50-80 gości dziennie

ho
no to wchodzi na www.sciaga.pl  i szuka referatu :-)



Z
 tego co wiem, to referatów nie zadaje się na następny dzień.
Przynajmniej żaden normalny nauczyciel tego nie robi.
Jeżeli okaże się, że jednak tak się stało to:
a) Nauczyciel jest nie normalny
Rada: zgłosić fakt do dyrektora szkoły (opcjonalnie można także skontaktować
się ze szpitalem w Tworkach)
b) Nabroiłeś ;-)

Co do szukania referatu na www.sciaga.pl:
Po pierwsze coraz wiecej nauczycieli kupuje komputery. Po drugie coraz
wiecej uczniow kupuje komputery, co przy wyjątkowym pechu może doprowadzić
do sytuacji, kiedy nauczyciel dostanie dwie identyczne prace ;-)

Pozdrawiam,
______________________________________________________________
TOMEK nIcK NEAS - "Let's make this life a better life to live"
Webmaster serwisu "Fizyka On-Line" HTTP://fizyka.cavern.com.pl
oraz - HTTP://fizyka.cavern.com.pl/edu-seek - linki edukacyjne


     

  temat beznadziejny 2

Ściąganie jest zawsze z winy nauczyciela. Trzeba tak sformułować
zadania (dla każdego ucznia inne), by się ściągnąć nie dało:)



Obawiam się, że to utopia. Po prostu za dużo pracy dla nauczycieli. A co z
ludźmi, którzy mają kilka klas i w każdej z nich uczniowie piszą ten sam
sprawdzian? Przygotowanie 150 zadań rachunkowych z fizyki, żeby daleko nie
szukać, i ich kontrolne przeliczenie nie należy do przyjemności. A robić tak
co dwa-trzy miesiące? Za taką pensję? Zgroza.

Grażyna



--
Pozdrawiam

Stanisław "Scobin" Krawczyk

"I never make predictions and I never will"


  Hadway Unit 4
A mi jest przykro, jak nauczyciel zaklada z gory, ze uczen chce oszukac.
Obecnie jestem w takiej sytacji, moja pani promotor nie chce przyjac mojej

ze jest to kompletna bzdura, ale nawet nie macie pojecia jak mi jest przykro
i jaka jestem zla... wlosy sobie wyrywalam piszac te prace po nochach a ona
teraz na podstawie swojego przeczucia (tak sadze) oblewa mnie. No a ze to
slawna pani profesor wiec juz rok w plecy....

| To znaczy, że zapewne uczeń (uczennica) próbuje zdobyć testy, które
| nauczyciel (-ka) wykorzystuje na sprawdzianach. Obym się myliła, ale
| nauczyciel j. angielskiego nie nazwałby Headwaya jak to zrobił
SCHLACHCITZ.
| Nie jest to bardzo etyczne, prawda? Pewnego razu i moja uczennica

| test na 100%, mimo że wcześniej otrzymywała 70-80%. Dotarłam do
źródeł... I
| zmieniłam formę testu. Nic przyjemnego, nikt nie lubi być oszukiwany
(i
to w
| tak niemądry sposób).

| Ja już od dawna kompiluję swoje testy z wielu różnych źródeł, bo inaczej
| wychodzą sytuacje jak u nas na fizyce w liceum - fizyk dawał zawsze
zadania
| z jednego zbioru, więc przed sprawdzianem ktoś dawał zadania z
| odpowiedniego działu do zrobienia swojemu korepetytorowi i potem
| rozwiązania wkuwała na pamięć cała klasa.

No właśnie, kompilacja... Ja już nie uczę w szkole, ale pamiętam, jak było
mi przykro. Źródłem przecieku była siostra uczennicy, też anglistka. No
ale
życie jest pełne elephants traps! (patrz wyżej)
Pozdrawiam,
Kasia




  Jaki rdzeń na cewkę do przetwornicy

A jak w SEWie sprawdzacie falowniki po naprawie? Macie hamowniÄŹżË?
I to wyobraz sobie, ze wiecej niz jedna. Ale rad sluchac nie musisz,
mozesz lomem wywazyc otwarte drzwi.



OK Nie wiedziałem że serwo może pracować jako momentowe.
Czy wasza hamownia jest tak właśnie skonstruowana?
Jaką oszczędność energii uzyskujecie w ten sposób w % porównując
ze zwykłym obciążeniem rezystorowym?

Tak się zastanawiam jeszcze...... bo nie mieści mi się to w głowie :-)
Przypomina mi się lekcja fizyki ze szkoły podstawowej
jak nauczyciel mówił, że gdy naciskamy mocno na ścianę
to bardzo się zmęczymy, a mimo to nie wykonamy żadnej pracy
(z punktu widzenia fizyki) bo ściana się nie przesunęła
Czy nie będzie tak z falownikiem, że gdy silnik zablokujemy
to on się będzie męczył - pobierał duży prąd, ale pracy nie wykona
Jak więc mówić odzysku energii jeżeli będą zmagały się ze sobą
dwa falowniki?

Leszek


     

  Jaki rdzeń na cewkę do przetwornicy

| A jak w SEWie sprawdzacie falowniki po naprawie? Macie hamowniÄŹżË?
| I to wyobraz sobie, ze wiecej niz jedna. Ale rad sluchac nie musisz,
| mozesz lomem wywazyc otwarte drzwi.
OK Nie wiedziałem że serwo może pracować jako momentowe.
Czy wasza hamownia jest tak właśnie skonstruowana?
Jaką oszczędność energii uzyskujecie w ten sposób w % porównując
ze zwykłym obciążeniem rezystorowym?



Przykro mi, ale te dane nie sa publiczne.

Przypomina mi się lekcja fizyki ze szkoły podstawowej
jak nauczyciel mówił, że gdy naciskamy mocno na ścianę
to bardzo się zmęczymy, a mimo to nie wykonamy żadnej pracy
(z punktu widzenia fizyki) bo ściana się nie przesunęła
Czy nie będzie tak z falownikiem, że gdy silnik zablokujemy
to on się będzie męczył - pobierał duży prąd, ale pracy nie wykona



Jesli zatrzymasz wal i bedziesz wymagal jakiegos niezerowego momentu
obrotowego, to w silniku bedzie plynal oczywiscie niezerowy prad, ale
moc wydzielona na nim to tylko moc strat na rezystancje uzwojen itp.
Oczywiscie, tej mocy nie mozesz odzyskac.

Jak więc mówić odzysku energii jeżeli będą zmagały się ze sobą
dwa falowniki?



Wsadz pompe wody wlotem i wylotem do jednego wiadra. Prawie zakrec
kran na wylocie pompy. Pompujesz, a wody ani nie ubywa, ani nie
przybywa, a mimo to plynie i cisnienie na wylocie pompy jest wyzsze,
niz na wlocie.
Jedyne, co pokrywasz z zasilania to straty na pompie.


  kaziu
Powitanko,

a w czym ten malomiasteczkowy
nauczyciel fizyki bez zadnej godnosci moze doradzac?



Well, J.K. Bielecki byly premier, do czasow Millera i Buzka rekordzista
w ilosci podwyzek cen benzyny ostal sie prezesem Pekao. Swoje praktyki
przeniosl do banku dzieki czemu stracili klienta. Balcerowicz praktyki w
bankowosci nie mial jak zostawal prezesem NBP, podobnie zreszta jak HGW.
Praca na tym stanowisku uczy jednak czegos albowiem Prezes Leszek
Balcerowicz mowil w Sejmie ostatnio dlugo n/t korzysci z niskich
podatkow wyplywajacych. Nie wiedzial o tym jeszcze zanim zostal prezesem
NBP, tj. kiedy byl Ministrem Finansow i wprowadzal VAT. Oby wspomniany
przez Ciebie nauczyciel fizyki na nowym stanowisku tez sie nauczyl
czegos, choc trzeba mu przyznac, ze i tak za jego rzadow nie bylo zle z
podatkami.*

* - nie bylo zle = nie podwyzszyli.

Pozdroofka,
Pawel Chorzempa


  Ale jaja

[ ... ]

Nie czołga się ale jest czołgany przez Lisa w programie (Lisa).
[ ... ]
Jak mogłeś się zorientować, nie lubię Kazia.
Ot, taka polska zawiść.
W sumie był mi obojętny, do momentu uwalenia z premierostwa.
Jego miny i zachowanie podczas szukania pracy adekwatnej dla jego
wymagań i talentu a także wykształcenia było dla mnie wstrząsem.
Zwykły nauczyciel fizyki z Gorzowa a oczekiwał prezesur banków lub coś w
tym stylu.



Aha, tv :) Czyli dołączam do wazeliny. Też go nie lubię.


  Kto mi sprzeda gnata?

Pokaż mi grupe na której niema/nie ma "idiotycznych ogłoszeń". Ja takiej
nie
znam/nieznam. Co do lekcji to dużo niedały/nie dały.
(wybież sobie poprawne wersje)



Koleżko! Dawniej również byli dyslektycy, a błędów nie robili. Może to
kwestia metody nauki? Ja oduczyłem się robienia błędów odkąd w pierwszej
klasie LO nauczyciel postawił mi pałę za sprawozdanie z doświadczenia z
fizyki, w którym zrobiłem jeden błąd. Ale gość miał już wtedy zbliżał się do
pięćdziesięciu lat pracy w zawodzie, więc nie było gadania o dysleksji.
BTW Prof. Łucznika najlepiej wspominam ze wszystkich nauczycieli jakich
miałem.
A skoro piszesz już na komputerze i w dodatku w OE, to wystarczy nacisnąć
F7.

Ponieważ może jest to dla Ciebie za długa forma, więc powiem krótko: "nie
pier***l głupot".


  Czekam na ustawe o linuksie

Szkoly maja swoich informatykow, ktorych obowiazkiem bedzie
przeinstalowanie
jesli zajdzie taka potrzeba i z ato
na pewno nie beda dodatkowo placic, to jest ich praca i jak soie nie
podoba
to WON!.



Cos ostry jestes! Osobiscie nie znam szkoly, ktora mialaby INFORMATYKA na
etacie... Za to mnostwo tam nauczycieli informatyki - matematykow, fizykow,
geografow...
Poza tym szkoly maja przysposabiac do zycia, nie moga uczyc czegos, czego w
normalnym zyciu nie ma. Co komu po absolwencie szkoly, ktory zna linuksa,
ale nie zna Worda, nie przebije sie, chyba ze zalozy wlasna firme,
webmasterska najlepiej, choc do tego tez pare programow MS trza znac....

Po za tym co za propblem zainstalowanie nowego linuksa, jak instalatory



podobne do winodwsowych,..... zaden.
Polemizowal bym. Owszem calosc daje sie dosc latwo zainstalowac, problemy
sie zaczynaja przy szczegolach, skanery, modemy, drukarki (np. starsze). To
naprawde nie takie proste, wierz mi na slowo!


  IV Rzeczpospolita się zaczyna ...
Przepraszam grupowiczów, że zaśmiecam grupę polityką (której nieznoszę),
ale nie wytrzymałem po dzisiejszych doniesieniach ...

Nasz "kochany" układ rządzący jeszcze nie ma wotum zaufania, a już
panoszy się, robi czystki w urzędach i wydaje rozporządzenia.

Dziś moja żona wróciła z pracy z super informacjami o nowościach.
Generalnie w szkołach szykuje się mały przewrót. Dotychczas nauczyciel
mógł mieć tak ułożony plan lekcji, że np. miał dzień wolny, wiele osób
tak miało. Nowe przepisy nakładają na dyrektorów obowiązek takiego
ułożenia planu lekcji, że nauczyciele mają mieć wszystkie dni pracujące,
chyba, że się uczą (czyli odpłatnie dokształcają, żeby nie stracić pracy
- paranoja, ja po fizyce np. nie mam uprawnień do nauczania matematyki
nawet w podstawówce - ale to temat na inną dyskusję...).
Kolejna super zmiana - dotychczas jeśli nauczyciel zostawał dłużej w
szkole i prowadził zastępstwa, ponieważ kogoś nie było, dostawał za to
jakieś dodatkowe pieniądze jako nadgodziny. Nowe przepisy mówią, że
pieniądze dostanie wyłącznie, jeśli będzie miał zastępstwo ze swojego
przedmiotu. Poza tym wchodzą kolejne bzdurne papierki do wypełniania.
Wiem, że niektórym wydaje się, że nauczyciel to ma fajne życie,
kilkanaście godzin w tygodniu, wakacje, ale jak widzę ile zajmuje
sprawdzanie prac, przygotowywanie się do lekcji, że o tzw. awansie
zawodowym nie wspomnę, to ja dziękuje, wole zajmować się czymś innym...

karas


  Jakie macie przezwiska
To ja podobnie!
Kiedys poszedlem do szkoly ubrany w moro milicyjne a kumple ze to stazackie
no i sie przyjelo :)
A jeszcze podczas pracy w wakacje chodzilem w pracy w kapciach no i sie
przykleilo tez Kapciuszek, Kapec :))
Ksywa ze szkoly sredniej to takze Dok. Czemu? A wiec kiedys mielismy lekcje
fizyki z inna klasa. Oczywiscie byl tlok i rozbawienie ogolne. Nauczyciel
sie denerwowal co raz bardziej i w koncu przegielismy. Wyklad byl o
zastosowaniu elektromagnesu i jako przyklad podal portowy dok. A ja
rozbawiony do kumpla co to jest. A on ze taki duzy pies :)
No i zwala byla taka ze we dwojke wylecielismy. No i kolejna ksywa. Mialem
jeszcze kilka ale krotko sie trzymaly...

Moje osobiste z lat dziecinnych to TRUSKAWKA.
wyszedłem kiedy  w wieku 8 lat nieopacznie ubrany cały na czerwono.

--
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx



xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
xxxx
                                                   SZUKAMY SPONSORA !!!
Uczniowski Klub Sportowy
         " START "
        w Smólniku
www.republika.pl/uksstart/

Relacje z zawodów, zdjęcia, kalendarz imprez,
linki do stron sportowych,
Szukamy taniego miejsca na obóz sportowy.
Termin sierpień 2001
xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx



xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
xxxx




  Studia

Moze ktos orientuje sie jakie perspektywy daje studiowanie astronomi na np.
Uniwersytecie Warszawskim ?



HEHE. Przy obecnym stanie finansow polskiej oswiaty i nauki, daje ci to
perspektywę pracy jako nauczyciel fizyki za 600 zł miesiecznie :-D

  Studia


| Moze ktos orientuje sie jakie perspektywy daje studiowanie astronomi na np.
| Uniwersytecie Warszawskim ?

HEHE. Przy obecnym stanie finansow polskiej oswiaty i nauki, daje ci to
perspektywę pracy jako nauczyciel fizyki za 600 zł miesiecznie :-D



Witam wszystkich!
W tym roku skonczylem astronomie na UW i musze sie nie zgodzic. Chyba
nikt z mojego roku nie planuje pracowac jako nauczyciel (przynajmniej
nikt sie nie przyznaje). Ludzie mysla raczej o pracy w prywatnych
firmach i mysle, ze ze znajomoscia angielskiego, informatyki, matematyki
bez trudu znajda zatrudnienie.
Sa tez tacy jak ja, ktorzy postanowili uprawiac astronomie dalej i mimo
kiepskiej sytuacji finansowej nauki polskiej, siedza sobie wlasnie w
Chile i obserwuja niebo.
Dodam jeszcze, ze w mojej gminie (podwarszawskiej) na bodajze
kilkanascie szkol, jest tylko jeden nauczyciel fizyki, ktory jest
magistrem fizyki. Najczesciej tego przedmiotu uczy pani od chemii (to
jeszcze dobrze), geografii, a nawet religii. Wiem, bo bedac jeszcze
studentem uczylem krotko fizyki w swojej dawnej podstawowce. Dzieciaki
byly zdziwione, ze na fizyce robi sie doswiadczenia.

Pozdrowienia

Igor


  Ewolucja gwiazd. Prosze o pomoc! cd.

Witam!

Na poczatku dziekuje wszystkim za okazana pomoc! Jestem wdzieczny i
usmiecham sie do Was. :-DDD

Musicie wiedziec, ze wynikly sprzyjajace (dla mnie) okolicznosci. Otoz
moj nauczyciel fizyki podczas piatkowej lekcji byl "niedysponowany" i
nie dosc, ze referatow nie zebral, to jeszcze wypuscil nas po kilku
minutach z gabinetu. Co prawda mialem ten referat, ale czas troche
ograniczyl jego objetosc itp.
Zatem, jezeli ktos z Was moglby mi jeszcze jakos pomoc, moja
wdziecznosc bedzie nie mniejsza.
W zamian moge jedynie obiecac, ze kiedy juz definitywnie zakoncze
prace nad "Ewolucja gwiazd" (tym razem mam czas do 10 III), podziele
sie efektem tej pracy z kazdym, kto bedzie chcial go (efekt) zobaczyc.

Chyba, ze ktos z Was mieszka w Slupsku... Wtedy moge nawet postawic
piwo. :))))))

Dziekuje wszystkim "ludziom dobrej woli". Hehehe!
Wciaz czekajac na jakies materialy...

Pozdrawiam


  szereg zbiezny do sqrt(2)

wielkie dzieki Wlodku ;-)

pozdrawiam
Grzegorz Gierlasiński



Jeden z moich nauczycieli fizyki,
w szkole sredniej, mial magisterke
z matematyki. W swojej pracy dyplomowej
studiowal cyfry rozwiniecia sqrt(2).
Nic poza tym nie powiedzial, wiec
nie wiem co uzyskal (jakos mi nie wpadlo
do glowy, zeby zapytac).

Ale Ty, to podziel sie z nami
wiedza, wrazeniami i statystykami,
gdy ten milion uzyskasz.  Chyba
istnieje w jakims pliku internetowym tez?
Czy porownujesz swoje wyniki z istniejacymi
plikami cyfr rozwiniec roznych stalych?

Pozdrawiam,

    Wlodek

PS. Czy mrugniecie okiem ":-)", to
ironia i sarkazm?  (Hm, dostaje
paranoi na tej liscie :-)


  walka LPR z dewiantami - coś o szkole (dłuższe troszkę)
odpowiadajac osobie podajacej sie jako Chewie wymyslilem co nastepuje:

Człowiek mądry jest to człowiek posiadający dużą wiedzę i doświadczenie.
  Biorąc pod uwagę tę definicję to jego dziadek był pisząc mature o
wiele głupszy niż tegoroczny maturzysta.



Hahaha czyli od paru tysiecy lat swiat "buduja" idioci. Mysliciele, matematycy, fizycy
poeci: oni wszyscy byli glupi!? Ale nie boje sie o przyszlosc tego swiata. Zeszloroczni maturzysci
nas uratuja ;)

Od wychowywania są rodzice. Poza tym nie mówie ze brak szacunku dla
nauczyciela jest czymś dobrym tylko że uczeń nie powinien w szkole być
całkowicie zestresowany i zdyscyplinowany bno to wcale nie sprzyja
dobrej nauce. Nauczyciel powinien pomagać uczniowi, być dla neigo a nie
odwrotnie.



Uczen powinien chodzic do szkoly po wiedze. Dociera to do niego gdy ma 30 lat i chu... prace
( czasami nie dociera )

Zestresowany uczen, kompeksy, zli nauczyciele? To wszystko bzdury (oczywiscie sa wyjatki)


  pytania z genetyki

*marecki*, która zaskrzeczała:

| A mieli ludzie na grupie nie odrabiać cudzych prac domowych...

| Większość ludzi którzy tu pisali kiedy to uzgadniano już nie pisze...
No to może warto wrócić do tej świeckiej tradycji??



W zasadzie ta tradycja na innych grupach sci jest ciągle żywa, może by
to nie było głupie i na tej? :) Różnica może bierze się stąd, że tu jest
IMHO trochę mniej nauczycieli (niż na fizyce czy chemii) a to oni pewnie
najlepiej zdają sobie sprawę z problemu i w sumie krzywdy jaką się
delikwentowi wyrządza na dłuższą metę.


  Szukamy moderatora z chemii do FORUM!

Ale może dobrze, że takie coś istnieje :-)
Niech wszyscy, którzy chcą, żeby za nich odrabiać prace domowe,
oraz Ci którzy lubią odrabiać prace domowe za innych idą sobie stąd na
tamto forum ;-)



Bardzo dobrze. Tak się składa, że oprócz uczniów którzy się obijają w trakcie
całej swojej szkolnej kariey są również tacy, którzy są ambitni i chcąc się
dostać na dobre uczelnie uczą się naprawdę dużo, a maturę zdają z kilku
przedmiotów (taki np. ja;) matematyka roz., chemia roz., fizyka podst. i
obowiazkowe polski i angielski...). Chodzą nawet na przygotowania do matury
do prywatnych nauczycieli, i robią kilkadziesiąt zadań z fizyki i tyleż samo
z matematyki w tygodniu ( o chemii nie mówię, bo to akurat czysta
przyjemność:) Jednak zdarza się, że mają jakiś problem z kilkoma ( spośród
osiemdziesięciu zadań z matematyki), a bardzo chcą je rozwiązać. Wówczas mogą

maturzystów) i uzyskać wskazówki do zadania. Sam umieściłem tam ostatnio 3
zadania i nie uzyskałem wcale gotowej odpowiedzi czy rozwiazania, a jedynie
sugestie "z której strony ugryźć to zadanko".

Bartek

P.S. Panom z forum o którym pisałem gratuluję inicjatywy


  Co sądzicie INŻYNIERII CHEMICZNEJ I PROCESOWEJ?

...
Dzis nie
zaluje tej decyzji ze jestem na Inzynierii. Chemia jest ciekawa nie
zaprzeczam ale co po studiach... bez obrazy ale chyba jedynie jako
nauczyciel w szkole bo coz innego pozostaje ;( Po Inzynierii Chemicznej i
Procesowej sa znacznie lepsze perspektywy a jezeli jeszcze kumasz nieco
informy to zyc nie umierac. Po pierwsze mozna sie niezle dorobic na
wszelkiego rodzaju projektach. Co tu się oszukiwac przemysl w
Polsce jest w
oplakanym stanie, przestarzale technologie i my to mozemy zmienic,
projektujac nowe rozwiazania. Dla szczesliwcow jest tez mnostwo pracy na
zachodzie ale trzeba miec leb jak sklep, Inzynieria Chemiczna i Procesowa
daje tez mozliwosci pracy nawet w Intelu ! tak, tak przy projektowaniu
nowych technologii. Konczac te rozwazania chce Ci jedynie przedstawic za i
przeciw a ostateczna decyzja i tak bedzie nalezec do Ciebie. Jezeli jestes
dobry z matmy i fizyki i ciekawia Cie zagadnienia z Inzynierii to
tu bedzie
dla Ciebie raj, przy zdolnosciach i odrobinie szczescia naprawde Twoj trud
odplaci sie w przyszlym zyciu.
...
Wasiuk



Muszę przyznać z perspektywy 20 lat pracy po inżynierii chemicznej, że
całkowicie zgadzam się wypowiedzią młodszego kolegi. Szukając pierwszej
i tej następnej pracy  miałem nawet możliwość wyboru ciekawszej
i lepiej płatnej. Znajomi z rocznika, chemicy organicy i nieorganicy nie
mieli
tego komfortu i w zdecydowanej większości wypadli z zawodu.

  CHEMIA-POMOCY I TO SZYBCIUTKO

Czasem mam wrażenie, że pracuję w zakładzie weryfikacji absolwentów...
praktykanci z brakami z poziomu liceum są już normą.



Zagadka - jak myslisz - jak będzie, gdy do szkół trafią nauczyciele z
roczników, które właśnie kupują sobie prace semestralne na studiach
pedagogicznych? Strach sie bać...

I co? Będziesz Panno tkwić na tej geofizyce, dziś pytasz nas o chemię,
jutro
zapytasz fizyków, geologów, statystyków, mineralogów... studia zaliczysz
dzięki internetowi?
A co potem?



A potem można sobie znaleźć męża na czacie lub innej internetowej randce i
żyć długo i szczęśliwie.

I tak oto technologia zdobywa świat.

Pora umierać...

Grażyno - nie masz tam pod ręką 300 mg KCN - byle świeży i nie zwietrzały?

Corcoran


  technologia vs inżynieria
Kurde, ale pesymizm...
Ja to chyba w ogole nigdzie papierow nie zlaze
:(((
W polsce zero pracy, powiadacie ?

To kurde moze by tak podniesc przemysl i samemu cos wymyslic?

Zalozyc jakas olbzymia fabryke chemiczna
czy osrodek badawczy...

Niech sie ktos nad tym zastanowi, bo nie chcialbym
po studiach moczyc plodow w formalinie ( jak straszy nas jeden z nauczycieli
:)))

Witam.

Wybieram się na studia na pw. Ponieważ bardzo bardzo interesuje mnie
chemia
chcę studiować coś blisko, albo lepiej bardzo blisko z tym związane. Wiem,
że na pw są takie dwa kierunki:
| technologia chemiczna
| inżynieria chemiczna i procesowa.
Na który kierunek powinienem się starać bardziej, jeśli fizyka i biologia
interesują mnie średnio na jeża i zależy mi najbardziej na chemii? Po
którym
kierunku są lepsze perspektywy dot. pracy? Czy wiecie ilu jest kandydatów
na
miejsce na tych kierunkach? Czym zajmuje się inżynieria chem. i procesowa,
a
czym technologia?

Pomóżcie!
Z góry wielkie dzięki za odpowiedź.

pozdrawiam
Matiz




  Pomocy!!!


| zadania to proszę o pomoc. Jutro mam z tego sprawdzian i nic nie umiem.

| Moze by tak zalozyc pl.sci.fizyka.prace.domowe ? Serio.

A może pl.(...).chamy ?!? nie każdy tak jak Ty jest geniuszem z fizyki i ma
prawo prosić o pomoc...a jezeli poswiecisz kilka minut na napiasanie
rozwiazania  (o ile umiesz rozwiazac to zadanie) to nic sie chyba takiego
nie stanie.



Zeby rozwiazac te zadania nie trzeba byc geniuszem. Jest kilka drog:
- Przeczytac (chocby we fragmentach) ksiazke FIZYKA KL. costam
- Zajrzec do zeszytu (w tym wypadku pewnie kolegi)
- Zapytac kolege z klasy
- Zapytac nauczyciela

(ogolnie) z ktorego mozesz wyczytac co mysle o 'proszacych pomoc w
takich przypadkach'


  Sposoby mierzenia predkosci swiatla

Kolo zebate nie bylo pierwsze. Pierwszy raz bylo na podstawie obserwacji
astronomicznych przez Romera. Tak konkretniej, to on nie policzył predkosci
swiatla, tylko udowodnil, ze swiatlo ma skonczona predkosc. Gdyby ja
wyliczyc na podstawie jego obserwacji, to wyszlo by o jakas 1/3 mniej niz w
rzeczywistosci. (tak przynajmniej mowil moj nauczyciel fizyki).
Pozdrowienia:
Adam.


| Poszukuje jakiejs pracy dotyczacej w/w tematu. Czy sa jakies inne metody
niz
| ta zgodna z teoria fal elektromagnetycznych Maxwella oraz metoda
polegajaca
| na pomiarze dlugosci i czestotliwosci mikrofal ?

A znasz metode za pomoca ktorej predkosc ta zostala okreslona
po raz pierwszy ??? (z kolem zembatym)

                           gabrys.




  natura swiatla
to znowu ja:) czy moze ktos z Was jest doswiadczonym nauczycielem
fizyki i wie jakie sa problemy wystepujace podczas nauczania falowej
teroii swiatla w gimnazjum? bardzo prosze o pomoc, ja niestety nie
jestem nauczycielem ale jeden z rozdzialów mojej pracy magistrskiej
dotyczy wlasnie  ww problemów. Wydaje mi sie, ze najlepsza bedzie
opinia nauczycieli fizyki:)

  natura swiatla

to znowu ja:) czy moze ktos z Was jest doswiadczonym nauczycielem
fizyki i wie jakie sa problemy wystepujace podczas nauczania falowej
teroii swiatla w gimnazjum? bardzo prosze o pomoc, ja niestety nie
jestem nauczycielem ale jeden z rozdzialów mojej pracy magistrskiej
dotyczy wlasnie  ww problemów. Wydaje mi sie, ze najlepsza bedzie
opinia nauczycieli fizyki:)



W takim razie pozostaje ci przeprowadzić wywiady. Większość szkół ma
strony internetowe, tam możesz mailem umówić się na krótki wywiad z
nauczycielem fizyki i wszystkiego dowiedzieć. Można też telefonicznie
lub wręcz chodząc do szkół i prosząc o dane. Oczywiście w pracy musisz
umieścić podziękowania oraz informację, które dane pochodzą od nauczycieli.

Grupa nie jest dobrym miejscem do tego typu pytań, bo jest
niereprezentatywna.

Tak się zastanawiam, czy to ja piszę tę pracę? :-) Trochę więcej inicjatywy.

pozdrawiam
M.


  natura swiatla

niestety nie
jestem nauczycielem ale jeden z rozdzialów mojej pracy magistrskiej
dotyczy wlasnie  ww problemów. Wydaje mi sie, ze najlepsza bedzie
opinia nauczycieli fizyki:)
problem wielki
1. Przedstawia sie to uczniom z róznym przygotowaniem i poziomem
umiejetnosci matematycznych (rachunkowych)
2. Rózne zainteresowanie fizyka i rózna jej znajomosc.
3. Moze zdarzyc sie uczen, którego ten pierwszy kontakt z problemem dualizmu
zainteresuje (a wczesniej nic nie slyszal o tym)
4.Zly wyklad (lekacja) moze zniechecic. Uczeni nie wiedza to po co ja sie
bede uczyl.Taki Einstain nie wiedzial to dlaczego ja.
5. Wielu nauczycieli fizyki nie rozumie problemu. To!! jest duzy problem
wystepujacy na lekcjach.:)
6. Warto przedtem powiedziec cos o alternatywach OR i XOR. (przygladalem sie
w sejmie dyskusji które slowo w prawie jest alternatywa wykluczajaca "albo"
czy "lub" spór byl zaciekly). Tu problem poziomu ogólnego klasy.
7. Uczniowie na tych lekcjach nie chca zaakceptowac zwyklego OR (przeciez
albo basen albo lekcje slysza w domu)
8. czy dac sie wpuscic w dyskusje "obok" tematu, a tu latwo, czy ...ja tak
mówie wiec tak jest
mozna by ciut wiecej
Waldek M.


  natura swiatla

niestety nie
jestem nauczycielem ale jeden z rozdzialów mojej pracy magistrskiej
dotyczy wlasnie  ww problemów. Wydaje mi sie, ze najlepsza bedzie
opinia nauczycieli fizyki:)
problem wielki
1. Przedstawia sie to uczniom z róznym przygotowaniem i poziomem
umiejetnosci matematycznych (rachunkowych)
2. Rózne zainteresowanie fizyka i rózna jej znajomosc.
3. Moze zdarzyc sie uczen, którego ten pierwszy kontakt z problemem dualizmu
zainteresuje (a wczesniej nic nie slyszal o tym)
4.Zly wyklad (lekacja) moze zniechecic. Uczeni nie wiedza to po co ja sie
bede uczyl.Taki Einstain nie wiedzial to dlaczego ja.
5. Wielu nauczycieli fizyki nie rozumie problemu. To!! jest duzy problem
wystepujacy na lekcjach.:)
6. Warto przedtem powiedziec cos o alternatywach OR i XOR. (przygladalem sie
w sejmie dyskusji które slowo w prawie jest alternatywa wykluczajaca "albo"
czy "lub" spór byl zaciekly). Tu problem poziomu ogólnego klasy.
7. Uczniowie na tych lekcjach nie chca zaakceptowac zwyklego OR (przeciez
albo basen albo lekcje slysza w domu)
8. czy dac sie wpuscic w dyskusje "obok" tematu, a tu latwo, czy ...ja tak
mówie wiec tak jest
mozna by ciut wiecej
Waldek M.



Bardzo Ci dziękuję Waldku M.:) na pewno to wykorzystam:)


  Fizyka komputerowa - wnioski ?

czy z calej tej duskusji mozna wyciagnac
jakies sensowne wnioski ?

cala dysk. zeszla na informatyke
albo matematyke (ew.odrobine fizyki)

wiec jako student ktory jest w polowie
tegoz kierunku po studiach najlepszym
rozwiazaniem jest :

a) pakowac sie i wyjezdzac do pracy
(mycie garow, sprzatanie, scinanie kwiatkow)

b) pakowac sie i wyjezdzac na studia dokt.

c) isc na doktoranckie w Polszy

d) powiesic sie

e) inne



W Polsce fizycy sa jakby niepotrzebni (z wyjatkiem chetnych do
zostania nauczycielami) a fizycy komputerowi zwlaszcza. Ale fizyk
komputerowy zawsze moze pojsc do Przedsiebiorstwa Kanalizacyjnego i
pisac baze danych szlauchow gumowych, gumiakow i kufajek.

Za oceanem z tego co wiem zaporzebowanie na fizykow komputerowych
jest mniej wiecej procentowo takie samo jak w Polsce, ale poniewaz
ludzi wiecej to w liczbach bezwzglednych jakby wiecej moze sei
zatrudnic. Ale znam znakomitch specjalistow od fizyki, matematyki i
informatyki ktorzy smaza hamburgery w Burger Kingu. Ci co mieli fart
pisza bazy danych szlauchow gumowych, gumiakow i kufajek.

A w ogole to zalezy jak sie jest dobrym i jaka sie ma "sile
przebicia". Znam tez takich co sie pzrebili. Ale to zupelnie nikly
procent.

A.L.


  Rekrutacja we wrześniu
Troche spoza tematu...
Ja także zastanawiam się nad studiowaniem fizyki (może na U Wroc. ;D ),
ale nie daje mi spokoju myśl, że po czystej fizyce zostanę tylko
nauczycielem. Wiem, że to bardzo szlachetny zawód, ale niestety w
dzisiejszych czasach ważne są pieniądze. Więc tu jest moje pytanie - co
można robić z magistrem z fizyki? Prace w jakimś ośrodku badawczym
(dobrze dofinansowanym) to szczyt marzeń, czy może wcale nie? Jakie są
perspektywy po tym kierunku studiów??

  Rekrutacja we wrześniu

Troche spoza tematu...
Ja także zastanawiam się nad studiowaniem fizyki (może na U Wroc. ;D ),
ale nie daje mi spokoju myśl, że po czystej fizyce zostanę tylko
nauczycielem. Wiem, że to bardzo szlachetny zawód, ale niestety w
dzisiejszych czasach ważne są pieniądze. Więc tu jest moje pytanie - co
można robić z magistrem z fizyki? Prace w jakimś ośrodku badawczym (dobrze
dofinansowanym) to szczyt marzeń, czy może wcale nie? Jakie są perspektywy
po tym kierunku studiów??



No tez wlasnie... W zasadzie trzeba liczyc na dobra srednia i zostanie na
uczelni. Jak nie to, to tak jakbys dalej byl tylko po maturze jesli chodzi o
prace. Przynajmniej tak mi sie wydaje. Dlatego na razie troche sie boje isc
na fize. Musze jeszcze sie zastanowic i dlatego potrzebuje jakis uniwerek
ktory przyjmuje we wrzesniu.

Pozdr.


  Rekrutacja we wrześniu

Ja także zastanawiam się nad studiowaniem fizyki (może na U Wroc. ;D ),
ale nie daje mi spokoju myśl, że po czystej fizyce zostanę tylko
nauczycielem. Wiem, że to bardzo szlachetny zawód, ale niestety w
dzisiejszych czasach ważne są pieniądze. Więc tu jest moje pytanie - co
można robić z magistrem z fizyki? Prace w jakimś ośrodku badawczym (dobrze
dofinansowanym) to szczyt marzeń, czy może wcale nie? Jakie są perspektywy
po tym kierunku studiów??



Na Zachodzie większość fizyków pracuje w firmach komputerowych, finansowych,
konsultacyjnych i innych rodzajach przedsięwzięć niewiele mających wspólnego
z fizyką. U fizyków pracodawcy cenią umiejętność logicznego myślenia i
praktycznego posługiwania się aparatem matematycznym. Jeżeli w Polsce
jeszcze tak nie jest to spodziewam się, że za parę lat będzie. Także uważam,
że studia fizyki na renomowanym uniwersytecie + dobra ocena końcowa dadzą Ci
większe możliwości zatrudnienia niż typowo "komercyjny" kierunek, który może
akurat wyjść z mody jak dostaniesz dyplom.

A przede wszystkim - należy studiować to, co się lubi.

Pozdrawiam,
Fizyk


  Rekrutacja we wrześniu

Ale z ciekawostek: ostatnie na Wydziale Fizyki UW organizowala spotkanie jakas
firma konsultingowa, ktora wlasnie bardzo chetnie zatrudnia fizykow. Czyli
jednak w Polsce tez sie w tej kwestii cos rusza.



A co to za firma? Starczy nazwa.

I tak na podsumowanie: bezrobocie absolwentow fizyki (przynajmniej tej
warszawskiej, ale pewnie tak samo krakowskiej, wroclawskiej i wiekszosci
innych :) ) jest nikle, o ile nie zerowe - tak wynika z "wiesci gminnej".



No to cie rozczaruje. Bezrobocie moze nikle ale ci co pracuja to nie
zawsze zajmuja "smakowite" stanowiska. Po prostu sa elastyczni i prace
znajda ale nie zawsze dobra...
A przynajmniej tak maja ludzie z mojego roku. :(

Wedlug tejze wiesci, ktora prawdopodobnie niewiele rozmija sie z prawda, po
fizyce duzo latwiej dostaniesz dobra prace (nie zwiazana bezposrendio z tym co
studiowales), niz po wszelkich kierunkach przygotowujacych do okreslonego zawodu.



Obaliles mit o nauczycielach to ja troche poruszam "twoim".
To troche nie tak.
Ci co ida na fizyke to albo ida tam bo lubia i w efekcie potem sie na
niej znaja a ze fizyka jest jaka jest to okazuje sie ze znaja sie na
wielu innych sprawach.
A ci co ida tam zeby "przezimowac" to zazwyczaj jej nie koncza, a jak
juz skoncza to lubia ja tak ze tylko nauczycielem potem zostaja.
Nie chce wywolac wojny ale tak to wyglada z mojego punktu widzenia,
kiedy patrze na ludzi z mojej uczelni konczacych studia w tym czasie co ja.
Ale musze przyznac ze wielu z nich ma calkiem fajne roboty.


  Rekrutacja we wrześniu

 Ale z ciekawostek: ostatnie na Wydziale Fizyki UW organizowala
spotkanie jakas
 firma konsultingowa, ktora wlasnie bardzo chetnie zatrudnia fizykow.
Czyli
 jednak w Polsce tez sie w tej kwestii cos rusza.
 
A co to za firma? Starczy nazwa.

 I tak na podsumowanie: bezrobocie absolwentow fizyki (przynajmniej tej
 warszawskiej, ale pewnie tak samo krakowskiej, wroclawskiej i wiekszosci
 innych :) ) jest nikle, o ile nie zerowe - tak wynika z "wiesci gminnej".
No to cie rozczaruje. Bezrobocie moze nikle ale ci co pracuja to nie
zawsze zajmuja "smakowite" stanowiska. Po prostu sa elastyczni i prace
znajda ale nie zawsze dobra...
A przynajmniej tak maja ludzie z mojego roku. :(

 Wedlug tejze wiesci, ktora prawdopodobnie niewiele rozmija sie z
prawda, po
 fizyce duzo latwiej dostaniesz dobra prace (nie zwiazana bezposrendio
z tym co
 studiowales), niz po wszelkich kierunkach przygotowujacych do
okreslonego zawodu.
 
Obaliles mit o nauczycielach to ja troche poruszam "twoim".
To troche nie tak.
Ci co ida na fizyke to albo ida tam bo lubia i w efekcie potem sie na
niej znaja a ze fizyka jest jaka jest to okazuje sie ze znaja sie na
wielu innych sprawach.
A ci co ida tam zeby "przezimowac" to zazwyczaj jej nie koncza, a jak
juz skoncza to lubia ja tak ze tylko nauczycielem potem zostaja.
Nie chce wywolac wojny ale tak to wyglada z mojego punktu widzenia,
kiedy patrze na ludzi z mojej uczelni konczacych studia w tym czasie co ja.
Ale musze przyznac ze wielu z nich ma calkiem fajne roboty.


  Rekrutacja we wrześniu

Troche spoza tematu...
Ja także zastanawiam się nad studiowaniem fizyki (może na U Wroc. ;D ),
ale nie daje mi spokoju myśl, że po czystej fizyce zostanę tylko
nauczycielem. Wiem, że to bardzo szlachetny zawód, ale niestety w
dzisiejszych czasach ważne są pieniądze. Więc tu jest moje pytanie - co
można robić z magistrem z fizyki? Prace w jakimś ośrodku badawczym
(dobrze dofinansowanym) to szczyt marzeń, czy może wcale nie? Jakie są
perspektywy po tym kierunku studiów??



Na Uniwersytecie Wrocławskim jest parę specjalizacji:
fizyka teoretyczna, doświadczalna, komputerowa, na tych jest jeszcze w
miarę dobry poziom. Jesli chodzi o resztę, czyli fizykę medyczną i
anuczycielską to raczej kiepsko. Jest też ekonofizyka.

Jeśli byś studiował na fizyce doświadczalnej lub teoretycznej to chyba
jedynym wyjściem jest praca na uczelniach(jeśli jesteś zdolny to za
granica też cię wezmą), natomiast komputerowa i ekonofizyka ze wzgledu
na swą specyfikę umożliwi ci prace w dziedzinach pokrewych poza
uniwersytetami.


  Rekrutacja we wrześniu

Masz rację skądś się biorą ale zazwyczaj jest to selekcja negatywna.
Nie wiem jak jest na innych uczelniach ale przynajmniej na UWr to
większość studentów fizyki nauczycielskiej to ...tłuki,albo zwykłe
niroby. Wiem,że ktoś może się poczuć dotknięty, ale jak widzę jacy
ludzie będa uczyć to mi się nóż w kieszeni otwiera. I nic dziwnego, że
potem fizyka utożsamia się z jakimś umysłowym dewiantem. Nauczyciele
często swoim brakiem kwalifikacji dydaktycznych, słabym przygotowaniem
marytorycznym i brakiem motywacji, robia dywersję moralną w umysłach
młodych ludzi. Fizyka jest przedmiotem, którego nie da się nauczyć,
który składa się z wzorków do wykucia, który jest sztuką dla sztuki.

XMR.



Dodatkowo:
http://th-www.if.uj.edu.pl/~meyer/praca.pdf

Mateusz Lacki


  Co to jest Fizyka?

| Czy zastanawialiście się kiedyś co to jest Fizyka? Czym w ogóle jest nauka?
| Wydaje mi się, że Fizyka, to jest ciągłe zadawanie sobie pytań dlaczego?,
po
| co?. By być fizykiem, trzeba mieć umysł małego dziecka, które nie przyjmuje
| wyjaśnień "rodziców" i samo szuka odpowiedzi na pytania.

Wysoko celujesz ! Jakiś doktorat, czy coś ? :-)))
Wydaje mi się, że najpierw trzeba sobie do głowy trochę wbić, i nie jest to
praca twórcza. Nie jesteś skłonny nazwać fizykami ludzi, którzy zajmują się
fizyką, a odkrywcami nie są ? (choćby nauczycieli)



Widze ,ze nietylko wysunales koncepcje zunifikowania
pl.grupnews`owych ,ale postanowiles wziasc sprawy w swoje rece i
walnie przyczynic sie do tegoz ?
Czemu zatem zawdzieczam krytyke moich skromnych usilowan w tym
kierunku ?
- Nie smiem podejrzewac ,ze jestes zazdrosny o przyszla slawe
"Wielkiego Unifikatora" i za wczasu chcesz zwalczyc sojusznikow w
tym wielkim dziele by jutro nie stali sie rywalami ?
Ale czy nie zbyt wielka miara ocenioasz moje skromniutkie ambicje
w tej kwesti ?

                                                        MrK


  material nauczania
Isteniej cos jak "podrecznik dla nauczycieli" do danego programu zawiere
metodyke.
Witam wszystkich, wlasnie jestem w trakcie pisania pracy megisterskiej
i chcialabym sie dowiedziec czy wie ktos gdzie moge znalezc
material nauczania fizyki dotyczacy falowej teorii swiatla w
gimnazjum. z góry dziekuje i pozdrawiam.

  material nauczania

Isteniej cos jak "podrecznik dla nauczycieli" do danego programu zawiere
metodyke.
Witam wszystkich, wlasnie jestem w trakcie pisania pracy megisterskiej
i chcialabym sie dowiedziec czy wie ktos gdzie moge znalezc
material nauczania fizyki dotyczacy falowej teorii swiatla w
gimnazjum. z góry dziekuje i pozdrawiam.



owszem istnieje coś takeigo jednak są trudno dostępne:/ w
bibliotekach pedagogicznych są pożyczone:/ ale jakos sobie
poradziłam z tym tematem na podstawie książek do fizyki dla
uczniów,
dziękuje za pomoc:)


  praca
Mysle, ze mozliwosci pracy zaleza od wybranej specjalizacji. Jesli jest to
fizyka doswiadczalna lub teoretyczna wydaje mi sie ze pozostaje praca
naukowa lub praca nauczyciela w szkole. Po fizyce medycznej mozna pracowac w
szpitalach, klinikach i szczerze mowiac zabierac prace technikom medycznym;)
Mozna tez oczywiscie zostac przedstawicielem medycznym w roznych firmach.
Istenieje rowniez mozliwosc zostania serwisantem sprzetu medycznego (po
odpowiednich przeszkoleniach). Z tego co widze po moich kolegach z roku
wiekszosc pracuje jako informatycy. Zdecydowanie bogatsza oferte pracy dla
fizykow oferuje Europa:)
Polecam www.cordis.lu

  UWAGA! potrzebna pomoc
mam wielki problem. otoz zmienil mi sie ostatnio nauczyciel fizyki i od razu
z mety zadal prace domowa w postaci 22 zadan. nie mam szans na odrobienie
poniewaz wiekszosc polrocza przelezalem w szpitalu, teraz sytuacja sie
powtarza, ale wiem ze jesli nie wykonam tych zadan - zostane na kolejny rok.
czy ktos moze mi pomoc?

w wypadku gdy otrzymam pozytywna odpowiedz - umieszcze tu link do tych
zadan.

z gory dziekuje


  UWAGA! potrzebna pomoc

mam wielki problem. otoz zmienil mi sie ostatnio nauczyciel fizyki i od
razu
z mety zadal prace domowa w postaci 22 zadan. nie mam szans na odrobienie
poniewaz wiekszosc polrocza przelezalem w szpitalu, teraz sytuacja sie



a nie lepiej porozmawiac z nauczycielem, albo wyslac rodzicow aby
porozmawiali, moze lepiej uczciwie postawic sprawe,
ja pamietam jak kiedys w LO zapomnialem po prostu o jednym waznym
sprawdzianie, i dopiero koledzy przypomnieli mi o nim tu przed lekcja,
niezle sie wystraszylem ale poszlem do nauczycieliki powiedzialem jak jest i
porosilem czy moglbym pisac na nastepnych zajeciach za dwa dni, ona sie
troche zdziwila (potem jak sie dowiedzialem, ze  zdziwila sie moja postawa
po prostu, bo sytuacja byla taka, ze moglem spokojnie sciagac)

popros tez wiec nauczyciela o ewentualne rozlozenie materialu,

pozdrawiam,

Tomek

PS
albo podaj miasto zamieszkania i popros kogos o pomoc ale razem z
wytlumaczeniem


  Olimpiada z fizyki -Gimnazjum
Mam takowy problem pisało mi kilka osób olimpiadę (jestem nauczycielem
fizyki) no i stało się tak że jeden z uczniów który jest bardzo zdolny
zrobił wszystkie zadania (a było ich trzy) dobrze i wyszły mu poprawne
wyniki jednak większość z obliczeń i przekształceń zrobił w głowie i według
wzorca według którego należało oceniać prace stracił część punktów i nie
dostał się do drugiego etapu.Wszystkie te zapisy i obliczenia według wzoru
są punktowane więc nie miał bym wątpliwości ale w komisji oprócz mnie (jakoż
ze gimnazjum małe)  miałem dwie matematyczki które twierdzą że najważniejszy
jest wynik i należy się max punktów a wzorzec jest potrzebny tylko przy
zadaniach niedokończonych. No i że  przekształcenie i rozwiązanie pewnych
rzeczy w głowie jest trudniejsze niż na papieże a chłopak i tak je zrobił
skoro wynik ma dobrze . Ja też wiem że je zrobił ale stoję na stanowisku że
zapis i przekształcenia są równie ważne jak wynik więc mam dylemat a jako
przewodniczący mam podjąć decyzje więc prosze osoby zorientowane o rade w
tej sprawie.

  W przemianie izochorycznej praca???
Od kiedy w przemianie izochorycznej gaz wykonuje pracę?

    Przeczytaj, nie zajmie Ci to więcej niż 30 sek.

Chodzi o następujące prościutkie zadanko z termodynamiki:

Gaz, dla którego stosunek ciepła molowego przy stałym ciśnieniu do ciepła molowego przy stałej objętości jest równy 1.4, podczas rozprężania wykonuje pracę W = 200 J. Ile ciepła zostało dostarczonego do gazu, jeśli przemiana ta była
  a) izobaryczna
  b) izochoryczna

Rozumiem pkt a) i z niego prosto rozwiązanie wychodzi. Moje pytanie jest takie: Czy punkt b) ma sens? Chodzi o to, że ktoś bardzo upiera się, że podpunkt b) da się logicznie zinterpretować, a argumenty, które przytacza są moim zdaniem kompletnie nielogiczne (przemiana izobaryczna jest równoważna przemianie izochorycznej. Chcę udowodnić, że to nie jest prawda.

Ja mówię: Podpunkt b) nie ma sesnsu, bo w żadnym przypadku gaz w przemianie izochorycznej nie wykonuje pracy. (Pojęcia praca a ciepło są zarówno przeze mnie, jak i przez mojego dyskutanta dobrze zrozumiane - tym dyskutantem jest mój nauczyciel fizyki w L.O.)
 Głosuj - Czy moje rozumowanie jest poprawne?

 Tak
 Nie

      Komentarz:  

    Pozdrawiam wszystkich
    accek


  fizyka w liceum...
Witam...

mam malutki problemik..jako ze nie za bardzo mi idzie fizyka (matematyka
b.dobry - po prostu brak wyobraźni i trochę pracy.. :(   ) to czy ktoś
mógłby polecić jakieś DOBRE materiały do nauki..dostępu do nauczyciela
niestety nie mam...

wszelkie formy - inet również...
mam podręcznik K. Chyli i chyba źle wybrałem..
może ktoś doradzić? będę bardzo wdzięczny..

KYNA


  fizyka w liceum...
Resnick+Halliday (2 tomy, calkiem niezly)
Feynmanna wyklady z fizyki (czytam do poduszki)

PJM


Witam...

mam malutki problemik..jako ze nie za bardzo mi idzie fizyka (matematyka
b.dobry - po prostu brak wyobraźni i trochę pracy.. :(   ) to czy ktoś
mógłby polecić jakieś DOBRE materiały do nauki..dostępu do nauczyciela
niestety nie mam...

wszelkie formy - inet również...
mam podręcznik K. Chyli i chyba źle wybrałem..
może ktoś doradzić? będę bardzo wdzięczny..

KYNA



--
------------------------------------------------------------------------------

                                                http://www.kender.w.pl
         WWW-CT                     phone: +48 0501 97 43 66
     Warsaw, Poland
------------------------------------------------------------------------------


  fizyka w liceum...
polecam
M. Herman, A. Kalestyński, L. Widomski "podstawy fizyki"
_______________________________________________________________________
:-)                                                Pozdrawiam    Łukasz Lang

----- Original Message -----

Sent: Sunday, January 02, 2000 11:15 PM
Subject: fizyka w liceum...

Witam...

mam malutki problemik..jako ze nie za bardzo mi idzie fizyka (matematyka
b.dobry - po prostu brak wyobraźni i trochę pracy.. :(   ) to czy ktoś
mógłby polecić jakieś DOBRE materiały do nauki..dostępu do nauczyciela
niestety nie mam...

wszelkie formy - inet również...
mam podręcznik K. Chyli i chyba źle wybrałem..
może ktoś doradzić? będę bardzo wdzięczny..

KYNA



--
Newsy przez www ? Sprawdz http://www.newsgate.pl


  fizyka w liceum...
Jezeli chodzi o zadania to polecam Tarasowa :
" Jak rozwiazywac zadania z fizyki ? " , w formie dialogu
wszechwiedzacego autora ze swoimi , czesto popelniajacymi bledy,
uczniami . Jest dosc trudna, ale ... polecam :-)

        o0o - adam - o0o /

Witam...

mam malutki problemik..jako ze nie za bardzo mi idzie fizyka (matematyka
b.dobry - po prostu brak wyobraźni i trochę pracy.. :(   ) to czy ktoś
mógłby polecić jakieś DOBRE materiały do nauki..dostępu do nauczyciela
niestety nie mam...

wszelkie formy - inet również...
mam podręcznik K. Chyli i chyba źle wybrałem..
może ktoś doradzić? będę bardzo wdzięczny..

KYNA




  Błagam o pomoc jutro mam klasówke:-(!!!

| Jestem po prostu gułą z fizyki i mam takie (pewnie głupie ) pytanie. Jak
| wyprowadzić wzór na prace w polu grawitacyjnym?
nie chce cie zasmucac ale wyprowadzenie tego wzoru zajelo nam w szkole

komputerze.



Najprosciej wyprowadzic z definicji W=F dot s
Dla bardzo krotkiego odcinka ds sila F jest stala i wychodzi dW=GMmdr/r^2.
Z tego calka od r1 do r2 wynosi W=GMm(1/r2-1/r1).
Ciekawe co na takie wyprowadzenie nauczyciel na klasowce by powiedzial ;)
Ale niech mi ktos powie, ze licealistow nie powinno sie uczyc rachunku
rozniczkowego ;) Wkuwaja potem jakies 4 strony wyprowadzen, zamiast 2 stron
rachunku rozniczkowego i 2 linijek wyprowadzenia ;)

  fizyka zaoczna

Jak będziesz studiował zaocznie to kariery nie zrobisz... Lepiej zostań
samoukiem a studiuj ekonomię...

Piotr



Witam i dziekuje za odpowiedz.
Wiesz poruszyles temat, ktroy powinien sie toczyc na innej grupie i pewnie
nie raz byl poruszany. tzn Godnego zycia po skonczeniu studiow. nie nie tu
nie chodzi o robienie kariery. Mam kumpli z roznych wydzialow i widze co sie
dzieje z praca po zakonczeniu edukacji. Oczywiscie nie mozna uogolniac ale
teraz informatyka jest jednym z takich dzialow nauki, ktorej skonczenie
zapewnia ci w miare normalne funkcjonowanie - utrzymanie mieszkania rodziny
(pewnie wiesz jakie sa ceny mieszkan w warszawi (bo tu studiuje) i inych
wiekszych miastach... zeby zaczac wszystko samemu bez pomocy rodzicow to ile
trzeba pracowac zeby kupic mieszkanie dla rodziny....) itp. Nie wiem jak jest
po fizyce ale pewnie nie kolorowo - tzn kto po fizyce pracuje jako fizyk (nie
chodzi mi o nauczycieli) moge sie zalozyc ze bardzo duza czesc z nich robi w
informatyce czy po krewnych dziedzinach.... (jesli sie myle to prosze o
sprostowanie)
Wiec wracajac do tematu - oki mozna sie samemu uczyc ale nie jestem z tych
osob co jak nie maja "bata nad soba" to sami zabieraja sie do roboty..
Wiec mam nadziej ze rozumiesz o co mi biega.
Pozdrawiam


  fizyka zaoczna

Witaj.

kto po fizyce pracuje jako fizyk (nie
chodzi mi o nauczycieli) moge sie zalozyc ze bardzo duza czesc z nich robi
w
informatyce czy po krewnych dziedzinach.... (jesli sie myle to prosze o
sprostowanie)



    Jest coraz więcej miejsc pracy dla fizyków w przemyśle (głównie
motoryzacyjnym) - w działach kontroli jakości, pomiarowych, itp. Moja żona
jak skończyła fizykę doświadczalną (wrocław, uniwerek, dzienne) to od razu
znalazła prace w niemieckiej firmie (bez reklam, ale to ta co produkuje auta
co się nazywają tak jak rodzaj swetra, rodzaj wiatru, rodzaj gry). Praca
jest pewna, można zarobić i co najważniejsze ciekawa.

Ja studiuję fizyke zaocznie (wcześniej dziennie, ale... dziecko, praca i
jakoś się porypało) na Uniwerku w Poznaniu. Ale niestety nie ma tam już
naboru więc w Twoim przypadku odpada.
Moja rada: jeżeli chcesz studiować z pasji, dla przyjemności to raczej
uniwerek.

Pozdrawiam
lesiu
GG 3586203


  kilka pytań
Dawid B    się nudził(a) i wystukał(a) tą wiadomość:

Mam kilka problemów natury fizycznej i mam nadzieję, że ktoś mi pomoże



co to są problemy natury fizycznej??

1. Dlaczego cząsteczka wody mimo że elektrycznie obojętna porusza się pod
wpływem zewnętrznego pola elektrycznego



taaa, może słowo dipol coś pomoże, a pole jest zmienne czy stałe??

2. Czy pole magnetyczne działa na każdy ładunek



tak w szczególności na ładunek magnetyczny tak zwany monopol ;)

3.dlaczego energia potencjalna ciała w ziemskim polu grawitacyjnym jest
ujemna



zależy gdzie przyjmniesz 0, czyli nauczyciele fizyki przyjeli sobei że
bedzie minus żeby gnębić sowich uczniów ;)

4.  w jakich sytuacjach praca siły będzie zero mimo, ze wartość tej siły
nie jest zerowa



użyj wzoru na prace W=całka(po drodze L) F(wektor)* dr(wektor)
wnisoki
1. dr =0
2. droga L=0
3. cos(F,dr)=0
4. L =zamknięta

5. co ma ze sobą wspólnego sejsza  i drgania gitary



wpisz w google sejsza i kliknij 1 link ;)

6. gitarzysta zagral na gitarze dźwięk o wysokości 1000Hz. Słyszysz
dźwięk w radio, które przepuszcza dźwięki o częstotliwościach od 300 Hz
do 5000 Hz, czy zauważysz różnice, gdy ten sam dźwięk usłyszysz w radiu,
które przepuszcza dźwięki o częstotliwości od 50 do 15000 Hz.



ja jestem lekko głuch więc pewnie nie ;)


  Internetowy nauczyciel
Czy znajdzie sie ktos chetny kto wysyalalby mi od czasu do czasu jakies
zadania z fizyki z zakresu materialu szkoly sredniej i nie tylko. Ja bym
staral sie rozwiazywac i odsylac do sprawdzenia. W ten sposob chce poglebiac
swoja wiedze z tego przedmiotu i zmusic sie do jakiejkolwiek pracy zwiazanej
z fizyka. Taki internetowy nauczyciel zobowiazuje i zmusza do systematycznej
nauki. Bede bardzo wdzieczny. Pozdrawiam Pawel.

  Internetowy nauczyciel

Tutaj chodzi chyba o wynagrodzenie nauczyciela ;))) Internetowy znaczy
darmowy , ogolnie dostepny. Nie ma problemu dla mnie ... :) Fizyka to i tak
moj swiat ;)



  Anniko, sprawdzilem w slowniku. Internetowy eq darmowy, ogolnie dostepny
:))
    Powaznie, to wymyslanie, pisanie, sprawdzanie zadan to jest jakas praca. A
wykonywanie jej za darmo (chocby byl to "twoj swiat" - moj to tez jest) podpada
pod dumping (wobec uczciwych, pracujacych nauczycieli) i chyba jest karalne...

    PawelJM


  Tarcie w ruchu obrotowym.

 A Ziemia sie nie obraca?
 O co ma sie "trzec"? O "eter"? :)

Ziemia nie ma punktu podparcia. Jej ruch wirowy jest spowodowany innymi
siłami, a jej ruch powinien być opisywany chyba już metodami
relatywistycznymi. Ja piszę o fizyce Newtonowskiej. Nauczyciel twierdzi,
że do występowania ruchu obrotowego walca po stoku jest potrzebna siła
tarcia. I ja bym się zgodził, bo inaczej walec by się ześlizgnął a nie
stoczył, prawda? Więc, czy siła tarcia wykonuje pracę, ostatecznie
pozwala walcowi się obracać i nieco go spowalnia (sanki - pomijając
tarcie zjadą szybciej z tej samej górki). Więc gdzie tu jest wykonywane
przez tarcie przesunięcie? Przecież W=Fs


  Pomoc w rozwiazaniu zadania z ruchiem po okregu
Witam
Jestem uczniem I klasy liceum i mam najgorszego nauczyciela fizyki pod
sloncem.
Jego lekcje wygladaja zawsze w ten sam sposob: podanie punktów lekcji,
podyktowanie notatki i zadanie pracy domowej (oczywiscie dzieki takiej
nauce wiekszosc klasy nic nie rozumie z tego przedmiotu). Mi sie to
jakos udawalo (robilem dobrze wszystkie prace domowe) az do teraz.
Ostatnim tematem lekcji byl ruch jednostajny po okregu i musze zrobic
takie zadanie. Próbowalem je juz zrobic
 na wiele sposobów, ale nic nie wymyslilem. Oto ono:

Ziemia znajduje sie w odleglosci (1,50 * 10 do potegi 11)m od Slonca i
wykonuje jeden obrót wokól niego w ciagu (3,16 * 10 do potegi 7)s.
Ksiezyc znajduje sie w odleglosci (3,84 * 10 do potegi 8)m od Ziemi i
wykonuje jeden obrót wokól naszej planety w ciagu (2,36 * 10 do potegi
6)s. Okresl predkosc Ksiezyca wzgledem Slonca, gdy jego predkosc
wzgledem Ziemi jest skierowana ku Sloncu.

Jest to zadanie z podreczniku i wedlug niego powinno wyjsc 29,842
km/h. Ale w jaki sposób do tego dojsc ? Bede bardzo wdzieczny za
wszelka pomoc w wykonaniu twego zadania i w ulatwieniu mi jego
zrozumienia.


  Praca

Przyszlo mi wlasnie do glowy take pytanko:
Jaka posade moze otrzymac na rynku pracy mgr inz. fizyk?



A kazda za wyjatkiem lekarza, sedziego i adwokata chyba ze
drugi fakultet konczyl.

Kierowca, sprzatacz, kelner, no chyba ze masz ambicje wyzej-
informatyk w supermarkecie, nauczyciel angielskiego, kierownik
MacDonalda - dyplom nie przeszkadza.

A - profesorem fizyki nie mozna zostac, przynajmniej nie od
razu :-)

J.


  Ruch harmoniczny

| 2. Jak z takiego punktu kulka potrafi sama ryszyc?

A kto powiedział, że *sama*...? Sama oczywiście nie potrafi.
Z definicji, skoro jest to punkt równowagi (patrz punkt 1).



No wlasnie. Chodzilo mi o zwrocenie uwagi na niestaranosc autorow zadan i
umieszczanie w tresci zadan sformulowan wprowadzajacych w blad.

"rozpoczęła ruch z położenia równowagi i uzyskała pewnej chwili prędko?ć
v1=3m/s,"
Rozpoczela, w jezyku polskim oznacza ze tej czynnosci przedtem nie robila
i uczeń traci mnowstwo czasu na zrozumienie tresci zadania.
Przykre jest, ze sa nauczyciele, ktorzy czuja satysfakcje. gdy uczen nie
moze zalapac o co chodzi.
Tu bede zdecydowanie bronil ucznia i twierdzil, ze zadanie wprowadza w blad.
Nie wiem czy bylo to zamierzone, czy tylko niechlujstwo.
Ogladalem ostatnio kilka prac dyplowych i doktorskich i odnosze wrazenie, ze
to zadanie pisal, ktorys z nich..
Te prace winny być odrzucone za beznadziejny  styl i jezyk w nich uzyty.
Kiedy zwrocilem na to uwage, uzyskalem odpowiedz, ze ich sie juz tego nie
nauczy a dyplom musza dostac bo nie mozna za jezyk nie dac dyplomu.
Czy naprawde nie mozna pisac tresci zadan tak aby uczen nie mial
watpliwosci.
A moze to jest  tak jak kiedys bylo z mapami, ze nie wolno bylo wypuscic
poprawnych map. Byli specjalni ludzie ktorzy wprowadzali do nich bledy.
Moze sa osobnicy. o ktorych ja nie wiem, co maja obowiazek wprowadzac
niedomowienia do zadan z fizyki?
Pozdrawiam
J. Zajdel


  2 Zadanka...proszę o pomoc
Wg mnie problemem jest jeszcze fakt, ze fizycy, matematycy, ogolnie
naukowcy "scisli" nie sa doceniani. Moze bierze sie to stad, ze dla
wiekszosci ludzi po szkole, fizyka byla meczarnia, przez ktora trzeba
bylo przejsc - caly narod jest ciemny z nauk scislych podobnie jak
polowa uczacych... panuje moda na marketingi i inne takie duperele, po
ktorych ukonczeniu pracy nie ma, bo takie umiejetnosci nikomu dzis nie
sa potrzebne (tzn sa ale nie w takiej ilosci), natomiast specjalistow od
nauk sciaslych brakuje, co skutkuje ciemnota kolejnego pokolenia.
Spojrzmy jaki poziom nauczania informatyki jest w polskich szkolach...
smieszny...
Rozmawiajac z kolegami dowiedzialem sie ze wiekszosc z nich uczyla
swoich nauczycieli ew cierpiala z jakas zeschozowana baba, ktora
ukonczyla paromiesieczny kurs (tak sie sklada ze wiem co sie umie po
takim kursie i jakie sa wymagania zeby go opzytywnie ukonczyc... czytac:
nic nie trzeba umiec). Moza uslyszec o takich rarytaskach: podczas
omawiania tematu "wyszukiwanie informacji w internecie" uczen dostaje 1
za to ze wyszukiwal na wp.pl a nie w onecie.
Lacek

  SYSTEMY NA FOREX

| Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -http://www.gazeta.pl/usenet/
system upubliczniony w krótkim czase przestałby działać co do awarii to
jeszcze się nie zdażyła mam dobry UPS i stałe łącze nie miałem problemów z
netem pracę lubie szkoła duzo wolnego czasu a emeryturka się przyda jak bym
wtopił na awrii :-)) a ucze fizyki i informatyki.A system każdy zbudować musi
sam jak masz jakiś dobry biznes to weżmiesz mnie do spółki? chyba nie wiec nie
opowiadajcie głodnych kawałków o patriotyzmie i takich tam pozdrawiam

--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl



Nauczycielem to ty naganiaczu nie jesteś bo wiedziałbyś że pisze się

powyżej, a więc z gramatyki pała niestety :-(

Pozatym podpisujesz się teraz nickiem "morales" a parę topiców poniżej (topic
"systemy transakcyjne wbudowane w platformę") jako jegomość o nicku "kutno",
naganiasz leszczy na forex - niestety wpisałeś ten sam email czyli

inteligentnie jak na nauczyciela fizyki którym rzekomo jesteś.

a tutaj bredzisz o 1,5 rocznym okresie, więc jeżeli już zdecydowałeś się
kłamać to mam prośbę, ustal spójną wersję twoich wypocin.

Proponuję żebyś "dał sobie siana" z roztaczaniem wizji krociowych zysków
po zastosowaniu automatu inwestycyjnego bo oczywistym jest chyba dla każdego że
naganiasz na zlecenie bądź sam jesteś startującym w biznesie brokerem
forexowym - radzę też wysilić móżdżek trochę bardziej w celu zdobycia nowych

już chcesz robić za kilku inwestorów naraz.


  C&Q, a rachunki za prąd

 Cześć

Procesor Sempron64 3000+ jest droższy od 2600+ (ok. 60zł), ale ma C&Q. Jeśli
założymy że komp chodzi 8h dziennie, z czego 4h w grach (obciążenie
procesora 100%) i 4h poniżej 50% (czyli włącza się C&Q) - to po ilu
tygodniach/miesiącach pracy "zwróci" się te 60zł wydane na 3000+ ?



Jeżeli jesteś nauczycielem fizyki to właśnie wymyśliłeś fajne zadanie na
sprawdzian z mocy prądu :]


  Schemat listwy.

| znacie moze link do opisu jak zrobic listwe
| zasilajaca, ktora ma prad tylko jak komp jest wlaczony.
Bez obrazy . . . ale jezeli jeszcze nie wiesz jak, to sie za to nie bierz



Ludzie, moze jakies konstuktywne uwagi, glupi nie jestem i z
dobrego schematu cos zawsze zrobie (w koncu za rok bede mgr. inz,
co prawda informatyki, ale zawsze). ....jedynie sam nie potrafie czegos
takiego wymyslec bez schematu....

Zwalmy więc tą niemożność na 13ty dzień miesiąca oraz na fatalnego
nauczyciela
przedmiotu który wykładał fizykę lub prace ręczne. Pamiętam, że dzwonek
elektryczny
to robiłem na zajęciach w podstawówce. Zdaje mi się, że co to jest
przekaźnik to trochę później
sie dowiedziałem , ale to było grubo przed studiami. A na informatyce
powinni wspomnieć
że pierwsze układy logiczne to robili na przekaźnikach :)
Ale na pocieszenie powiem, że nie umiem liczyć na suwaku logarytmicznym.

Pozdrawiam
Feromon


  jak sprawdzic zywotnosc UPSa?

Jak mozna sprawdzic stan UPSa? Czy sie jeszcze nadaje do pracy, czy trzeba
akumulatory wymienic czy caly UPS?
Bo przy krotkim skoku napiecia nie trzyma juz...
Moze jest jakis sposob na to? Cos jak formowanie baterii w komorce?
Podladowac przez 24h... Tylko jak pozniej sprawdzic czy juz jest OK?
Odlaczyc od pradu, to wiem, ale moze jest jakis inny sposob?



Po 24h mozna sprawdzic dotykajac przewód na wyjsciu...  :-)
Tak sobie mysle, ze ten XP to jest glupi jeszcze przy poziomie pewnych grup
uzytkowników. Proponuje isc do szkoly i zjebac nauczyciela od fizyki, ze
debil nie nauczyl. Ciekawe co on na to, moze wytlumaczy, tylko czy autor
zrozumie?
Formatowanie jak w telefonie... a czy mozna to poprawnie zrobic przy uzycia
telefonu i zasilacza standardowego?  :-)
Wymien baterie. Akumulator najlepiej rozladowac malym pracem ok. 10-20W (w
zaleznosci od pojemnosci akumulatora) i ladowac bez obciazenia (zalezy
jeszcze od konstrukcji, ale z reguly tak).
A podladowac, to sie mozesz w kosciele, a tu nie da rady, bo UPS zalacza
ladowanie.  :-D

Ew. mozna sie jeszcze pomodlic...


  Praca domowa nielegalna?

Ale ty piszesz o tym jak powinno byc w idealnym swiecie, czy jak jest
w rzeczywistosci?



Pisze tak, jak powinno sie robic oraz jak robia kompetentni nauczyciele
(wbrew pozorom tacy sa, naprawde). Nie przecze, ze wielu nauczycieli nie
posiada stosownych kompetencji, a niektórzy w ogóle wykonuja swoja prace
nie majac o niej zielonego pojecia.

Poza tym uwazam, ze obecny model ksztalcenia nauczycieli jest mocno
absurdalny. Nauczyciel w podstawówce (co do liceum mozna by bylo sie
zastanowic) powinien przede wszystkim konczyc studia pedagogiczne
(najlepiej z tytulem magistra) a nastepnie isc na uzupelniajace,
licencjackie studia z danego przedmiotu. Bo potem biora sie takie
indywidua, które nie wiedza, ze ich praca polega na _nauczaniu_ a nie na
znajomosci akademickiej fizyki czy biologii.

Pozdrawiam


  Strach się bać, PIS chyba znowu wygra wybory

something quite wise. But (s)he wasn`t the one.

Tak. Jak np. profesor Maciej "mamut z kaczencami" Giertych.

Desant Brzydgosko-Gdanski, czyli Bierni, Mierni, ale Wierni, ciagieci
przez Kaczynskiego kolejno z urzedu miasta Bygdoszy do Gdanska, z
Gdanska do warszawskiego Ratusza, a stamtad do Kancelarii Prezydenta.

No, np. 10 lat pracy jako nauczyciel fizyki w podstawówce?

| zeby polityka przestala byc w koncu przechowalnia dla zyciowych nieudacznikow...

Zadne rozwiazania od strony podazy nic nie zmienia, póki nie
zlikwiduje sie popytu.
Na nieudaczników glosuja nieudacznicy.



...i to ich powinno sie odsiac, o nich glownie myslalem piszac
powyzsze warunki, przykladowe zreszta. Egzaminy na wyborce...  

Pozdrawiam,
Mordazy.


  biednych nauczycieli :)))

Bla, bla, bla. Caly czas slysze te same dyrdymaly. Na przygotowanie sie do
prowadzenia lekcji byl czas, jak sie taki nauczyciel uczyl.



Czyżby kolega wykonywał zawód nie wymagający jakiejkolwiek nauki poza
godzinami pracy? Wyobraź sobie, że jest to wpisane w zawód nauczyciela.

Ile razy mozna przygotowywac to samo? Co roku sa jakie nowe odkrycia w
biologii, fizyce, matematyce, ktore wchodza do programu nauczania?



Uważasz, że tylko nowe odkrycia są wystarczającym dla nauczyciela powodem do
nauki?

Moze wystarczyloby sobie zapisac, a pozniej korzystac?
Nauczyciele, ktorych znam tak robia, albo maja wszystko w glowie.



Kłamią, jak większość studentów przed egzaminami. "No co ty, parę godzin się
uczyłem. Dzisiaj w nocy"

Ram


  biednych nauczycieli :)))

Na pewno wiecej niz 18 godzin lekcyjnych tygodniowo, no ale to juz
duzo
osob tu pisalo a ty dalej swoje. Jak nie potrafisz tego pojac to twoj
problem.



Ale widzisz. Ktoś ustala plany lekcji. Ktoś myśli nad tym, ile uczeń 2
klasy liceum ogólnokształcące ma mieć leksji polskiego, ile matematyki,
ile fizyki itd. Ktoś myśli, czego ma się uczyć, ile ma robić zadań na
lekcji, ile w klasie, ile ma pisać w miesiący klasówek i jakich.
Wszystko to robi się w oparciu o podstawy wiedzy o funkcjonowaniu umysłu
młodego człowieka. Potem ktoś układa kryteria oceniania tego
wszystkiego. Zważywszy na to, że mamy trzy stopnie nauczania
podstawowego i średniego, z czego to drugie ma wiele specjalizacji, cała
sprawa jest bardzo, ale to bardzo skomplikowana.

I jak na tle tego wszystkiego wypada fakt, że ta sama instytucja, która
pieczołowicie układa plan tygodnia uczniów nie jest w stanie ustalić,
jak wygląda tydzień pracy nauczyciela? Jasne, nauczyciel musi

Ale, do kroćset, uczeń też musi przygotować się na zajęcia i odrobić
zadania. I jakimś cudem daje się to uwzględnić.

Przy próbie analizy, co widać na tym przykładzie, dyskusja staje się
bezprzedmiotowa, bo całość rozpływa się w powietrzu. "Każdy wie, że
nauczyciel pracuje więcej, niż ma w umowie", ale o ile więcej, to już
się tego nie da powiedzieć. Normalni ludzie podają do sądu pracowników
nie płacących za nadgodziny albo domagają się przejrzystych umów o
pracę. Czy nie można tego (zwłaszcza tego drugiego) zrobić w edukacji?

Pozdrawiam


  14-latka zabiła się, bo koledzy sfilmowali ją nagą

Otóż to jest właśnie sedno problemu: w ten sposób gwarantujemy, że wielu ludzi
"z powołaniem" czy z predyspozycjami do zawodu nauczyciela, z przyczyn
ekonomicznych zawód ten porzuci.



Ja zas uwazam, ze nie porzuci.
I to rowniez z przyczyn ekonomicznych.
Nie wszystkich interesuje zarabianie 5000 zl/miesiecznie w stresujacych
warunkach, pracy przez 12h/dobe, w kazda sobote i czesc niedziel, gdzie kazdy
urlop jest widziany jak wygranie w totolotka. Tak niestety wyglada praca
wiekszosci ludzi bardzo dobrze zarabiajacych.
Czesc osob, za sensowne ekonomicznie uwaza prace za 2000 zl/miesiac przy etacie
nauczycielskim (18h/tydzien) + troche godzin nadliczbowych. Gdzie praca jest
wlasciwie gwarantowana na cale zycie, masz 2 miesiace urlopu w tzw. prime time
(sprobuj dostac wolne w lato np. w budownictwie) i do tego 1 miesiac urlopu w
troche gorszym czasie.
A gdy dociagniesz do 50 pojdziesz sobie na emeryturke, podczas gdy zapieprzajacy
za te 5000zl/miesiac beda wlasnie zwalniani (bo za starzy) albo sie opamietaja
po pierwszym zawale.

Wbrew rozpowszechnionej opinii o "łatwości" zawodu nauczyciela, i o jakoby
krótkich godzinach pracy, długich wakacjach i feriach, wcale ludzie nie pchają
się do tej pracy drzwiami i oknami.



Bzdura. Sprobuj znalezc prace jako chemik, fizyk czy np. matematyk.

A to dość ważny zawód.



A jaki zawod nie jest dosc wazny ?

Pozdrawiam
PaPi


  bezrobocie - dlaczego my???

| No wlasnie. Skoro Cie szczury gonia, to zejdz im z drogi... niektore
| stanowiska wymagaja wiedzy, doswiadczenia, jakis umiejetnosci - a tego nie
| ma jakis mis z licencjatem Wyzszej Europejskiej Szkoly Finansow,
| Ubezpieczen, Marketingu, Zarzadzania, Plucia i w Locie Lapania, czy jak
| sie tam one nazywaja...

i ciekawe co wtedy robic? W Polsce nie mozna sie rozwijac w kiedruku nauk
jak : fizyka ,biologia ,chemia ,mozesz byc nauczycielem ,ale nie wiem czy to
taka radosc zarabiac takie male pieniądze .



znam doktora fizyki, ktory zarabia kilkunastokrotnie wiecej ode mnie. Znam
kilku chemikow, ktorzy pracuja w branzy i zarabiaja, ze hej. Znam kilku
biologow, w tym jedna biolozke mordujaca chomiki, ktorzy na prace nie
narzekaja.

Czyli sie da. Moze Ty nie potrafisz? Moze sie nie starasz? Moze Ci sie nie
chce? Zeby dostac dobra robote, trzeba byc w swojej dziedzinie DOBRYM, jak
nie najlepszym.


  protest nauczycieli

Zapytaj kogokolwiek z V LO o pania Wojciechowska od fizyki. To jest
wlasnie wzorcowy nauczyciel.
Wprowadzlaa  konsultacje jak na studiach. zawsze mozna bylo do niej
pojsc i nie odmawiala pomocy w nauczeniu fizyki.



potwierdzam, jako jedyna w tej szkole miała tytuł dr, ileś tam prac z
zakresu optyki i wiedziała po co jest nauczycielem, niestety z tego co
usłyszałem pracuje juz w Kuratorium, a nie z uczniami.
Ona pierwsza mi powiedziała że jak się nie wezmę do roboty z fizy to będę
miał ciężko na PG. Miała rację, 1.5 roku fizy zaliczyłem po cięzkich bojach
:)).

TSS


  protest nauczycieli

| Zapytaj kogokolwiek z V LO o pania Wojciechowska od fizyki. To jest
| wlasnie wzorcowy nauczyciel.
| Wprowadzlaa  konsultacje jak na studiach. zawsze mozna bylo do niej
| pojsc i nie odmawiala pomocy w nauczeniu fizyki.

potwierdzam, jako jedyna w tej szkole miała tytuł dr, ileś tam prac z
zakresu optyki i wiedziała po co jest nauczycielem, niestety z tego co
usłyszałem pracuje juz w Kuratorium, a nie z uczniami.
Ona pierwsza mi powiedziała że jak się nie wezmę do roboty z fizy to będę
miał ciężko na PG. Miała rację, 1.5 roku fizy zaliczyłem po cięzkich bojach
:)).

TSS



Na Ug na fizyce to mialem niezle kiedy psorowie (jaj dawni koledzy z UG
czy roznychinstytutow) dowiadywali sie, ze jestem "po Wojciechowskiej)
:)

gorzej ze wtedy wiecej wymagali czasami :)

Ale fakt faktem, ze na 1 roku bylo latwo po fizyce z nia :)


  2 sieci LAN zabezpieczenie

oj a jak się zaloguje do twojego systemu? do czego do jekiej usługi,
jeżeli
wykorzysta np co to oferuje dzira w RPC (blaster) to powiem 'dupa' a nie
admin z ciebie



Dupa to ważna część człowieka :-) Łatki wszystkie są itd. itp. nie ma szans.

- sory za kolokwializm ale taka jest żeczywistość.



                                                         ^^^^^^^^^^
Nauczyciel z błędami :-)

plus wprowadzenie restrykcji do ilości logowań dla
usera (np. po 5 próbie logowania blokada konta)



Restrykcje są, inspekcja też według zaleceń pewnych osób i microsoft.
Dokładnie takie :-)

ISA to kombajn, potrafi naprawdę wiele - wymóg wiedza na temat



konfiguracji

Właśnie. Już wcześniej pisałem czy nie macie jakiś książek w PDF lub DOC lub
jakiś konkretnych linków z podstawową konfiguracją. Zawsze coś się ustawi,
ale po co kombinować jak lepiej wcześniej poczytać. Strasznie mało
jakichkolwiek materiałów udało mi się odszukać w internecie.

GFI Languard, albo jakiś skaner z CLI i wszystko o twoim kompie wiadomo,
to że się ktoś dobije to tylko kwestia czasu



To oczywiste, dlatego postanowiłem wzmocnić złożoność haseł użytkowników i
ewentualnie logowań w podanym czasie np. według godzin pracy :-)

a ja się postaram wyjaśnić wszystko, oczywiście jak na nauczyciela
przysało



Niecierpie FIZYKI :-)

Maciek


  2 sieci LAN zabezpieczenie

| oj a jak się zaloguje do twojego systemu? do czego do jekiej usługi,
| jeżeli wykorzysta np co to oferuje dzira w RPC (blaster) to powiem
| 'dupa' a nie admin z ciebie

Dupa to ważna część człowieka :-) Łatki wszystkie są itd. itp. nie ma
szans.



i bardzo dobrze :0

| - sory za kolokwializm ale taka jest żeczywistość.
                                                         ^^^^^^^^^^
Nauczyciel z błędami :-)



sory nie wcisnąłem f7

| plus wprowadzenie restrykcji do ilości logowań dla
| usera (np. po 5 próbie logowania blokada konta)

Restrykcje są, inspekcja też według zaleceń pewnych osób i microsoft.
Dokładnie takie :-)

| ISA to kombajn, potrafi naprawdę wiele - wymóg wiedza na temat
| konfiguracji

Właśnie. Już wcześniej pisałem czy nie macie jakiś książek w PDF lub
DOC lub jakiś konkretnych linków z podstawową konfiguracją. Zawsze
coś się ustawi, ale po co kombinować jak lepiej wcześniej poczytać.
Strasznie mało jakichkolwiek materiałów udało mi się odszukać w
internecie.



literatura fachowa -www.it-faq.pl, gazeta ITFAQ, były o tym artykuły

| GFI Languard, albo jakiś skaner z CLI i wszystko o twoim kompie
| wiadomo, to że się ktoś dobije to tylko kwestia czasu

To oczywiste, dlatego postanowiłem wzmocnić złożoność haseł
użytkowników i ewentualnie logowań w podanym czasie np. według godzin
pracy :-)



i bardzo dobrze, a zwiększyłeś wielkość logów i jak się zachowują logi w
wypadku przepełnienia?

| a ja się postaram wyjaśnić wszystko, oczywiście jak na nauczyciela
| przysało

Niecierpie FIZYKI :-)



ja też, ale mam teraz taką prace


  Humor z dzienniczkow szkolnych
Uwagi z dziennikczkow:

   *  Kopnal kolege i mowi, ze go boli glowa
   *  Pluje pod nogi nauczyciela. Upomniany twierdzi bezczelnie, ze bada
sile
      grawitacji
   *  Naraza kolegow na smierc rzucajac kredka po klasie
   *  Przywiazal kolezanke do krzesla i zada okupu
   *  Nie nosi kredek i to ciagle
   *  Butelka z piciem bije Tomka w brzuch.
   *  Podczas przerwy przed praca-technika kopal Marka Nowickiego.
   *  Upominany - niegrzecznie odpowiada nauczycielowi.
   *  Bawi sie zegarkiem na lekcji j.rosyjskiego.
   *  Przeszkadza w prowadzeniu j.rosyjskiego. Zabiera zeszyt koledze i
      przestawia na inna lawke.
   *  Wlal wode do kontaktu w pracowni fizycznej na lekcji plastyki.
   *  Demonstruje na fizyce zabawki.
   *  Bije sie z Pomiernym na biologii, przewraca lawki.
   *  Rzuca kreda, rozmawia, nie interesuje sie lekcja biologii.
   *  Podarl firanke w sali 46.
   *  Na j.angielskim je ciastka, nie reaguje na polecenia nauczyciela.
   *  Gra w karty na j.angielskim.
   *  Zabral z ubikacji przetykacz do WC i robil steple na scianie
   *  Przemek bawi sie na lekcji wszystkim, nawet chorym palcem
   *  Wklada kapiszony do kontaktu czym doprowadzil nauczycielke na
pogotowie
   *  Michal zachowywal sie nieodpowiednio po lekcjach. Obrzucal sniegiem
      dziewczeta i wrzucal snieg do szatni.
   *  Na uwagi nauczyciela w ogole nie reaguje.
   *  Ogolne zachowanie syna budzi zastrzezenia.
   *  Uczen przeszkadzal pani w lekcji, m.in. lezal na podlodze, robil
      zamieszanie
   *  Syn lata z golym brzuchem po blocie


  i po technikum... (wrazenia)
No cóz ?  Jakby to podsumowac ?
Widzisz! Elektronika jest ta dziedzina, której nie da sie nauczyc w szkole.
Szkola moze tylko wytyczyc ci tematy i kierunki, które musisz poznac jako
elektronik, ale uczyc sie trzeba samemu. Zeby miec zapal i sile do
samoksztalcenia w elektronice trzeba polknac "bakcyla", poniewaz jest to tak
obszerny i szeroki temat. Wydaje mi sie, ze elektronika jest trudniejsza od
medycyny, poniewaz w medycynie stosuje sie waskie specjalizacje. W
elektonice zas coraz czesciej musisz znac zarówno technike analogowa,
cyfrowa, informatyke (programowanie mikrokontrolerów oraz znajomosc i
umiejetnosc wykorzystania oprogramowania komputerów), podstawy automatyki,
mechanike precyzyjna oraz szereg dziedzin techniki i nauk scislych, z
których powinno sie wymienic matematyke i fizyke.
Tak wiec jezeli ktos nie ma zamilowania i samozaparcia do elektroniki to i
cala grupa nauczycieli - doktorów czy profesorów nie wcisnie mu tej wiedzy
do glowy. I bynajmniej nie chodzi mi o to, ze ktos jest "ograniczony", ale
trzeba miec "korbe" i byc zachlannym na ta wiedze, aby jej szukac i
wchlaniac przy kazdej sposobnosci. Az smiech mnie dzisiaj bierze, jak sobie
przypomne, ze chodzilem na wagary do bibiloteki, aby móc poczytac ksiazki
elektroniczne, których nie chciano wypozyczac do domu, poniewaz byly
pojedynczymi egzemplarzami - "rarytasami" :) W dzisiejszych czasach jest
doprawdy duzo latwiej za sprawa internetu. O ksiazki tez duzo latwiej, a
przede wszystkim o kontakty z ludzmi z branzy - chocby na grupach
dyskusyjnych.
Tak, wiec zastanów sie, czy aby Ciebie to "kreci". Bo jezeli nie, to szkoda
czasu i zapalu, zwlaszcza, ze jest to dziedzina w dzisiejszych czasach
malooplacalna. Lepiej pohandlowac starymi samochodami czy towarem z Chin,
niz sleczec nad elektronika i miec z tego nieadekwatnie niskie dochody w
stosunku do ilosci wlozonej pracy, wiedzy i czasu.
Dlaczego to wszystko pisze ?
Otóz dlatego, ze wszyscy znani mi dobrzy elektronicy, kiedy konczyli srednia
szkole, potrafili juz nie tylko montowac uklady w/g schematu, ale nawet je
projektowac samemu. Mozna ich policzyc na palcach jednej reki. Reszta ludzi,
którzy sie uczyli elektroniki to osoby, które nigdy nie podjely i nie
planuja podjecia kiedykolwiek pracy w tym zawodzie. Obecnie takze niewiele
pamietaja z tej dziedziny. Dla przykladu ci co "odeszli" :) sa teraz
lekarzami, weterynarzami, typowymi "gryzipiórkami" (pracownicy
administracyjni i biurowi) lub pracuja na stanowiskach robotniczych takich
jak: motorniczy, mechanik samochodowy, sprzedawca, kucharz, kierowca oraz
inne.

  Marcinkiewicz: Potrzebuję niezależności i samodzielności...

| A co ma robić, skoro nic nie potrafi?

Skoro nauczyciel fizyki w gimnazjum, to może niech pokieruje tą nową
elektrownią atomową.



Raczej niech poszuka pracy zgodnej z kwalifikacjami czyli fizycznej.


  Czy wiecie...

Delikatnie i uprzejmie, acz twardo wyraziłabym swoje obiekcje co do treści
książeczki. Wiesz: "może to niedopatrzenie, na pewno nie pana zła wola,
może
pan nie zwrócił uwagi na ten szczegół, ale...". Z takim nauczycielem trzeba
jak ze śmierdzącym jajem, ale jednak jajem :-))



---Właśnie tak zamierzam. I tak zrobię. Chciałam się upewnić.
Poza tym - już jakąś dziurę w płocie zrobiłam. Bo na zebraniu rodziców wprost
zaatakowałam podręczniki fizyki i chemii. Właśnie: podręczniki! I wtedy się
okazało, że niektórzy rodzice mają podobne dylematy. Tylko po cichu szukali
innego wyjścia. W ten sposób dowiedziałam się, że istnieją wydawnictwa, do
których oni dotarli wcześniej. I ja też dokonałam odpowiednich zakupów. Tylko
czy na tym polega kształcenie pociech? ( nota bene: te dodatkowe wydawnictwa
też nie są rewelacyjne, korzyść bardziej polega na tym, że rodzicom ułatwia
to dublowanie zajęć w szkole - czy na tym polega edukacja szkolna???)
Z tą historią sprawa jednak jest trochę bardziej skomplikowana. Atakowanie
podręcznika post factum jest też pewnie atakowaniem nauczyciela!
w atakowaniu np. fizyki byłam wbrew pozorom w lepszej sytuacji. Dokładniej:
chodziło o wzór na pracę i równowazność energii i pracy. Jakoś mi się udało
wybrnąć z niezręcznej sytuacji, bo rozmawiałam z wychowawczynią syna, któa
jest polonistką. Nieścisłości  w podręczniku zaznaczyłam, ale od razu
posrednio sugerowałam, że konflikt wynika być może z niejednolitej skali miar
i wag, a przecież wchodzimy do Unii, itd.
Przyznaję, zachowałam się jak koniunkturalistka. Nie jestem nią i syna tego
nie uczę. Ale dla jego dobra(?), uciekłam się do kłamstwa.
A chodziło  w konmkretnym przypadku o to, że pracę oznaczono wzorem W=Fr, a
zaraz potem W=Fs. Pan od fizyki prostuje takie wpadki i na lekcjach nawet nie
korzysta z podręcznika. Ale jak w takim razie dziatwa ma powtarzać materiał?
Jak ma się uczyć przedmiotu, ewentualnie powtarzać przed sprawdzianem lub
egzaminem?
To nie tyle sprawa symbolu "przesunięcia" w wypadku podanego wzoru. Może być
to "s", gdy jest to jakiekolwiek przesunięcie i może być przedstawiane
umownie. Może być "r", gdy jest to wektor wodzący, mający określone wartości
x1,y1,z1 i x2,y2,z2 w w określonym układzie współrzędnych.
Jak młody człowiek, który dopiero zaczyna uczyć się fizyki, ma odróżnić jedno
od drugiego, gdy dopiero pierwsze poznaje?
Czy mamy dublować zajęcia szkolne, żeby dziecko zyskało rzetelną wiedzę?
Przecież to absurd do potęgi absurdalnej!
Pozdrawiam, oczywiście :)


  Ubezpieczenie po studiach

Wyglada wiec na to, ze jedynym plusem dla mnie w tym momencie jest
zarejestrowanie sie w UP --ubezpieczenie, a jesli chodzi o oferty pracy,
to sam nie wiem. Skonczylem (ale jeszcze nie obronilem) taki egzotyczny
kierunek/specjalnosc jak: Fizyka Techniczna/Fizyka Medyczna i Dozymetria na
Wydziale Fizyki i Techniki Jadrowej AGH -- choc wydawac by sie moglo, ze
studia ciekawe choc trudne to z ofert pracy dla nas jest tylko jedna w
W-wie i to wg. mnie malo powiazana. Nie ma dla nas po prostu (jeszcze?)
miejsc pracy. Owszem, mozna zostac na uczelni za 500 zl./mies...



Zalezy gdzie sie zalapiesz. W dobrym [bogatym w granty] zespole
zarobisz wielokrotnie wiecej.

Czy w UP moga byc oferty dla mnie po takich studiach?



A co myslisz - ze malo nauczycieli fizyki w szkolach brakuje,
malo rentgenow po szpitalach jest zainstalowane?
Ofert pracy po 800 zl/m nie braknie :-)

Slyszalem, ze po
odrzuceniu kilku (nie wiem diokladnie ilu) ofert traci sie nie tyle
zasilek, co skreslaja z listy zarejestrowanych bezrobotnych (hic!). Czy to
prawda? Bo na przyklad -- ja odrzuce kazda oferte z mojej branzy fiz/med
jesli okaze sie ona np. 'przedstawicielstwem handlowym' czyli np. sprzedaz
sprzetu medycznego... Chce szukac pracy bardziej w dziedzinie komputerow,
komputerow w medycynie, statystyki w medycynie, zastosowan komp. itd. Nie
po to studiowalem te wszystkie dziwne rzeczy, zeby teraz brac 'co wpadnie'...



To szukaj pracy sam i nie ogladaj sie na zasilek. Czy Ty myslisz ze
ktos bedzie Ci wyplacal zasilek przez 20 lat, bo nie ma pracy ktora by
Cie satysfakcjonowala ? UP jest dla tych co szukaja jakiejkolwiek
pracy ["juz pol roku bez pracy a dzieci chca jesc"] choc ostatnio
glownie dla tych co maja nieoficjalna prace, wiec darmowym
ubezpieczeniem i niewielkim dodatkiem do dochodow nie pogardza :-)

A podejrzewam ze musisz sie zdecydowac - czy chcesz sie bawic w to co

ministerstwie - na niskim stolku, za podobne pieniadze, bo innym takie
uslugi niepotrzebne, czy zostac przedstawiciel handlowym i zarabiac
proporcjonalnie do wymiernych efektow wlasnej pracy, czy lokowac sie w
serwisie firmy sprzedajacej sprzet elektromedyczny. Albo robic
cokolwiek innego - pracy dla ludzi znajacych sie na komputerach nie
brakuje, tylko ze to nie bedzie statystyka medyczna.

A moze przesadzam - przespaceruj sie po centralach ubezpieczycieli,
ktos przeciez musi tam oceniac ryzyko ubezpieczen na zycie [i od
chorob]. Za pare miesiecy podobna wycieczka do Kasy Chorych.

Ale dobrze platne stanowiska to sie oglasza w Gazecie, albo robi
rekrutacje tanich absolwentow jeszcze przed dyplomem, a nie w UP.

J.


  SUPER KOSA

Chyba nie masz pojecia co to spam, jesli to nazwywasz tak,



Wzruszające. Ponieważ podważasz moją wiedzę, to będę posiłkował się
encyklopedią http://wiem.onet.pl :

"spam (ang.) wiadomość nie na temat, przesyłana do listy dyskusyjnej, oraz
ta sama informacja przesyłana przez Internet do różnych osób, gł. w celach
reklamowych."

a ze pisze
bledy to nie moja wina bom dyslektyk, ale nie zamierzam sie przed Toba
tlumaczyc



Nie dość, że piszesz _z_ błędami ortograficznymi to jeszcze z gramatycznymi.

Choć może ta dysleksja to tłumaczy (znowu z wiem.onet.pl :

"Dysleksja, zaburzenia w umiejętności czytania na skutek zmian w ośrodkowym
układzie nerwowym. Jest to łagodna postać aleksji, zwana również aleksją
wzrokową.

Chory ma trudność w zrozumieniu prostych zwrotów czy zdań pisanych (w
postaci lżejszej - tylko długich, złożonych zdań). [...]"

Natomiast błędów ortograficznych nie tłumaczy w żaden sposób. Wysyłasz posty
z OE, masz w tym programie dość dobry słownik, który wychwytuje literówki i
błędy.
Bogiem a Prawdą to nie mam do Ciebie pretensji. To że masz czelność oburzać
się, jak ktoś zwraca Ci uwagę, że "skóra" zwykło się pisać przez "ó", a nie
"u" to wina szkoły (zapewne podstawowej), która wystawia jak leci te
demoralizujące zaświadczenia i zmusza do ich respektowania. Znam ten
mechanizm i rozumiem, że nie zdajesz sobie sprawy z tego, iż się ośmieszasz
w ten sposób.
Mam nadzieję, że trafisz na mądrego nauczyciela, który Ci udowodni, że jeden
błąd ortograficzny może zdyskwalifikować dużą pracę i to wcale nie
wypracowanie, a na przykład sprawozdanie z fizyki.


  staropolszczyzna w nowej wersji?

Behalf Of Mirnal Sent: Friday, July 27, 2001 10:35 PM

| Niestety, poloniści powinni ruszać
| głowami - łączyć napływowe słowa (zwł. ang.) z poczuciem dumy narodowej,

Takiej koncepcji zadań polonisty dawno nie lansowano. A z czym ma taki
matematyk, lub inny_taki_od_nauk_ścisłych łączyć poczucie dumy narodowej?
Z
międzynarodowymi oznaczeniami?
Łowisz zaciekle rozmaite bzdurstwa (np. z tym poziomem wody na Wiśle
świetnie trafione), ale poczytaj też swoje teksty przed wysłaniem, zamiast
popadać w nadprodukcję.
Może gdybyś "ruszył głową", to byś zauważył, że poloniści nie są
importerami
słów napływowych, ani autorami nowych słów?
A co do poczucia dumy z tego, czy owego, to sprawa prywatna. Raczej nie
stanowi przedmiotu naszych dyskusji.



Gdyby był to tytuł pracy maturalnej, nie schodziłabyś ze swoim poziomem do
dna wyschniętej Wisły...
To, że trudno sobie wyobrazić chemika-patriotę obecnie, to jedno, a drugie,
że taki polonista czy historyk może jednak realizować swój pozaobowiązkowy
program. Nie przypominam sobie, aby fizyk w liceum odwoływał się do
patriotyzmu, ale nauczyciele z obu wymienionych dziedzin i owszem... To, że
ktoś z racji swego zawodu nie może lub nie jest zainteresowany tematem
"patriotyzm" niech nie przesądza, że inni nie mogą się realizować w tej
sferze, jeśli czują taka potrzebę. Ze Ślimaka, Skargi  i Rejtana można się
śmiać. Śmiej się zatem. W tej chwili patriotyzm jest już tylko pustym
słowem...
Kiedyś byli tacy chemicy, jak Śniadeccy. Czy wiesz, co zrobili dla naszego
kraju, niezupełnie w nauce zwanej chemią?
Ruszanie moją głową to także moja prywatna sprawa...
Nie za bardzo rozumiem (pytanie, czy teza?) -
Może gdybyś "ruszył głową", to byś zauważył, że poloniści nie są importerami
słów napływowych, ani autorami nowych słów?
Bez tego ? powiedziałbym tak - poloniści są jak celnicy: mają kontrolować
napływ obcych słów i strumień ten odpowiednio modyfikować . Nie wiem, jaki
duży jest budżet RJP (kilkanaście znanych nazwisk o niezłych pensjach), ale
widać, że za te pieniądze śpią...
Cóż takiego wymyślili w ostatnich latach, z czego mogliby być dumni? A
pomniejszi poloniści trzymają się wytycznych i nic od siebie nie proponują.
Wyżej szefa nie podskoczą. Jak większość...

Mirnal


  Polibuda - MEiL czy UW - FIZYKA ???????
(...)

a dobrze by bylo zdecydowac na jakiej
najlatwiej sie utrzymac i ktory , z kierunków rokuje jaks ciekawa prace w
zawodzie.



Wybierz MEiL.

Fizyka na UW to przechowalnia - najpierw moi znajomi chowali sie tam przed
wojskiem, a potem dostawali sie, bo nie mieli gdzie mieszkac, majac juz
tyltul naukowy, albo doswiadzenie z innej uczelni (np. ex FTiMS PW) mieli
szanse nawet na stypendium. Zastanow sie, jak bedzie Ci sie studiowalo w
towarzystwie, ktore w wiekszosci leje na to, i znika po pierwszym roku, nie
twierdze, ze beda bezposrednio preszkadzac w Twoich studiach, ale na pewno
Ci nie pomoga, czym nie musisz sie przejmowac, jezeli jestes zaprzysieglym
fascynatem fizyki i nie pociagaja cie marne uciechy :-).

Swoja droga, wszyscy wiedza jak sie sprawy maja, ale...

Na MEiLu chyba znajdziesz wiecej ludzi, ktorzy poszli tam z marzen.

Co do pracy; zycze wszystkiego dobrego polskiej fizyce, na pewno, jezeli
bedziesz dobry czekaja Cie stypendia np. w CERN. W kazdym badz razie po
MEiLu tez mozna byc nauczycielem fizyki :-P, mozesz tez konstruowac
samoloty (jakas firma z Bielskobialej robila Iskre 2, ale chyba juz
zbankrutowala), ale chyba rynek lotniczy sie konsoliduje, mozesz
projektowac jachty (chociaz 1-2 konstruktorow na taki kraj wystarcza).

Skracajac - moim zdaniem MEiL bedzie ciezszy, ale da Ci wiecej mozliwosci.
Jeszcze drobna uwaga - wedlug mnie na politechnice uczyli doprowadzac
rzeczy do konca (twierdze tylko na podstawie obserwacji prowadzacych z uw i
pw, probka mala wiec wnioski moga byc chybione), co moze sie okazac zgubne,
gdy bedziesz chcial po studiach przelozyc wiedze na pieniadze, dalej po
politechnice pracuje sie ciezej, a satysfakcji nie starcza na dlugo, za to,
gdy po fizyce zostaniesz przy pomocy urzedu pracy nauczycielem w
postawowce...

Po fizyca masz szanse na prace w szeroko pojetej nauce, po meilu rowniez,
ale takze latwiej Ci bedzie zaczac pracowac w przemysle (a teraz usiadz i
wyobraz sobie miejscowa nauke i przemysl za piec lat).

        a


  Dlaczego nie ma nowego Einsteina? [crosspost]

Bieda, panie, bieda. I wyzysk, panie. Och, jacy biedni ci Polacy...
Nie to, co Sudan, Czad albo Bangladesz.



To ma być polityka sukcesu w pana wydaniu? Czytałem na pl.soc.polityka, że
wielki sukces gospodarczy rząd RP zawdzięcza temu, że Polacy w większości
nie umieją dobrze liczyć.

Polacy są bardzo biedni. Obecnie chyba najbiedniejszy naród Zjednoczonej
Europy, a kiedyś w 1980 roku naród, który zapoczątkował przemiany
demokratyczne. Przy zachodnioeuropejskich cenach nauczyciele w szkołach i ci
akademiccy na uczelniach zarabiają 8 do 10 razy mniej niż wykonujący tą samą
pracę na zachodzie. Niektórzy emeryci mają w Polsce 200 EUR/miesiąc
emerytury. Za komputer, samochód, lodówkę, pralkę ... muszą płacić tyle samo
co na zachodzie płacą dostający 10 razy wyższe emerytury, czasami więcej. A
wie pan ile mają emerytury byli SBeki, którzy bili, katowali, mordowali i
prześladowali Polaków, w tym także nauczycieli? Z tego co słyszałem od 500
EUR na miesiąc na rękę wzwyż.

Polska jest krajem Unii Europejskiej, więc chyba najwyższy czas zacząć
patrzeć na zachód Europy a nie na Bangladesz, Sudan czy Czad, gdzie fizyka
jest pewnie na jeszcze niższym i bardziej bezużytecznym w praktyce,
zabetonowanym przez dogmatyków poziomie niż w Polsce.

W Afryce zapewne jeszcze głębiej wierzą w niemożność przekroczenia prędkości
światła niż w Polsce a konsekwencją jest to, że nie było jeszcze nagrody
Nobla dla fizyka wykształconego w Sudanie, Bangladeszu, Czadzie czy w
Polsce...

Smutne to, ale pańskie wykpiwanie poważnego problemu w ten sposób jest co
najmniej nietaktowne.


  Przypomnienie o masie (do Macka i McKey'a)

Kilka uwag:

| E = m*c^2

| symbol m oznacza masę ciała, czyli tzw. masę spoczynkową. Nie stosował
zera
| jako indeksu przy symbolu m, gdyż nie było takiej potrzeby (istnieje tylko
| jedna masa).

Więc ten słynny wzór nie jest wzorem na całkowita energię, a tylko na
spoczynkową!



Tak wlasnie, jesli w domysle za m wstawisz 'mase spoczynkowa ciala'.
Ale niektorzy chcieli przedobrzyc i dla poruszajacej sie masy, wstawiali tam
ten czynnik transformujacy (formalnie poprawnie) gamma=1/SQRT(1-v^2/c^2) i
wychodzilo bardzo pieknie, ze patrzac na zjawisko z PERSPEKTYWY fizyki
Newtona, to obserwator odnotuje WZROST MASY. Tak zapisano, przyschlo,
powielilo sie i ... produkuje sie na wpol szrlatanow na studiach ;-)

Kto by się spodziewał. Nie tego uczyli mnie w szkole. Nie tego uczyli na
studiach
moich nauczycieli i autorów moich podręczników. Czy kiedyś ten wzór dotyczył
czegoś innego?



Na studiach chyba uczyli (mnie np. uczyli), ale kto wtedy sluchal ;-)

Masa relatywistyczna jest zatem ekstrapolacją wzoru E=mc2 na energię
całkowitą.
Ktoś nie zorientował się, że Einstein miał na myśli tylko energię
spoczynkową :-(




nadal malo kto rozumie ;)

To jest także to coś, co kiedyś określano "masą bezwładnościową" (nie piszę
"masa bezwładnościowa" tylko "to coś") - stosunek F/a. No właśnie, co
 z przyspieszeniem? który wzór jest nieaktualny - na pracę - F*s czy
na przyśpieszenie - F/m, czyli F/m0? Pewnie ten drugi, ale kto to



Wszystkie te powyzsze implikacje zakladaja, ze grawitacja rozchodzi sie
nieskonczenie szybko (model Newtona), a HEREZJA jest wstawianie masy
realtywistycznej czy jakiejs tam stransformowanej relatywistycznie do wzorow
Newtona. To rodzi szrlatanow wrecz na peczki i trudno sie polapac dlaczego !

Warto też specjalnie odnotować fakt, że obaj profesorowie przyznali,

mieszającą w umysłach nieprawdę w omawianej kwestii.



Po prostu naduzywa sie modelu relatywistycznego wzrostu masy nie definjujac
pojecia masy i nie zwracajac uwagi, ze masa u Newtona to co innego niz masa u
Einsteina, choc ich pojecia masy spoczynkowej dla predkosci
nierelatywistycznych sa tozsame.

(STS)


  Jak się przygotować?

W tym roku szkolnym zamierzam zdawać na PW (wydział Elektryczny) i muszę
się
przygotować do egzaminu wstępnego. Nakupiłem zbiorów zadań z matematyki i
fizyki, będę się uczył codziennie tylko, czy to wystarczy? Dodatkowo chcę
się wybrać na kurs przygotowawczy.



Ale jesteś ambitny. Moim zdaniem, jak sumiennie podejdziesz do tych zbiorków
(sam zrobisz je w całości, co przy twoim planie będzie dość łatwe i mało
wyczerpujące), to nawet dodatkowe kursy może nie będą potrzebne. Ja sam się
przygotowałem do egz w niecały miech. Wprawdzie uczyłem się tylko fizy, ale
zawsze.

Swoją drogą program nauczania w klasie ogólnej jest tak okrojony,
że przy średnim (czyt. niskim) nakładzie pracy dostałem 5 z matmy, 4 z
fakultetu i 5 z fizyki na koniec roku a w klasach mat-fiz kolega o
podobnym
poziomie kurczowo trzyma się trójeczek.



Oceny nie są zawsze adekwatne do umiejętności. Są czasami osoby, które
kiepsko piszą klasówki itp. a ich wiedza jest nawet dobra. Zresztą co
nauczyciel to inna skala i program nauczania

jeszcze jedno: Jakie są doświadczenia osób które zdawały już ten egzamin?
Jest się czego bać?



Według mnie nie bardzo. Matma była dość łatwa (przynajmniej dla mnie 99),
ale fiza troche mnie przybiła i tylko 35 (profil mat-fiz, a nauczycielka
przeczytała nam tylko podręcznik, dosłownie stawała i czytała. Tragedia,
szczególnie dla osób, które zdawały fize na studia, bo wszystko trzeba było
samemu przerobić)

pozdrawiam
Tomasz Dzioch



pozdrawiam
Rymaś


  Kupię książke Analiza matematyczna tom 1 - Krysicki Włodawski...

| No wlasnie, wszystkiemu nauczyciele winni bo pozwalali sciagac...

| Hmm... slyszalem (moze to tylko plotka), ze w niektorych krajach to jest
| karalne. Czy to prawda?

W jakim sensie:
a) Karze sie nauczyciela za to, ze pozwala sciagac?
b) Karze sie ucznia za sciaganie?
c) Karze sie ucznia za narzekanie, ze nauczyciel dawal sciagac?

W Amaryce podejscie bywa rozne. Na przyklad w Princeton studenci
podpisuja zobowiazanie, ze nie beda sciagac, profesor daje im tekst
egzaminu i wychodzi z sali. Na niektorych uniwersytetach, jesli student
sciagal, ale udowodni, ze profesor nie powiedzial wprost, ze nie wolno
sciagac, to student jest bezkarny. Zawsze tez kazda ze stron moze pozwac
druga do sadu (co jest ulubiona rozrywka w tym kraju).



He, he... Wiem cos na ten temat :)

Sciaganie na uczelnaich amerykanskich jest Zajeciem Numer Jeden. To ze
profesor wychodzi z sali w czasie egzaminu w bajki nalezy wlozyc. Pytalem
ludzi Princeton, Harwardu, MIT i paru innych. Ostatnio na uniwersytecie w stanie Virginia
(nie pamietam dokladnie ktorym, ale chyba w Charlotesville) profesor od fizyki
wymyslil program do "analizy komparatywnej" prac z fizyki. Wyszlo ze cos
60% prac bylo w zasadniczy sposob identyczne. Iles-tam osob wywalili, a
ilus-tam odebrano tytuly ukonczenia uczelni. I to wszystko mimo tego ze obowiazuje
na owej uczelni "ethics code" na mocy ktorego studenci zobowiazuja
sie do uczciwosci.  Patrz:

http://www.wired.com/news/school/0,1383,43561,00.html

Rzeczywiscie, studenci podpisuja zobowiazanie ze nie beda sciagac.
Zobowiazanie oddaja razem z praca egzaminacyjna. Praca bez owego
zobowiazania nie jest oceniana. Na dodatek, na poczatku kazdego kursu
daje sie studentom "syllabus" gdzie jest stzreszczenie kursu, ale i na dodatek
wszystkie aspekty prawne z owym kursem zwiazane, np. powiadomienie
ze nie mozna sciagac, szczegolowa definicja co to znaczy "samodzielnie",
co to znaczy "identyczny" itd. Osoby ostrozne zadaja aby syllabusy byly
sprawdzone przez prawnika uniwersyteckiego. Z syllabusem nie ma zartow:

materialy ktore uznaja za przydatne, za wyjatkiem komputerow". Jeden ze
studentow przyniosl radio CB, a jak go wyrzucilem to zaskarzyl uczelnie
ze radio CB mogl przyniesc zgodnie z syllabusem, albowiem bylo ono "przydatne".

Profesor moze miec klopoty jezeli w jakis sposob nie zapobiegl sciaganiu, albo
wiedzial o sciaganiu i nie zareagowal w zaden spsob. Takie skargi zdarzaja sie
dosyc czesto.

A.L.


  Co mam robic? - wiecej info...

Generalnie postawilem sobie za cel tytul mgr inz. informatyki.



... to się cieszy - mam podobne postanowienie ;-P

Teraz tylko co zrobic aby go zdobyc?
Dowiedzialem sie ze na Eletronike - kierunek informatyka



... zarżniesz się tam ...

19 - jest to minimalna liczba punktow.
Na IZ minimalnie jest 20.
Obiektywnie patrzac na jedno i drugie szans nie ma. Poniewaz calkowitym
maksimum jest dla mnie to 19 punktow i cudem by bylo gdybym mial wiecej.
A wiec myslalem o jakis prostych studiach na przetrzymanie po ktorych
moglbym zrobic jakies uzupelnijace studia informatyczne czy cos w tym
rodzaju (moze przeniesc sie na cos innego?).



Heh - możesz iść na Eletryczny - tam jest kieunek Systemy komputerowe
(dostać się na wydział to nie jest problem ...).
Jest to świetna odskocznia - pierwszy semestr to totalna
plaża - Analiza, Algebra Podstawy Inżynierii Materiałowej i trzy 'humany' - można
się skupić na matmie i przenieść potem na innny wydział ...
II semest to totalne przeciwieństwo- zaczyna się ostra nauka ...
III - IV to porażka - można ocipieć.
Podobno potem już jest łatwiej ...

Czy warto isc na PPT? Jesli tak to co wybrac?
Ciezko tam jest?



Heh - kolega jest na biomedyce - podobno fajnie (ale nie jest
wcale plażowo - chemia, biologia itp.)
Jest jeden plus (dla faceta hetero ...) - większość to dziewczyny ;-| |

A co powiecie o informatyce na uniwerku?



Matma, matma, matma ...
W chwilach wolnych matma.

Jakt to sie ma do IZ?
Wyzszey poziom?



Heh ....

Lepsze perpektywy pracy?



Moim zdaniem liczy się to, co masz 'pod sufitem' - papier i tak
wszystkiego nie załawi ...

Ja (obecnie) jestem na elektrycznym (W5) i dodatkowo zaocznie
studium informatyczne (w weekendy ...).
Miałem zamiar się przenieść na IZ - ale spodobał mi się obecny  wydział.

Ucz się teraz do matury; spróbuj powazelinować nauczycielowi, który
może Ci podnieść ocenę (np. z j. obcego, fizyki, matematyki ...).
Zdawaj matmę na maturze (jak idziesz na PWR), lub idź na egzamin ...

powodzenia (sam nie tak dawno miałem podobne dylematy -  ja to jeszcze miałem
ciekawiej, bo powtarzałem maturkę ...)


  Co sądzicie INŻYNIERII CHEMICZNEJ I PROCESOWEJ?
Witam !

Inżynieria Chemiczna i Procesowa to projektowanie i obsluga procesow
produkcyjnych. Celem inzynierii procesowej jest opracowanie opisu
matematycznego procesow tak aby jego wynik i przebieg mozna bylo przewidywac
w dowolnej skali bez koniecznosci prowadzenia kosztownych badan w skali
technicznej czy poltechnicznej. Inzynieria procesowa jest podzielona na trzy
dzialy:
*procesy dynamiczne - zachodzace pod dzialaniem sily (ciezkosci, cisnienia,
odsrodkowej);
*operacje cieplne - zachodzace pod wplywem roznicy temperatur jako sily
napedowej;
*operacje dyfuzyjne - zachodzace pod wplywem roznicy stezen jako sily
napedowe.

Sam osobiscie studiuje na tym kierunku. Jestem po Technikum Chemicznym
(analiza chemiczna) i tez sie zastanawialem czy nie isc na chemie:) Dzis nie
zaluje tej decyzji ze jestem na Inzynierii. Chemia jest ciekawa nie
zaprzeczam ale co po studiach... bez obrazy ale chyba jedynie jako
nauczyciel w szkole bo coz innego pozostaje ;( Po Inzynierii Chemicznej i
Procesowej sa znacznie lepsze perspektywy a jezeli jeszcze kumasz nieco
informy to zyc nie umierac. Po pierwsze mozna sie niezle dorobic na
wszelkiego rodzaju projektach. Co tu się oszukiwac przemysl w Polsce jest w
oplakanym stanie, przestarzale technologie i my to mozemy zmienic,
projektujac nowe rozwiazania. Dla szczesliwcow jest tez mnostwo pracy na
zachodzie ale trzeba miec leb jak sklep, Inzynieria Chemiczna i Procesowa
daje tez mozliwosci pracy nawet w Intelu ! tak, tak przy projektowaniu
nowych technologii. Konczac te rozwazania chce Ci jedynie przedstawic za i
przeciw a ostateczna decyzja i tak bedzie nalezec do Ciebie. Jezeli jestes
dobry z matmy i fizyki i ciekawia Cie zagadnienia z Inzynierii to tu bedzie
dla Ciebie raj, przy zdolnosciach i odrobinie szczescia naprawde Twoj trud
odplaci sie w przyszlym zyciu.
A na chemii bedziesz harowal i w zasadzie nic z tego nie bedzie w przyszlym
zyciu. Chyba ze masz jakies znajomosci, albo naprawde gdzies dobrze trafisz.
Ale daje Ci 85%, ze po chemii nie bedziesz pracowal w swoim kierunku.

P.S.

Jeszcze jedno, koles filips napsal "Zalezy kolego, co cie inetersuje. Jesli
chemia - to idz na chemiczny,
jesli inzynieria to na IChIP." Kierujac sie takim tekstem - idz co Cie
interesuje, to nie wdzisiejszych czasach (no chyba ze masz bogatego tatusia
i siec bankow i tak na Ciebie czeka w spadku czy masz studia czy nie) w
dzisiejszych czasach IDZ SKAD BEDZIESZ MIAL PIENIADZE.

Pozdrawiam
Wasiuk