś orientuje się jakie są szanse znalezienia pracy w zawodzie związanym z moimi zainteresowaniami? Najchętniej bym szukał za granicą z nadzieją na lepsze zarobki niż to w Polsce. Czy ktoś zna jakieś bazy ofert z pracą dla biologa zajmującego się przyrodą; niekoniecznie muszą to być mrówki, myślę, że mam dość szeroką widzę na temat większości grup zwierząt. | |
| OCh | |
| [...] | Ech... No tak.... Odezwaly sie stare sentymenty (teraz jezdzic na | olimpiade nie musze bo olimpijczycy przyjezdzaja do nas na wydzial :).... | To juz 3 cy 4 lata od mojej ostatniej olimpiady. ech :) Jak wtedy wygladal etap labolatoryjny? Tzn. czy kazdy dostawal ilestam Zaleznie od numeru olimpiady (zawsze UAM w Poznaniu). Z reguly bylo 10 probowek albo juz z roztworami (kolega organoleptycznie wykrywal NaOH, a inny nie umial ogrzac roztworu na palniku i 'wypalil' w tamtego porcyjka 10ml HCl - na szczescie trafil w plecy). Czasami dostawalo sie sole ktore trzeba bylo sobie samemu dawkowac - mozna bylo zrobic wstepna ocene patrzac na ich rozpuszczalnosc. Generalnie liczy sie praca pisemna, czyli caly proces myslowy + opis Na kazda probowke z roztworem/substancja dostajesz jedna probowke czysta. A poza tym to naprawde fenomenalna zabawa :))))) pozdrawiam i zycze powodzenia. | |
| Ochrona srodowiska - jaka przyszlosc? | |
Studiuje obecnie chemie na Politechnice Lodzkiej i mam taki dylemat odnosnie kierunku studiow. Obecnie jestem na 2 roku Technologii Chemicznej (studia magisterskie). Zastanawiam sie nad zmiana kierunku na ochrone srodowiska. Czy ktos wie jak w praktyce wyglada praca po kazdym z tych kierunkow, jakie sa roznice i wymagania stawiane abslowentom? Czy po ochronie srodowiska da sie znalezc prace w takim duzym miescie jak Lodz i na czym ta praca mialaby polegac? Prosze o wszelkie sugestie, gdyz nie orientuje sie jak wyglada obecnie praca po studiach chemicznych, a chcialbym wiedziec jaki jest cel mojej nauki. Szczegolnie zalezy mi na komentarzach odnosnie ochrony srodowiska. Z gory dziekuje. -- witam to ja cos dorzuce odnosnie ochrony srodowiska ale chyba nic milego. mam za saba trzy letnie studia licencjackie ( ochrona srodowiska ), teraz robie magisterke na wydziale chemii. na ostatniej polagrze w poznaniu pytalam o mozliwosci pracy po moim kierunku - niewesolo, zadnych propozycji w laboratoriach. jedyna nadzieja to urzedy - gminy, powiaty itp, ale tam stara kadra - bez odpowiedniego wyksztalcenia zajmuje sie wszystkim - ochrona srodowiska tez. moze jeszcze wieksze zaklady pracy np stomil ( cos tego rodzaju ) oni maja swoje oddzialy poswiecone OS. mozna zrobic profil pedagogiczny i szkola, ale to chyba nie jest intratne zajecie ; )) sa problemy i tyle, trzeba wiedziec gdzie szukac i miec plecy pozdrawiam Gonia | |
| prosze o odpowiedz-różnica miedzy kierunkami | |
ad2. co masz na myśli mówiąc "większe tradycje"? Kierunek Technologia Chemiczna ma juz akredytacje na PWr a Inz Materaialowa jej jeszcze nie zdobyla.... Wiele zajec prowadzonych jest przez tych samych nauczycieli akademickich, wiec poziom jest zblizony. Akredytacja nastapi niedlugo. Popatrz na roznice w zajeciach...na inz materialowej poznasz szersze aspekty mowych typow materialow..nie tylko polimerowych w porownaniu do Techn Chem...Ale wazny jest tez sposob pozniejszej specjalizacji...jesli jestes na 1 roku to obejmie Cie majaca nastapic reforma... zmieni obecne specjalnosci - w znaczeniu czesc ich ulegnie likwidacji, bo zwieksza sie ilosc studentow na specjalnosci do 30 z dotychczasowych 12 osob...wiec obecnymi specjalnosciami nie mozesz sie calkowicie kierowac... Jednak Chemia i Techn Polimerow na kier Tech Chem jest tak silna specjalnoscia i tak wielu ma chetnych, iz ona z pewnoscia nie zniknie. Daje ona ogromna zaliczke na uzyskanie dobrej pracy. 3. a o co chodzi z tym językiem? czyżby praca była tylko za granicą? Nie, tylko po wejsciu do Unii i po sprywatyzowaniu tak ogromnej czeci przemyslu to jest jeden z obowiazkowych elementow...wlasciwie nie powinienem go tu wymieniac..jako oczywisty. Planuj studia wliczajac od razu chec skorzystania z programu Sokretes itp aby w czasie studiow skorzystac z wyjazdow za granice i nabycia tam dodatkowego doswiadczenia.To sklonilo mnie by ten element wymienic a nie mozliwosc uzyskania pracy w kraju...tej bedzie za 5 lat coraz wiecej... pozdr kroovka | |
| czy idac do wsb-nlu kupuje sobie dyplom magistra? | |
Jako absolwentka studiow magisterskich wlasnie WSB_NLU informuje ze jest to uczelnia jak kazda inna - no moze "przyjazniejsza studentom" (wyposazenie, warunki nauki, administracja).Rowniez tak jak kazda inna uczelnia nie gwarantuje pracy absolwentom- to czy znajdziesz pracy zalezy od samego studenta. Wydaje mi sie ze statystyki SGH pod tym wzgledem sa o tyle lepsze iz studiujac w warszawie masz lepsze mozliwosci rozgladania sie za praca, obracasz sie "w srodowisku". Nowy Sącz to niewielkie miasto - malo prawdopodobne ze zostaniesz tam po studiach. W kazdym badz razie uczyc tak samo sie trzeba. Jak sie uprzesz to przebimbasz - jka na kazdej uczelni- ale za taka kase chyba sie nie oplaca- chyba ze masz jej za duzo. kasia i wlasciwie czy tylko po sgh ma sie jakiekolwiek szanse na prace? a moze to zadna roznica gdzie sie ucze we Wroclawiu, Poznaniu, Krakowie czy Warszawie? Moze mi ktos powiedziec bo rankingi same sobie zaprzeczaja (no moze po za faktem ze sgh jest najlepsze- ale ja w tym roku sie tam nie dostane) -- -- Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -http://www.gazeta.pl/usenet/ | |
|
| |
witam sznownych grupowiczow zbieram info na temat slyszalem, ze w Niemczech studenci strajkuja ale nie wiem co im sie nie Nie wiem kto ci powiedzial ze organizacje studenckie pomagaja znalezc prace obcokrajowcom, moge tylko powiedziec, ze to jedna wielka bzdura. Praca sobie musisz znalezc sam i niewiele ci to da ze jestes obcokrajowcem. Jesli sobie chcesz sam placic za studia, to bedzie cie to slono kosztowac. Np. tu gdzie ja studiuje (Univerek w Birmingham) rok akademicki koszuje 8000 GBP, do tego sobie dolicz mieszkanie, zarcie, itp. Obcokrajowcy musza placic za studia. Mi sie udalo, bo ja dostalem stypendium, dlatego tobie radze bys sie o cos takiego postaral. Nie jest to takie trudne, naprawde. wszystko co Wam sie obilo o uszy albo czego byliscie swiadkami bedzie z gory dziekuje Mikołaj Zielinski Jesli masz jeszcze jakies pytania, to pisz prywatnie. | |
| GRA FOREX - start 10 stycznia | |
Witam GRA FOREX ROOKIES - START 10 STYCZNIA !! Koło Naukowe Rynku Kapitałowego przy Wyższej Szkole Bankowej w Poznaniu oraz Dom szczegoły:www.rookies.wsb.poznan.pl Dla najlepszych czeka praca w renomowanym Domu Maklerskim X-Trade Brokers W grze mogą brać udział studenci z całej Polski !!! TERMINARZ GRY: NAGRODY W GRZE: Wszystkie informację o grze znajdziesz na stronie naszego koła: Nie przegap takiej szansy !! Zapraszają | |
| trwałość płyt CTP | |
| Klisze można wykorzystywać wielokrotnie w różnych drukarniach. Z płytami Rozumiem ze to jest tylko jeden jedyny argument za stosowaniem filmu, bo AKurat się tak składa, że mamy i CTP i CTF. W wielu pracach - powtarzalnych, nie rezygnujemy na razie z klisz, bo jest szybciej i taniej. Owszem zapowiada się, że CTF będzie niedługo w wielkim odwrocie. Koszty płyt CTP wraz z upowsechnianiem bedą malały, a system udoskonalał się, więc przechowywanie klisz będzie bardziej kłopotliwe niż zapisów cyfrowych. Na razie jeszcze nie. A co do wytrzymalosci plyt CTP, wytrzymuja one naklady 200 000, Co do trwałości, nie wiem jakich uzywasz płyt, ale te od Agfy na większe nakłady muszą być dodatkowo wypalane. Pozdrawiam R. | |
|
| |
Witam, [...] | Kiedyś był wątek o tym, że na wielu Jesli moge Ci cos radzic to po pierwsze idz tam gdzie bedziesz mogl Dokładnie, to niemal jedyne co wyniesiesz ze studiów. kilka jezykow zebys sam mogl wybrac ktory Ci sie podoba, z ktorym najlatwiej znalezc prace albo z ktorym ta praca bylaby najciekawsza. Ta rada wydaje mi sie zreszta tym bardziej na miejscu im bardziej Ci sie VB podoba, bo to jest bardzo utylitarny i specyficzny jezyk. I przy okazji uwazam ze oprocz kierunku istotni sa przede wszystkim Dokładnie, jednak nie zapominaj o studentach. Nawet rewelacyjny profesor nie zrobi nic z grupą do ... co jeszcze to IMHO "przesady swiatlo cmiace" a dziewczyn i tak sie szuka na AM czy AWF ;). E... Politechnika Warszawska otworzyła marketing i zarządzanie (o rany co za babiniec :) ) | |
| Problem wyboru uczelni | |
| Dobre telekomunikacje sa jeszcze we Wrocławiu, Poznaniu, Bydgoszczy, że nie | wspomnę o innych jak Szczecin, Łódź, ..... Sporo tego... będzie dla wszystkich praca w branży? Tak a propo, to czy ktoś mógłby przybliżyć możliwości pracy i ewentualne perspektywy po studiach telekomunikacyjnych. Załóżmy, że chodzi o ambitnego studenta, z dużą wiedzą (głównie teoretyczną) i zainteresowaniami oraz brakiem jakichkolwiek znajomości... /anx | |
| Problem wyboru uczelni | |
| Dobre telekomunikacje sa jeszcze we Wrocławiu, Poznaniu, Bydgoszczy, że | nie | wspomnę o innych jak Szczecin, Łódź, ..... | Sporo tego... będzie dla wszystkich praca w branży? Tak a propo, to czy ktoś mógłby przybliżyć możliwości pracy i ewentualne perspektywy po studiach telekomunikacyjnych. Załóżmy, że chodzi o ambitnego studenta, z dużą wiedzą (głównie teoretyczną) i zainteresowaniami oraz brakiem jakichkolwiek znajomości... interesowac sie telekomunikacja i nie miec kompletnie znajomosci w w/w branzy ??? ABSURD !!! futszaK | |
| Pomóżcie jeśli umiecie !!!!!!!!! | |
Pare dni temu poszedłem na noc do pracy na wprowadzanie danych do komputera. Poznałem tam świetną dziewczynę.Rozmawialismy długo,tyle na ile nam czas pozwolił między pracą. Nastepnego dnia mieliśmy znowu mieć ,,nockę'' ale jak przyjechałem okazało się ze poprzednia zmiana wszystko wpisała i juz dla nas roboty niebyło.Babka nas przeprosiła i powiedziała ze nam dopisze kilka godzin pracy za to ze nas niepoinformowano. list ,który chciałem jej wręczyć po drugim dniu pracy.Żeby przeczytała i zdecydowała czy może coś z tego być. Jednak niepojawiła się,czekałem ale zapewne była kilka minut przedemną i powiadomiono ją o tym ze pracy niema i sobie poszła. Nie mamy do siebie kontaktu.nawet z tego wszystkiego nieznamy swoich imion :- )) Pojechałem dziś do firmy z pytaniem czy mogliby podać mi jej adres bo chcialbym jej wysłać list,ale oczywiście (tak jak się spodziewałem) powiedzieli ze niemogę podac danych osobowych. Co mam teraz robić ? Wiem tylko ,że jest piękna,mieszka na Gocławiu i chodzi na studia ekonomiczno-informatycznej w W-wie. Poradzcie mi coś. | |
| Sylwetka nowego min. lacznosci Tomasza Szyszko | |
Przecież prezezem Ursusa był pediatra. A tow. Władimir Ilicz też coś o kucharkach wspominał, ale dokładnie nie pamiętam jak to było ... | na pewno takich ludzi | ten rząd potrzebuje" - powiedział Kamiński PAP. Według niego, | wiceprezes ZChN ma wystarczające kwalifikacje do tego, by być | ministrem łączności. | W 1986 roku Szyszko ukończył studia na Wydziale Historycznym Komedia!!! Pozdrawiam -- Szukasz pracy ? Znasz rynek IT (Internet) ? - http://webcorp.pl/praca/ | |
|
| |
obywatelskich czy tego od dzieci) z problemem: ich dzieci sa zbyt przepracowane bo maja duzo nauki po lekcjach. Bardzo być może. Chodzi o zadawanie prac domowych. W ogóle zadawanie, czy zadawanie ich za dużo? Bo wiesz, praca domowa ma służyć utrwaleniu wiedzy poznanej w szkole, a nie jej poznawaniu. To nie studia, gdzie gros pracy wykonuje się samodzielnie. Nadmierna ilość prac domowych zasadniczo niczemu nie służy, bo często szkodzi zapamiętaniu tego, co uczeń poznał w szkole. Ogólna zasada jest taka, że na odrobienie zadań domowych nie powinno się poświęcać więcej niż godzinę do półtora godziny dziennie. Inną sprawą jest jednak to, że kiedy tylko niektórzy uczniowie muszą uprawnienia do pewnych rzeczy ale nie do zadawania prac domowych. Sam zarzut jest nierozsądny, bo w zasadzie można byłoby polemizować, że w szkole nie powinno się odpytywać czy robić sprawdzianów, bo nauczyciel może "sprawdzać wiedzę uczniów", ale nie jest sprecyzowane, w jakiej formie ma to robić. Tyle że dotyczy to przede wszystkim _faktu_, a nie _wymiaru_ prac domowych. P.S. Pismak zdrowo przesadził z tytułem artykułu. Pozdrawiam | |
| 65.000 bezrobotnych warszawiakow | |
Rico, Alex kieruję tę wypowiedź tylko w tym momencie do was. Zgadzam się że korzystam z tego samego komputera co użytkownik szerszen ale to nie oznacza że jestem nim. Nie kradnę tylko staram się brać takaą pracę jaka jest aktulnie dostępna. Nigdy nie byłam dwa lata bezrobotna, zawsze jeśli pracuję to tylko na uwmowę zlecenie bo tylko na to pozwalają mi studia. Jeżeli nie ochodzi was kto pisze tekst to po co dyskutować?? każda osoba ma własne zdanie nawet jeśli korzysta z tego samego kompa. I masz rację Rico nie jestem mężczyzną ale za to 100% kobieta na która miło jest popatrzeć. A moi znajomi absolutnie nie zaliczają się do plebsu i wydaję mi sie że większości z nich nie będziesz miał szansy nigdy poznać bo są za wysoko jak dla ciebie ale listów referencyjnych ci pokazywac nie będe. A jeśli zapytasz mnie czemu ich nie wykorzystam skoro są tacy wysoko postawieni to powiem ci że nienawidzę kumoterstwa. Jesli cos wżyciu osiągnew to tylko własna pracą. Wiec z łaski swojej przestań mnie obrażać bo brak ci podstawowej kultury i ogłady i to też nie świadczy o tobie najlepiej. Jeśli tak bardzo pogradzasz ludźmi takimi jak to po co ze mna w ogóle rozmawiasz?? przeciez tacy jak ty nie zniżaja się do poziomu takich jak ja???? A moje studia?? nawet nie wiesz co studiuję i jaką jestem studentką, ty właściwie nic o mnie nie wiesz....a i juz chyba pisałam że nigdy nie byłam oficjalnie bezrobotna?? i to ja mam problem ze zrozumieniem tekstu???? | |
| Jutro Arkadia... | |
Np smutną rzeczywistością studiów informatycznych jest to, że właściwie od 2-3 roku jesteś już bombardowany różnymi ofertami. Wielu studentów podejmuje pracę, a potem powtarza 5 rok, bo brakuje im zaliczeń albo nie poradzili sobie czasowo z pracą dyplomową. Trzeba znać swoje możliwości. Profesor przestrzegał nas na pierwszym wykładzie i już osobiście poznałem jedną ofiarę, która nie posłuchała :) Bo trzeba sobie to dobrze rozłożyć. Pracujesz np. przez 2-3 miesiące, a potem nadrabiasz zaległości. Kasy może masz przez to mniej, ale nie zawalasz roku. Czemu? Nie można być za liniowym i usunięciem ZUSu Jest tylko nadzieja że posłowie przez "pomyłkę" sprzedadzą ZUS komuś i będziemy mieli z głowy jedną wielką "dziurę budżetową". Inaczej będziesz musiał zarabiać na renty i emerytury tych, którzy w tym czasie będą je pobierać. :) | |
| CCNA a dyplom inzyniera | |
Ostatni post troche za ostro, ale nie mam sposobu sie z nim nie zgodzic. Studiow do CCNA jednak nie sposob porownywac, natomiast nie jest tajemnica ze polskie studia (moze z wyjatkiem Politechniki poznanskiej i jednej prywatnej szkoly warszawskiej) to jednak male nieporozumienie. Oczywiscie warto, bardzo warto, trzeba! tylko ze spora czesc materialu to poprostu zapychanie programu zbednymi pierdolami. Jesli chodzi o honorowanie naszych uczelni na zachodzie to cos takiego raczej nie istnieje. W sumie mam prawo pisac o UK i Hiszpanii gdzie zderzylem sie z rynkiem pracy. Absolwent naszych uczelni przegra z byle CCNA, bo to ostatnie ktos kojarzy, nasze uczelnie stawiaja na rowni z tymi w Pakistanie i Indiach, ktore dla nas sa rownie egzotyczne. Kilka miesiecy temu na nasz wakat aplikowalo kilku polakow, moje tlumaczenie ze maja dobre studia absolutnie nic nie dalo, dla nich sie liczy cert, angielski i wiedza. I niestety trzeba byc na miejscu, bo choc praca tego nie wymagala, a papierki byly az za mocne to polski CCNP aplikowal z PL i z tego co wiem nawet do niego nie zadzwoniono
| |
|
| |
Chciałam się was zapytać, tych z wprawionym okiem, co sadzicie o pracach z tego poznanskiego studia www.arttattoo.pl Jak oceniacie jego prace, wykonanie. Urzekly mnie te kolorowe wisienki w pierwszej galerii na samym koncu Bylabym wdzieczna gdybyscie wypowiedzili sie na temat tych wisienek - co o nich sadzicie - oraz o samym studiu i galerii. Dzieki | |
|
| |
Studia, tylko w innym mieście. Konin to małe miasto, są dwie albo trzy uczelnie, ale niestety z kierunkami takimi jak budowa maszyn, edukacja wczesnoszkolna czy praca socjalna itd. co mnie wcale nie interesuje. Jest jeszcze Medyk, ale to jest szkoła policealna, do której można iść bez matury. Moim zdaniem szkoła nic nie wnosząca, a jeszcze traci się tam rok lub dwa lata. Dlatego ja wybrałam uczelnie poza moim miastem - Akademia Rolnicza w Poznaniu i tam podejmę pracę w pubie Może też dlatego że w końcu będę sama i nikt nie będzie mnie kontrolował i w końcu pójde na pierwszą w swoim życiu imprezę tak tak na pierwszą | |
| kawały o informatykach... | |
Po czym poznać programistę pochłoniętego swoją pracą? Po tym że stringi nie kojarzą mu się z damską bielizną. Ty się śmiejesz, ale dwa lata temu, kiedy byłem jeszcze studentem informatyki, koleżanka w pracy na głos przeczytała tytuł artykułu z Onetu: "Stringi dziełem Szatana" i potrzebowałem kilku dobrych chwil, żeby zrozumieć, o czym ona mówiła. M. | |
| Obóz czy kurs?? | |
Meczy mnie jedna rzecz. Ja sie urodzilem co prawda w Lodzi, ale wychowalem na drawskim. Dzien dzien rowerem smigalem do klubu i miedzy 6 a 18 rokiem, keidy to swiat ponury na studia w Poznaniu mnie wygnal w kazdy sezonowy dzien, poki lod nie skul jeziora rozwijalem szmaty, ledwo trzymajace sie dalow i smigalem po jeziorze. Nie jestem dobrym zeglarzem, nie czuje wiatru, ale z przyzwyczajenia mam to doswiadczenie. Wiem co na wodzie sie dzieje. A tu nagle pytanie czy w 2 tygodnie mozna nauczyc sie wody. Toz i do smeirci tej mendzie zaufac nie mozna, bo jednego dnia ciepla i kochajaca, a drugiego z lodzia Cie przytuli. Pozniej ze wzgledu na prace plywalem po Polnocnym, po Baltyku, po ciesninach... Zanim dostalem patent majac lat 10 to mialem juz wyplywane 3 sezony, i wybierakiem hektolitry przelane. Gdy matka spotkala mnei keidys na obozie to mnei chciala zabrac tak linami mialem rece pociete. Czy ktos z Was realnei mowi ze w 2 tygodnie mozna sie nauczyc tej wody? Szacunku dla Neptuna? Jak mialem 11-12 lat to w hipotermi wyciagneli mnie z objec, wodka napili bo rum byl wychlany, szacunek dla Wody. A Wy czy JEDEN oboz czy KURS? Tu nie chodzi o patent, o papier, tu chodzi o to czy to naprawde lubisz i czy zniesiesz te trudy, ktore hobby naklada? Bo to ze dla mnei w pewnym momencie morze stalo sie praca to inna rzecz, ale to nei jest bezpieczne hobby. Nie mowmy o 2 tygodniach, mowmy o sezonach zimowych badz letnuch doswiadczenia na danym akwenie. | |
| Bariera ochronna!!!!!!!!! | |
"Skonczyla sie o to epoka szczesliwa. Nowa nieznana stuka do bram."(MS) Szczesliwa epoka? Czy kiedys byla? Zaczynaly sie schody... Najgorsze jednak bylo pytanie "Jak ci sie podoba moja wizja?". PO jakims czasie, zaczelam sie gubic . Tacilam grunt, krotsze spotkania, Otworzylam wielkie drzwi , powoli weszlam w głab ciemnego korytarza, gdzie Teraz nareszczcie wolna... Pozdrowienia Biruta | |
|
NTG = | |
To zypełnie nie na temat ale jeden student zaoczny wegetarianin w Poznaniu szuka pracy .Gdybyscie zwracam sie do poznaniakow wiedzieli o jakies ciekawej pracy to prosze o kontakt na mój adres dzieki . Pozdrawiam Pazurek | |
|
Poszukuję | |
Dzień dobry, W dzisiejszych czasach praca w wyuczonym zawodzie to niesłychana rzadkość, a W tym roku ukończyłam studia Analityki Medycznej na Wydziale Farmaceutycznym Przez pięć lat spędzonych na uczelni nauczyłam się nie tylko wiedzy Zgodnie z wyżej wymienionym wykształceniem jak i predyspozycjami poszukuję Chętnie przedstawię szerzej swoje predyspozycje podczas bezpośredniej Oczekując na propozycje życzę "MIŁEGO DNIA" Z poważaniem == | |
|
Poszukuję | |
Droga Iwono, Prosze o kontakt, moze cos pomoge ---------------------------------------------------------------------------- ---------------------------------------------- UWAGA Zaklad Fizjologii AWF w warszawie poszukuje mlodej lekarki lub lekarza zainteresowane praca naukowa i dydaktyka. Informacje wstepne o zakresie pracy naukowej patrz Dzień dobry, W dzisiejszych czasach praca w wyuczonym zawodzie to niesłychana rzadkość, W tym roku ukończyłam studia Analityki Medycznej na Wydziale Przez pięć lat spędzonych na uczelni nauczyłam się nie tylko wiedzy Zgodnie z wyżej wymienionym wykształceniem jak i predyspozycjami poszukuję Chętnie przedstawię szerzej swoje predyspozycje podczas bezpośredniej Oczekując na propozycje życzę "MIŁEGO DNIA" Z poważaniem == | |
| Szef mowi mi na TY | |
| Opiszę pokrótce relacje z mojego Uniwersytetu (niemieckiego). Oczywiście z pewnością nie są wprost przenośne na grunt polski, ale w języku niemieckim też istnieje bardzo wyraźny rodział między "Du" (ty) i "Sie" (Pan/Pani). Na uczelni istnieją w sumie trzy kategorie zawodowe ludzi związanych z Pierwsza zasada jest taka, że studenci między sobą zawsze zwracają się per W pracy naukowej w katedrze, zasada jest taka: do profesorów i wyższych Wszyscy studenci i asystenci bez tytułów doktorskich, zawsze wzajemnie Podczas zajęć dydaktycznych (wypowiedzi prowadzących, głosy czy referaty To tyle z mojego podwórka, Podzielam w całości te uwagi i sądzę, że w Polsce jest tak samo. Zbig.Bag. | |
| PR - odmieniać czy nie? | |
Podaj, którą formę wybrał. PR PREZYDENTA RP TOMASZ LIS Gazeta Wyborcza nr 176, wydanie waw z dnia 30/07/2007 OPINIE, str. 18: "Za pomocą PR-u ma on udowodnić Polakom, że jedynym problemem obecnej "A mówię to z szacunkiem dla ministra, którego zupełnie szczerze uważam ALBO Łódzcy urzędnicy potrzebują speców od PR-u ALBO Student szuka pracy "Tyle że firmy przyjmujące na staż niezbyt chętnie zawierają umowę o ALBO MINĄŁ ROK RZĄDÓW KACZYŃSKIEGO. I CO? PRAWIE NIC "Pakiet ułatwień dla przedsiębiorców miał być PR-owym majstersztykiem ALBO Stażysta nie parzy już kawy "Tworzą własne koncepcje PR-owe i marketingowe." ALBO To pierwsza dyskusja o Łodzi "W ostatnich tygodniach Urząd Miasta w Katowicach jako pierwszy ogłosił "Działalność PR-ową zaczyna się od badań wizerunku (jeśli firma działa No, wystarczy. Patrząc po datach publikacji można stwierdzić, że PR | |
| Niebezpieczne... | |
Strasznie słaba książczyna. [Ciach] Żałuję, że toto przeczytałem i ostrzegam wszystkich przed stratą czasu, jaką są te wypociny. Te" wypociny" oparte są na dobrze udokumentowanych źródłach. Bardzo chętnie dowiem się gdzie szanowny kolega pobierał nauki na wzmiankowane tematy. Z przyjemnością iście epikurejską poznam źródła tej elitarnej i fachowej wiedzy która na pewno nie ma nic wspólnego z przykrym często ze strachu wydzielanym ludzkim smrodem. <Jego "sensacje" na temat komór. "I jeszcze dwie uwagi. Żałuję, że toto przczytałem i ostrzegam wszystkich przed stratą czasu, jaką są te wypociny. Zapewne, powiada kolega strata czasu. Proponuję zatem np. "Listę Schindlera" w ramach kulturalnego odświeżenia umysłu. | |
|
| |
Ja skonczylem na USl., na Wydziale Techniki w Sosnowcu 5 letnie studia magisterskie w zakresie Technika i Informatyka. Prace mgr-ska robilem w Instytucie Informatyki w Zakladzie Komputerowych Systemow Sterowania. Studia to prawie sama matematyka, fizyka, informatyka, programowanie i jeszcze raz matematyka. Sa dzienne i zaoczne, sa akademiki. Poza tym sa ekonomia, pedagogika, filozofia, robotyka i wiele inych dziedzin. Studia sa oceniane jako b. trudne gdyz trzeba poznac wiele roznych dziedzin nauki. Realnie w ciagu 5 lat jest ok.40 egzaminow, nie wspominajac o zaliczeniach z cwiczen i laboratoriow (bardzo roznorodnych) oraz wykladow. Po skonczeniu tej uczelni z praca nie ma zadnych problemow.Wszyscy moi koledzy z grupy szybko ja dostali.Pracuja w przeroznych zakladach, prywat. fimach, szkolach i instytutach naukowych. Nic dziwnego bo maja szerokie wyksztalcenie nie tak jak na polibudzie w wiekszosci w jednym konkretnym kierunku np: automatyka. Polecam tom Witam Juz niedlugo (wlasciwie juz za miesiac) bede musial wybrac sobie kierunek Pozdrawiam | |
| Automatyka i Robotyka @ PWr, PP | |
Witam Już czas z podaniami jeździć, a ja dalej nie wiem co robic. Proszę Czy jest też ktoś, kto mógłby szepnąć słówko o "Automatyce" z kierunku AiR | |
| Urząd bezprawia | |
Nie, nie chodzi mi bynajmniej o UB, ale o US czyli nasz ukochany Urząd Skarbowy. Otóż moja dziewczyna dwa lata temu skończyła liceum i zapisała do Biura Pracy. Na drugi dzień okazało się, że trafiła idealnie, bo jest zapotrzebowanie do Urzędu Skarbowego. Przyjęli 8 panienek na roczą umowę absolwencką (pół etatu) i powiedzieli im na starcie, że 4 przyjmą potem na stałe, a 4 idą w odstawkę po roku. Przez pierwszy rok panienki pracowały po 10-12 godzin (urząd miał zaległości) na stanowisku klepaczek. Umowę miały na pół etatu, reszta w ramach przyjaźni dla urzędu. Bez umowy, bez niczego. Podczas pierwszego roku sugerowano im, że przyjęte zostaną tylko te, które studiują. No więc moja dziewczyna zapisała się na studia. Po roku okazało się, że trzy panienki odpadły z przyczyn niezależnych Okazało się, że niekoniecznie we wrześniu i niekoniecznie razem. W W sierpniu pojechaliśmy na wczasy na tydzień. No i w połowie nasz Powiedzcie mi, co robić z takim państwem, w którym US prowadzi W zasadzie to już nam nie zależy zupełnie na tamtej pracy, bo przez te | |
| UW czy PW ?? | |
najlepiej marketing i zarzadzanie ;) Popieram ;) o pracy nic mi nie wiadomo, ale na matmie na PW nie jest trudno. o zadnym kuciu przez 2 lata jeszcze nie slyszalem ;) Nie wiem jak te wasze roczniki wcześniej, ale ja 2-3 lata temu (wtedy to byłem na 2-1 roku) czasami pouczyć się trochę musiałem. Ogólnie zasada jest taka: w semestrze jest luz, ale sesja czasami boli (szczególnie jak był luz w semestrze). O kuciu oczywiście mowy nie ma, ale to już nie szkoła średnia, kiedy to na zrozumienie i zapamiętanie nowych pojęć matematycznych wystarczały w zupełności lekcje. Niestety studia są nieporównywalnie trudniejsze... Jesteś na II roku. O ile dobrze pamiętam to niedawno poznałeś twierdzenie o lokalnym dyfeomorfizmie, o funkcji uwikłanej, chyba też tw. Sir George'a Gabriel'a Stokes'a. Nie powiesz mi, że obczaiłeś wszystko na wykładzie... Konkludując, nauki wielkiej nie ma, jednak czasami bywa niełatwo (dla przykładu polecam przedmiot RRCz - równania różniczkowe cząstkowe - dla tych, którzy uważają, że potrafią dużo...) nie wiem jak jest na informatyce na moim wydziale, ale na matmie naprawde nie jest tak ciezko jak to sie powszechnie uwaza (jak ja uwazalem zanim sie dostalem:). Co do informatyki, to pierwsze 2 lata to większość matematyka jest. Później zaczyna się dopiero informatyka. Wtedy to Kobiety z reguły przestają sobie radzić... Projektów jest mnóstwo i to trudnych bardzo. Co do matematyki na MiNI i przyszłej pracy... Powiem Ci tyle, że praca z dziedzin bardziej statystycznych: z matematyki finansowej (nie jestem na tej specjalności): Prowadzą to naprawdę sławni ludzie, w tym: Nie można zapomnieć również o Systemie SAS :) Gdzieniegdzie matematycy potrzebni są w logistyce. Do tego też nasz Innym rozwiązaniem jest pozostanie na uczelni i zajęcie się doktoratem, Pozdrawiam, PS. UW to też fajna uczelnia, ale dla mnie osobiście druga ;) | |
| BEZPLATNE AUTOBUSY NA MANIFESTACJE PRO-PALESTYNSKA W WARSZAWIE - 19.04.2002 | |
BEZPLATNE AUTOBUSY NA MANIFESTACJE PRO-PALESTYNSKA W WARSZAWIE - 19.04.2002 Po porozumieniu z Ambasadorami panstw organizacji konferencji B E Z P L A T N E dla wszystkich uczestników manifestacji pod warunkiem wczesnego Celem koordynacji, osoby zaiteresowane prosimy o kontakt : Koordynator ogólnokrajowy - Ahmad tel 606259469. Wrocław- Saleh 601899485; Białystok- Abdulwahed-tel komórkowy 691164811; A nie prościej byłoby wypłacić ekwiwalent pieniężny na miejscu zamiast opłacać autobusy? Bo ten kto pojedzie swoim pojazdem będzie "w plecy" ! I -idąc tym tropem- ogłosić to w biurze pośrednictwa pracy stolicy [tam się wtedy znajdzie dużo zwolenników pro-palestyńskich!] . A na marginesie.....:Czy przewiduje się ciepłe kiełbaski i piwo ? Bo taki manifestant przecie o pustej gębie nie będzie się aktywizował... ---------A tak na serio....Czy to ogłoszenie jest na serio, czy ktoś próbuje ośmieszyć ruchy pro-palestyńskie ? Bo żałosne wydaje się opłacanie manifestacji niby spontanicznych. Sporo bezrobotnych pojedzie obejrzeć stolice. Sonett | |
| Biotechnolog i przyjaciele :-) | |
Niektorym to pasuje, niektorym nie i nie chca spedzic calego zycia na A z kolei inni cieszą się, że poznają coraz to nowe kraje. Kwestia mentalności. Jezeli przy tym robisz cos, co jest ciekawe i ma jakies znaczenie dla nauki to swietnie, gorzej jak musisz pracowac jak wyrobnik/ obywatel drugiej kategorii A to lepiej jest pracować w Polsce jako sprzedawca leków, czy może fajniej jest klepać biedę w jakimś zapyziałym polskim instytucie, gdzie nie ma nowoczesnego sprzętu, a środowisko nie umie zabiegać o finansowanie projektów badawczych? To oczywiście są skrajności, ale rozejrzyj się, ilu ludzi tak właśnie trafiło. Tylko w takim zyciu nie ma miejsca na dom, rodzine, chyba ze bedziesz mial zone, ktora i tak nie zamierza pracowac i chetnie z Toba pojezdzi po swiecie Może to być żona z branży, albo np. żona-informatyk - wcale nie jest powiedziane, że dla żony nie znajdzie się praca. Może nie od razu, ale jak raz już zacznie pracować, to potem jest już względnie łatwo. No chyba że żona jest tumanem - ale wtedy nigdzie nie znajdzie pracy No, a dzieci kiedys Cie przeklna, ze wreszcie chcialyby miec kolegow i nie zmieniac srodowiska co 3-4 lata... A nie boisz się, że dzieci cię przeklną, że nie mają pieniędzy na komputery, naukę na wysokim poziomie (płatne studia - skąd możesz wiedzieć, co będzie za 20 lat?) i fajne wakacje, tak jak wszyscy ich koledzy? Niestety urodziłeś się w Polsce i musisz podejmować trudne decyzje. Leszek | |
| doktorat | |
Witaj dziekuje za pomoc, niebylam tu długo bo wlasnie wrócilam z Angli. Myslałam o wyjezdzie tez na doktorat, ale troche sie boje, nie naleze do ludzi odważnych :))) Moja praca to badanie mitochondrialnego DNA Mytilus , transmisja i heteroplazmia. Raczej nie wiąze z tym przyszlosci, bo po prostu nie ma takiej mozliwosci. Wczesniej pracowalam na bakteriach i z fagiem lambda. dziekuje i pozdrawiam yasmine Jak mi jeszcze raz powiesz "pan", to się obrażę. Jestem doktorantem, i Z jakiej dziedziny robisz pracę dyplomową? Czym się zajmujesz, co umiesz? Serdeczności, -- -- Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl | |
| jaki kierunek wybrac FiB czy ZiM? | |
Po pierwsze, jest już pełno speców od ZiM, a po drugie - prawda jest taka - że jak uczą Cię wszystkiego, to nie uczą niczego. Sam jestem po ZiM. Niby przekazują Ci wiedzę z bardzo szerokiego zakresu, ale w praktyce musisz być specem w swojej dziedzinie, a tego ZiM Ci nie da. No chyba że .... to był nasz ulubiony żart ... zaraz zostaniesz PREZESEM bo wzasadzie do tego prezygotują Cie te studia. Wiesz wszystko i nic. Witam Mam powazny problem: zastanawiam sie nad wyborem kierunku studiow Po przejzeniu list przedmiotow, bardziej ciekawe i roznorodne wydaje mi Zagadnienia z tego kierunku wydaja mi sie tak szerokie, ze w zasadzie daja Jesli bede studiowal, to zamierzam poswiecic maksymalnie swoj czas na to, Ktory kierunek zatem wybrac? Co da mi lepsze perspektywy? W chwili obecnej pozdrawiam i z gory dzieki za rady -- http://www.gazeta.pl/usenet/ | |
| FIZYKA MEDYCZNA | |
oczywiste jets ze w kazdej dziedzinie fizyk znajdzie "prawdziwa fizyke". Jak dobrze poszuka... Merytoryczna polemika dalej. Nie wiem czy mam racje, ale wydaje mi sie, ze lepiej zajac sie czym bardziej przyzmienym co naprawde jest na poziomie typowego magistranta, zamiast jak CERN porywac sie samemu na czastki elementarne i w ramach pracy magisterskiej naprawic akurat uszkodzony zasilacz do jakiegos tam urzadenia. Uniwersytet, to instytucja dość specyficzna. Uniwersytet nie powinien zajmować się nauką naprawy zasilacza, bo do tego jest technikum. A jeśli urządzenie jest bardziej skomplikowane to politechnika. Tam (na politechnikach) powinno się uczyć "fizyki przyziemnej", czyli zastosowań. Inżynier powinien wiedzieć jak obsłużyć przyrząd i jak dokonać jego drobnych napraw (ot, taki "techniczny" - powinny mu wystarczyć trzy lata studiów). A jeśli chce szukać fizyki w tym co robi, to może zostać na studiach dłużej i robić magisterium (kolejne dwa lata). Uniwersytet zaś powinien skupić się na NAUCE. To nic, że magistrant nie wymyśli nic nowego. Posiadanie magisterium powinno świadczyć o wiedzy, a nie własnym wkładzie w naukę. Dobra praca magisterska może być powtórzeniem jakiegoś ważnego eksperymentu czy wyprowadzenia albo zbadaniem własności znanego już materiału: studia magisterskie powinny przygotowywać do pracy naukowej, więc ważne jest poznanie metod. Dopiero przy doktoracie konieczne jest wykazanie się własnym wkładem. Nie oszukijmy sie - wiekszosc magistrantow prochu nie wymysli. Czyżbyś miał na myśli siebie?:))) Pozdrowienia | |
| PiS - ludzie bez honoru... | |
Głupi, głupszy ,Olszewski ...................skiba :):) I co lepiej ci teraz? Co tak napinasz codziennie? Nie widzisz ogromnego wplywu mediow na wybory? Donek nawet nie jest dobrze wyedukowany,z naszych ostatnich premierow jest przecietny,najslabszy.Ot,taki bedzie i sterowany .Obserwuj pilniej!!!!! MG Jak to jest, że PiSdowaty pacholek co otworzy ryj, to kłamie? Tusk: W 1980 ukończył studia historyczne na Wydziale Humanistycznym Uniwersytetu Miller: Trudne warunki życiowe sprawiły, że po ukończeniu szkoły zawodowej 17-letni Mazowiecki: Wykształcenie średnie ogólnokształcące - ukończył Liceum Ogólnokształcące Pawlak: Absolwent Wydziału Samochodów i Maszyn Roboczych Politechniki Warszawskiej. Marcinkiewicz: Z wykształcenia jest fizykiem - studia na Wydziale Mayko | |
| PiS - ludzie bez honoru... | |
| Głupi, głupszy ,Olszewski ...................skiba :):) Jak to jest, że PiSdowaty pacholek co otworzy ryj, to kłamie? Tusk: W 1980 ukończył studia historyczne na Wydziale Humanistycznym Uniwersytetu Miller: Trudne warunki życiowe sprawiły, że po ukończeniu szkoły zawodowej 17-letni Mazowiecki: Wykształcenie średnie ogólnokształcące - ukończył Liceum Ogólnokształcące Pawlak: Absolwent Wydziału Samochodów i Maszyn Roboczych Politechniki Warszawskiej. Marcinkiewicz: Z wykształcenia jest fizykiem - studia na Wydziale Mayko no fakt jest wykształcony niech mu tam bedzie przypomne jednak ze tusek na debacie z któryms tam konkurentem, sie chwalił jak to w czasie studiów pracował w londynie. no no no taki był.... pamiętajacy pamietaja kto mógł wyjeżdżac na praktyki za granice. ja tam w teczki nie patrze,tylko tak sobie dumam. | |
|
Projektant - Programista Java ( | |
Naszym Klientem jest wiodący niemiecki producent oprogramowania dla produkcji, logistyki oraz branży elektroenergetycznej. W związku z dynamicznym rozwojem poszukuje osób na stanowisko: Projektant - Programista Java Kogo poszukujemy? Dlatego jeśli: Czym będziesz się zajmował na nowym stanowisku? Dlaczego warto rozpocząć pracę właśnie w tej firmie? Zainteresowane osoby prosimy o przesyłanie pisemnych ofert (CV w | |
| Jutro Arkadia... | |
No wiesz, słabo rozróżniasz mutantów od ambitnych ludzi. Mam taką koleżankę w pracy. Studiuje dwa fakultety i pracuje w tej samej firmie, w której jestem wyrobnikiem :) Starsi płacą jej za jeden a na drugi pracuje. Jest ambitna, i dobrze. Chodzi mi o ludzi, którzy studiują, pracują (ciężko) i śpią max 2 godziny w tym jedna na mniej ważnym wykładzie, a druga rozłożona na metro i autobus :). To nie jest kwestia ambicji tylko organizmu. Normalny ludzki organizm tego nie wytrzyma po prostu. Nienormalny wytrzyma trochę dłużej niż normalny, ale też zmięknie. Np smutną rzeczywistością studiów informatycznych jest to, że właściwie od 2-3 roku jesteś już bombardowany różnymi ofertami. Wielu studentów podejmuje pracę, a potem powtarza 5 rok, bo brakuje im zaliczeń albo nie poradzili sobie czasowo z pracą dyplomową. Trzeba znać swoje możliwości. Profesor przestrzegał nas na pierwszym wykładzie i już osobiście poznałem jedną ofiarę, która nie posłuchała :) Jakoś słabo się starasz. :)) Bo nie jestem wojujący ;) Czekam na podatek liniowy i na zniesienie tego od oszczędności (właściwie w odwrotnej kolejności). A do reszty mam nastawienie neutralne, ale ponieważ za czymś trzeba się postawić, to jestem za tymi od liniowego w większości pozostałych pomysłów :P Ty weź się zdecyduj. Czemu? Nie można być za liniowym i usunięciem ZUSu, a jednocześnie popierać finansowania muzeów? Jak nie można, to widać jestem dziwny :] A finansowanie muzeów i tego typu rzeczy zepchnęły mnie na lewą stronę kompasu przy ostatnim podejściu :P pozdrawiam, | |
| kretynów nigdy nie brak.... | |
Nie odpisuj szczeniackimi odzywkami jak na twoj wiek przystało. Nie tobie szczylu osadzac co jest w temacie co nie. szczyla to sobie w majtach poszukaj... Jezeli oprocz rowerkow jeszcze interesujesz sie powaznie rzeczywistoscia w Warszawie to wiedz, ze duzo ludzi przyjezdza tu w poszukiwaniu pracy. tak interesuje się rzeczywistością. a masz coś do rowerów blachosmrodziarzu? Z doswiadczenia wiem, ze w wiekoszsci internauci spogladaja na ta grupe, co mozna przy odrobinie inteligencji zauwazyc. Owszem sa tez stali warszawiacy i oni tak jak ja staraja sie czasem komus cos odpowiedziec i pomoc. pl.praca.dyskusje --tam sobie idź ze swoimi pierdołami moralnymi Temat pracy jezeli cie dotknie, bo spadniesz z rowerka i/albo ktos ci porzadnie przylozy w korku drzwiami, moze rozswietlic nowy poglad na te powazniejsze sprawy. tak tak... ktoś mi przyłoży drzwiami. tak się składa, ze mimo swojego dośc młodego wieku, mam już za sobą kilka róznych prac zarobkowych w róznych firmach. fakt, że nigdy nie była to stala i długo okresowa praca, ale zarobiłem tyle ile chciałem i na razie wiecej nie potrzebuje. jesli bedę miał potrzebe zarobienia wiecej znajde sobie prace. ja nie mam z tym problemu. na razie mam przed sobą jeszcze szkołe i nauke na studia. a masz jeszcze jakieś wonty? "nowe" osoby poznaly niestety cala prawde o niektorych ogloszeniach. pl.praca.dyskusje --już ci powiedziałem raz Jak pewnie udalo ci sie zauwazyc (mam nadzieje) duza liczba osob odpisuje normalnie na zadanego posta... no chyba, ze identyfikujesz sie z jego tematem to wszystko ok.Jezeli nie podoba ci sie to nie czytaj i nie troluj. tak, tak i nie ntguj... :-/ Nie pozdrawiam pzdr. | |
|
Czy nie sądzicie, że | |
Zgadzam się w większości z autorem wątku. W Polsce w nauczaniu jest wiele patologgii i studia są jedną z nich. Chodzi po prostu o to, żeby zaniżyć bezrobocie, bo w końcu student to nie bezrobotny. To co się porobiło jest chore, ale są równierz inne patologie. Ja programowałem od czasu pójścia do LO, na olimpiadzie informatycznej zdobyłem ok. 60 miejsca w Polsce. Chciałem iść na UMK, aż tu... oblałem mature z Polaka. Zdałem dopiero, gdy na UMG dawno już było po egzaminie. Teraz siedze w jakiejś prywatnej szkole, która g***** mnie nauczy. Co prawda nie płacę, bo mi ufundowali całą naukę za free, żebym do nich chodził ale niezależnie od tego, pracodawca niechętnie mnie przyjmie po szkole prywatnej. To SIĘ NAZYWA PATOLOGIA, wszystko przez to że nie znam historii j. polskiego. Ja uważam, że powinny być 2 typy matur - matura ścisła i matura humanistyczna, Można poznać programowanie dopiero na studiach i potem to polubić i się tym LO to był horror, często miałem po 4-5 zagrożeń na koniec roku, ale tak to jest Poza tym studia powinny być tylko dla tych najlepszych. Do tego jak z Akademii Pracodawcy zakładają, że skoro teraz studia to taki standard, to tylko | |
| Wywiad z Markiem Józefiakiem w Radiu Zet by Janusz Weiss | |
Nie mogłem zareagowac na tekst, że z przyjemnością patrzymy, jak się Pan Prezes uczy na błędach rozumiemy,że Ty nigdy nie popełniasz błędów. Był pilot w Poznaniu, gdzie wyniki zwiastowały kłopoty - pisała o tym prasa. A mimo to TPSA zdecydowała się postawić na ten nieprzygotowany system, gdzie reklamacje giną, ludzie godzinami wisza na telefonie chcąc coś i nie mogąc prawie nic załatwić. Tu są dwie przyczyny: 1) debilne procedury 2) czynnik ludzki I jeszcze jedno : TPSA twierdzi (za http://www1.gazeta.pl/wyborcza/1,34513,1763260.html) że "średni czas oczekiwania na połączenie z doradcą to minuta". Potwierdzam. Dzwonię namiętnie od kilku dni - jeszcze się nie zdarzyło, żebym czekał dłużej niż 2-3 minuty. Czasami ktoś się zgłasza od razu (szczególnie w "technicznym") Odkryli, że ludzie o ŚREDNIEJ wieku 39 lat nie radzą sobie z rozmówcami. Toż to wie nie od dziś cały świat - praca niewdzięczna, stresująca i bardzo prosta, w sam raz dla studentów którzy pracują rok, zniechęcają się i odchodzą po najdalej roku-dwóch. Jak można posadzić za blue-line osoby przed emeryturą. Zwalniałes kiedyś kogoś z pracy? Mówiąc mu prosto w oczy: "sorry, noł badżet for ju"? Mnie się zdarzyło kilka razy i bardzo nie lubię tej chwili. Ja zwalniałem młodych ludzi. Starszej osobie bym chyba nie potrafił spojrzeć w oczy. I dlatego chylę czoła przed MJ, że chociaż dał tym ludziom, nieprzygotowanym do życia w gospodarce wolnorynkowej, bo firma "wyhodowała" u nich postawę roszczeniową, możliwość jakiegoś wyboru. Chociaż spróbowania swoich sił. Z tym że bez zmian rewolucyjnych nie da się tu nic zrobić - to się zgadzam. Ale do wszystkiego trzeba się przygotować. Moim zdaniem zmiany i strategia w skali mikro jest nie przygotowana. polemizowałbym z tym "mikro"... | |
| [pr] Wojewoda myśli, co by tu zrobić z tramwajami | |
| A taki, jaki wypierdział (1) nasz Sejm "kochany", łon wi lepiej, jak | się | gdzie nazywa dany rejon, co jest Śląskiem, co Mazowszem, co | Małopolską, | co Wielkopolską (np. Piła... (2))... A co to za różnica? Województwa mogły by miec numerki zamiast nazw Numerki? Proszę bardzo, przynajmniej by nie myliły. pieniądze. Jeżeli większosc mieszkańców Dąbrowy Górniczej jeździ do pracy/na studia/na zakupy do Katowic to niech będą w Śląskim. Z Piły ludzie Wolałbym, aby jednak nazywało się "Katowickie". Jasno by wskazywało na "centralę", bez sztucznego przesuwania granic regionów. jeżdżą do Szczecina? Chyba jednak do Poznania... I to ma warunkować przynależność do województwa? Bo zdaje mi się, że kierunek podróży ludności zależy od tego, gdzie mają cel, praca, gdyby zmienić granice województwa, to odległość do niej nie zmieni się. Pod tym względem nie na znaczenia, czy Piła jest pod Poznań, czy pod Szczecin. Jeżeli już robic reformę to niech będą 4 województwa (Wawa, Pozn, Wroc, Krak). Wtedy rzeczywiście będą to silne regiony. Reformę przede wszystkim, należało zrobić mądrze. Nie czterystukilkudziesięciu pierdzistołków (którzy jednak czasem coś zrobili, trzeba przyznać), którzy urządzili sobie zawody w pierdzeniu i kto głośniej i jadowiciej, ten dostał dyplom w postaci "moje przeszło", tylko wolałbym referendum, gdzie niech się lud wypowie. To nie są zawody o kiełbasę - tę sie zje i nazajutrz zrobi kupę, po kiełbasie. To jest sprawa na lata. Mam wielkie pretensje do władz, że nie spytali mnie o zdanie w tym temacie, choćby nawet moja odpowiedź nie była wiążąca. I dlatego nowego podziału i nazewnictwa nie uznaję. Podobnie, jak w przypadku Ustawy Warszawskiej. Reforma była potrzebna, ale nie w takim układzie, jak przeszła. | |
| Szukam Klanu. | |
Nick: pitu Wiek: 19 Miasto: Poznań Łącze: Netia 1MB Przeszłość: Jeśli chodzi o COD'a4 to nie oszukujmy się: brak. Cały mój czas, jeśli chodzi o strzelanki sieciowe poświęcałem CS'owi. Grałem w niego od niepamiętnych czasów (jeszcze czasy podstawówki) do połowy zeszłego roku, kiedy zacząłem studia i pracę. Jednak studia jak i praca okazały się mniej wymagające niż się tego spodziewałem, dlatego wróciłem do gry. Jednak CS przestał mnie 'jarać', postanowiłem się przenieść na grę, która ma więcej opcji i nie jest tak monotonna. W CS'ie odnosiłem różne sukcesy na różnych imprezach (również LAN'owych, wspomnę tylko o tym, że grałem na LAN'ie podczas pierwszego PGA (Polskie TOP8), razem z moim klanem odpadliśmy w półfinale eliminacji sieciowych do WCG, grałem na LAN'ie na ACON5 (też miejsce TOP8 - wygrałem nawet płytę główną :D) i tak dalej i tak dalej. Nieukrywajmy, w CS'a nie byłem graczem przeciętnym, swego czasu wraz ze swoim klanem należeliśmy do krajowej czołówki. Jednak teraz chcę grać w COD'a i chcę grać równie dobrze, jak grałem w CS'a. Sami zapewne rozumiecie, że zajmie mi chwilę przestawienie się z CS'a na COD'a (chociażby inny movement, inne hitboxy, bronie, zasady, mapy), ale niezmienia to faktu, że nagle w magiczny sposób nie stracę swoich umiejętności nabytych jeszcze za czasów gry w CS'a. Czego oczekuję: zgranego i ogarniętego team'u, wyjazdów na LAN'y, serwer'a (mogę sie zrzucać), osób dorosłych (najlepiej...), ludzików którzy wezmą mnie pod swoje skrzydła i pomogą zrozumieć grę, nauczyć jej zasad, a w późniejszym czasie wierzcie mi, moje fragi będą mówić same za siebie. Komentarz: Póki co nabijam rank'a na multi (hah :D) Kontakt: GG: 6496599 MAIL: skrzynka.prova@gmail.com Czekam na propozycje, pozdrawiam. | |
| Zapomniec ? | |
Moj pierwszy temat tutaj ... pisze go chyba bardziej po to zeby sie wygadac niz zeby otrzymac jakies rozwiazanie bo jesli sam go nie znalazlem przez tyle czasu to go chyba nie ma .. Sprawa jest prosta po prawie 4 latach rozstalem sie z dziewczyna z ktora wiazalem powoli swoja przyszlosc ... wspolne mieszkanie zareczyny kiedys slub dziecko ... Wyjechalem za granice zeby przygotowac nam grunt pod studia jakas prace zeby ogolnie jakos to co planowalismy uksztaltowac w rzeczywistosci ... Wszystko bylo pieknie rozmowy telefony i przez 3 miesiace nic sie nie dzialo do momentu na tydzien przed jej przyjazdem ... padlo haslo ze nie przyjezdza bo byla kilka dni wczesniej we wroclawiu i tam chce zostac a jesli przyjedzie to moze na kilka dni i wroci ... Rozstalismy sie ona po kilku dniach juz byla z kims innym kogo poznala we wrocku ... Miesiac pozniej przylkecialem do pl widzielismy sie pekla mowila ze mnie kocha ze tamten to pomylka ze nie umie beze mnie zyc .. uwierzylem .. i rozcarowanie wykrcila mi numer o ktorym nie chce pisac Stwierdzilem ze za dlugo z nia bylem zeby to wszystko przekreslac i odzywam sie normalnie czasem cos piszemy itp itd .. tylko ze nadal cholernie ja kocham ... minelo ponad pol roku a nie ma jednego dnia zebym o niej nie pomyslal ... Probowalem jakos tutaj sobie to wszystko poukladac i zorganizowac zycie ale to nie to samo co w Polsce gdzie ma sie tych znajomych od najmlodszych lat miejsca ktore sa prawie jak dom ... i tak wlasciwie nie umiem sie pozbierac Niby praca niby nauka ale jakos tak pusto ...tutaj jakos nie mam nikogo kto bylby mi jakos specjalnie bliski i pierwszy raz w zyciu jestem totalnie bezradny Najgorsze kiedy wieczorami jestem sam ... czasami idzie oszalec Brzmi jak zale 5latka ktoremu zabrali zabawke ale dla mnie jest to naprawde straszna meczarnia =/ Rozwiazanie proste zakochac sie przejdzie po jakims czasie... tylko ze nic na sile ... a poki co ani tak ani tak nic sie nie dzieje ... dzieki ze chciaz moglem to wylac .. jakos lzej | |
| Jutro | |
Jak wychodzą Wam te plany "jutrzejsze"? Na ile jesteśmy w stanie pokierować przebiegiem wydarzeń, że plan wypełniamy? Że dzieje się to co chcemy? Na ile jesteśmy w stanie wpływać na przyszłość? Wiadomo, że bardzo dużo rzeczy wydarza się przypadkiem. I często nas to zniechęca, bo doswiadczanie braku wpływu na własne życie działa przecież cholernie demotywująco. Ważne jest nie by realizować założenia, ale by realizować postawione cele. Tak jak dla Syzyfa bezsensowna praca była okrutną karą, tak - przez analogię - wydaje mi się, że nie ma wiele lepszych stanów ducha niż ten, który osiągamy realizując cel poprzez pracę. Zakochanie, upojenie, faza narkotykowa - to wszystko są działania chemiczne. Tu chodzi o coś więcej. O poczucie, że przynajmniej w części mogę być producentem, scenarzystą i reżyserem tego, co następnie ogladnę na wielkim ekranie swojego wzroku. Pamiętam mój egzamin wstępny na studia poprzedzony całoroczną, wytężoną pracą. Cotygodniowe przedzieranie się przez kolejną porcję materiału. Fakty, daty dzienne, bitwy, terminy, życiorysy, szczegóły różnych traktatów i konstytucji. Pamiętam, że gdy poznałem moje wysokie miejsce na liście przyjetych byłem po prostu niewypowiedzianie szczęśliwy. Bo nagle zrozumiałem, że ciężką pracą można i że da się rzeczywiście osiągnąć to, czego się pragnie. Dzisiaj mam kilka kolejnych celów z tej najwyższej półki. I wiem, że nawet jeśli jutro spadnie deszcz, ja zlecę ze schodów, ucieknie mi autobus, a mój kumpel okaże się gnidą, to na te rzeczy zasadniczo nie mam wpływu. Ale mam wpływ na to kim będę, co osiągnę i jaka będzie jakość mojego kontaktu ze światem w przyszłości. Tak się składa, że patentowane lenie, nawet jeśli mają w cholerę kasy, to jednak zazwyczaj ich życie jest po prostu piekielnie proste, nudne i naprawdę nie do pozazdroszczenia. Nudzi mnie nicnierobienie, tyle | |
| Nie chce mi się żyć! Po co? Dla kogo? | |
To ja też się tu chyba powinienem dopisać... U mnie sprawa wygląda dość podobnie jak u 2 kolegów wyżej. Gdy miałem 6 lat ojciec zginął na kopalni, rok później w wyniku remontu w domu u matki i tego że mnie zaniedbywała zostałem u dziadków. Matka robiła co jakiś czas afery, straszyła że mnie zabierze ale tylko na tym się skończyło. W szkole miałem kumpli, i jednego przyjaciela któremu powiedziałem o tym co teraz piszę. I tylko jemu mówiłem o tym. Za czasów szkoły średniej to było fajnie, aż chętnie chodziłem do szkoły nie specjalnie przepadałem za dłuższymi przerwami. Na koniec szkoły kumpel poznał mnie z pewna laską ( bo nie miałem kogo zaprosić na studniówkę ) zakochałem się, starałem się i nawet nie otrzymałem za to odrobiny szczerości ze strony tej dziewczyny... nie powiedziała mi że nie podobam się jej, że nie jestem w jej typie... nic z tych rzeczy... po prostu kiedyś dostałem od kogoś sms’a w którym ktoś kazał mi się odwalić od niej. I jak tu się starać znowu po czymś takim? żeby tak chociaż szczerze powiedziała nie... Ale nie bo po co... Z tym przyjacielem zerwał mi się kontakt... staram się z nim utrzymać kontakt na gg ale z jego strony słyszę tylko że nie ma czasu, bo studia zaoczne i praca... na gg to jest chyba z raz na tydzień... kiedyś to nawet mi nie odpisał. Jeszcze z dwoma innymi kumplami utrzymuję kontakt. Koleżanki to zawsze tylko 2 miałem, bo inne to jakoś mnie nie lubiły... a może wydaje mi się? Po szkole szukałem pracy i znalazłem, nie jestem z niej bardzo zadowolony... no ale cóż przynajmniej coś mam. Teraz pracuję, co jakiś czas łapię doła... głównie z samotności Mimo upływu ponad roku od wydarzenia z tą laska, nadal mam ją w głowie i chyba nadal mi zależy... i jakoś sobie nie wyobrażam tego bym miał się oglądać za innymi, już nie tylko z powodu tamtej ale dlatego że miałem kilka nieprzyjemnych doświadczeń z kobietami. W pracy nie udało mi się poznać żadnej laski, bo też nie chciałem. Jedynie na gg poznałem kilka fajnych osób, i to przy okazji grania w ogame i warrock hehe Teraz to się martwię co będzie dalej... praca, znajomi... dziewczyna... czy kiedyś doświadczę czegoś takiego jak miłość i w ogóle się martwię co będzie dalej Na terapie kiedyś chodziłem, pomogło ale tylko trochę... potem terapeuta uznał że nie ma sensu tego dalej ciągnąć. Problemy mam nadal, i nie wiem co z nimi robić... poradźcie coś. I przyznam że też raz czy dwa o samobójstwie myślałem... ale wybiłem sobie to z głowy... lepiej by było żeby na stałe... a nie na jakiś czas. Co zrobić?? | |
| Mala konwencja w Radomiu. | |
Sieee! Ej Yo czemu te liście tak na mnie lecą?? He he... ok. Biorę to na siebie... Tak jak już wcześniej pisałem...miałem remont studia (full roboty) i nawet mi przez myśl nie przeszło żeby temat na forum wrzucić. Zostałem zaproszony jak kilka innych osób, także nie pomyślałem o tym, ze wieść o tej mini konwencji (a tak naprawdę MAXI) sieee nie rozniesie... Niestety tak się nie stało, ale z drugiej strony było bardzo kameralnie i w tym cały urok. „Ruda” dzięki za cieple słowa, fajnie było poznać Ciebie i Kudzasa... fajnie się gadało, (historia o kislu i butelce - rządzi!!!) mam nadzieje, ze będzie jeszcze nie jedna okazja! Szybko musiałem wieszać prace (i niestety szybko zdejmować...bo nie wiedziałem ze wystawa jest czasowa, zakręt na Jana, a ściany w studiu gole by zostały...a tak być nie może... Generalnie jestem bardzo mile zaskoczony ekipa z Radomia! Zajebisci ludzie, milo się rozmawiało, atmosfera naprawdę na tip-top. Także Pawel – RISPEKCIOR za organizejszyn! Pierwsze koty za ploty. Czegoś takiego brakowało... bo konwencje w Krakowie czy jak ostatnio w LDZ to innego rodzaju imprezy. A w Radomiu powstał taki lokalny (i nie tylko) klimacik, który niewątpliwie zyskał (przynajmniej dla mnie) również dzięki obecności Andrzeja Jelskiego autora książki „Tatuaż”, która w naszym nędznym kraju, jest jedyna pozycja opisującą zagadnienie tatuażu. Później artfusion... tez klimacik, chociaż DJ dla mnie powinien skonsultować się z lekarzem lub farmaceutą...Heeeee... No generalnie było śmiesznie. Milo się rysowało w gronie: Spidera (D3XS), Jacka (Bullet Tattoo) i Rafała (Body Art Factory). Prace-ciekawe, podczas aukcji jedna z nich trafiła w moje ręce... stoi na sztaludze w zaszczytnym miejscu studia...(wpadajcie to lookniecie) Cieszy oko i ducha. Także teraz tak pisze na gorąco (praca, praca, praca...) Fotek jeszcze niema... Na dniach wywołam, to na bank wrzucę... Popieram tekst: „... za tych z Radomia!” Pozdro! Gepas | |
| II edycja Tattoofestival Łódź | |
no to sobie zrobie podsumowanie co by przerwac te gadki o fotkachi kto z kim i co kolejny raz na swoim, czyli konwenty na ktore jedziesz sam bez studia, rozliczasz sie sam ze soba i mozesz robic co chcesz sa super, wiec dlatego chyba mi sie tak podobalo, nawet biorac pod uwage te wszystki zwaly ktore tam czasem byly super fajna impreza bo pojechalem z moja fiance najpierw do krakowa, pozniej do lodzi z ekipa z kultu do ktorej mam wielki sentyment, duzo starych znajomych ktorych danwo nie widzialem, sporo nowych znajomych ktorzy okazali sie calkiem w porzadku, pare osob ktore podzielalo moje dosc krytyczne zdania o polskiej scenie tattoo i jej bardzo wspolzawodniczym nastawieniu. moja fiance pokochala moich przyjaciol i polske chociaz ciagle narzekala ze okropnie zimno i chyba zaraz umrze, co nie przeszkodzilo jej w szybkiej nauce podstaw polskiego super atmosfrea ale to tylko dzieki moim przyjaciolom i znajomym, w koncu nie musialem nic wystawiac bo nigdy tego nie lubilem, samo tatuowanie jak urlop od studia, same przyjemnosci tego zycze wsyztskim tatuatorom ktorzy tam byli i tak bardzo stresowali sie konkursami i wystawianiem prac, wiecej chillu panowie, nie o to tu chodzi, walic nagrody, chodzi o to zeby miec dobry czas, powymienieac sie nowymi trikami, pogadac itp itd... zauwazylem ze polska scena jest teraz bardzo nastawiona na nagrody konwentowe co moze troche wszystko pospuc... no ale na szczescie nie wsyzscy w sumie trzymalem sie ciagleswojego boksu bo bylo duzo roboty, poznalem tylko coguara ktory wcale nie jest takim dupkiem jak na forum za to zona okazala sie bardzo cicha i sprawiala wrazenie malejarogantki, ale w sumie jak ktos mnie nie zna to ma mnie za najwiekszego egomaniaka i aroganta wiec nie bierz sobie tego do serca bejbe sprzedalem jeden set flashy i to blondynie, reszte rozdalem haha, niestety w polsce nie ma jeszcze tradycji flashy, moze sie to kiedys zmieni! mam taka nadizeje, fajnie byloby powymieniac sie pracami malowanymi przez innych tatuatorow! co do samego konwentu to wkurzalo mnie tylko otwieranie miejscowy prawie w tym samym czasie jak wpuszczanie odwiedzajacych co uniemozliwilo mi zrobienie dobrych 3 tatuazy i musialem niestety odmawiac ludziom czego nienawidze, no i przepraszam wszystkich ktorym odmowilem a bylo ich dosc duzo, niestety pierwszenstwo mieli moi przyjaciele ktorych rekawy musialem skonczyc. no i to ciagle otwieranie drzwi na dole, pierwszy raz w zyciu tatuowalem z para wychodzaca z ust, sorry zonacoguara mam nadzieje ze nie chorowalas! ze wzgledu na klimat ktory sami sobie tam zroblismy bylo super i nie moge sie doczekac krakowa, jesli tylko zglosza sie so mnie osoby ktorym musialem odmowic w lodzi to bankowo beda mialy pierwszenstwo! no i to by bylo na tyle, jakub. | |
| Dzieje się na Żuławach. | |
Nowy Dwór Gd. Badania terenowe na Żuławach - etnolodzy na tropie powojennych osadników Nowy Dwór Gd. Badania terenowe na Żuławach - etnolodzy na tropie powojennych osadników Zbiór kilkudziesięciu relacji pierwszych powojennych osadników na Żuławach oraz młodszych mieszkańców regionu posłuży jako materiał badawczy i źródłowy do przyszłych naukowych opracowań na temat regionalnej tożsamości. Dotarcie i zdobycie informacji nie było proste. Grupa studentów etnologii oraz naukowców Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu i Uniwersytetu Śląskiego kończy realizację badań i warsztatów terenowych na Żuławach oraz w Muzeum Żuławskim. Trzydziestu przyszłych etnologów przez ostatnie dni odwiedzało miejsca, gdzie można jeszcze spotkać pierwszych powojennych osadników żuławskich. Na rowerach zwiedzili większość żuławskich miejscowości od Nogatu po Szkarpawę. Rozmawiali z mieszkańcami Nowego Dworu Gd, Solnicy, Cyganka, Jazowej, Marynów, Marzęcina, Tujska. Dowiedzieli się wielu ciekawych rzeczy. Starsi mieszkańcy nadal wspominają miejsca, z których przybyli na Żuławy, z sentymentem myślą o miejscowościach, gdzie się wychowywali. - Żuławy to obszar bez jednorodnej, zżytej społeczności, stanowi barwną mieszankę kultur i dawnych tradycji- mówi Karolina Pawłowska, studentka UAM.- Prawdopodobnie ma to związek z uwarunkowaniami historycznymi i tym, że lokalna tożsamość na tych terenach ma dopiero kilkadziesiąt lat. Praktycznie od momentu zakończenia II Wojny Światowej całkowicie zmieniła się tutejsza społeczność, ludność niemiecką zastąpili osadnicy z kresów wschodnich, Ukrainy. - Odwiedzaliśmy mieszkańców którzy jako jedni z pierwszych, od 1945 roku przybyli na Żuławy, część opowiedziała nam swoje losy i rodzinne historie- opisuje Alicja Janiak, studentka IV roku, mieszkanka Elbląga.- Historia Żuław mnie interesuje, tym bardziej, że to ten region to moje rodzinne strony. Planuję pracę magisterską na ten temat. Najbardziej rozmowni byli mieszkańcy Nowego Dworu Gd., w mniejszych miejscowościach osoby były mniej ufne. Studenci wybierali do ankiet osoby starsze oraz mieszkańców w wieku około 30- 40 lat, którzy urodzili się już na Żuławach. Zgromadzony materiał zostanie wykorzystany w późniejszych pracach naukowych. Dodatkowo młodzi badacze zajmowali się katalogowaniem i opisywaniem muzealnych eksponatów. Mam nadzieje , że zgromadzone materiały będą w jakiejś formie dostępne dla zwykłych zainteresowanych, a nie tylko powiększą zasób opracowań naukowych tworzonych „sztuka dla sztuki”. ;) | |
| koniec wakacji !!!!!! | |
Problem - to nie kwestia ostatnich 20 lat - ale wcześniej... Pochodzę z rodziny nauczycielskiej, Dziadkowie ze strony Mamy byli nauczycielami na Kresach jeszcze przed II Wojną. Moi Rodzice uczyli w szkołach średnich (poz pracą na Uczelni i w PAN). Ja "dorabiałem" do akademickiej pensji pracując w szkole przez lat 7. Była żona skończyła studia pedagogiczne i po kilkunastu latach pracy - nieomal straciwszy głos (tak, tak, - "umiała" sobie załatwić rentę ze względu na chorobę zawodową na tyle w porę, że nie rozwinął się u niej rak strun głosowych) - zrezygnowała z tego - wyuczonego - zawodu. Obecna Lepsza Połowa - pracowała w szkole (polonistka), była nawet vice-dyrem. Zadawała zbyt upierdliwe pytania i z Niej zrezygnowano. Siostra cioteczna również skończyła pedagogikę (w Poznaniu) i przez kilka lat uczyła. Cioteczna szwagierka nadal czynnie uprawia ten zawód. Pomijam liczne grono znajomych oraz Kolegów z Uczelni, którzy nadal "dorabiają" w szkołach państowych, społecznych i prywatnych. Być może miałem pecha, być może miałem szczęście ale nie spotkałem wśród tych ludzi (a sporą część naprawdę znam bardzo dobrze ) taboretów. Oni naprawdę chcieli uczyć i gdy to robili - robili to świetnie (o czym mogą na przykład świadczyć obecne kontakty via "nasza klasa" z byłymi uczniami, liczni olimpijczycy, czy wreszcie to jakie na jakie Uczelnie ci uczniowie się dostawali). Dlatego też - Szanowna Lucyno i Chiefie - jeśli piszę, że większość tzw. "społeczeństwa" "wie" o nauczycielach, ich zawodzie i problemach tyle - ile wyniesie z wywiadówek (na które w większości chodzą "w obronie" swych przeinteligentnych, przeuroczych, świetnie wychowanych i przegrzecznych pociech, sekowanych - oczywiście niesłusznie - przez "niedouków"), bądź z wypowiedzi równie świetnie zorientowanych w temacie dziennikarzy, polityków czy związkowych działaczy. No albo z kontaktów na wycieczkach.... - jeśli więc tak piszę - to mam podstawy by tak sądzić. Mam dobry humor po wakcjach, więc nie będę cytował wypowiedzi Filanca. Napiszę łagodniej, acz "po poznańsku". Pieprzycie głupoty... pozdrawiam gb ps A tak poza tym - na jakiej podstawie śmiecie twierdzić, że przedstawiciele związków zawodowych wypwoadają się w "imieniu" nauczycieli??? Oni wypowiadają się w imieniu własnym - czyli związków... A interesy związku zawodowego - zwłaszcza w przypadku takich grup zawodowych jak nauczyciele, lekarze, służby mundurowe...etc. mało mają "wspólnego" z interesami "szeregowych przdstawicieli rozmaitych grup zawodowych. Naprawdę nie macie tego świadomości????? | |
| Czym zajmuje się Wydział Hodowli BOK i Koni w Min.Rol ? | |
Witam Minister Rolnictwa de facto od pewnego czasu nie nadzoruje Polskiego Klubu Wyścigów Konnych, chociaz w kazdej chwili może skontrolowac działalność PKWK na podstawie ustawy. Gdy pisałem regularnie o wyścigach w latach dziewiędziesiatych w Gazecie Wyborczej / w części Stołecznej/ sprawami hodowli koni wyścigowych i arabskich zajmował się Teofil Podgórski. Dzięki jego gościnności poznałem od podszewki pracę urzędnika państwowego. Pan Podgórski odszedł w końcy czerwca na emeryturę. Trudno zapełnić teraz po nim lukę. Podgórski i Jerzy Budny, poprzedni do pażdziernika 2006 prezes PKWK przyjaznili sie, trudno zatem było mówić o jakiś nadzorze ministra rolnictwa. Obaj wspólnie ustalali szczegóły. Podgórski w zasadzie nie podpisywał własnych pism. Jestem przekonany, że Budny zawdzięczał Podgórskiemu powtórny wybór na prezesa PKWK w marcu 2006. Podgórski rezegrał sprawę wyboru, jak najlepszy gracz. Przede wszystkim sam wybrał Radę Polskiego Klubu Wyscigów Konnych, zapewniając Budnemu wcześniej większość głosów. Radę wybrał na wiosnę 2005 w ten sposób, że zaproponował wybranym stwowarzyszeniom, delegujacym do niej swoich członków, zgłoszenie większej liczby kandydatów. Trochę dziwię się, że Andrzej Rybiec, który wygrał w lipcu ubr. konkurs na stanowisko głównego specjalisty, zajmujacego sie hodowlą koni, nie przedłużył umowy po trzymiesięcznym okresie zapoznania sie z pracą po swoim poprzedniku. Rybiec jest pozytywną postacią, ma mnóstwo energii, chęci i pomysłów. Być może te cechy wystraszyły przełożonych. Mam nadzieję , że wykorzystał ten czas właściwie. Przekroczywszy czterdziestkę Rybiec zaocznie skończył studia zootechniczne w SGGW, wiem też , że od wielu lat pasjonuje się wyścigami konnymi oraz hodowlą, i bedzie z niego pożytek, sczególnie tam, gdzie wymagana jest mrówcza praca, np. przy redagowaniu ksiegi stadnej. Obecnie w sprawach dotyczacych hodowli koni oraz wyścigów konnych decyzje w imieniu ministra rolnictwa podejmuje Wojciech Wojtyra, dyrektor departamentu bezpieczeństwa żywności. Juz sama nazwa tego departamentu mówi, że wyścigi konne są tu na ostatnim miejscu w hierarchii spraw. Pisma dotyczace koni ( i wyścigów) przygotowuje teraz jedna z urzędniczek. Myślę, że sposobem na pobudzenie ministerstwa powinna być aktywność środowiska. W przyszłości trzeba utworzyć nową strukturę, nadzorujacą wyścigi konne i hodowlę koni wyścigowych. Wiktor Lubicz | |