odpierwiastkować się od małoletnich!

Piętno dla idiotów chcących wprowadzić obowiązek szkolny dla 5-latków.
A gdzie przedszkole? Jeśli chcą wyrównywać szanse edukacyjne, to niech
umożliwią maluchom chodzenie do dobrego, przyjaznego dzieciakom i
bliskiego przedszkola, w miarę taniego; bez zapisywania się rok
wcześniej. Wrrr....



Rodzic jako nieprofesjonalista - osoba bez stosowanego wykształcenia czy
chociaż odpowiednich kursów jest jednostką kompletnie nieprzygotowaną do
wychowywania dziecka.
Co innego nauczyciel posiadający wymagane wykształcenie, zazwyczaj
również doświadczenie. Dlatego podstawowym zadaniem opiekuńczego państwa
jest jak najszybsze odebranie potomstwa rodzicom żeby mogli się nim
zająć ludzie wykwalifikowani - profesjonalni wychowawcy i nauczyciele.

Najlepiej rodziców zagnać do pracy, dzieci do żłobka/przedszkola/szkoły
i będzie spokój.

Taki rodzic to nigdy nie wiadomo czego nauczy swoje dziecko, a
nauczyciel ma program zaakceptowany przez MEN, zaopiniowany przez
stosowne urzędy i jest jasność że to będzie to czego dziecku potrzeba.

A jak ktoś ma inne zdanie - odebrać prawa rodzicielskie.


     

  odpierwiastkować się od małoletnich!
Dnia pięknego 2007-10-16 o 00:02:14 osobnik zwany Tomasz Pyra wystukał:

| Piętno dla idiotów chcących wprowadzić obowiązek szkolny dla 5-latków.
| A gdzie przedszkole? Jeśli chcą wyrównywać szanse edukacyjne, to niech
| umożliwią maluchom chodzenie do dobrego, przyjaznego dzieciakom i
| bliskiego przedszkola, w miarę taniego; bez zapisywania się rok
| wcześniej. Wrrr....

Rodzic jako nieprofesjonalista - osoba bez stosowanego wykształcenia czy
chociaż odpowiednich kursów jest jednostką kompletnie nieprzygotowaną do
wychowywania dziecka.  Co innego nauczyciel posiadający wymagane
wykształcenie, zazwyczaj również doświadczenie. Dlatego podstawowym
zadaniem opiekuńczego państwa jest jak najszybsze odebranie potomstwa
rodzicom żeby mogli się nim zająć ludzie wykwalifikowani - profesjonalni
wychowawcy i nauczyciele.

Najlepiej rodziców zagnać do pracy, dzieci do żłobka/przedszkola/szkoły
i będzie spokój.

Taki rodzic to nigdy nie wiadomo czego nauczy swoje dziecko, a
nauczyciel ma program zaakceptowany przez MEN, zaopiniowany przez
stosowne urzędy i jest jasność że to będzie to czego dziecku potrzeba.

A jak ktoś ma inne zdanie - odebrać prawa rodzicielskie.



co tak skromnie. Od razu po urodzeniu dzieci do domów dziecka gdzie
wykwalifikowana kadra zrobi z nich wiernych poddanych IVRP. A potem to już
prosta droga do potęgi:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Wielka_Rzeczpospolita


  Pytanie co do praw SOK
Ku pisze 30-05-2008 17:15:

| Picie alkoholu w miejscu publicznym? Jak sądzisz?

Czegoś takiego jak picie alkoholu w miejscu publicznym nie ma, teraz się
to odrobinę inaczej nazywa.



W przepisach - spożywanie:

Art. 14. 1. Zabrania się sprzedaży, podawania i spożywania napojów alkoholowych:
  1)   na terenie szkół oraz innych zakładów i placówek oświatowo-wychowawczych, opiekuńczych i domów studenckich,
  2)   na terenie zakładów pracy oraz miejsc zbiorowego żywienia pracowników,
  3)   w miejscach i czasie masowych zgromadzeń,
  4)   w środkach i obiektach komunikacji publicznej,
  5)   (skreślony),
  6)   w obiektach zajmowanych przez organy wojskowe i spraw wewnętrznych, jak również w rejonie obiektów koszarowych i zakwaterowania przejściowego jednostek wojskowych.
2a. Zabrania się spożywania napojów alkoholowych na ulicach, placach i w parkach, z wyjątkiem miejsc przeznaczonych do ich spożycia na miejscu, w punktach sprzedaży tych napojów.



ale potocznie chyba wolno mi jeszcze mówić picie? ;p


  komorka i nauczyciel


| Na jakiej podstawie nauczyciel ma prawo wydawać takie polecenia? I z
| czego wynika uczniowski obowiązek podporządkowania się im?

Dwa są podstawowe przepisy zawierające kryteria oceny pracy nauczyciela: art.
6 Kary nauczyciela i art. 4 Ustawy o systemie oświaty (Rozp. MEN  w sprawie
oceny pracy nauczyciela - pełna nazwa na życzenie).
Art. 6 k.n. wymienia podstawowe funkcje szkoły: dydaktyczną, wychowawczą i
opiekuńczą.
Art. 4 u.s.o. odnosi to bezpośrednio już do nauczyciela:
"Nauczyciel w swoich działaniach dydaktycznych, wychowawczych i
opiekuńczych..."
Tymi słowami ustawodawca nadaje nauczycielowi wyraźne delegacje ustawowe do
nauczania, wychowania i opieki nad dzieckiem. W teorii prawa szkolnego
uprawnienia te określane są mianem "władztwa pedagogicznego" nauczyciela.



Co to jest 'teoria prawa szkolnego'? Tzn. gdzie konkretnie, w jakich
aktach prawnych pojawia się termin 'władztwo pedagogiczne'?

Takie samo władztwo mają zresztą też inne osoby, którym rodzice powierzają
swoje dzieci na dłuższy lub krótszy czas: babcie, dziadkowie, ciocie,
wujkowie, sąsiadki, wychowawcy w internatach, wychowawcy kolonijni, a nawet
personel medyczny w sanatoriach i szpitalach - osoby te "w koniecznym
zakresie kontynuują zadania wychowawcze rodziców"



Czy te osoby mogą np. wymierzać kary cielesne?

Renata


     

  legitymowanie

moglbym prosic o pelny tekst ustawy?



tak trudno poszukać?

Art. 14. 1. Zabrania się sprzedaży, podawania i spożywania napojów
alkoholowych:
1) na terenie szkół oraz innych zakładów i placówek
oświatowo-wychowawczych, opiekuńczych i domów studenckich,
2) na terenie zakładów pracy oraz miejsc zbiorowego żywienia pracowników,
3) w miejscach i w czasie masowych zgromadzeń,
4) w środkach i obiektach komunikacji publicznej,
6) w obiektach zajmowanych przez organy wojskowe i spraw wewnętrznych,
jak również w rejonie obiektów koszarowych i zakwaterowania
przejściowego jednostek wojskowych.
2a. Zabrania się spożywania napojów alkoholowych na ulicach, placach i w
parkach, z wyjątkiem miejsc przeznaczonych do ich spożycia na miejscu, w
punktach sprzedaży tych napojów.

KG


  legitymowanie

tak trudno poszukać?



strasznie leniwy jestem :)

Art. 14. 1. Zabrania się sprzedaży, podawania i spożywania napojów
alkoholowych:
1) na terenie szkół oraz innych zakładów i placówek
oświatowo-wychowawczych, opiekuńczych i domów studenckich,
2) na terenie zakładów pracy oraz miejsc zbiorowego żywienia pracowników,
3) w miejscach i w czasie masowych zgromadzeń,
4) w środkach i obiektach komunikacji publicznej,
6) w obiektach zajmowanych przez organy wojskowe i spraw wewnętrznych,
jak również w rejonie obiektów koszarowych i zakwaterowania
przejściowego jednostek wojskowych.
2a. Zabrania się spożywania napojów alkoholowych na ulicach, placach i w
parkach, z wyjątkiem miejsc przeznaczonych do ich spożycia na miejscu, w
punktach sprzedaży tych napojów.



dziekuje

P.


  Szkola a palenie [??]

| Niewątpliwie jest to kolejna niekonsekwencja w prawie oświatowym dotycząca
statusu uczniów pełnoletnich. Dość wspomnieć o obowiązku szkoły
powiadamiania rodziców ucznia (także pełnoletniego) o grożących ocenach
niedostatecznych, czy o wymogu zgody rodziców na wycieczkę szkolną.  :-))

To ciekawe jak uważasz jak powinna zachować się szkoła w przypadku kiedy
uczęszcza do niej uczeń 18-letni prowadzący własne gospodarstwo domowe i
odprowadzający składki ZUS?



Ty ustawodawcy spytaj, a nie mnie.  :-)

Palenie w miejcu publicznym jest karane mandatem przez odpowiednie organy a
nie wydaleniem ze szkoły. Każde inne działanie jest nie zgodne z prawem.



Ten sam czyn może mieć różne konsekwencje, na mocy różnych aktów prawnych.

Jeśli potraktować palenie w szkole, przez wożnego na przykład, jako
wykroczenie, to dyrektor może oczywiście wezwać straż miejską (musiałby być
wyjątkowo złośliwy), która ukarze delikwenta mandatem. Niezależnie od tego
wożny może ponieść konsekwencje służbowe wynikające ze stosunku pracy (k.p.).

Tak samo uczeń - niepełnoletni dajmy na to. Konsekwencje wychowawcze w
szkole - to raz, odpowiedzialność na mocy Ustawy o postępowaniu w sprawach
nieletnich - dwa i pasem po tyłku od rodziców na mocy Kodeksu rodzinnego i
opiekuńczego - trzy.

:-))


  uczelnia Łazarskiego w Wawie?

| Jedno i drugie.
|  /Co za problem pracować dorywczo, studiując jeden
|  kierunek, jak ludzie robią równolegle dwa i pracują?/

Tylko po co sie tak męczyć ?



czlowieku, Ty wiesz o czym piszesz? Na przyklad po to,zeby miecz czym zaplacic
prad, zeby sobie kupic chleb i maslo, a jak zaoszczedzisz na masle przez
miesiac to zeby pojsc na piwo.Po to tak sie meczyc.

To tylko dla ludzi którzy nie mają zainteresowań, żyją pracą i
szkołą.



Ciesze sie, ze nie mam zainteresowan, wlasnie dlatego robie tyle rzeczy naraz.
Nie mam zainteresowan, dlatego studiuje pedagogike, ucze angielskiego i latam
do pogotowia opiekunczego, domu dziecka i CZD. Bo nie mam zainteresowan,
dlatego zamiast sie poobijac przez wakacje, to tlumacze dzieciom co to jest
zwrot przez sztag tysiac razy przez pelne dwa miesiace. Czlowieku, uzywaj
czasem mozgu, zanim cos napiszesz.

Dla mnie praca to tylko praca. Wiadomo, że lepiej mieć dobra
robotę niż gorsza, ale żeby żyć pracą - dla mnie to chore.



A moim zdaniem to piekne, jak masz taka prace ktora jest Twoja pasja
jednoczesnie. Jak Twoim to jest chore, to ja Ci wspolczuje.

Buziaki
Ola Zyszkowska


  w niedziele do kosciola

Ja zwiedzam tylko turystycznie. Paryz, Saint Tropez i inne mile
miejscowosci turystyczne. Tam wszystko jest otwarte przez okragly
tydzien. Ale oni tez moga wybierac. Nikt ich nie zmusza jakimis
przepisami. Jak ich stac to zamykaja, jak chca zarobic to otwieraja.
A rozchodzi sie wlasnie o ten wolny wybor.



I co najgorsze, to nawet gdybym prowadził swój własny sklep i ja sam,
nikogo nie zatrudniając, pracował bym w niedzielę, Boże Narodzenie,
Wielkanoc i inne święta, to zaraz LPR dopiekciła się, że ja ośmielam się
nie świętować. Na nic się zdadzą tłumaczenia, że ja nikogo nie zatrudniam i
nikomu nie uniemożliwam spędzenia wolnego dnia z rodziną, gdyż pracuję sam,
na swoim.
Prikaz jest prikaz - w święta sklepy zamknąć i do kościoła lub na
uroczystości patriotyczne marsz!

Nakazy w stylu zamknac sklepy w niedziele, bo tak jest dla ludzi
lepiej przypominaja mi stara epoke PRL, gdzie Partia tez decydowala
co jest dla ludzi lepsze.



Ależ przecie LPR jest czołową pseudopartią zrzeszającą katosocjalistów
tęskniących za totalitarnym państwem opiekuńczym, które zapewnia każdemu
przymusową szkołę darmową, obowiązek pracy w państwowej firmie chronionej,
mieszkanie kwaterunkowe, odgórnie ustaloną tzw. godziwą płacę i wczasy w
FWP.


  Co mogę robić po liceum?
madziadur, zgadzam się, można robić praktycznie wszystko , to kwestia tego, co kto chce i w jakim stopniu jest się w stanie poświęcić... ja po LO robiłam kurs hipo, co w moim przypadku wiązało się z przeprowadzką ponad 400km od domu, i do tego dojazdami na kurs w trybie weekendowym z Zielonej Góry do Poznania, więc też blisko nie było, a no i trzeba było pracować-żeby jakos za to zapłacić, bo niestety z nieba mi pieniądze nie chciały spaść , po kursie,czyli rok po LO poszłam na studia, a mianowicie na zintegrowaną edukacje wczesnoszkolna i oligofrenopedagogikę. Nauczycielką nie zamierzam być, i nigdy nie chciałam uczyć w szkole,ale poszłam tam ze względu na oligo, idealnie mi się to połączy z kursem hipo, a poza tym zawsze jest jak coś też alternatywa innej pracy,która by mi pasowała-np.warsztaty terapeutyczne,placówki opiekuńcze itd...teraz po wakacjach planuję kurs,tym razem instruktora jeździectwa, i mam nadzieję,że uda mi się uzbierać pieniądze,żeby móc spróbować zrealizować kolejny założony cel ... tak podsumowując, myślę,że niezależnie co ktoś wybierze, to najważniejsze skrupulatnie dążyć do celu, nie raz słyszałam, jak mówili:"konie-to bez sensu...znudzi ci się...ale po co ?..."itd, a jednak jak się okazuje, ma sens i swoje osiągnąć można, chociaż nie raz było naprawdę trudno, ale czego się nie robi dla realizacji marzeń? chyba wszystko jesteśmy w stanie zrobić ...

  Zasiłek na zagospodarowanie dla nauczycieli
W chwili obecnej zasiłek na zagospodarowanie przysługuje dopiero nauczycielowi, który uzyskał stopień nauczyciela kontraktowego i otrzymał ten stopień w ciągu 2 lat od podjęcia pracy w szkole. Zasiłek nadal wypłaca się na wniosek nauczyciela, który może być złożony w okresie roku od dnia uzyskania stopnia nauczyciela kontraktowego. Oceny spełniania przez nauczyciela warunków do otrzymania zasiłku na zagospodarowanie dokonuje się na dzień złożenia wniosku. Zasiłek wypłaca szkoła, która jest podstawowym miejscem zatrudnienia nauczyciela.
Nauczyciel, który złożył wniosek o wypłatę zasiłku na zagospodarowanie, musi się liczyć z obowiązkiem jego zwrotu, jeżeli nie przepracuje w szkole 3 lat, licząc od dnia uzyskania stopnia nauczyciela kontraktowego. Przez szkołę należy rozumieć, zgodnie z definicją zawartą w art. 3 pkt 2 Karty Nauczyciela, przedszkola, szkoły i placówki oraz inne jednostki organizacyjne wymienione w art. 1 ust. 1 Karty (zakłady poprawcze, schroniska dla nieletnich, rodzinne ośrodki diagnostyczno-konsultacyjne, publiczne placówki opiekuńczo-wychowawcze i ośrodki adopcyjno-opiekuńcze, kolegia pracowników służb społecznych). W związku z powyższym nauczyciel, który zmieni miejsce zatrudnienia na inną szkołę, nie ma obowiązku zwrotu zasiłku na zagospodarowanie. Organ prowadzący (wójt, burmistrz, prezydent miasta, starosta, marszałek województwa) może zwolnić nauczyciela w całości lub części od konieczności zwrotu zasiłku, jeżeli uzna, iż zachodzi szczególnie uzasadniony przypadek.

  [Przesunięty] Pytanie do Rzecznika Prasowego
czasami zaglądam na forum chociaż faktem jest, że ostatnio długo tutaj nie byłem... obiecuję poprawę
co do sprawy przedszkoli będą dobre wiadomości. Jak na pewno wszystkim wiadomo kończy się termomodernizacja obiektów szkolnych, w zeszłym tygodniu oddane zostało Gimnazjum Nr 3, na dniach oddany zostanie Zespół Szkół Sportowych. W grudniu skończone zostaną Szkoły Podstawowe Nr 5, 10 oraz 12 a także Gimnazjum Nr 5. W przyszłym roku zostaną zrobione Szkoły Podstawowe Nr 8 i 9 oraz Gimnazjum Nr 1. Oprócz tego jeszcze w grudniu zostaną ukończone prace termomodernizacyjne żłobka miejskiego na ul. Orlej oraz Ośrodka Opiekuńczo-Rehabilitacyjnego na ul. Jastrzębiej.
Na bazie tych inwestycji Prezydent kazał przygotować projekt termomodernizacji wszystkich przedszkoli miejskich (jest ich 13 w całym Lubinie) oraz modernizacji placów zabaw znajdujących się na ich terenie. W projekcie budżetu na 2006 r. zostały ujęte odpowiednie kwoty na realizację tych zadań. Jeżeli radni uchwalą budżet w przyszłym roku tematu nie będzie.

  Kradzież drewna to wciąż poważny problem
kradzież im jest obca oczywiście bo jak las państwowy to niczyj zasadniczo) Cool i te nieszczęsne zasiłki zniszczyły pociąg ludzi do pracy



Nie ma wytłumaczenia, kradzież zawsze jest kradzieżą, chociaż ludzie nazywają ją różnie (kombinowanie, pożyczenie itp.) Państwowe nie znaczy niczyje, ktoś za to odpowiada w końcu. Zasiłki rzeczywiście zniszczyły pociąg do pracy, ale kto jest temu winien Chyba nie my... Gdyby nie te nieszczęsne zasiłki dla nierobów i wszystkich, którym nie chce się wziąć do pracy choćby za 600 zł, nie mielibyśmy tylu problemów ze służbą zdrowia ani przeładowanych klas w szkołach ani dziurawych ulic. Taka postawa roszczeniowa niestety pozostała z czasów państwa opiekuńczego, brak szacunku do pracy (czy się robi, czy się leży...) czy wykształcenia (złośliwe i pogardliwe "magisterek" o człowieku wykształconym) było przez dziesiątki lat wspierane i nikt sie temu nie sprzeciwiał, władza - bo ciemnotą łątwiej kierować, ludzie wykształceni - bo nie chcieli się zniżać do poziomu dyskusji, mieli pracę i nieźle im sie powodziło, poza tym wszystko mieli w nosie. W takich warunkach wyrosły pokolenia, które teraz zachowują się tak a nie inaczej. Gdyby im odebrać zasiłki szybko by znaleźli sobie zajęcie, moze początkowo rzeczywiście kradzieże, ale szybko nie mieliby czego zabierać i musieliby zakasać rekawy i zacząć normalnie pracwać.

  4 czerwca 1989.."W samo poludnie"
ale wracajac do polski to faktycznie..komuzizm sie skonczyl..choc moim zdaniem to zdanie padlo troche na wyrost..co pokazala przyszlosc.



Euforia i jeszcze raz euforia.
Jakas data graniczna, choc tak naprawde to duzo za wczesnie.

Jakie za, z pewnoscia wolnosc i demokracja.
Choc wielu nie wie co to jest tak naprawde ta wolnosc i co z nia zrobic.
Demokracja, no coz moze za 200 lat. Wszyscy tak lub podobnie zaczynali, raczkujac.

Przeciw, wolny rynek, dlaczego?
Oczywiscie jest to calkowicie pozytywne, ale wielu ludzi nie potrafilo i w dalszym ciagu nie potrafi sobie w tym wszystkim poradzic.
Komunizm, czy bardziej socjalizm, czy tez panstwo socjalistyczne, bylo panstwem opiekunczym.
W tym sesie, ze kazdy mial prace, wiedzial gdzie ma zaprowadzic dziecko do szkoly, gdzie pojedzie na wczasy.
Nie mowieze to bylo calkowicie dobre, ale wielu ludzi, wtedy pozbawionych tej opieki
stoczylo sie. Nie potrafili funkcjonowac i do tej pory nie potrafia.
Teraz moze, a raczej musi byc jedynie lepiej, Oby,

  Największa szansa na zajście w ciążę .. ?? !
Mój przyszły maż jest troche nad opiekunczy bo jeszcze nie zaszlam w ciąże a juz zatrudnil dwie nastepne kelnerki zebym nie musiala byc w pracy, a poniewaz to ja zajmowałam sie ksiegowościa teraz szuka jakiegos dobrego biura rachunkowego:)Wiem, że dam rade teraz tylko czekam na aniołka... i jeszcze moja mama i przyszla teściowa zawsze są chętne do pomocy...kiedys większość kobiet tak szybko zostawało matkami, a teraz to dla niektórych jest jakaś anomalia:)



Jaka anomalia??
Ja np.studiuję.
Wiesz, niektórzy ludzie chcą skończyć szkołę, znaleźć dobrą pracę i wtedy wyjść za mąż a potem dziecko. Czy to jest dziwne??
Sądzę, że każdy ma jakąś wizję swojego życia.
Tylko ja np. sądzę, że jednak mam trochę tej młodości... I z niej korzystam... Czy to złe??

Oczywiście to Twoje życie i nikt Ci nie będzie mówił, co masz robić.

  Wyprawy krzyżowe.
zakonicy raczej nie trudzili się pracą fizyczną. Mieli do tego ludzi.



Hmmm, no polemizowałabym. Zakonnicy raczej ludzi do pracy nie mieli, tylko sami się zajomowali hodowlą zarówno roślin i zwierząt. Zresztą nie tylko tym. Pracowali w szpitalach, szkołach, placówkach opiekuńczych, wychowawczych, poradniach (tu akurat mówiąc o dzisiejszych czasach). Zresztą do tej pory to robią, nie tylko zakonnicy, ale i zwykli księża.
Osobiście znam księży pracujących w szkołach, jeden pracuje w szpitalu, inny pracował w placówce dla alkoholików - niestety niedawno umarł ten ksiądz, jeden pracuje wśród więźniów i zajmuje się placówką dla dzieci z rodzin patologicznych. Dalej mam wymieniać?

  balety socrealistyczne (radzieckie)
ano własnie, bo nie da się pogodzić wszystkich przyjemnosci czyli "wszystkim po równo" i każdemu co lubi, państwa opiekunczego (w ktorym niewiele co było, ale było) i wolnosci pogladów itd. U nas też kiedys do opery bilety były za pół darmo z rozdzielnika w pracy lub szkole, a teraz trzeba zarezerwowac i kupić Coś za coś. Ale nie wchodźmy w polityke tylko mówmy o walorach artystycznych

  Co studiujecie/studiowaliście.
Pedagogika Pracy – 1 semestr na WSP w Częstochowie
Pedagogika Opiekuńczo-Wychowawcza – 3 semestry tamże
Wychowanie Plastyczne – 4 semestry tamże (+ urlop dziekański)
Wychowanie Plastyczne – 2 semestry na WSP w Krakowie
Państwowa Wyższa Szkoła Sztuk Plastycznych (aktualnie ASP) w Łodzi – 6 semestrów do dyplomu.
Trochę się zebrało ale koniecznie chciałem uniknąć dezercji.
Udało się. Byłem "ostatnim rocznikiem", który miał szkolenie wojskowe na uczelni artystycznej.

  Przyszłość...
Przyszłość... Hmmm... Co innego marzenia o przyszłości,a co innego dążenie do ich realizacji ^^

Ja 'biernie' (a więc mało prawdopodobne, abym plany zrealizowała z różnych przyczyn) marzę o nauce japońskiego, o byciu wizażystką lub charakteryzatorką (chociaż może za kilka lat skończę Łódzką szkołę charakteryzacji : D), o studiowaniu fotografii...
Natomiast 'czynnie' (a więc robię coś w tym kierunku) marzę o skończeniu Pedagogiki Opiekuńczo-Wychowawczej z Pracą Socjalną lub Pedagogiki Resocjalizacyjnej. Czemu akurat chcę skończyć te kierunki? - bo uwielbiam dzieci i ludzi w ogóle, lubię pomagać, obdarzać uczuciami, spędzać z nimi czas, widzieć efekty mojej pracy ^^
Chciałabym też podróżować po świecie - Francja, Wielka Brytania, Włochy, Japonia, Kuba - bardzo chciałabym zobaczyć te miejsca.

W bliższej przyszłości (bo już od września) planuję zapisać się na lekcje gry na perkusji ew. gitarze - marzę o tym od dłuższego czasu, a jakoś wcześniej nie miałam okazji, żeby przerodzić plany w czyn xD
Chcę też zrobić prawo jazdy, znaleźć dobrą pracę i, oczywiście, dostać się na wymarzony kierunek studiów : D (niestety w moim małym-wielkim mieście, na dodatek zaocznie, bo nie mam możliwości wyjazdu, a chciałabym równocześnie pracować, oczywiście na jakąś fajną kasę xD)

Kiedyś chciałabym mieć po prostu ciekawe życie - podróżować, poznawać nowych ludzi, robić to, co kocham, wyjść za mąż za jakiegoś fantastycznego faceta, rodzic mu dzieci (taaak - trójka to minimum xD) i być szczęśliwa forever and ever xD

  Marsz<---Transport
Jeśli chodzi o grupe w PKP musli liczyc conajmniej 10+1 osoba odpowiedzialna za grupe (ktos musi sie tego podjac )
tu jest cennik:
http://www.pr.pkp.pl/img_...upowe200807.pdf
do tego licza sie (CHYBA!) znizki uczen/student

"Dla zorganizowanych grup - przy przejazdach w klasie dowolnej pociągów PKP Przewozy Regionalne - stosuje się opłaty za bilety na przejazd dla uczestników przejazdów grupowych.

UPRAWNIENI

grupa złożona z co najmniej 10 osób, nie wliczając przewodnika, zorganizowana przez szkołę, uczelnię, biuro podróży, zakład pracy, parafię, placówkę opiekuńczo- wychowawczą itp."



Tam w organizacji mozna napisc OpenSeed Warszawa badz cos w tym stylu
Tu formularz ktory trzeba zglosic:

http://www.pr.pkp.pl/img_...0przejazdu3.pdf

  nasze studia
Ja skończyłam pedagogike opiekuńczą z pracą socjalną w Jeleniej Górze, a w czerwcu mam nadzieje bronić pracy magisterskej w dolnośląskiej szkole wyższej we wrocławiu. ( teraz kierunek pedagogika społęczna i zarządzanie bezpieczeństwem). Wcześniej skończyłam też studium administracji. Już nie mogę się doczekać jak skończę tę szkołe , bo potrzebuję już odpoczynku
a mój mąż (już mąż;) skończył elektronike na Politechnice Wrocławskiej a teraz studiuje rachunkowość na Akademii Ekonomicznej.

  nasze studia
I w dodatku wszystkie jesteśmy z kierunków pedagogicznych, o ile się nie mylę Ja w zeszłym roku obroniłam się na pedagogice (społeczna: praca opiekuńcza i socjalna) a teraz bardzo blisko, bo psychologia

Gwiazdeczko, ja we wrześniu też zaczynam pracę w szkole tyle, że w specjalnej jako psycholog. Przez ten rok nie pracowałam jeszcze, skupiłam się na ostatnim roku studiów z psych i na pisaniu pracy mgr.

A jakie macie tematy prac? Mój tytuł jest straasznie długi: Wybrane aspekty funkcjonowania emocjonalnego, style radzenia sobie ze stresem i poczucie własenj skuteczności u Dorosłych Dzieci Alkoholików uczestniczących w pogłębionej terapii grupowej. A na ped pisałam o rozumieniu "autorytetu" przez pokolenie gimnazjalistów i ich rodziców.

  Odpowiedzialność rodzica za wypadek w szkole
mysle,ze nie ograniczam sie w niczym...
szkoła nie moze z góry załozyc (tak jak zostalo to opisane w pierwszym poscie), ze nie ponosi odpowiedzialnosc za wypadek dziecka spowodowany przez inne dziecko

finito


Też tak myślę bo:
Art. 7. 1. Szkołą kieruje dyrektor, który jest jej przedstawicielem na zewnątrz, przełożonym służbowym wszystkich pracowników szkoły, przewodniczącym rady pedagogicznej. Dyrektor sprawuje opiekę nad dziećmi i młodzieżą uczącą się w szkole.
2. Dyrektor szkoły odpowiedzialny jest w szczególności za:
1) dydaktyczny i wychowawczy poziom szkoły;
2) realizację zadań zgodnie z uchwałami rady pedagogicznej i rady szkoły, podjętymi w ramach ich kompetencji stanowiących, oraz zarządzeniami organów nadzorujących szkołę;
3) tworzenie warunków do rozwijania samorządnej i samodzielnej pracy uczniów i wychowanków;
4) zapewnienie pomocy nauczycielom w realizacji ich zadań i ich doskonaleniu zawodowym;
5) zapewnienie w miarę możliwości odpowiednich warunków organizacyjnych do realizacji zadań dydaktycznych i opiekuńczo-wychowawczych;
6) zapewnienie bezpieczeństwa uczniom i nauczycielom w czasie zajęć organizowanych przez szkołę.



i ta odpowiedzialność z niczym nie jest połączona.

Sprawa odpowiedzialności rodzica za dziecko to zupełnie inna para kaloszy.

http://prawo.vulcan.pl/pr...z=akt&qplikid=2

  Wypadek nauczyciela. czy jest zerwany zwiazek z pracą
Kolego, przeczytaj ustawę Karta Nauczyciela - Art. 42. 1. Czas pracy nauczyciela zatrudnionego w pełnym wymiarze zajęć nie może przekraczać 40 godzin na tydzień.
2. W ramach czasu pracy, o którym mowa w ust. 1, oraz ustalonego wynagrodzenia nauczyciel obowiązany jest realizować:
1) zajęcia dydaktyczne, wychowawcze i opiekuńcze, prowadzone bezpośrednio z uczniami lub wychowankami albo na ich rzecz, w wymiarze określonym w ust. 3 lub ustalonym na podstawie ust. 4a albo ust. 7;
2) inne czynności i zajęcia wynikające z zadań statutowych szkoły, ze szczególnym uwzględnieniem zajęć opiekuńczych i wychowawczych wynikających z potrzeb i zainteresowań uczniów;
3) zajęcia i czynności związane z przygotowaniem się do zajęć, samokształceniem i doskonaleniem zawodowym.. To zakończenie zajęć, o którym piszesz, to tylko część pracy nauczyciela - on był dalej w pracy, mimo, że zajęcia dydaktyczne (lekcje) zakończył.

  poszukuje stron odnosnie polskich przedszkoli w holandii
Witam, wlasnie koncze 3 rok- licencjat-zaocznie: Pedagoigka Opiekunczo-Wychowawcza z Terapia Pedagogiczna , jestem zainteresowana podjeciem studiów magisterskich w Holandii oraz podjeciem pracy lub praktyki w szkole POLSKIEJ podstawowej lub przedszkolu. Bede wdzieczna za linki lub adresy stron. Pozdrawiam
Agnieszka 26

  poszukuje stron odnosnie polskich przedszkoli w holandii
Witam, wlasnie koncze 3 rok- licencjat-zaocznie: Pedagoigka Opiekunczo-Wychowawcza z Terapia Pedagogiczna , jestem zainteresowana podjeciem studiów magisterskich w Holandii oraz podjeciem pracy lub praktyki w szkole POLSKIEJ podstawowej lub przedszkolu. Bede wdzieczna za linki lub adresy stron. Pozdrawiam
Agnieszka 26



jakie jezyki znasz???

w Hadze jest przedszkole polsko-holenderskie... na stornie niedzieli znajdziesz numer kontaktowy...

w jakim kierunku chcesz magistra robic??? i na jakim poziomie??? HBO czy Universiteit??? bo to tez roznica...

  sprawa nauczyciela
art. 42 ustawy z 26 stycznia 1982 r. - Karta Nauczyciela
czas pracy nauczyciela zatrudnionego w pełnym wymiarze zajęć nie może przekraczać 40 godzin na tydzień
W ramach czasu pracy, o którym mowa w ust. 1, oraz ustalonego wynagrodzenia nauczyciel obowiązany jest realizować:

1) zajęcia dydaktyczne, wychowawcze i opiekuńcze, prowadzone bezpośrednio z uczniami lub wychowankami albo na ich rzecz, w wymiarze określonym w ust. 3 lub ustalonym na podstawie ust. 4a albo ust. 7;

2) inne czynności i zajęcia wynikające z zadań statutowych szkoły, ze szczególnym uwzględnieniem zajęć opiekuńczych i wychowawczych wynikających z potrzeb i zainteresowań uczniów,

3) zajęcia i czynności związane z przygotowaniem się do zajęć, samokształceniem i doskonaleniem zawodowym.

Do zajęć które zalicza się jako punkt 2 i 3 np. koła zainteresowań, przygotowanie uczniów do olimpiad przedmiotowych, udział w zawodach sportowych czy właśnie wycieczkach klasowych. Takie dodatkowe zadania należy zatem uznać jako zajęcia wykonywane w ramach innych czynności i zajęć wynikających z zadań statutowych szkoły. Szczegółowa organizacja tych zajęć powinna być określona w statucie szkoły.

  Szkolenie okresowe
ZuzJ, Pedagogika jest potrzebna:
Jan Henryk Pestalozzi

Kryterium programowe:
pedagogika społeczna,
pedagogika specjalna,
pedagogika porównawcza,
teoria i organizacja zarządzania oświatą.
Pedagogika społeczna bada społeczne aspekty wychowania (np. trudności szkolne). W obrębie pedagogiki społecznej znajduje się pedagogika opiekuńczo-wychowawcza:
opieka nad wszystkimi dziećmi w Domu Dziecka,
opieka nad chorymi starcami.
Pedagogika opiekuńczo-wychowawcza odnosi się do każdej fazy życia człowieka.

Pedagogika dzieli się ze względu na fazy rozwojowe:
pedagogika prenatalna,
pedagogika żłobkowa,
pedagogika przedszkolna,
pedagogika wczesnoszkolna,
pedagogika szkolna dzieci i młodzieży (pedagogika szkoły zawodowej, pedagogika szkoły ogólnokształcącej),
pedagogika dorosłych,
pedagogika ludzi starych (gerontologia edukacyjna).

Gerontolodzy podzielili życie ludzkie na etapy:
dążenie do osiągnięcia kwalifikacji zawodowych: 0 – 25 r. ż.,
okres pracy zawodowej,
okres emerytalny,
okres niedołęstwa i zależności od osób trzecich.

Podział pedagogiki ze względu na dziedzinę działalności:
pedagogika przemysłowa,
pedagogika rolnicza,
pedagogika wojskowa,
pedagogika lecznicza (traumatologia),
pedagogika pracy kulturalno-oświatowej,
pedagogika wczasów.

Ta ostatnia jest o.k.

  Studium czy studia ? Proszę o radę! :)
Jak interpretować to stwierdzenie: Oświatową



Jesli chodzi o oswiate oni zawsze wolaja dyplomu z wydzialu humanistycznego, spotkalem sie z behapowcami po Politechnice, ze dla swietego spokoju robili podyplomowke na wydziale humanistycznym Uniwersytetu badz innej uczelni - prywatne, a specjalizacje rozne np: (na pedagogice oczywiscie - a wydzial humanistyczny)

# Diagnoza i terapia pedagogiczna
# Edukacja wczesnoszkolna i przedszkolna - kształcenie zintegrowane
# Przygotowanie pedagogiczne i metodyczne do nauczania języka angielskiego
# Logopedia szkolna - terapia dzieci z zaburzeniami komuniakcji językowej
# Przygotowanie pedagogiczne
# Pedagogika szkolna
# Pedagogika opiekuńczo-wychowawcza
# Metody aktywizujące w procesie edukacji
# Pedagogiczna i psychologiczna pomoc rodzinie
# Wychowanie do życia w rodzinie
# Psychoedukacyjna terapia dzieci i młodzieży z zaburzeniami zachowania
# Surdopedagogika
# Budowanie indywidualnych programów kształcenia dla dzieci i młodzieży o specjalnych potrzebach eduka
# Doradztwo zawodowe
# Pedagogika bezpieczeństwa i higieny pracy
# Programowanie pracy wychowawczej szkoły
# Mierzenie jakości pracy szkoły
# Bezpieczeństwo ruchu drogowego
# Zintegrowana komunikacja firm i instytucji publicznych
# Informatyka i technologia informacyjna dla nauczycieli
# Organizacja pomocy społecznej
# Pozyskiwanie i ochrona informacji
# Kształtowanie bezpieczeństwa społeczności lokalnych
# Organizacja i zarządzanie w oświacie

Jest tego sporo wszedzie wiec mysle ze dla swietego spokoju mozna zrobic taka podyplomowke, a i dyr przychylniej patrza!

  3/4 etatu
ZuzJ Ci podała, czytaj dokładnie, bo nie zasłużysz na 3.259,30 zł netto miesięcznie:

Organ prowadzący szkołę może zobowiązać nauczyciela, aby podjął pracę w innej szkole lub szkołach w celu uzupełnienia tygodniowego obligatoryjnego wymiaru zajęć dydaktycznych, wychowawczych lub opiekuńczych (art. 22 KN). Uzupełnienie powinien zlecić dyrektor szkoły, który występuje do organu prowadzącego. Przedstawia on konieczność uzupełnienia tygodniowego obowiązkowego wymiaru zajęć lub wskazuje szkołę, w której nauczyciel miałby uzupełnić pensum. Dalsze czynności zależą od organu prowadzącego.

  kolej samorzadowa

| Dla mniej wtajemniczonych dodam tylko, że Ludwig Erhard wszedł na stałe
do
| powojennej historii Niemiec jako twórca tutejszego cudu gospodarczego.

Nie znam tak dobrze historii Niemiec, wiec zapytam tylko, czy "cud" odbyl
sie za pomoca wpompowania do gospodarki dobra wszelakiego przez Zachod,
czy chodzi o zupelnie inne czasy?



Erhard zrobil to samo, co Balcerowicz w 1989-91, czyli wymyslil
i wdrozyl reformy gospodarcze, a reszta zalezala juz od prostych ludzi,
ktorzy za nedzne grosze harowali jak woly.
Pierwsze trzy lata w Niemczech mieszkalismy w willi u wspanialych,
starszych ludzi. Papa "drei" (tak ich nazywalismy z malozonka, z racji ich
rodzinno-opiekunczego nastawienia do nas) zakonczyl kariere
zawodowa jako glowny kasjer w centrali Aralu, w Bochum.
On sam wlasnie zaczynal pracowac po wojnie. I jak zobaczyl,
ze kupilismy nasz pierwszy samochod, 11-letni Audi 80 za 3 tys. DM,
juz po pol roku pobytu w Niemczech, bedac na bezrobotnym,
to zdziwiony, powiedzial, ze oni swojego pierwszego garbusa kupili
dopiero w 1959, po 10-ciu latach ciezkiej pracy i wielu wyrzeczen.
I mysle, ze wlasnie tutaj tkwi roznica. Tamto pokolenie (w Polsce rowniez)
zaczynalo od zera i mialo male wymagania, a bardzo duzo osiagnelo.
Dzisiejsi mlodzi poprzeczke ustawiaja sobie(z jakichkolwiek wzgledow,
ale prawie zawsze) dosc wysoko. Jezeli na starcie nie spelniaja sie
oczekiwania, wtedy nie szuka sie rozwiazania problemu w sobie,
lecz winy szuka sie rzadzie, partii itd.itp.
Apropos wpowpowania wszelakiego dobra. Tak to prawda i kazdy
o tym wie. Ale to bylo tylko na dobry poczatek, jak "posag" .
Jestem ciekawy co w Polsce stanie sie z tym "posagiem" i w jaki
sposob zostanie on wykorzystany, jak Polska wejdzie do EU?
Przepraszam, za mega-ot, ale nieraz niektore wypowiedzi, docinki
co niektorych MK na grupie kaza sadzic, ze maja male pojecie o
historii i "przysposobieniu nauki o spoleczenstwie" :-), byl kiedys taki
przedmiot w szkole. A nikla wiedza lub niewiedza jest pierwszym
krokiem do budowania uprzedzen.


  lekcje indywidualne

moja zona jest nauczycielem
dyrektor zlecil jest godziny indywidualne (w domu u uczniow, ktorzy nie
moga
z jakis tam powodow chodzic do szkoly)
gdy zapytala o strone finansowa (koszt dojazdu samochodem, naddatek
czasowy)
dowiedziala sie tylko, ze szkola nie ma pieniedzy
chcialbym wiedziec jaki przepisy reguluja ta kwestie, czego mozna zadac,
jak
to egzekwowac i czy w ogole nalezy to do obowiazkow nauczyciela



Z Karty Nauczyciela:

Art. 35. 1. W szczególnych wypadkach, podyktowanych wyłącznie koniecznością
realizacji programu nauczania lub zapewnienia opieki w placówkach
opiekuńczo-wychowawczych, nauczyciel może być obowiązany do odpłatnej pracy
w godzinach ponadwymiarowych zgodnie z posiadaną specjalnością, których
liczba nie może przekroczyć 1/4 tygodniowego obowiązkowego wymiaru godzin
zajęć. Przydzielenie nauczycielowi większej liczby godzin ponadwymiarowych
może nastąpić wyłącznie za jego zgodą, jednak w wymiarze nie przekraczającym
1/2 tygodniowego obowiązkowego wymiaru godzin zajęć.
2. Przez godzinę ponadwymiarową rozumie się przydzieloną nauczycielowi
godzinę zajęć dydaktycznych, wychowawczych lub opiekuńczych powyżej
tygodniowego obowiązkowego wymiaru godzin zajęć dydaktycznych, wychowawczych
lub opiekuńczych.
3. Wynagrodzenie za godziny ponadwymiarowe wypłaca się według stawki
osobistego zaszeregowania nauczyciela, z uwzględnieniem dodatku za warunki
pracy.

Jezeli zona ma juz 22 godziny lub wiecej zajec, to moze sie nie zgodzic.
W przeciwnym przypadku - no coz, nie ma wyjsca. AFAIK nie ma przepisow
(oswiatowych) nakazujacych szkole zwrot kosztow dojazdow, chociaz
moze na bazie Kodeksu Pracy cos by sie znalazlo... Ale i tak nie liczylbym
na zbyt wiele.

Poza tym polecam strone:
http://ipwo.vulcan.pl

Michal Letowski


  lekcje indywidualne
rzeczywiscie sa to godziny ponadwymiarowe
sadzisz, ze mozna powalczyc rowniez o zaplate za czas konieczny na dojazdy?
i jak sie ma sprawa kosztow dojazdu, czasem jest to kilkanascie km?
thx

| moja zona jest nauczycielem
| dyrektor zlecil jest godziny indywidualne (w domu u uczniow, ktorzy nie
moga
| z jakis tam powodow chodzic do szkoly)
| gdy zapytala o strone finansowa (koszt dojazdu samochodem, naddatek
czasowy)
| dowiedziala sie tylko, ze szkola nie ma pieniedzy
| chcialbym wiedziec jaki przepisy reguluja ta kwestie, czego mozna zadac,
jak
| to egzekwowac i czy w ogole nalezy to do obowiazkow nauczyciela

Z Karty Nauczyciela:

Art. 35. 1. W szczególnych wypadkach, podyktowanych wyłącznie
koniecznością
realizacji programu nauczania lub zapewnienia opieki w placówkach
opiekuńczo-wychowawczych, nauczyciel może być obowiązany do odpłatnej
pracy
w godzinach ponadwymiarowych zgodnie z posiadaną specjalnością, których
liczba nie może przekroczyć 1/4 tygodniowego obowiązkowego wymiaru godzin
zajęć. Przydzielenie nauczycielowi większej liczby godzin ponadwymiarowych
może nastąpić wyłącznie za jego zgodą, jednak w wymiarze nie
przekraczającym
1/2 tygodniowego obowiązkowego wymiaru godzin zajęć.
2. Przez godzinę ponadwymiarową rozumie się przydzieloną nauczycielowi
godzinę zajęć dydaktycznych, wychowawczych lub opiekuńczych powyżej
tygodniowego obowiązkowego wymiaru godzin zajęć dydaktycznych,
wychowawczych
lub opiekuńczych.
3. Wynagrodzenie za godziny ponadwymiarowe wypłaca się według stawki
osobistego zaszeregowania nauczyciela, z uwzględnieniem dodatku za warunki
pracy.

Jezeli zona ma juz 22 godziny lub wiecej zajec, to moze sie nie zgodzic.
W przeciwnym przypadku - no coz, nie ma wyjsca. AFAIK nie ma przepisow
(oswiatowych) nakazujacych szkole zwrot kosztow dojazdow, chociaz
moze na bazie Kodeksu Pracy cos by sie znalazlo... Ale i tak nie liczylbym
na zbyt wiele.

Poza tym polecam strone:
http://ipwo.vulcan.pl

Michal Letowski




  spozywanie alkoholu

w takim razie co mozna powiedizec o festiwalach i ogrodkach piwnych?
przeciez to jak najbardizej publiczne miejsce :)



Ale się czepiasz, miejsce publiczne to skrót, którego zresztą sam użyłeś :)
Art. 14. 1. Zabrania się sprzedaży, podawania i spożywania napojów
alkoholowych:
1) na terenie szkół oraz innych zakładów i placówek
oświatowo-wychowawczych, opiekuńczych i domów studenckich,
2) na terenie zakładów pracy oraz miejsc zbiorowego żywienia pracowników,
3) w miejscach i w czasie masowych zgromadzeń,
4) w środkach i obiektach komunikacji publicznej,
5)
6) w obiektach zajmowanych przez organy wojskowe i spraw wewnętrznych,
jak również w rejonie obiektów koszarowych i zakwaterowania
przejściowego jednostek wojskowych.

2a. Zabrania się spożywania napojów alkoholowych na ulicach, placach i w
parkach, z wyjątkiem miejsc przeznaczonych do ich spożycia na miejscu, w
punktach sprzedaży tych napojów.

3. Zabrania się sprzedaży, podawania i spożywania napojów zawierających
więcej niż 18% alkoholu w ośrodkach szkoleniowych.

4. Zabrania się sprzedaży, podawania i spożywania napojów zawierających
więcej niż 18% alkoholu w domach wypoczynkowych.

5. Sprzedaż, podawanie i spożywanie napojów zawierających więcej niż
4,5% alkoholu może się odbywać na imprezach na otwartym powietrzu tylko
za zezwoleniem i tylko w miejscach do tego wyznaczonych.

6. W innych nie wymienionych miejscach, obiektach lub na określonych
obszarach gminy, ze względu na ich charakter, rada gminy może wprowadzić
czasowy lub stały zakaz sprzedaży, podawania, spożywania oraz wnoszenia
napojów alkoholowych.

KG


  Czytanie cudzej korespondencji

Co do ściągi - w przedstawionej sprawie nie było słowa o tym, by
korespondencja była przekazywana w trakcie jakiejś klasówki czy egzaminu,
więc skąd pomysł, że była to ściąga?



Nauczycielka prowadzi lekcję, jak chce, może pytać ustnie, albo zamierzać

również ściąganiem, odpisywaniem pracy domowej itp. Nauczyciel ma obowiązek
temu zapobiec i wyłapać leserów. Czy ściąga, czy nie - ocena leży w gestii
nauczyciela.

Nawet jednak, gdyby była to ściąga, to była ona treścią przekazywanej
korespondencji. Osoba trzecia nie miała prawa się z nią zapoznawać - jeśli
podejrzewała że to ściąga, mogła korespondencję zatrzymać i oddać adresatowi
po lekcji.



Interesująca interpretacja: 'ściąga' jako 'korespondencja'. Chylę czoła! ;-))
A poważnie to jak ściąga, to nauczyciel ma prawo, bo wypełnia wtedy swoje
służbowe obowiązki.

Sankcje są niezależne od treści korespondencji.



Jeśli było to powodowane względami wychowawczymi, jest to również działanie w
ramach obowiązków służbowych i dozwolona konsultacja kolegów/koleżanek po
fachu.

Naruszanie podstawowych wolności konstytucyjnych, a zarazem dóbr osobistych
człowieka nie jest takim działaniem.



Jest w przypadku sytuacji kontratypowych, a wszystko tu na taką wskazuje.

Lekcja jest pewnym obszarem przestrzeni publicznej, zachowanie ucznia podlega
pewnemu unormowaniu. To nauczyciel właśnie z mocy prawa może kontrolować na
lekcji każdy rodzaj uczniowskiej aktywności. Wynika to z podstawowych funkcji
szkoły: dydaktycznej, wychowawczej i opiekuńczej; takie są cele wytyczone
przez państwo, zatem rygorystyczne korzystanie przez ucznia podczas lekcji z
prawa do prywatności, nawet jeśli prawo to nie służy, czy wręcz przeszkadza,
osiągnięciu celów lekcji, byłoby sprzeczne ze społecznym przeznaczeniem prawa
oświatowego i zasadami współżycia społecznego i jako takie nie podlega
ochronie prawnej.


  usilowanie spozycia :-)
USTAWA
z dnia 26 października 1982 r.
o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi.
(tekst jednolity: Dz. U. 2002 r. Nr 147 poz. 1231)

Art. 43` 1. Kto spożywa napoje alkoholowe wbrew zakazom określonym w
art. 14 ust. 1 i 2a-6 albo nabywa lub spożywa napoje alkoholowe w
miejscach nielegalnej sprzedaży, albo spożywa napoje alkoholowe
przyniesione przez siebie lub inną osobę w miejscach wyznaczonych do ich
sprzedaży lub podawania,
podlega karze grzywny.
2. Usiłowanie wykroczenia określonego w ust. 1 jest karalne.
3. W razie popełnienia wykroczenia określonego w ust. 1 można orzec
przepadek napojów alkoholowych, chociażby nie były własnością sprawcy.

Art. 14. 1. Zabrania się sprzedaży, podawania i spożywania napojów
alkoholowych:
1) na terenie szkół oraz innych zakładów i placówek
oświatowo-wychowawczych, opiekuńczych i domów studenckich,
2) na terenie zakładów pracy oraz miejsc zbiorowego żywienia pracowników,
3) w miejscach i w czasie masowych zgromadzeń,
4) w środkach i obiektach komunikacji publicznej,
5) skreślony,
6) w obiektach zajmowanych przez organy wojskowe i spraw wewnętrznych,
jak również w rejonie obiektów koszarowych i zakwaterowania
przejściowego jednostek wojskowych.
2a. Zabrania się spożywania napojów alkoholowych na ulicach, placach i w
parkach, z wyjątkiem miejsc przeznaczonych do ich spożycia na miejscu, w
punktach sprzedaży tych napojów.
3. Zabrania się sprzedaży, podawania i spożywania napojów zawierających
więcej niż 18% alkoholu w ośrodkach szkoleniowych.
4. Zabrania się sprzedaży, podawania i spożywania napojów zawierających
więcej niż 18% alkoholu w domach wypoczynkowych.
5. Sprzedaż, podawanie i spożywanie napojów zawierających więcej niż
4,5% alkoholu może się odbywać na imprezach na otwartym powietrzu tylko
za zezwoleniem i tylko w miejscach do tego wyznaczonych.
6. W innych nie wymienionych miejscach, obiektach lub na określonych
obszarach gminy, ze względu na ich charakter, rada gminy może wprowadzić
czasowy lub stały zakaz sprzedaży, podawania, spożywania oraz wnoszenia
napojów alkoholowych.


  Spożywanie alkocholu
Art. 14. 1. Zabrania się sprzedaży, podawania i spożywania napojów
alkoholowych:

1) na terenie szkół oraz innych zakładów i placówek
oświatowo-wychowawczych, opiekuńczych i domów studenckich,

2) na terenie zakładów pracy oraz miejsc zbiorowego żywienia pracowników,

3) w miejscach i w czasie masowych zgromadzeń,

4) w środkach i obiektach komunikacji publicznej ,

5) skreślony,

6) w obiektach zajmowanych przez organy wojskowe i spraw wewnętrznych,
jak również w rejonie obiektów koszarowych i zakwaterowania
przejściowego jednostek wojskowych.

1a. skreślony.

2. skreślony.

2a. Zabrania się spożywania napojów alkoholowych na ulicach, placach i w
parkach, z wyjątkiem miejsc przeznaczonych do ich spożycia na miejscu, w
punktach sprzedaży tych napojów.

3. Zabrania się sprzedaży, podawania i spożywania napojów zawierających
więcej niż 18 proc. alkoholu w ośrodkach szkoleniowych.

4. Zabrania się sprzedaży i podawania napojów zawierających więcej niż
18 proc. alkoholu w domach wypoczynkowych.

5. Sprzedaż, podawanie i spożywanie napojów zawierających więcej niż 4,5
proc. alkoholu może się odbywać na imprezach na otwartym powietrzu tylko
za zezwoleniem i tylko w miejscach do tego wyznaczonych.

6. W innych nie wymienionych miejscach, obiektach lub na określonych
obszarach gminy, ze względu na ich charakter, rada gminy może wprowadzić
czasowy lub stały zakaz sprzedaży, podawania, spożywania oraz wnoszenia
napojów alkoholowych.

7. Minister właściwy do spraw transportu oraz minister właściwy do spraw
gospodarki morskiej , w drodze rozporządzenia, określą zasady i warunki
sprzedaży, podawania i spożywania napojów alkoholowych na morskich
statkach handlowych w żegludze międzynarodowej, w pociągach i samolotach
komunikacji międzynarodowej oraz w międzynarodowych portach morskich i
lotniczych.

8. Minister właściwy do spraw zagranicznych określi, w drodze
rozporządzenia, wypadki i okoliczności, w których uwzględniając zwyczaje
międzynarodowe, dopuszczalne jest podawanie i spożywanie nieznacznej
ilości napojów alkoholowych.


  Spożywanie alkocholu w miejscach publicznych.
Pewnego razu Marian Zet sie nie bal i nastukal w klawiaturke, co
nastepuje...

Witam. Wie ktoś może gdzie znajdę przepisy na ten temat? Ostatnio piliśmy
z kumplem na placy PW piwko (KARMI) i podeszli do nas bardzo mili panowie
ze Straży Miejskiej. Okazało się że alkochole do 4,5% można spożywać w
miejscach publicznych. KARMI przede wszystkim.



USTAWA
z dnia 26 października 1982 r.
o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi.
(tekst jednolity: Dz. U. 2002 r. Nr 147 poz. 1231)
(tekst ujednolicony)

Art. 14. 1. Zabrania się sprzedaży, podawania i spożywania napojów
alkoholowych:
1) na terenie szkół oraz innych zakładów i placówek oświatowo-wychowawczych,
opiekuńczych i domów studenckich,
2) na terenie zakładów pracy oraz miejsc zbiorowego żywienia pracowników,
3) w miejscach i w czasie masowych zgromadzeń,
4) w środkach i obiektach komunikacji publicznej,
5) skreślony,
6) w obiektach zajmowanych przez organy wojskowe i spraw wewnętrznych, jak
również w rejonie obiektów koszarowych i zakwaterowania przejściowego
jednostek wojskowych.

szczegolnie polecam to:

2a. Zabrania się spożywania napojów alkoholowych na ulicach, placach i w
parkach, z wyjątkiem miejsc przeznaczonych do ich spożycia na miejscu, w
punktach sprzedaży tych napojów.

[ciach]

jak widac, dotyczy to _wszystkich_ napojow alkoholowych, nie tylko tych
ponizej 4,5%+piwo
za napoj alkoholowy uwaza sie taki, ktory zawiera powyzej _0,5%_ C2H5OH (po
nowelizacji - wczesniej powyzej 1,5%)

przed policja sie nie wykpisz zadnym swistkiem...


  Dowod na WYZSZOSC modeli Niemieckiego i Francuskiego nad modelem gosp USA
Krach eurosocjalizmu
Tygodnik "Wprost", Nr 1069 (25 maja 2003)

"Titanic" państwa opiekuńczego uderzył w górę lodową, ale pasażerowie
dalej chcą balować

Mieszkania, edukację na wszystkich poziomach, kompleksowe usługi
medyczne, rozmowy telefoniczne - to wszystko fundowały dziesięciu
tysiącom swoich obywateli rządy Nauru, maleńkiego atolu na Pacyfiku.
Dzięki dolarom z eksploatacji złóż fosforytów i eksportu tego surowca w
Nauru (niepodległym od 1968 r.) stworzono modelowe państwo opiekuńcze.
Raj skończył się, gdy w początkach lat 90. popyt na fosforyty zmalał, a
złoża zaczęły się wyczerpywać. Wyspiarze, żyjący niegdyś lepiej niż

za wszystko, a ich płace zamrożono. Po latach prosperity nie zostało
nic, bo pieniądze rozdano lub zmarnotrawiono, na przykład linie Air
Nauru kupiły pięć boeingów, które ledwo zmieściły się na wyspie!

Taką wyspą jest dziś Europa Zachodnia. Wydatki na "bezpłatną" edukację,
służbę zdrowia, rozmaite zasiłki, dotacje, renty i emerytury sięgają w
niektórych państwach 26-30 proc. PKB! W ciągu dziesięciu lat gospodarka
Unii Europejskiej stanie się bardziej konkurencyjna od amerykańskiej -
zapowiadali podczas szczytu w marcu 2000 r. w Lizbonie przywódcy państw
piętnastki. Wyznaczyli sobie ambitne cele: stworzyć w ciągu dekady 30
mln miejsc pracy i sprawić, by roczny wzrost ich gospodarek o 3 proc.
PKB stał się standardem. Dziś te hasła budzą śmiech. Tempo wzrostu PKB w
unii jest mniejsze niż w USA, a dystans dzielący obie gospodarki stale
się powiększa. Według Europejskiego Banku Centralnego, PKB unii wzrośnie
w 2003 r. o 1 proc., a USA o 2,5 proc. Średni dochód na obywatela
wspólnoty stanowi dziś
71 proc. dochodu przeciętnego Amerykanina, bezrobocie w unii sięga 8
proc. Po półwieczu flirtu z mirażem państwa dobrobytu "złoża", czyli
przedsiębiorczość ludzi i gospodarczy wzrost takich państw, jak Niemcy,
Francja czy Włochy, są na wyczerpaniu, a zabawa w "darmowe obiady", o

Europa nie tylko nie dogoni USA, ale sama wyląduje na marginesie
globalnej ekonomii - ostrzega prof. Wojciech Bieńkowski, szef Zakładu
Gospodarki Amerykańskiej Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie.(...)
 http://www.wprost.pl/ar/?O=44425


  komorka i nauczyciel

Na jakiej podstawie nauczyciel ma prawo wydawać takie polecenia? I z
czego wynika uczniowski obowiązek podporządkowania się im?



Dwa są podstawowe przepisy zawierające kryteria oceny pracy nauczyciela: art.
6 Kary nauczyciela i art. 4 Ustawy o systemie oświaty (Rozp. MEN  w sprawie
oceny pracy nauczyciela - pełna nazwa na życzenie).
Art. 6 k.n. wymienia podstawowe funkcje szkoły: dydaktyczną, wychowawczą i
opiekuńczą.
Art. 4 u.s.o. odnosi to bezpośrednio już do nauczyciela:
"Nauczyciel w swoich działaniach dydaktycznych, wychowawczych i
opiekuńczych..."
Tymi słowami ustawodawca nadaje nauczycielowi wyraźne delegacje ustawowe do
nauczania, wychowania i opieki nad dzieckiem. W teorii prawa szkolnego
uprawnienia te określane są mianem "władztwa pedagogicznego" nauczyciela.
Takie samo władztwo mają zresztą też inne osoby, którym rodzice powierzają
swoje dzieci na dłuższy lub krótszy czas: babcie, dziadkowie, ciocie,
wujkowie, sąsiadki, wychowawcy w internatach, wychowawcy kolonijni, a nawet
personel medyczny w sanatoriach i szpitalach - osoby te "w koniecznym
zakresie kontynuują zadania wychowawcze rodziców" (cytat za T. Smyczyński
(red.) "Konwencja o prawach dziecka. Analiza i wykładnia." Poznań 1999).

Władztwo pedagogiczne "obejmuje(...) cały zakres(...) prawnie wiążącej
działalności organów oraz pracowników zakładu rozwijanej wobec uczniów i
wychowanków, a wynikających z samej istoty procesów wychowywania i nauczania
i procesami tymi motywowanej" (za J. Homplewicz "Polskie prawo szkolne"
Warszawa 1984).


  "Kolej, jak dupa od srania" (było:prost o PKP)

Ale nikt, dosłownie nikt nie przytoczył mi na grupie racjonalnego
argumentu,
dlaczego miałbym utrzymywać sto kilkadziesiąt tysięcy zdrowych ludzi
mających najczęściej 2 ręce, 2 nogi i całą głowę ??? Tych pracowników PKP
mam karmić podobnie jak emerytów ???! Toż to granda, złodziejstwo i
wyłudzanie kasy w biały dzień!!!
Inna sprawa że na szkoły i służbę zdrowia też nie wiem czemu mam bulić.



Moze nieco un fair, ale zyciowo:
apropos emerytow i opiekunczej roli panstwa :
Mozesz tak pisac, bo jestes zdrowy, wzglednie bogaty i szczesliwy. Wyobraz
sobie wirtualna sytuacje powodzi, trzesienia ziemi, krachu na gieldzie, w
wyniku
czego tracisz wszystko. Panstwo jest free-liberalne. Zycze milego zycia w
kanalach.
Nie tylko $$ sie licza.

Odnosnie utrzymywania "tysiecy zdrowych ludzi" - to co z nimi Twoim zdaniem
zrobic ?
Rozwalic PKP - Okey - nalezy mu sie, ale co z tymi ludzmi ? Powiesz, ze Ci
to wisi ?
A to przestanie Ci to wisiec, kiedy Ci ludzie wyjda na ulice i zablokuja
droge do Twojej
pracy. Twoj szef - liberal tego nie zrozumie - bo Twoj dojazd do pracy to
nie jego sprawa
i Ty oberwiesz po premii, wnerwiony tlum kolejarzy uszkodzi Ci samochod, a
niedoksztalcona, bezrobotna mlodziez, (rodzicow nie stac na prywatne
szkolnictwo)
dysponujaca nadmiarem czasu oraz hiper-liberalnym podejsciem do zycia (slabi
gina)
przy okazji rozruchow wywlecze Cie z samochodow skopie twoje liberalne
cztery
litery i pozbawi portfela.  Tak sie skonczy nadmiernie liberalne podejscie
do gospodarki.

Czego Tobie i nikomu nie zycze

Maciek

Pozostałe sektory, to temat na osobną dyskusję...




  Ratownik, ale nie kobieta

ale mnie sie rozchodzi o kobiete na karetce

nic do nich nie mam bo czesto to lepsze ratowniczki, bardziej wczuwajace sie
w sytyacje pacjenta, cieplejsze i bardziej opiekuncze a nawet bardziej
wydolne fizycznie ale przy znoszeniu pacjenta potrzebna jest niestety
zwykla, brutalna, meska sila no bo ile panienki mozecie nosic takie ciezary
rok? dwa?



Wiesz - przy "znoszeniu pacjenta" to "brutalna sila" moze nie
wystarczyc... Jeden z kumpli zapragnal (pragninie owe zreszta z
powodzeniem zrealizowal) zostac lapiduchem. Jako ze po technikum ktore
w programie biologii w ogole nie mialo szanse maial ciut mniejsze (i
to nie z powodu owej biologii - braku w programie byl swiadom, obkol
na blache i nawet mature z niej zdal - mozliwe, kuratorium wyznaczylo
mu szkole do ktorej na egzamin mialsie zglosic - przejechal sie na
ciezko w szkole walkowanej fizyce, nie wyczul z ktorej strony mu cos
grozi...) szanse mial troche ograniczone - przyszlo mu lapac punkty za
prace w Sluzbie Zdrowia. Rok jako sanitariusz w pogotowiu. Wpadlem
kiedys do niego do Pogotowia, akurat gdzies pojechal - ze studentem z
nadmiarem czasu bylem wowczs to stwierdzilem ze poczekam. Usiadlem
sobie pograc w jakiegos remika (albi inne karciane badziewie) z
sanitariuszami - a tu wchodzi dyspozytorka i mowi ze pod jakis adres
musi pojechac zespol. Pierwsza reakcja sanitariuszy - czego chce,
pietnascie minut temu juz pojechali! I tu dyspozytrka tlumaczy - tak,
ona wie, ona ich wyslala, ale przez radio zglosili ze pietro jest
czwarte, ich jest dwoch a babcia do dostarczenia do szpitala wazy
pomiedzy stu dwudziestoma a stu czterdziestoma kilogramami...

Jadac na interwencje nigdy nie wiadomo - czy pietnastokiogramowe
dziecko fasolke do nosa zassalo (wyszkolona watla niewiasta przewinie
przez kolano, przywali z plaszczaka w plery i fasolka wypadnie) czy
babcie szersza od szafy i ciezsza niz cztery pralki i lodowwka z
zawartoscia z piatego pietra po kreconych schodach przyjdzie znosic -
kto nie wie ze nosze na plaster do d... sie tu nadadza, pozycza sie
krzeslo i na krzesle sie niesie ten frajer - ...


  uczelnia Łazarskiego w Wawie?


| Jedno i drugie.
|  /Co za problem pracować dorywczo, studiując jeden
|  kierunek, jak ludzie robią równolegle dwa i pracują?/

| Tylko po co sie tak męczyć ?

czlowieku, Ty wiesz o czym piszesz? Na przyklad po to,zeby
miecz czym zaplacic prad, zeby sobie kupic chleb i maslo, a
jak zaoszczedzisz na masle przez miesiac to zeby pojsc na
piwo.Po to tak sie meczyc.



Ten problem jest mi obcy, bo nie poto pracuje, żeby potem nie
mieć na masło :-).

| To tylko dla ludzi którzy nie mają zainteresowań, żyją
| pracą i szkołą.

Ciesze sie, ze nie mam zainteresowan, wlasnie dlatego robie
tyle rzeczy naraz. Nie mam zainteresowan, dlatego studiuje
pedagogike, ucze angielskiego i latam do pogotowia
opiekunczego, domu dziecka i CZD. Bo nie mam zainteresowan,
dlatego zamiast sie poobijac przez wakacje, to tlumacze
dzieciom co to jest zwrot przez sztag tysiac razy przez
pelne dwa miesiace. Czlowieku, uzywaj czasem mozgu, zanim
cos napiszesz.



Bardzo ci współczuję tak nudnego i monotonnego życia ... za
jakiś czas jak przestaniesz pracować i nikomu nie będziesz
potrzebna skoro tylko praca żyjesz.

Ja właśnie używam mózgu bo studiuje i pracuję i coś z tego mam,
a Ty pracujesz i poza przyjemnością nic z tego nie masz.

| Dla mnie praca to tylko praca. Wiadomo, że lepiej mieć
| dobra  robotę niż gorsza, ale żeby żyć pracą - dla mnie to
| chore.

A moim zdaniem to piekne, jak masz taka prace ktora jest
Twoja pasja jednoczesnie. Jak Twoim to jest chore, to ja Ci
wspolczuje.



Ja wybrałem sobie studia, na które zawsze chciałem iść i pracuję
w zawodzie, a czego jestem bardzo zadowolony, ale żeby nie
widzieć nic poza nią ? Bezsens.
EOT.

Buziaki
Ola Zyszkowska



--
Pozdrawiam
Przemek I.


  Debian umarł

| | W modelu mniej lub bardziej socjalistycznym. W modelu
| | kapitalistycznym, jak nie stać Cię na czesne, to dupa, a nie
| | edukacja.
| | Bez przesady - model kapitalistyczny zapewnia pewien podstawowy dostęp
| | do 'kultury' i edukacji - konstytucyjny.
| Hmmm... A jak wyglądają szkoły w USA?
| Różnie.
Te darmowe? Czy może takich nie ma wcale i jeśli są, to utrzymywane przez
jakieś socjalistyczne i proobywatelskie organizacje, jak kościoły,
ochronki itp.



1. Są szkoły utrzymywane przez państwo.
2. To, co wymieniasz, to organizacje altruistyczne a nie socjalistyczne.

| W szkole były kółka zainteresowań, dostęp do wiedzy.
| Był, aczkolwiek dość specyficzny. Były LOK-i, ZHP i inne fajne
| historie, ale były trochę inne czasy.
No i dobrze było. Harcerstwo było świetnym pomysłem. O LOKach niestety nie
wiem nic :(



Etam. Wdrażanie dzieci od małego w jakieś paramilitarne komanda. Brrr.

| No więc właśnie. Stąd poniekąd popierasz model, że niekoniecznie należy
| tylko za kasą gonić. Sęk w tym, że w modelu opiekuńczym, jadąc rowerem
| nie dostaniesz po ryju. Likwidacja ogólnej biedy jest więc dopełnieniem
| do Twojego postępowania.
| Daruj, ale w bajki to ja nie uwierzę. To, że masz teraz większe szanse na
| 'dostanie po ryju' wynika nie z biedy, a z poczucia absolutnej
| bezkarności
Bo nie ma finansów choćby na policję. Ale sama policja to wiele nie da. To
tak jak z psem. Można zamknąć i bić kijem. Można tresować od szczeniaka,
żeby nie gryzł.



To nie kwestia policji. To kwestia nastawienia do życia.

| Spędzanie świąt w
| pracy, zerowy kontakt z rodziną? To są indywidualne zachowania, a nie
| reguła. Rzekłbym, że jest wręcz odwrotnie.
Ta, i hamerykańskie filmy pokazują nieprawdę?



A wszyscy Polacy jeżdżą czołgami i mają psy, które wabią się Szarik?

| Wędrowny tryb życia - cóż,
| zupełnie normalne - my też powinniśmy się do tego przyzwyczaić.
Nie jest normalne. Zostawić rodzinę, przyjaciół znajomych. Wyrwać dziecko
ze środowiska, kolegów. Jesteś sam, conajwyżej z najbliższą rodziną,
ciągle wśród obcych.



Coś za coś. Możesz szukać pracy w swojej okolicy, możesz się przenieść za
lepszą pracą. Powodzenia jednak, jeżeli zamierzasz iść na rozmowę
kwalifikacyjną i powiedzieć ,,wiecie, jesteście fajną firmą i dajecie dobre
warunki więc bardzo chętnie popracuję u was tylko się jeszcze przenieście o
te 300km bo mi się nie chce przeprowadzać''.

Pozdrawiam


  gielda i polityka

ludzie, gdzie Was sadza? Na wojnie zawsze sa trupy. Slabe jednostki gina.
Porównaj sobie odsetek wyksztalconych sprzed przemian i teraz, odsetek
przedsiebiorczych i tak dalej. A co myslales, NIE MA sposobu dekomunizacji,
w którym wszystkim sie daje po równo - bo to by byla komunizacja.
Po przemianach wszyscy dostali równo ... mozliwosci (równe). A ze 95%
spoleczenstwa to owieczki, to te 95% nie dostalo nic.
Jasne, wina Balcerowicza, powinien najpierw wszystkich wyslac do szkoly a
pózniej robic zmiany.



niestety, ale taka jest brutalna prawda i kto nie potrafi sie z nia
pogodzic albo ginie, albo zyje na skraju ubostwa ... skonczylo sie
panstwo opiekuncze ... teraz albo kazdy sam zadba odpowiednio o swoj
byt, albo wypada z gry ... teraz kazdy ma szanse, kazdy, kto tylko chce
sie wyrwac i awansowac spolecznie, wiele, naprawde wiele zalezy od
samej jednostki, od jej aspiracji, ja dobrze wiem, ze biede sie
dziedziczy i tak dalej i tak dalej ... ale nie trzeba sie godzic na te
biede, jesli ktos naprawde chce, to jest w stanie sie wyksztalcic,
znalezc dobra prace (kosztem ogromnych wyrzeczen oczywiscie, ale trudno
- albo jedno albo drugie - kosztuje wszystko - nie mozna miec
wszystkiego rownoczesnie) i wolny rynek daje szanse naprawde duze ...
jesli ktos jest przedsiebiorczy to zalozy wlasny interes i jesli ma
pomysl to wyjdzie na swoje ... jesli ktos nie chce sie pakowac w
dzialalnosc to odklada kapital i probuje swoich sil chocby na gieldzie
... tu nie ma bogow, tu graja tylko sami ludzie, ktorzy maja takie same
uwarunkowania intelektualne, takie same mozgi, nikt tu nie przyszedl od
razu wszystko wiedzac, wielu nauczylo sie tradingu czesto przyplacajac
to wielkimi stratami, ale wszystko kosztuje, za to teraz zarabiaja
konkretne pieniadze ... i naprawde nikomu manna z nieba nie splywa ...
kazdy przyplaca dany styl zarabiania/zycia jakims kosztem, kosztem
czasu itp. itd. ... bo obserwacja rynku wymaga poswiecenia wiele czasu

mnie za to nie krytykowac ... wszyscy dobrze o tychj sprawach wiedza
...

pozdrownienia panowie i wzrostow na dzisiejszej sesji zycze ...


  Harcmistrzyni Rzeczypospolitej
Małkowska Olga - z domu Drahonowska (1.19.1888 - 15.1.1979), wychowawczyni, wybitna działaczka i instruktorka harcerska, harcmistrzyni Rzeczypospolitej . Urodziła się w Krzeszowicach w rodzinie pochodzącej z Czech. Już w młodości wykazywała duże uzdolnienia artystyczne. W czasie studiów we Lwowie związała się z "Eleusis", gdzie po raz pierwszy zetknęła się z Andrzejem Małkowskim. Aktywnie włączyła się w przeszczepienie skautingu na grunt polski. Została drużynową 3 (żeńskiej) Lwowskiej Drużyny Skautowej im. płk Emilii Plater. Drużyna ta jako pierwsza używała pozdrowienia: "Czuwaj!" Do melodie rewolucyjnej pieśni Na barykady M. dostosowała słowa wiersza Ignacego Kozielewskiego: Wszystko, co nasze... Tekst i nuty ukazały się jako marsz skautów w lwowskim piśmie "Skaut" w 1912, dając początek hymnowi ZHP.
Ze względu na chorobę płuc M. przeniosła się do Zakopanego, gdzie w czerwcu 1913 wzięła ślub z A. Małkowskim. W Zakopanem prowadziła drużynę skautek. Z chwilą wybuchu 1 wojny światowej przejęła kierownictwo skautingu zakopiańskiego. Wobec wykrycia przez władze austr. gromadzonej przez skautów broni Małkowscy w lutym 1915 opuścili Podtatrze i przedostali się do Anglii, a następnie do Stanów Zjednoczonych. W 1918 M. przeniosła się ponownie do Anglii i do 1921 pracowała w szkole polonijnej. Po powrocie do kraju była przez kilka lat nauczycielką w Szkole Gospodarstwa Domowego w Zakopanem. Od 1925 organizowała Harcerską Szkołę Pracy w Sromowcach Wyżnych w Pieninach, znaną jako "Cisowy Dworek".
W 1924 była komendantką obozu harcerek na 1 Zlocie Nar. pod Warszawą. W 1932 przewodniczyła 7 Światowej Konferencji Skautek na Buczu, w czasie której została wybrana do Światowego Komitetu Skautek. W czasie 8 Światowej Konferencji Skautek w Szwajcarii w 1934 otrzymała z ramienia Światowego Komitetu Skautek polecenie przeprowadzenia studiów nad warunkami pracy żeńskich organizacji skautowych w Austrii, Czechosłowacji i Rumunii. Pod koniec września 1939 M. przedostała się na zachód Europy. Była członkiem najwyższych władz ZHP na wychodźstwie, m.in. przewodniczącą Naczelnego Komitetu Harcerskiego, rezydującego w Wielkiej Brytanii. Pracowała w polskich placówkach opiekuńczych. Powróciła do kraju w 1961 i po krótkim pobycie we Wrocławiu osiadła w Zakopanem. Oddała "Cisowy dworek" na ośrodek dla dzieci.

http://www.um.bielsko.pl/zhr/zyciorysy.htm

  Francja płonie, czyli co się z tego wykluje
Ponieważ przez wiele lat mieszkałem we Francji wydaje mi się, że znam elementy odpowiedzi:

1/ Francja doprowadziła do nadmiernej emigracji ze swoich dawnych arabskich kolonii (zwłaszcza Maroka, Algierii i Tunezji) zachęcając wręcz wielu jej mieszkańców do przesiedlania się w latach 60-70 [okres boomu gospodarczego, gdzie potrzeba było wielu tanich i dość nisko kwalifikowanych.

2/ Ludność tę stopniowo pozbawiano pracy począwszy od lat 80-tych; przy czym zupełnie zawiódł "francuski model integracji" polegający na propagandowej laickości, braku prawnej różnicy między narodowością i obywatelstwem i dość opiekuńczym modelem państwa propagującym raczej bezrobocie i hojne zasiłki niż minimalną pensję [zwłaszcza w warunkach wielodzietności]

3/ Równocześnie francuskie społeczeństwo jest szalenie elitarne i po dużej części nieufne wobec przybyszów. Niełatwo dopuszcza ich do równego statusu społecznego z "normalnymi" tj. zasiedziałymi obywatelami ! W przypadku imigrantów z Włoch i z Polski mieliśmy do czynienia z syndromem podziwu dla "wyższej cywilizacji" tubylców związanych z wysokim statusem międzynarodowym Francji. To powodowało, że osiedleńcy asymilowali się - ponosząc wszelkie mozliwe ofiary - w błyskawicznym tempie. Obecnie francuski model cywilizacyjny stał się znacznie mniej atrakcyjny, nie ma owej "magicznej" mocy przyciągania jak w epoce kolonialnej. Dlatego obecni imigranci chcą być Francuzami zachowującymi arabskie obyczaje [cokolwiek by to miało oznaczać] i odrzucają wszelkie próby asymilacji [kiedyś odbywało się to głównie przez laicką szkołę państwową i armię].

4/ obecny wybuch to IMHO początek otwartego powstania wobec "porządku francuskiego". Młodzi Arabowie z francuskim obywatelstwem będą domagać się uznania ich za odrębną grupe, w której nie będzie obowiązywał francuski "porządek republikański" zapoczątkowany przez Napoleona. TO JEST NIEZWYKLE POWAŻNY PROBLEM. Mityczna "jedność społeczeńwa" i patriotyzm budowany przez dziesiątki lat na ideałach rewolucji francuskiej leżą w gruzach. A przy tym obecne elity są bardzo niechętne chrześcijaństwu [a już zwłaszcza katolicyzmowi]. Tymczasem forsowana zewsząd laickość owocuje "zgnilizną moralną", której brzydzą się młodzi Arabowie z francuskimi papierami; stąd też ich zwrot w stronę radykalnego islamu.

  [sprzedam] Książki (pedagogika, psychologia)
Mam do sprzedania trochę książek używanych jak i nowych przydatnych na kierunku pedagogika czy psychologia.

Pedagogika, red. Bogusław Milerski, Bogusław Śliwerski
Zarys pedagogiki tom 1-2, red. Bogdan Suchodolski
Problemy pogranicza i edukacji, red. Tadeusz Lewowicki, Ewa Ogrodzka-Mazur
Filozofia dla szkoły średniej. Wybór tekstów. Barbara Markiewicz
Jak pisać pracę magisterską - Jan Boć
Jak pomóc dziecku z dysfunkcją narządu ruchu - Arusztowicz Barbara
Rodzina – Wychowanie – Wielokulturowość, red. Tadeusz Lewowicki, Jolanta Suchodolska
Wybrane problemy edukacji i wychowania dorosłych w okresie przekształceń ustrojowych, red. Tadeusz Aleksander
Marzenia o teorii nauczania, Władysław Błasiak
Psychologia wychowawcza tom 1-2, Maria Przetacznik-Gierowska, Ziemowit Włodarski
Podstawy psychologii, pedagogiki i socjologii - Putkiewicz Z., Dobrowolska B., Kukołowicz T.
Z teorii i badań społecznej integracji dzieci niepełnosprawnych, Aleksandra Maciarz
Edukacja wobec moralnych dylematów współczesności, red. Franciszek Adamski, Andrzej M. de Tchorzewski
Dziecko i wychowanie w pedagogii Jana Pawła II - Bilicki Tomasz
Psychologia rozwojowa w zarysie, Birch Ann, Malim Tony
Podstawy gerontologii i wybrane zagadnienia z geriatrii
Klinika szkolnej demokracji, Bogusław Śliwerski
Pedagogika opiekuńcza w zarysie T.2, Dąbrowski Zdzisław
Wprowadzenie do metodologii badań pedagogicznych, Mieczysław Łobocki
Pedagogika opiekuńcza - Dąbrowski Zdzisław, Kulpiński Franciszek
Pedagogiczne drogowskazy, red. Barbara Juraś-Krawczyk, Bogusław Śliwerski
Pedagogika społeczna kręgi poszukiwań, red. Anna Przecławska
Zasady badań pedagogicznych - Tadeusz Pilch , Teresa Bauman
Człowiek wobec starości, Adam A. Zych
Metody i techniki badań pedagogicznych - Mieczysław Łobocki
Edukacja w świecie współczesnym, red. Roman Leppert
Podstawy metodologii badań do pracy magisterskiej i licencjackiej z pedagogiki - Waldemar Dutkiewicz
Jak napisać dobrą pracę magisterską - Stanisław Urban, Wiesław Ładoński
Prekursorzy pedagogiki opiekuńczej, Pyrzyk Ireneusz
ETYKA SOLIDARNOŚCI - Ks. Józef Tischner
Style życia w starości - Red. Olga Czerniawska

Kontakt e-mail lub gg 793612

Gdybym nie było obecny, to cała oferta jest tutaj:
http://www.allegro.pl/sho...php?uid=1426516

  ZABURZENIA W ZACHOWANIU A NIEDOSTOSOWANIE SPOŁECZNE
Jestem nauczycielem i wychowawcą w szkole podstawowej. Pracuję głównie z uczniami klas IV-VI. W swojej praktyce zawodowej niejednokrotnie spotkałam się z problemem wagarów, które często były wynikiem negatywnego wpływu środowiska rówieśników
i zaniedbań rodziców. Niedawno w mojej klasie wychowawczej miałam ucznia, który, mimo że nie miał większych problemów z nauką, chodził na wagary. Początkowo były
to ucieczki z pojedynczych lekcji, póżniej zaś dłuższe nieobecności w szkole. Przyczyną takiego postępowania chłopca był wpływ kolegi z innej klasy, który wychowywał się
w patologicznej rodzinie. Niestety źródlem znalezienia sobie przez mojego ucznia takiego towarzystwa stał się wyjazd matki za granicę do pracy i w konsekwencji porzucenie chłopca. Najgorsze w tym wszystkim było to, że ojciec, który opiekował się chłopcem, zrobił dokładnie to samo co matka. Dziecko zostało z babcią. Wzszystko wskazywało na to, że będzie ona rodziną zastępczą dla chłopca, gdyż starała się jak najlepiej nim opiekować. Niestety, nie dało to żadnych rezultatów. Uczeń nadal nie chodził do szkoły, coraz częściej przebywał w nieodpowiednim towarzystwie, babcia nie miała na niego żadnego wpływu, a kontakty chłopca z rodzicami ograniczały się do sporadycznych telefonów, które jeszcze bardziej pogarszały sytuację, gdyż stawały się źródłem przetargów i wzajemnego krytykowania się rodziców. Środowisko rówieśnicze, w którym znalazł się chłopiec, miało na niego negatywny wpływ. Chłopcu groziło nieklasyfikowanie do nastepnej klasy, popadnięcie w konflikt z prawem oraz sięgnięcie po środki uzależniające, gdyż symptomy takiego zachowania miały już miejsce. Jedynym rozwiązaniem bylo umieszczenie chłopca w placówce opiekuńczo-wychowawczej.
Okazało się skuteczne. Ale czy właściwe? Do dziś zadaję sobie to pytanie.

  Suicydologia
Witam:)
Dzięki pomocy L.Ann także mam książkę Profesora Hołysta:) podzielę sie z Wami wrażeniami po przeczytaniu dziś otrzymalam i już sie biorę za czytanie:) Na razie przesyłam linki stronek o Samobójstwie i samobójcach:) oraz zestawienie niektórych pozycji tematu:)

http://www.samobojcy.prv.pl/
http://www.terapia.rubiko..._int_kryzys.htm
http://www.wortal.malbork.pl/prace/396.doc
http://dracus.eu/cmspl/item/274
http://www.przyjaciele.org/pomoc/ szkoda,ze nie jest to propagowane w szerszym zakresie, tylko w sieci..aa nie w szkołach, placówkach opiekuńczych ,oświatowych lub dostępne dla szerszej społeczności.

http://www.psychologia-sp...ent/view/32/69/ w tym portalu po wcześniejszym zarejestrowaniu się można ściągnąć film ,, Stan umysłu" okazujący starszego mężczyznę, który ,stracił nadzieję na życie. Popadał w coraz głębszą depresję....więcej nie zdradzę, obejrzyjcie sami, film jest bardzo wzruszający i skłaniający do refleksji:)

także bardzo ciekawy film dokumentalny, jednak trudno dostępny;/ szkoda;/
http://www.ateista.org/?p=154
http://zaduszki.com/serwis/

Szukając w sieci stron tematycznych znalazłam stronkę,która wprost przedstawiała skuteczne sposoby dokonania zamachu samobójczego, pisząc prace zapisałam ją gdzieś w ulubionych ,niestety nie mogę jej znaleźć:( to na pewno niejedna taka stronka w internecie.

Oto literatura:
Hołyst B.,Na granicy życia i śmierci.Studium kryminologiczne i wiktymologiczne"
O’Conor R. , Sheehy N. , Zrozumieć samobójcę
Ringel E. , Gdy życie traci sens...Rozważania o samobójstwie. ,
Szczęsny W.W. , Zasady resocjalizacji z elementami patologii społecznych i profilaktyki,

Jest bardzo dużo pozycji związanych z pojęciem samobójstwa:) pisze prace dyplomowa i zestawienie cale napisze w notce:)

  Kto na prezydenta Gniezna?
Powiem krótko, w tej beznadziei rządów tej rady i prezydenta tylko remonty w szkołach i boiska w szkołach godne są pochwały, ewentualnie remont PSP ale w tym to więcej środków pozamiejskich. Inny pozytywów brak!

Zgadzam się co do serdeczności prezydenta Kowalskiego. Z pewnością to sympatyczny facet, kochany, miły, opiekuńczy, dobrze wypada na zdjęciach zarówno ze staruszkami jak i dzieciakami na różnorakich spartakiadach. Jest niekonfliktowy, ugodowy, uczciwy ale ... to nie jest odpowiedni facet w tej bajce. Jeśli chodzi o zarządzanie miastem czuję że prezydent jest niekompetentny, wystraszony, bierny, zdołowany i bez własnego zdania. Jak widzę styl wypowiedzi prezydenta o Mc Donald's w Gnieźnie to wiem że tu równy gość .. ale do pracy w MOPS lub PUP. Wysłucha, doradzi, doda otuchy ale pojęcie o inwestycjach, urbanistyce współczesnej, gospodarce ma niskiej oceny.

Panie prezydencie Kowalski! jest pan równym gościem ale niekompetentnym na to zaszczytne i szalenie wyczerpujące wiedzę stanowisko. Tu trzeba ludzi nie tylko szeroko wykształconych, z odważną wizją ale ludzi pasjonatów, o szerokich zainteresowaniach,ludzi którzy w myślach przed snem upiększają miasto, modernizują ulice, myślą jak ludziom pomóc by żyło się im lepiej, by byli dumni że mieszkają w Gnieźnie, ludzi obrotnych, zdolnych, takich co "latają" po mieście i czasami stosują zasadę "buta w drzwiach" dla dobra tych ludzi, tutaj, teraz .... osoby która codziennie myka z urzędu w miasto by sprawdzić jak jej decyzje są wykonywane w mieście, czy jest czysto. Wejść na podwórko, spojrzeć czy czysto, jak nie to zaprosić właściciela na kawę i wysłuchać w czym tkwi problem że kamienica się sypie i jak mu pomóc. Ehhh

  Przebojowa Polka z Brzegu
Przebojowa Polka z Brzegu

W szóstym odcinku programu „Przebojowe Polki” emitowanego w sobotę o godz. 20-tej w telewizyjnej dwójce zwyciężyła Alicja Wróbel – Mierzwa.
Alicja ma 29 lat i pochodzi z Brzegu. Jej przebojowa droga prowadzi m.in. przez: Biedronki, Gapę, Piasta, czy Związek Harcerstwa Polskiego. Działalność społeczna to kolejne elementy przebojowej układanki: przewodniczenie samorządowi szkolnemu w szkole podstawowej (nr 1) i średniej (Zespół Szkół Gastronomicznych we Wrocławiu). Walka o prawa ucznia na forum szkoły i działalność w Parlamencie Młodzież Wrocławia. Organizacja zbiórki zabawek i ubrań dla dzieci z pogotowia opiekuńczego i prowadzenie dla nich zabaw choinkowych.
Obecnie mieszka w Krakowie i od pół roku prowadzi własną firmę doradczą. Jest mężatką i ma 4 letnią córkę, która jest jej największym skarbem. Główny cel w życiu – spróbować wszystkiego, a ponieważ jest to nie możliwe, to poznać, zobaczyć, przeżyć wszystko, co tylko będzie możliwe. Udział w programie to dla niej sprawdzian własnych możliwości i poznanie funkcjonowania telewizji od „kuchni”.
Marzenie zawodowe: założyć fundację, która będzie pomagała kobietom odnaleźć ich zawodowe pasje i pomóc im je zrealizować. Uważam, że w Polsce zbyt wielu ludzi (nie tylko kobiet) nie wie, czym chciałoby się w życiu zajmować i większość wykonuje prace, których nie lubi. Ja też wciąż szukam takiego zajęcia, którego nie będę uważała za pracę, tylko przyjemność. Dlatego też na przestrzeni lat zajmowałam się różnymi rzeczami i posiadam kilka zawodów.
Jeśli udział w tym programie, choć trochę przyczyni się do realizacji mojego zawodowego marzenia, to będzie to ogromny sukces, bo w ten sposób moja pasja będzie również z pożytkiem dla innych.
28 kwietnia finał miesiąca, w którym 3 dziewczyny, a wśród nich Alicja będzie walczyć o to, aby dostać się do finału, który odbędzie się w czerwcu. W tym programie decydują widzowie. I od tego, która z dziewczyn otrzyma więcej głosów – sms-ów, zależy zwycięstwo.
Ta wygrana to spore zaskoczenie, bo w emocjach spowodowanych występem przed kamerą, do tego jeszcze na żywo zupełne nie myślałam o wynikach głosowania. Widoczne to było szczególnie kiedy Marcin Prokop przeczytał moje nazwisko na telebimie i mnie zawołał, a ja ani drgnęłam, jakby chodziło o kogoś innego.
Bardzo dziękuję za wszelkie słowa wsparcia, zaciśnięte kciuki i sms-y. Będę wdzięczna za wsparcie również w drugiej rundzie.
Pozdrawiam serdecznie,
Alicja

  WSHE w Brzegu - Pytania i opinie.
Nowe specjalności w WSHE

Wyższa Szkoła Humanistyczno-Ekonomiczna w Brzegu poszerza zakres swojej oferty edukacyjnej. Na zatwierdzenie Ministerstwa Edukacji i Sportu czekają wnioski o nowe specjalności: zarządzanie środowiskiem i pedagogika wieku dziecięcego, które funkcjonować będą w uczelni od nowego roku szkolnego 2005/2006.

Studia na kierunku ochrona środowiska, specjalność zarządzania środowiskiem będą przygotowywać specjalistów do programowania, organizowania oraz prowadzenia kontroli działalności w zakresie ochrony i kształtowania środowiska w ujęciu lokalnym, regionalnym i krajowym. W toku studiów absolwenci tej specjalności zdobędą taką wiedzę z zakresu biologii, ekologii, chemii, informatyki, która pozwoli im podejmować pracę w administracji, przemyśle, rolnictwie, instytucjach zajmujących się zintegrowanym zarządzaniem środowiskiem takich jak: urzędach ochrony środowiska, służbach ochrony przyrody, zakładowych służbach ochrony środowiska, biurach projektowych, społecznych organizacjach ekologicznych, w przedsiębiorstwach pracujących na rzecz ochrony środowiska.
Na specjalności pedagogika wieku dziecięcego studia trwać będą siedem semestrów i przygotowywać będą absolwentów do pracy z dzieckiem od wieku niemowlęcego do młodszego wieku szkolnego według najnowszych standardów MENiS. Studenci wyposażeni zostaną w wiedzę teoretyczną z zakresu psychologii rozwojowej dziecka i teoretycznych podstaw pedagogiki. Uzyskają kompetencje diagnostyczne i pedagogiczne w zakresie procesu edukacji w okresie wieku dziecięcego. Absolwent zostanie przygotowany do indywidualnej pracy z małym dzieckiem jako opiekun oraz do pracy w różnego rodzaju instytucjach wychowania przedszkolnego. Tytuł licencjata na tej specjalności daje uprawnienia do pełnienia funkcji opiekuńczych na rynku pracy w całej Unii Europejskiej.
Zajęcia na specjalnościach zarządzanie środowiskiem i pedagogika wieku dziecięcego prowadzić będą w WSHE w Brzegu najwybitniejsi uczeni z Uniwersytetu Wrocławskiego i Opolskiego

  nasze studia
a ja mam już obroniony licenvjat z Pedagogiki z specjalnością praca socjalna i opiekuńczo wychowawcza, teraz jestem na ostatnim roku MU z tego samego kierunku a wczesniej skończyłam kilka policealnych szkół więc też się kwalifikuję do miana wiecznego studenta

  Twój typ osobowości
Poniżej znajduje się któtki opis ,każdego z 4 typów osobowości (Sangwinika,Melancholika,Choleryka i Flegmatyka).
Ciekawi mnie jakie macie typy osobowości (niemal zawsze są to mieszanki ,jednak któryś może dominować).

Może zacznę :
Jestem typowym melancholikiem z domieszką flegmatyka

Sangwinik

Interesuje go wszystko, co wpadnie mu w ręce. Niezwykle towarzyski, jest duszą każdego zebrania. Błyskotliwy, łatwo się uczy. Dużo opowiada, lubi być w centrum zainteresowania. Spontaniczny, tryska energią, ma w sobie mnóstwo entuzjazmu. Lubi, gdy wokół niego dużo się dzieje. Aktywny, chętnie pomaga innym. Pomysłowy, trochę szalony, ale mało wytrwały. Zapominalski i spóźnialski.

Melancholik

Spokojny, powolny, urodzony samotnik. Nie lubi zamieszania i zmian, które burzą znany i dawno ustalony rytm. Dba o porządek, jest wytrwały, potrafi żmudnie coś obmyślać, planować. Perfekcjonista, ogromnie wrażliwy na krytykę, ma potrzebę udowadniania sobie i innym swojej wartości. Nie boi się trudnych wyzwań, chętnie pisze rozprawy, referaty, prace pisemne. Potrafi wnikliwie obserwować i wyciągać wnioski.

Choleryk

Urodzony przywódca, niepokorny, nastawiony na osiąganie kolejnych celów. Szybki w działaniu, energiczny, błyskawicznie podejmuje decyzje. Gdy sobie coś zaplanuje, nie daje się zniechęcić. Ambitny, zaradny, odważny. Nie znosi nakazów i zakazów. Na podwórku i w szkole potrafi zadbać o swoje interesy. Jest niecierpliwy, trudno mu skupić uwagę na jednym przedmiocie. Jeśli coś go zaciekawi, chwyta wiacie mości w lot, gdy się nudzi - trudno zmusić go do pracy.

Flegmatyk

Nie ma z nim kłopotu. Spokojny, wyciszony, łagodny. Nigdy się nie spieszy i nie ulega emocjom. Nie ma zbyt wygórowanych oczekiwań, więc łatwo przyjmuje niekorzystne zmiany. Do życia podchodzi z dystansem i humorem. Bezkonfliktowy i opiekuńczy, ma wielu kolegów, chętnie pomaga im i poświęca swój czas. Nie znosi kłótni i napiętej sytuacji w domu.

  Przedsiębiorcy mają prawo do zasiłku opiekuńczego.
Temat dość ciekawy. Myślę, że będą osoby zainteresowane.

Trybunał Konstytucyjny orzekł, iż art. 32 ust. 1 pkt 2 i 3 ustawy zasiłkowej w części w jakiej zawiera słowo "obowiązkowo" jest niezgodny z Konstytucją (sygn. akt P 45/06). Wyrok jest ostateczny, a jego sentencja została ogłoszona w Dzienniku Ustaw z dnia 16 marca 2007 r. nr 47, pod poz. 318. Oznacza to, że osoby podlegające dobrowolnie ubezpieczeniu chorobowemu, począwszy od 16 marca 2007 r. mogą wnioskować o zasiłek opiekuńczy. Do tych osób należą:
-przedsiębiorcy i osoby z nimi współpracujące,
-osoby wykonujące pracę nakładczą,
-osoby wykonujące umowę agencyjną lub zlecenia, lub inną umowę o świadczenie usług, do której zgodnie z K.c. stosuje się przepisy dotyczące zlecenia oraz osoby z nimi współpracujące.

Biorąc pod uwagę wyrok Trybunału, wymienionym osobom przysługuje zasiłek opiekuńczy w wymiarze 60 dni w roku kalendarzowym za okres konieczności osobistego sprawowania opieki nad chorym dzieckiem w wieku do ukończenia 14 lat. Sprawowanie opieki nad chorym dzieckiem w wieku powyżej 14 lat lub nad innym chorym członkiem rodziny (np. małżonkiem, rodzicem, rodzeństwem, dziadkiem, wnukiem) uprawnia do zasiłku opiekuńczego maksymalnie przez okres 14 dni w roku kalendarzowym. Należy zaznaczyć, że okres tych 14 dni opieki wlicza się do limitu 60 dni opieki przysługujących ubezpieczonemu w roku kalendarzowym.

Co istotne, prawo do zasiłku opiekuńczego przysługuje ubezpieczonemu bez względu na okres podlegania ubezpieczeniu chorobowemu, tj. bez tzw. okresu wyczekiwania (180 dni podlegania ubezpieczeniu chorobowemu).

Podkreślamy jednak, że Trybunał nie odniósł się co do zgodności art. 32 ust. 1 pkt 1 ustawy zasiłkowej z Konstytucją. Przypominamy, że na mocy powołanego przepisu zasiłek opiekuńczy może być wypłacany za czas opieki sprawowanej nad zdrowym dzieckiem w wieku do lat 8 w razie:
-nieprzewidzianego zamknięcia żłobka, przedszkola lub szkoły, do których dziecko uczęszcza,
-porodu lub choroby małżonka ubezpieczonego, stale opiekującego się dzieckiem, jeżeli poród lub choroba uniemożliwia temu małżonkowi sprawowanie opieki,
-pobytu małżonka ubezpieczonego, stale opiekującego się dzieckiem, w stacjonarnym zakładzie opieki zdrowotnej.
źródło: Gofin.

  dyplomy magisterskie - uznawane w Holandii czy nie?
Witajcie ja ukonczylam w W-wie Wyzsza Szkole Spoleczno-Ekonomiczna o specjalnosci Praca Socjalna i opiekunczo-wychowawcza z tym ze zaocznie i tylko licencjat.
Czy tutaj wogole patrza na takie szkoly czy lepiej zaczac od nowa????
Pozdrawiam was wszystkich

  Podatki
Toudi-->Sam zapewniasz? Sam zbudujesz drogę, którą dojdziesz do pracy/szkoły, sam sobie wykopiesz kanalizację i wodociągi, sam sobie oświetlisz ulicę, żeby nie dostać w modrę od jakiegoś dresa?
A kto powiedział, że prywatne firmy (które nie są uprawnione do ściągania podatków) nie mogą budować dróg, oświetlać ulic, budować wodociągów itd.?
Kto powiedział, że np. miasta nie mogą być prywatne?
Przecież w czasach prehistorycznych (a w wielu reonach także i później) nie było żadnych państw, a jednak ludzie coś budowali i sobie zapewniali. Nie wyginęli przez to.
A np. postęp techniczny w ciągu osatnich 250 lat dokonał się nie dzięki działaniu państwa, tylko dzięki uwolnieniu chłopów od zależności feudalnej i zniesieniu przywilejów klasowych - co pozwoliło ludziom na tworzenie kapitału i znajdywanie nowych rozwiązań i ich wprowadzanie w życie. Nowe technologie nie mogły zostać wprowadzone w czasach niewolnictwa ani zależności feudalnej, bo członkowie wyższych warstw społecznych by się na to nie zgodzili. Do szybkiego postępu technicznego i wzrostu dobrobytu konieczna jest wolność osobista obywateli.
Chcesz czy nie chcesz, państwu i podatkom zawdziędzasz bardzo wiele.
Państwo fiskalne i opiekuńcze stosuję zasadę uszczęśliwiani ludzi na siłę i wtrącania się w ich prywatne sprawy. Do kitu z takim państwem.
Równie dobrze można powiedzieć, że Rosja zawdziecza Stalinowi bardzo wiele (fabryki, rozbudowa przemysłu ciężkiego, zyski z nabytych terenów włączonych w skład ZSRS i krajów satelickich pod II wojnie światowej), i że Niemcy bardzo wiele zawdzięczają Hitlerowi (budowa autostrad, nowych fabryk, rozbudowa przemysłu zbrojeniowego, likwidacja bezrobocia, zyski z terenów zdobytych przez III rzeszę itd.) - co z tego, że to wszystko kosztem totalitarnego zniewolenia i śmierci wielu niewinnych ludzi?
Tak samo, mógłbym wyliczać "korzyści", jakie Włochy odniosły za czasów Musoliniego - co z tego, jakim kosztem to zostało odniesione?
uważam się raczej za liberała.
Liberał to zwolennik Austriackiej Szkoły Ekonomii i ten, kto zna Misesa, Rothbarda czy choćby Hayeka.
Ale czy na pewno byłoby to korzystne i mniej problematyczne?
Ja na kwestię państwa i podatków patrzę przede wszystkim z moralnego punktu widzenia. Prywatna osoba okrada - źle, wiec jeśli państwo okrada - to analogicznie - też źle.
Na każde działanie państwa należy patrzeć tak, jak na dzałanie osób prywatnych - wyobrazić sobie, że to samo, co praktykuje państwo, praktykują osoby prywatne.

  szukam pracy
Pracy szukam
Pedagog-specjalizacja-psychopedagogika i resocjalizacja.
Doświadczenie w handlu (bardziej biuro niż obsługa klienta.)
Padejmę pracę- w szkole, urzędzie, placówce opiekuńczej, więzieniu, biurze...

  Piwo i seks
ad 1. USTAWA
z dnia 26 października 1982 r.
o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi mówi:
"Art. 14. 1. Zabrania się sprzedaży, podawania i spożywania napojów alkoholowych:
1) na terenie szkół oraz innych zakładów i placówek oświatowo-wychowawczych, opiekuńczych i domów studenckich,
2) na terenie zakładów pracy oraz miejsc zbiorowego żywienia pracowników,
3) w miejscach i w czasie masowych zgromadzeń,
4) w środkach i obiektach komunikacji publicznej,
5) skreślony,
6) w obiektach zajmowanych przez organy wojskowe i spraw wewnętrznych, jak również w rejonie obiektów koszarowych i zakwaterowania przejściowego jednostek wojskowych.
2a. Zabrania się spożywania napojów alkoholowych na ulicach, placach i w parkach, z wyjątkiem miejsc przeznaczonych do ich spożycia na miejscu, w punktach sprzedaży tych napojów.
1a. skreślony,
2. skreślony.
3. Zabrania się sprzedaży, podawania i spożywania napojów zawierających więcej niż 18% alkoholu w ośrodkach szkoleniowych.
4. Zabrania się sprzedaży, podawania i spożywania napojów zawierających więcej niż 18% alkoholu w domach wypoczynkowych.
5. Sprzedaż, podawanie i spożywanie napojów zawierających więcej niż 4,5% alkoholu może się odbywać na imprezach na otwartym powietrzu tylko za zezwoleniem i tylko w miejscach do tego wyznaczonych.
6. W innych nie wymienionych miejscach, obiektach lub na określonych obszarach gminy, ze względu na ich charakter, rada gminy może wprowadzić czasowy lub stały zakaz sprzedaży, podawania, spożywania oraz wnoszenia napojów alkoholowych.
7. Minister właściwy do spraw transportu oraz minister właściwy do spraw gospodarki morskiej, w drodze rozporządzenia, określą zasady i warunki sprzedaży, podawania i spożywania napojów alkoholowych na morskich statkach handlowych w żegludze międzynarodowej, w pociągach i samolotach komunikacji międzynarodowej oraz w międzynarodowych portach morskich i lotniczych.
8. Minister właściwy do spraw zagranicznych określi, w drodze rozporządzenia, wypadki i okoliczności, w których, uwzględniając zwyczaje międzynarodowe, dopuszczalne jest podawanie i spożywanie nieznacznej ilości napojów alkoholowych.

ad 2i3. Kodeks Wykroczeń: "Art. 140. (146) Kto publicznie dopuszcza się nieobyczajnego wybryku, podlega karze aresztu, ograniczenia wolności, grzywny do 1.500 złotych albo karze nagany."

  Skatolikować go
gdzies tu byla taka pralka jedna z druga co twierdzily, ze u nas sie nie
przymusza:

------------------------------

Skatolikować go

Konstytucja tym gorsza jest od papieru klozetowego, że papieru się
używa.

Belfer nie chce robić Bozi amen? Ukarać chama i padnie na kolana! A co,
jeśli karzącego dyrektor sam był karany przez sąd za fałszerstwo
dokumentów? Nic.

Jacek Michalak ma 47 lat, zawód nauczyciela oraz światopogląd
ateistyczny. W przeciwieństwie do wielu innych bezbożników nigdy nie
krył swych przekonań. Dlatego w Zespole Szkół w Jezierzycach
Kościelnych, w którym uczy matmy od 1984 r., jak też w całej malowniczo
położonej wiosce jego poglądy są powszechnie znane. Miejscowa inkwizycja
nigdy nie wpakowała go na stos za to, że nie przyjmował księdza
proboszcza, gdy ten kolędował. Nie okrzyknięto też go masońskim Żydem,
mimo że konsekwentnie odmawiał udziału w obrządkach religijnych podczas
rekolekcji. Nagonka rozpoczęła się dopiero po wizycie w Jezierzycach
okrutnych dziennikarzy z "NIE". Bo jasne, że bestie te stawiły się na
wezwanie pana Jacka; kto inny by takich ściągnął do bogobojnej gminy?

Nieobecność

Rozumowanie takie przeprowadził zapewne Ireneusz R. pełniący obowiązki
dyrektora Zespołu Szkół w Jezierzycach. 29 kwietnia Jackowi Michalakowi
wymierzył karę nagany za uchybienie przeciwko porządkowi pracy
polegające na niewywiązaniu się z obowiązku opieki nad uczniami w czasie
rekolekcji szkolnych w dniach 14, 15,16 kwietnia 2003 roku. Pan Jacek
Michalak był nieobecny w kościele w czasie zajęć rekolekcyjnych w w/w
dniach.

  Dwa tygodnie przed rekolekcjami odbyła się rada pedagogiczna  
opowiada Michalak.   Poinformowałem R., że nie będę uczestniczył w mszy
ani innych obrzędach religijnych w Kościele katolickim, gdyż naruszałoby
to mą konstytucyjnie zagwarantowaną wolność wyznania. Adnotację na ten
temat zamieszczono w protokole. Podczas rekolekcji przebywałem na
terenie szkoły i przy-gotowywałem pomoce naukowe. Dodatkowo wykonywałem
czynności opiekuńcze niegodzące bezpośrednio w me zasady
światopoglądowe: opiekowałem się dziećmi podczas ich pobytu na boisku,
przemarszów do kościoła i oczekiwania na autobus. Od dziesięciu lat było
tak, że w kościele obowiązkowo musiała przebywać z dziećmi katechetka.
Pozostali nauczyciele katolicy mogli pójść do kościoła, ale nie musieli.

Przymus

Ministerstwo Edukacji Narodowej i Sportu w przeszłości wyrażało już
swoje stanowisko: nauczyciel nie może być zmuszany   jak żaden obywatel
  przez zwierzchników do udziału w praktykach religijnych podczas
rekolekcji. Niewątpliwie zaś opieka nad bachorami podczas mszy, drogi
krzyżowej albo egzorcyzmów wiąże się z koniecznością udziału w tych
praktykach. Zresztą nieważne, co mówi ministerstwo; istotne, co powiada
kodeks karny.

O wymierzonej mu karze Michalak poinformował prokuraturę: (...)
Stosowanie represji za nieuczestniczenie w praktykach religijnych jest
równoznaczne z przymuszaniem do tego czynu.  Sądzę, że Ireneusz R.
popełnił przestępstwo określone w artykule 194 Kodeksu Karnego (...).
Przywołany przez pana Jacka artykuł za ograniczenie człowieka w
przysługujących mu prawach ze względu na jego przynależność wyznaniową
albo bezwyznaniowość przewiduje karę grzywny, ograniczenia wolności lub
pobyt w pudle do lat dwóch.
[...]

reszta na http://www.nie.com.pl/main.php?dzial=akt&id=2202


  Uwarunkowania karne alkoholu w miejscu publicznym
| 1. Jakiego konkretnie przestępstwa lub wykroczenia dopuszcza się pijany
| doktór, wójt, belfer?

USTAWA z dnia 26 października 1982 r. o wychowaniu w trzeźwości i
przeciwdziałaniu alkoholizmowi.

Art. 43(1). 1. Kto spożywa napoje alkoholowe wbrew zakazom określonym w art.
14 ust. 1 i 2a-6 albo nabywa lub spożywa napoje alkoholowe w miejscach
nielegalnej sprzedaży, albo spożywa napoje alkoholowe przyniesione przez
siebie lub inną osobę w miejscach wyznaczonych do ich sprzedaży lub
podawania,
podlega karze grzywny.
2. Usiłowanie wykroczenia określonego w ust. 1 jest karalne.
3. W razie popełnienia wykroczenia określonego w ust. 1 można orzec
przepadek napojów alkoholowych, chociażby nie były własnością sprawcy.

Dla jasności

Art. 14. 1. Zabrania się sprzedaży, podawania i spożywania napojów
alkoholowych:
 1) na terenie szkół oraz innych zakładów i placówek
oświatowo-wychowawczych, opiekuńczych i domów studenckich,
 2) na terenie zakładów pracy oraz miejsc zbiorowego żywienia pracowników,
 3) w miejscach i czasie masowych zgromadzeń,
 4) w środkach i obiektach komunikacji publicznej,
 5) (skreślony),
 6) w obiektach zajmowanych przez organy wojskowe i spraw wewnętrznych, jak
również w rejonie obiektów koszarowych i zakwaterowania przejściowego
jednostek wojskowych.
1a. (skreślony).
2. (skreślony).
2a. Zabrania się spożywania napojów alkoholowych na ulicach, placach i w
parkach, z wyjątkiem miejsc przeznaczonych do ich spożycia na miejscu, w
punktach sprzedaży tych napojów.
3. Zabrania się sprzedaży, podawania i spożywania napojów zawierających
więcej niż 18% alkoholu w ośrodkach szkoleniowych.
4. Zabrania się sprzedaży i podawania napojów zawierających więcej niż 18%
alkoholu w domach wypoczynkowych.
5. Sprzedaż, podawanie i spożywanie napojów zawierających więcej niż 4,5%
alkoholu może się odbywać na imprezach na otwartym powietrzu tylko za
zezwoleniem i tylko w miejscach do tego wyznaczonych.
6. W innych nie wymienionych miejscach, obiektach lub na określonych
obszarach gminy, ze względu na ich charakter, rada gminy może wprowadzić
czasowy lub stały zakaz sprzedaży, podawania, spożywania oraz wnoszenia
napojów alkoholowych.

| 2. Jaka sankcja karna grozi za odmowę dymania w alkomat lub pobrania krwi
na
| badanie - niezależnie od tego, czy osoba niedymająca lub niepoddająca się
| wampiryzacji jest, czy nie jest "pod wpływem alkoholu lub podobnie
| działającego środka"?

Nie ma żadnej sankcji za odmowę poddania się badaniu. Tylko że Policja ma
prawo zastosowania tak zwanych Środków Przymusu Bezpośredniego w celu
dokonania badania. W praktyce zmuszenie do dmuchania w alkomat jest raczej
mało  wykonalne, ale do pobrania krwi już tak. Wystarczy unieruchomić
pacjenta. Podstawą prawną takiego badania jest art. 47 powołanej ustawy.

| 3. Czy w ogóle cała akcja omówiona w scenariuszu 1.-4. nie jest bezprawna,
| jeśli zdarzenie nie spełnia warunków wymienionych w Kodeksie Karnym
| (prowadzenie samochodu po gorzale itp.) ani w przepisach karnych Ustawy o
| wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi (nieobyczajne
| zachowanie osoby "pod wpływem", spożywanie, sprzedawanie alkoholu w
miejscu
| publicznym itp.)?

Jeśliby działanie podejrzanego nie wyczerpywało znamion przestępstwa lub
wykroczenia, to oczywiście działanie Policji byłoby bezzasadne. No ale dość
szeroki katalog miejsc, gdzie spożywanie alkoholu jest zabronione powoduje,
że zasadniczo poza prywatnym mieszkaniem niemal wszystko da się naciągnąć.
Najczęściej "naciąga się na teren zakładu pracy, no bo z reguły chodzi o
jakiś zakład, a ustawodawca nawet nie zawarował, że ma to być zakład pracy
sprawcy. Tak więc jak ja pójdę do kumpla i będę chlał w jego pracy, to też
to będzie wykroczenie, choć mnie nic z tym miejscem nie wiąże.


  RóÂżyczka Korczaka
Witam,

Czy ktos z Was wie gdzie dokladnie znajdowala sie Rozyczka - dom w ktorym
Korczak spedzal lato z dziecmi z sierocinca.



No to mamy (jak wynika z wątku dość niekonkretne i rozbieżne informacje.
Ale może kolonie były organizaoweane w geograficznym clusterze? -:)))

Dzwoniłem dziś do:

Muzeum Korczakianum.
Oddział Muzeum Historycznego m. st. Warszawy
(0-22) 632 75 25
01-202 Warszawa, Jaktorowska 6

Niestety kompetentnej osoby już nie było.
Będzie jutro w godzinach 10:00-12:30

Ciekawostką jest, że:

Ośrodek Dokumentacji i Badań KORCZAKIANUM mieści się w historycznym budynku
Domu Sierot; adres przedwojenny: Krochmalna 92, dziś Jaktorowska 6.

Znam ten dom.
Znajduje się tuż przy kościele św. Klemensa prowadzonoego przez
Redemptorystów, przy ul. Karolkowej.

Ze stron Muzeum Historycznego m.st. Warszawy:
www.mwh.pl

Kilkukondygnacyjny gmach - suterena, wysoki parter, dwa pietra, poddasze
(niezrekonstruowane po zniszczeniach wojennych z września 1939; tam
znajdował się pokój Korczaka, z charakterystycznym dużym półokrągłym
oknem) - zbudowany został w latach 1911-1912, według projektu Henryka
Stifelmana, ze składek społecznych zebranych wśród Żydów warszawskich przez
Towarzystwo "Pomoc dla Sierot", które Dom Sierot przez wszystkie lata jego
istnienia finansowało.

Korczak, dyrektor Domu, Stefania Wilczyńska, naczelna wychowawczyni, i
pierwsi wychowankowie w liczbie 85 (miejsc było 106) zamieszkali w budynku 7
X 1912, choć prace wykończeniowe jeszcze trwały; oficjalne otwarcie
nastąpiło 27 II 1913.

Do opuszczenia własnej siedziby jego mieszkańcy zmuszeni zostali na początku
listopada 1940 - zarządzeniem niemieckiego okupanta o utworzeniu w Warszawie
"dzielnicy zamkniętej", gdy ta część ulicy Krochmalnej znalazła się poza
tworzonym gettem; drogą wymiany do budynku wprowadziła się, na krótko,
szkoła handlowa im. Roesslerów z Chłodnej 33 (jesienią 1941 Dom Sierot
ponownie musiał zmienić lokum, przenosząc się na Sienną 16/Śliską 9). W 1943
r. dom zajęły instytucje niemieckie. Pewnie i dlatego w czasie powstania
warszawskiego ocalał, choć na dziedzińcu doszło do egzekucji kilku
mieszkańców tzw. frontowego domku, znajdującego się przy bramie od ulicy, w
którym mieszkali, jak przed wojną, dawni pracownicy Domu Sierot, Polacy -
rozstrzelany wówczas został wieloletni dozorca Piotr Zalewski.

Po wojnie budynek zmieniał lokatorów, m.in. znalazła się w nim szkoła
dziennikarska, aż w 1957 roku zdecydowano się przeznaczyć go, po gruntownej
przebudowie, ponownie na instytucję opiekuńczo-wychowawczą - Dom Dziecka nr
2 im. J. Korczaka.


  Legitymacja nie wystarczy?
Przejazdy ulgowe dzieci i młodzieży niepełnosprawnej transportem
zbiorowym publicznym (PKP, PKS) do placówek oświatowych, służby
zdrowia i pomocy społecznej.
Dzieci i młodzież niepełnosprawna posiadają uprawnienie do ulgi 78%
przy przejazdach środkami publicznego transportu zbiorowego kolejowego
oraz autobusowego, na podstawie biletów jednorazowych lub
miesięcznych imiennych - zgodnie z zasadami ogólnymi.

Uprawnienie to obejmuje wyłącznie przejazd z miejsca zamieszkania lub
miejsca pobytu do przedszkola, szkoły, szkoły wyższej, placówki
opiekuńczo-wychowawczej, placówki oświatowo-wychowawczej,
specjalnego ośrodka szkolno-wychowawczego, specjalnego ośrodka
wychowawczego, ośrodka umożliwiającego dzieciom i młodzieży
spełnianie obowiązku szkolnego i obowiązku nauki, ośrodka
rehabilitacyjno - wychowawczego, domu pomocy społecznej, ośrodka
wsparcia, zakładu opieki zdrowotnej, poradni psychologiczno -
pedagogicznej, w tym poradni specjalistycznej a także na turnus

Dokumentami poświadczającymi uprawnienie są odpowiednio:

Dla dzieci i młodzieży uczęszczających do przedszkola, szkoły,
ośrodka lub placówki o charakterze oświatowym albo szkoły wyższej:
a) legitymacja przedszkolna dla dziecka niepełnosprawnego,
b) legitymacja szkolna dla uczniów dotkniętych inwalidztwem lub
niepełnosprawnych,
b) legitymacja szkolna albo studencka wraz z jednym z dokumentów
wymienionych poniżej w pkt.2,
Dla dzieci i młodzieży nie uczęszczających do szkoły, ośrodka lub
placówki o charakterze oświatowym albo szkoły wyższej:
a) legitymacja osoby niepełnosprawnej wystawiona przez powiatowy
zespół ds orzekania niepełnosprawności,
b) wypis z treści orzeczenia komisji lekarskiej ds. inwalidztwa i
zatrudnienia (d. KIZ), stwierdzający zaliczenie do jednej z grup
inwalidów,
c) wypis z treści orzeczenia lekarza orzecznika ZUS, stwierdzający
częściową niezdolność do pracy, całkowitą niezdolność do pracy
albo całkowitą niezdolność do pracy i niezdolność do samodzielnej
egzystencji.
Przy przejazdach do i z jednostek udzielających świadczeń
zdrowotnych albo pomocy społecznej bądź organizujących turnusy
rehabilitacyjne, wraz z dokumentem wymienionym powyżej w pkt.1 oraz
pkt.2, wymagane jest zaświadczenie (zawiadomienie, skierowanie)
określające odpowiednio:

termin i miejsce badania, leczenia, konsultacji, zajęć
rehabilitacyjnych, zajęć terapeutycznych albo pobytu w ośrodku
wsparcia, domu pomocy społecznej lub na turnusu rehabilitacyjnym;
potwierdzenie stawienia się na badania, konsultację, zajęcia
rehabilitacyjne, zajęcia terapeutyczne.

****
Więcej informacji znajdziecie na stronie www.spes.org.pl
****
W Gdyni w ZKM dla niepełnosprawnych są darmowe przejazdy, tak samo
dla ich opiekunów.

Pozdrawiam